Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Emigracja zarobkowa do Rosji – sposób
Czerwiec 30, 2009, 8:56 pm
Filed under: Doradztwo, polityka, Uncategorized | Tagi: , ,

Emigracja zarobkowa do Rosji – sposób

 

Publikacja The Russia of Voice

Rosja ma najlepsze warunki dla pracujących obcokrajowców

 Najbogatsi pracujący obcokrajowcy mieszkają w Rosji, Chinach i Hongkongu. Według badania brytyjskiego banku HSBC, prawie połowa pracujących w Rosji obcokrajowców zarabia ponad 200 000 dolarów rocznie, a 30% zarabia ponad 250 000 dolarów. W Hongkongu, Japonii, Szwajcarii i Indiach ich liczba wynosi 25-27%. Najgorszymi krajami pod względem pracy dla obcokrajowców są Australia i Belgia: 60% zarabia tam mniej niż 100 tysięcy dolarów rocznie. Prawie wszyscy obcokrajowcy, którzy wzięli udział w badaniu podkreślili, że ich dochód i inwestycje są w Rosji wyższe, niż w kraju ojczystym.

 

29.06.2009
Link

UMOWA między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o warunkach podróży obywateli Rzeczypospolitej Polskiej i obywateli Federacji Rosyjskiej z 1992r.

CZY POLACY MAJĄ SZANSĘ GODNEJ PRACY W ROSJI

Formalności z zdobyciem wizy uprawniajacej do pracy jest w miarę prosta.

Link www.moskwa.trade.gov.pl/pl/download/file/f,698

Procedura i dokumenty

Warunki pracy

GAZETA PRAWNA

 

Umowa o pracę

Umowa pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem powinna mieć formę pisemną. Dopuszcza się rozpoczęcie pracy po zawarciu umowy ustnej, jednak jej pisemna forma powinna być zawarta nie później niż 3 dni od rozpoczęcia pracy. Umowa powinna zwierać informację o miejscu pracy i dacie jej rozpoczęcia, a także opis stanowiska pracy, obowiązków i praw, wynagrodzenia oraz rodzaju ubezpieczenia społecznego.

Prawo wyróżnia dwa rodzaje umów: na czas nieokreślony i na czas określony, który nie może jednak przekroczyć 5 lat. Umowy zawierane na czas określony powinny w większości przypadków prowadzić do ponownego zawarcia umowy, ale tym razem na czas nieokreślony.

Czas pracy

Ustawowy czas pracy to 40 godzin tygodniowo. Prawo dopuszcza jednak przypadki, w których można pracować dłużej lub krócej. Istnieje kilka grup zawodowych, które mają skrócony czas pracy – chodzi zwłaszcza o osoby pracujące w ciężkich i niebezpiecznych warunkach. Mniej pracują też osoby niepełnoletnie i niepełnosprawni. Krótsza dniówka przysługuje osobom pracującym w nocy – o jedną godzinę i pracującym w systemie zmianowym.

Prawo dopuszcza nadgodziny. Ich ilość nie powinna jednak przekroczyć 4 godzin dziennie i 120 godzin rocznie.

Dni wolne

W Rosji jest dziesięć oficjalnych świąt państwowych, które są dniami wolnymi od pracy. Ponadto pracownikowi przysługują minimum 24 dni urlopu.

Płace

Ustawodawstwo rosyjskie określa minimalną płacę. W maju 2006 roku Duma Państwowa zdecydowała, że minimalna stawka jaką może otrzymać pracownik to 1100 rubli, czyli około 112 złotych lub 30,5 euro. To bardzo mało jak na standardy europejskie. Trzeba jednak pamiętać, że jeszcze w roku 2000 minimalna płaca wynosiła w Rosji 132 ruble. Władze czynią przymiarki, aby podnieść tą stawkę do 2000 rubli.

Płaca minimalna w powyższej wysokości stosowana jest dla regulowania wysokości pensji pracowniczej, określenia wysokości płac przy czasowej niezdolności do pracy oraz przy wyliczaniu strat wynikłych przy chorobach zawodowych lub innej utraty zdrowia wynikłej w związku z wykonywaniem zadań pracowniczych. W innych przypadkach stosowana jest druga oficjalna stawka, która od lat wynosi 100 rubli.

Średnie miesięczne wynagrodzenie osiągnęło w 2006 roku poziom 460 dolarów. Od 1999 roku zwiększając się wielokrotnie z poziomu 62 dolarów miesięcznie.

Powyższe dane w dobry sposób obrazują sytuację w dzisiejszej Rosji, gdzie rozpiętość zarobków i zamożności jest olbrzymia. Jednocześnie bowiem specjaliści pracujący w Moskwie i kliku największych miastach zarabiają olbrzymie pieniądze, nawet jak na standardy zachodnioeuropejskie. Miesięczna stawka wysokości kilkunastu tysięcy euro nie jest w Moskwie niczym wyjątkowym, a finansiści zarabiają często lepiej niż w Londynie lub Nowym Yorku.

Stale rozwijająca się gospodarka potrzebuje specjalistów, których nie jest w stanie dostarczyć rynek pracy. Ten niedobór powoduje, że poziom płac wciąż rośnie, zwłaszcza w firmach z kapitałem zagranicznym.

Najlepiej zarabiają specjaliści zajmujący się finansami. Przeciętne wynagrodzenie dyrektora finansowego w 2004 roku wyniosło 5470 dolarów w zagranicznej firmie i 3067 dolarów w firmie rodzimej. Analityk finansowy zarabiał w tym samym czasie średnio 2041 i 1589 dolarów miesięcznie. Mniej zarabiają specjaliści marketingu. Dyrektor mógł w 2004 roku liczyć na 4119 dolarów w firmie z kapitałem zagranicznym i 2640 dolarów w firmie krajowej. Analityk rynku zarabiał od 1000 do 1500 dolarów.

Płace są zróżnicowane regionalnie. W niektórych regionach osiągają zaledwie 20 proc. zarobków stołecznych. W ostatnim czasie inne duże miasta gonią jednak Moskwę. Zarobki mieszkańców Petersburga wzrosły w ciągu roku z 75 proc. zarobków moskiewskich aż do 90 proc. We Władywostoku wzrost był jeszcze bardziej spektakularny – z 55 do 73 proc.

Dla kogo praca?

Rynek pracy jest atrakcyjny głównie dla specjalistów. Swoje przedstawicielstwa otwiera tutaj mnóstwo firm z Polski i Zachodniej Europy. Od zera budowane są fabryki i inne zakłady produkcyjne. Trwający od lat boom gospodarczy i bardzo wysokie ceny paliw sprawiają, że Moskwa stała się jednym z głównych światowych centrów finansowych. Dzięki temu kraj ten nieustannie potrzebuje kadry zarządzającej, menedżerów, specjalistów z dziedziny finansów, marketingu, nieruchomości, IT czy sprzedaży.

Konkurencja jest jednak duża. Atrakcyjność rynku i duże zarobki powodują, że do Moskwy i nie tylko ściągają specjaliści z Europy Zachodniej i USA. Polscy fachowcy mają jednak tę przewagę nad rosyjskimi, że wcześniej poznali metody funkcjonowania globalnej gospodarki i zdobyli doświadczenie pracując w wielkich koncernach. Polak różni się też od przybyszów z Zachodu – nasza przewaga to odporność na biurokrację i podobna mentalność.

Szczególnie duże szanse mają specjaliści tych dziedzin, które rozwijają się w Rosji od podstaw. Jest tak w przypadku wielkich sieci handlowych czy operatorów telefonii komórkowej. Pracę znajdą też specjaliści działający w branży deweloperskiej – to z powodu boomu budowlanego. Trudniej przebić się w branży surowców energetycznych. Gaz i ropa to tradycyjna domena wielkich, kontrolowanych przez państwo koncernów, posiadających swe liczne kadry.

Dobrym sposobem na start na tamtejszym rynku pracy jest praca w rosyjskim przedstawicielstwie polskiej firmy. Nasi przedsiębiorcy korzystając z koniunktury inwestują tutaj coraz większe pieniądze, otwierają przedstawicielstwa, sieci handlowe i zakłady produkcyjne.
 

Wniosek o wydanie pozwolenia składa się w odpowiednim terytorialnym organie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wszystkie dokumenty powinny być przetłumaczone na język rosyjski i notarialnie potwierdzone (np. dyplom poświadczający kwalifikacje zawodowe). Wszystkie dokumenty przygotowywane poza granicami Rosji powinny być legalizowane w odpowiednich placówkach dyplomatycznych lub wydziałach konsularnych Rosji, jeśli nie zostały przyjęte inne zasady w umowach dwustronnych.

Termin rozpatrzenia wniosku to maksymalnie 30 dni. Kolejnych 10 dni urząd ma na poinformowanie o swej decyzji.

A więc procedura zatrudniania obcokrajowca wymaga następujących dokumentów i ma następujący przebieg:

  • dokumenty konieczne do wydania zgody na pracę dla każdego pracownika zagranicznego,
  • wniosek o wydanie zaproszenia w celu realizacji pracy – zgłoszenie,
  • pozytywna decyzja organu państwowej służby ds. zatrudnienia o celowości zaproszenia i zatrudnienia pracowników zagranicznych na terytorium Rosji,
  • kopia zaświadczenia o wpisie osoby prawnej do Jednolitego Państwowego Rejestru Osób Prawnych, ewentualnie kopia dokumentu potwierdzającego dane oraz miejsce rejestracji indywidualnego przedsiębiorcy,
  • kopia zaświadczenia o rejestracji w urzędzie podatkowym,
  • projekt umowy o pracę,
  • dokument potwierdzający opłatę skarbową za wydanie zgody.

W dalszej kolejności należy poinformować organ podatkowy zgodny z miejscem rejestracji podatkowej pracodawcy o zatrudnieniu pracownika z zagranicy.

Dodatkowe obowiązki:

  • pracodawca ma obowiązek przedłożyć zaświadczenia lekarskie o zdrowiu pracownika zagranicznego (m.in. o badaniach na obecność HIV), w tym również o uzależnieniu od środków narkotycznych i psychotropowych; brak takich zaświadczeń jest podstawą do odmowy wydania pozwolenia na pracę;
  • pracodawca jest zobowiązany jeszcze przed rozpoczęciem przez obywatela zagranicznego pracy udostępnić mu do podpisu zgodę na zatrudnienie.

Cały proces zatrudniania pracownika z zagranicy jest skomplikowany i długotrwały. Może trwać nawet 1,5 miesiąca. Wymaga pewnych nakładów finansowych i częstych wizyt w urzędach. Na rynku istnieją wyspecjalizowane firmy, które pomagają pracodawcom przebrnąć przez wszystkie procedury.

 Link Gazeta Prawna

Reklamy


Qatargas Operating Company dywersyfikacyjnym fortelem na GAZPROM
Czerwiec 30, 2009, 5:01 pm
Filed under: gaz, gazowy OPEC, Gazprom, LNG, polityka, Polityka energetyczna | Tagi: ,

Qatargas Operating Company dywersyfikacyjnym fortelem na GAZPROM

Informacje o podmiocie ;

Qatargas operacyjny Company Limited  która jest zbawieniem dla polskiej dywersyfikacji gazu zimenego poprzez dostawy LNG z KATARU

SUCHY TEKST KOMUNIKATU

Raport bieżący 78/2009
Zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa S.A. („PGNiG”) informuje, że w dniu 29czerwca 2009 roku zawarta została umowa Sales and Purchase Agreement  („Umowa”) na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG)  pomiędzy PGNiG a Qatargas Operating Company Ltd. („Qatargas”)
z siedzibą w Doha, Katar. Umowa dotyczy zasad, w oparciu o które będą realizowane długoterminowe dostawy LNG do Polski. PGNiG i Qatargas ustaliły, iż dostawy LNG będą realizowane od 2014 roku przez okres 20 lat w
wysokości ok. 1 mln ton LNG rocznie (ok. 1,5 mld m3). Dostawy będą realizowane na zasadzie Ex-Ship. Punktem dostaw będzie terminal LNG w Świnoujściu. PGNiG otrzymało od Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM SA i spółki Polskie LNG sp. z o.o. zapewnienie o terminowym
oddaniu do eksploatacji terminala LNG. Wartość Umowy uzależniona jest od cen notowań ropy naftowej na rynkach światowych. Szacunkowa
średnioroczna wartość kontraktu przy obecnych cenach ropy naftowej wynosi ok. 550 mln USD (ok.1,8 mld PLN).

KOMENTARZE

Nie martwmy się – to tylko gra wstępna. Pan premier Tusk już od listopada zapowiadał kontrakt z Katarem (choć zafrasowany przyznawał, ze drogi ten gaz…). Powtarzał minister Grad, w kwietniu… i jest. Pan każe – sługa musi. Co prawda nie kontrakt, ale wstępna, nie wiążąca umowa, ale kto tam się wyzna… Dodatkowo dziennikarskie śledztwo redaktora Kublika ujawnia, że: „umowa PGNiG z Qatargas nie jest przy tym wiążącą i określa tylko kilka ogólnych założeń ewentualnego kontraktu.

Do kiedy jest ważne to ramowe porozumienie? – PGNiG milczy. Koncern nie chciał też odpowiedzieć, czy są jakiekolwiek ustalenia co do ceny gazu z Kataru.” Czyli może nie do końca wszystko będzie tak źle. To tylko gra z przemożną polską potrzebą poczucia bezpieczeństwa, i choć „bezpieczeństwo zawsze kosztuje” – może uda się trochę taniej je zaspokoić.

Rząd i PGNiG wciąż utrzymują otwarte możliwości importu gazu tak przez gazoport, jak i z połączenia rurociągowego ze złożami norweskimi. Jest to stan, który świadczy o braku realistycznego podejścia. Coś trzeba wybrać, gdyż obie opcje naraz nie są realne.



Wyprzedaż aktywów Orlenu na spłatę zadłużenia
Czerwiec 30, 2009, 4:16 pm
Filed under: Rafineria | Tagi: ,

Wyprzedaż aktywów Orlenu na spłatę zadłużenia

Jacek Krawiec potwierdził również, że spółka wybrała już doradcę do sprzedaży Anwilu. –
Zdaniem Sławomira Jędrzejczyka, wiceprezesa PKN Orlen ds. finansowych, oferty sprzedaży Anwilu mogą zostać wysłane na przełomie sierpnia i września.

Oficjalne zainteresowanie przejęciem od Orlenu ponad 84 proc. udziałów w Anwilu wyraża od dłuższego czasu Polskie Konsorcjum Chemiczne, spółka utworzona przez Ciech (50 proc. udziałów) oraz ZAK i Azoty Tarnów (po 25 proc. udziałów).

Jakiś czas temu Sławomir Jędrzejczyk mówił nam, że środki pozyskane ze sprzedaży udziałów w Anwilu i Polkomtelu grupa Orlen przeznaczy w pierwszej kolejności na zmniejszenie poziomu zadłużenia.

WNP

Orlen przekroczył uzgodniony z bankami wskaźnik zadłużenia do zysku EBITDA i musiał przesunąć ponad 9 mld zł zobowiązań długoterminowych do kategorii krótkoterminowych.

Na początku marca rząd Litwy sprzeda Orlenowi pozostałe 10 proc. akcji rafinerii w Możejkach – zapowiedział premier Litwy Andrius Kubilius. Zgodnie z umową z 2006 r. Wilno dostanie za nie od Orlenu 284 mln dol. Prezes Krawiec potwierdził to wczoraj, ale jednocześnie mówił, że transakcja może się przeciągnąć na drugą połowę roku.

GW

Wśród polskich spółek liderem pod względem zadłużenia został Orlen. Wyniosło ona niemal 30 miliardów zł – wynika z zestawienia sporządzonego przez Money.pl. W analizie uwzględniono dwa wskaźniki – wskaźnik poziomu zadłużenia i wskaźnik zadłużenia długoterminowego.



Rosja wobec zmian klimatycznych a protokół z Kioto
Czerwiec 25, 2009, 8:07 pm
Filed under: ekologia, Polityka energetyczna, REosja | Tagi: , ,

Rosja wobec zmian klimatycznych a protokół z Kioto

18-ego  czerwca Dmitrij Miedwiediew odniósł się do rosyjskiej polityki w kwestii zmian klimatycznych. Zapowiedział gotowość Rosji do reduk­cji emisji gazów cieplarnianych do roku 2020 o 10–15%. Taka dekla­racja w praktyce oznacza wzrost emisji w porównaniu z bieżącą sytu­acją (punktem odniesienia, w stosunku do którego redukcje są liczone, jest rok 1990). Moskwa nie uważa zmian klimatycznych za prioryteto­wy problem i traktuje udział w międzynarodowej współpracy w walce z globalnym ociepleniem jako narzędzie do osiągnięcia innych celów w polityce zagranicznej.

 
Można oczekiwać, iż w trwających negocjacjach nad nowym porozumieniem, które po 2012 roku zastąpi protokół z Kioto, Moskwa będzie domagała się ulgowego traktowania. Z rosyjskiego punktu widzenia globalne ocieplenie ma również pozytywne strony (np. ułatwi dostęp do surowców naturalnych na północny Rosji)
 
Ośrodek Studiów Wschodnich   NUMER 2 3 ( 9 8 ) , 2 4 . 0 6 . 2 0 0 9
 
Europarlament namawia Rosję
 
Dziewięcioosobowa delegacja posłów z komisji tymczasowej w sprawie Zmian Klimatu prowadziła w Moskwie od 27 do 29 października rozmowy z rosyjskimi deputowanymi, członkami rządu i rosyjskich organizacji pozarządowych. Delegacja miała określić postawy rosyjskich władz wobec ewentualnego następcy protokołu z Kioto. „Chcielibyśmy, aby Rosja ponownie odegrała aktywną rolę, by została liderem w negocjacjach”, mówił słoweński poseł do Parlamentu Europejskiego Romana Jordan Cizelj z grupy EPP-ED.
 
Vittorio Prodi, szef delegacji i wice-przewodniczący komisji klimatycznej powiedział, iż w interesie Rosji leży „kontynuowanie dostaw paliw kopalnych, najlepiej z jak najwyższą marżą. Z drugiej strony ograniczenie globalnego ocieplenia jest również w jej interesie.”
PARLAMENT EUROPEJSKI
 
Z perspektywy Rosji
 
Protokółz Kioto zobowiązuje kraje, które go podpisały, do redukcji emisji gazów cieplarnianych w latach 2008.2012 r. o 5,2% w stosunku do poziomu z roku 1990. Oznacza to,że podpisując Protokół, Rosja prawdopodobnie nie ma nic do stracenia, a może wiele zyskać. W obecnej sytuacji bowiem, po latach zaburzeńw gospodarce, poziom emisji gazów cieplarnianych do atmosfery w Rosji jest znacznie niższy niżw roku 1990, za czasów Związku Radzieckiego. Tym sposobem Rosjanie mogliby odsprzedawaćnadwyżki redukcji zanieczyszczeńinnym krajom, które w swoich limitach zmieścićsięnie mogą. Kanada, Japonia i kilka państw członkowskich Unii Europejskiej jużteraz wykazujązainteresowanie zakupem dodatkowych kwot,żeby móc, bezłamania postanowieńpaktu, przekraczaćswoje własne limity.
Rosja słynie z ogromnie nieudolnego zużycia energii, znacznie wyższego niżw większości innych krajówświata. Istniejąwięc przesłanki,że wraz z szybkim rozwojem kraju, zwiększy sięrównieżpoziom wydajności energetycznej, a co za tym idzie, wzrośnie przychód ze sprzedaży nadwyżek redukcji zanieczyszczeń. Wydawałoby sięwięc,że podpisanie Protokołu z Kioto nie niesie ze sobą żadnych minusów, a same plusy.
Rzeczywistośćnie jest jednak ażtak .zielona.. Z drugiej strony, to, co na krótkąmetęwydaje siędochodowe, w dłuższej perspektywie może przynieśćznaczne straty. Rosja jest jednym z największych eksporterów ropy naftowej spoza rejonu Zatoki Perskiej. Podpisanie protokołu i w konsekwencji zmniejszenie zależności wielu gospodarek świata od energii uzyskiwanej z paliw kopalnych może w efekcie oznaczaćdla niej utratęogromnego rynku zbytu. Dla gospodarki Rosji i jej wzrostu konsekwencje takiego biegu spraw mogłyby okazaćsiędruzgocące. Według niektórych, przy obecnym wzroście gospodarczym na poziomie 5-5,5% istnieje realna możliwość,że zapasy kwot wkrótce uległyby wyczerpaniu i jużw roku 2010 sama Rosja musiałaby wydawaćfortunęna zakup limitów. Do tego, w wielu kręgach w kraju istnieje przekonanie,że ocieplenie klimatu Rosji miałoby bardzo dobry wpływ na jej rolnictwo oraz pomogłoby zmniejszyćzużycie energii.
Maciej Urbanek CIRE
 
 
PODSUMOWANIE
 
Czas pokaże, kto uzyskał więcej podczas tego targowania z Rosją czy WTO , czy sygnatariusze protokółu z Kioto


Kreatywna rachunkowość w stylu ENRONu w PKN Orlen
Czerwiec 24, 2009, 8:59 pm
Filed under: Paliwa, Ropa naftowa | Tagi: ,

Kreatywna rachunkowość w stylu ENRONu w PKN Orlen

 

PKN Orlen dokonał przeszacowania wartości kredytów dolarowych zaciągniętych na sfinansowanie inwestycji kapitałowej w Możejkina kwotę -652 mln zł oraz kredytów zaciągniętych bezpośrednio przez rafinerię Możejki na kwotę-488 mln zł,„ukrywając” tym samym w bilansie straty na przeszacowaniu kredytów walutowych w kwocieokoło -1 140 mln zł.


Dodatkowo PKN Orlen rozliczył stratę na otwartych instrumentach zabezpieczających w kwocie -72,5 mln zł, również przez strone pasywową swojego bilansu .

Łącznie obniżenia wartości majatku finansowego Spółki PKN Orlen ujęte w dokonanej korekcie pasywów Spółki są rzędu -1 212,5 mln zł.

Jak wiemy, zaksiegowana strata w bilansie Koncernu Orlen po 2008 roku jest rzędu ca 3 mld zł.
 
Gdyby spółka PKN stosowała te same zasady rachunkowości co Grupa LOTOS SA( a Grupa Lotos także jest notowana na GPW w Warszawie )to powyższa korekta kosztów finansowych powiększyłaby stratę netto PKN Orlenw I kwartale 2009 roku niemal dwukrotnie do poziomu -2 073,8 mln zł(z uwzględnieniem tarczy podatkowej), co oznaczałobyspadek wyniku netto PKN o 422,2%w porównaniu do I kwartału 2008 roku i
spowodowałoby znaczące odchylenie od konsensusu rynkowego.
Widomość z netu bilans2009-06-04 18:45:08 | 77.254.228.* | criss
Pytanie :KOMU TAKIE METODY MAJĄ SŁUŻYĆ ???
Ale właśnie w tej negatywnie przywołanej kreatywności sprawozdań finansowych PKN po  I kw 2009 roku ” znajduje uzasadnienie dla planowanych znienacka zmian w Statucie Orlenu na najbliższym WZA, zwołanym na 30 czerwca

Chodzi chyba po prostu o formalne na przyszłość” zakneblowanie ust ” róznym prywatnym, instytucjonalnym inwestorom, akcjonariuszom PKN , gdy za rok na kolejnym WZA PKN dojdzie do omawiania raportów rocznych PKN po 2009 roku. Wtedy cała prawda wyjdzie na jaw….

Nie sądziłem nigdy , że dożyje takich manipulacyjnych czasów w Orlenie.
A gdzie się podziewaja owe słynne zasady ” corporate governance ” i tezy o wzorowym przestrzeganiu przejrzystości informacyjnej Koncernu ??
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Strzelecki
c. CFO PKN Orlen SA
Opublikowany na Blogu Andrzeja Szczęśniaka  dzisiaj
 
Już wcześniej obserwowałem nieco zawyżone plany   PKN Orlen  na lata 2009 – 2013
Link post na S24
 
Orlen oszukiwał w bilansie za 2008 – donos Olechnowicza z LOTOSU
Zdaniem tygodnika prezes Olechnowicz wysłał list 22 maja. Jego kopie otrzymali też premier Tusk oraz wicepremier Pawlak. Olechnowicz opierając się na analizie firmy doradczej FinCo Group informuje, że Orlen i Lotos stosują różne metody rachunkowości. Obie są zgodne z międzynarodowym standardami, ale „orlenowska” zaniżyła stratę płockiej firmy o miliard złotych.
 
Link  post na S24

 Zaczeła się rozgrywka



PGNiG przebiło 3x Gudzowatego w gazociągu Szczecin- Bernau
Czerwiec 19, 2009, 10:32 am
Filed under: gaz, Gazprom, Paliwa, Polityka energetyczna, rurociągi

Pilne połączenie do niemieckich gazociągów to łącznik Börnicke – Police. To faktycznie inna nazwa projektu gazociągu Bernau – Szczecin, który przed laty promował Aleksander Gudzowaty. A „gazowy węzeł” w Baumgarten jest kontrolowany przez Gazprom – o czym autorzy raportu nie piszą.
 

Koszty budowy rury ze Szczecina do Börnicke w „Polska 2030” oszacowano na 1,6-1,9 mld zł, a budowę rury z Polski przez Czechy do Austrii – na 1,7-2 mld zł. Te wyliczenia zaskakują. PGNiG od czterech lat omawia z niemiecką firmą VNG budowę gazociągu spod Szczecina do Börnicke i ocenia, że taka inwestycja pochłonie do 150 mln euro, czyli nie więcej niż 600 mln zł. Skąd się wziął rachunek trzy razy wyższy? Skąd się wzięły koszty budowy transgranicznej rury do Austrii, skoro nawet nie ma studium opłacalności takiej rury?

Nie posiadamy szacunków takiej inwestycji – potwierdza Małgorzata Polkowska, rzecznik państwowej firmy Gaz-System zarządzającej krajową siecią gazociągów.

Gaz-System nie ma też informacji o kosztach układania gazociągów na Mazurach, które promują autorzy „Polska 2030”. Ułożenie rur wraz z kosztami gazyfikacji Podlasia w raporcie oszacowano na 2,5-5 mld zł.

Wszystkie kalkulacje kosztów pochodzą z informacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa – poinformował nas Jakub Michałowski z rządowego zespołu doradców.

Biuro prasowe PGNiG nie skomentowało udziału firmy w przygotowaniu raportu.

http://www.wyborcza.pl
 

GUDZOWATY WZNAWIA ROZMOWY O GAZOCAGU

Pozwolenie na budowę jest, nie ma tylko zamówień na gaz. Myślę, że obecne kierownictwo PGNiG będzie bardziej przychylne pomysłowi – powiedział nam Aleksander Gudzowaty. Budowa gazociągu Bernau – Szczecin połączyłaby polskie sieci gazowe z systemem europejskim. Tą drogą do Polski mógłby trafic gaz norweski lub brytyjski. Koszt budowy 28-kilometrowego odcinak do granicy to ok. 100 mln zł. Gazociąg miałby przepustowość ok. 5 mld sześc. rocznie. Zdaniem Gudzowatego budowa tego połączenia to krok w kierunku dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. Szczególnie ważne jest to w takich momentach jak teraz. Spór Gazpromu z Ukrainą sprawia, że zagrożone są dostawy rosyjskiego gazu do Polski.

Henryk Sadowski, Dziennik „Polska”. 

 TROCHE Z HISTORII

Cierpliwość wyczerpana – rosyjski dominujacy dostawca gazu górą
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niemiecki koncern gazowy już dwa lata temu wypowiedział umowę Bartimpeksowi, ale strony postanowiły zachować to w tajemnicy. Dziś przedstawiciele E.ON Ruhrgas potwierdzają te informacje.
— Podjęliśmy taką decyzję, kiedy po latach negocjacji PGNiG poinformowało nas, że nie jest zainteresowane odbiorem gazu z Bernau-Szczecin — mówi Paul Wolters, dyrektor E.ON Ruhrgas w Polsce.
Tymczasem PGNiG jest głównym odbiorcą hurtowym gazu w kraju. Bez współpracy z nim E.ON Ruhrgas i Bartimpex nie miałyby komu sprzedać paliwa z Bernau-Szczecin (2,5-5 mld m sześc. rocznie). Co gorsza, w 2006 r. Urząd Regulacji Energetyki cofnął E.ON Ruhrgas koncesję na obrót gazem z zagranicą. Regulator decyzję uzasadnił tym, że firma jej nie wykorzystuje.
Niemiecki potentat gazowy ma teraz inne priorytety. Jest udziałowcem spółki Nord Stream (24,5 proc.), która ma budować gazociąg północny przez Bałtyk, którym rosyjski Gazprom (51 proc. udziałów w Nord Stream) chce tłoczyć gaz do Europy Zachodniej z pominięciem Polski. E.ON Ruhrgas jest też udziałowcem gazociągu OPAL, który buduje Wingas, spółka niemieckiego koncernu BASF, mającego 24,5-procentowy udział w spółce Nord Stream, i Gazpromu.
— Po stronie niemieckiej w znacznej mierze jego trasa pokrywa się z niedokończoną trasą Bernau — Szczecin — dodaje Paul Wolters.
 

KONKLUZJA

Cena inwestycji wg. Gudzowatego 100 mln zł

Cena inwestycji wg. 1,6 – 1,9 mld zł

Nie wyszło za SLD, to uda się za PiS lub PO ? Aleksander Gudzowaty namawia państwowy Gaz-System do budowy gazociągu Bernau-Szczecin. A Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo działa tak, jakby sprzyjało tej inwestycji.



Wymierające stacje paliw – kryzys czy działanie monopolistów
Czerwiec 19, 2009, 9:08 am
Filed under: Paliwa

Wymierające stacje paliw – kryzys czy działanie monopolistów

Zamykane są stacje niedochodowe, niekorzystnie zlokalizowane, ale również te niespełniające wymogów ochrony środowiska ( 200 stacji)– czytamy w „GP”. Według dziennika w 2013 roku problemy ze spełnieniem wymogów ekologicznych będzie miało 25 proc. stacji. W Polsce działa 6753 stacji paliw.    Gazeta Prawna/WNP

Właścicieli nie stać na remont, bo z małymi obrotami balansują na granicy opłacalności. Gwoździem do trumny mogą być dla nich przepisy dotyczące wymogów technicznych, jakie do końca tego roku muszą wypełnić wszystkie stacje benzynowe w kraju. Chodzi o dwa rozporządzenia ministra gospodarki, które nakładają na właścicieli stacji obowiązek wyposażenia zbiorników w system alarmowy, który będzie sygnalizował ewentualny wyciek, oraz w urządzenie mierzące poziom cieczy. Żeby spełnić te wymogi i zamontować odpowiednie urządzenia, zbiornik na paliwo musi mieć dwie ścianki. Sęk w tym, że w przypadku liczących więcej niż 10-15 lat stacji, zbiorniki mają przeważnie tylko jedną ściankę.
ALL-BIZ/WNP

Banki nie chcą pożyczać

Do prywatnych przedsiębiorców wciąż należy niemal połowa tego rynku w Polsce. Do nich też należało prawie 50 proc. stacji zamkniętych w I kwartale 2009 r. A wkrótce liczba zamykanych stacji niezależnych jeszcze wzrośnie.

– Aby przetrwać na rynku, właściciele stacji powinni inwestować w modernizację placówek, jednak nie stać ich na takie wydatki, a pozyskanie kredytu jest praktycznie nierealne. Banki nie chcą finansować bowiem inwestycji w branży detalicznej sprzedaży paliw – przekonuje Marek Pietrzak.

– To trend, który zaobserwowaliśmy w zeszłym roku. Jednak ze zjawiskiem zamykania stacji na taką skalę jak obecnie mamy do czynienia po raz pierwszy – mówi Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

Zamykane są stacje niedochodowe, niekorzystnie zlokalizowane, ale również te niespełniające wymogów ochrony środowiska.

Stacji ubywa

Z najnowszych danych POPiHN wynika, że przez 15 miesięcy sieć stacji w naszym kraju skurczyła się w sumie o 150 obiektów, zaś tylko w I kwartale 2009 r. zamknięto 116 stacji benzynowych. Jak podaje Andrzej Olechowski, pełnomocnik Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, ubyło także 80 stacji autogazu.

 
Stacje paliw w Polsce