Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Urzędnicza mafia paliwowa do oceny prokuratury

Urzędnicza mafia paliwowa do oceny prokuratury

Jedna z najważniejszych osób polskich finansów, szef wywiadu skarbowego jest formalnie podejrzany o popełnienie przestępstwa – ustalił tvn24.pl. Prokuratura chce postawić zarzuty wiceministrowi Andrzejowi P. w śledztwie dotyczącym nacisków na dyrektora krakowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej. W efekcie krakowski urząd odpuścił Rafinerii Trzebinia 900 milionów złotych podatku akcyzowego w związku z handlem paliwem. Sam minister przyznaje, że wezwanie do prokuratury dostał.

 

Prokuratura jest oszczędna w słowach Na nasze pytania odpowiedziała rzecznik katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek. „Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę interesu publicznego. Udzielenie bliższych informacji na temat tego postępowania z uwagi na dobro prowadzonego postępowania nie jest obecnie możliwe” – napisała do nas prokurator.

Ustaliliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała już postanowienie o przedstawieniu zarzutów Andrzejowi P., który jest Generalnym Inspektorem Kontroli Skarbowej, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i wiceministrem finansów w jednej osobie. Wezwanie dotarło do Ministerstwa Finansów pod koniec ubiegłego tygodnia.Skąd te 900 mln akcyzy?

Już na początku tego śledztwa oskarżyciele zakładali, że w tej sprawie wiceminister przekroczył swoje uprawnienia. Dlaczego? W listopadzie 2008 roku Urząd kończył kontrolę w rafinerii. Przez lata firma sprzedawała tzw. oleje technologiczne na stacje benzynowe jako olej napędowy. Inspektorzy skarbowi z Krakowa wstępnie oszacowali straty Skarbu Państwa z tego tytułu na prawie 900 mln zł. (za oleje technologiczne nie płacono akcyzy). Ale pod sam koniec kontroli urząd niespodziewanie podjął decyzję, że spółka nie musi zapłacić zaległej akcyzy. Śledczy odkryli potem, że  powinna podatek akcyzowy uiścić.      

Mariusz Kamiński w liście do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta

w siedzibie UKS były gotowe trzy, różne wersje wyników kontroli.Wywierającym nielegalne naciski był wiceminister finansów Andrzej P., zaś ich celem była zmiana stanowiska UKS w Krakowie w przedmiocie tzw. domiaru podatku akcyzowego dla Rafinerii i Trzebinia S.A. Wiceminister finansów Andrzej P. miał podjąć się tego rodzaju interwencji mimo tego, że z ustaleń dokonanych w postępowaniu kontrolnym wynikało, iż Rafineria Trzebinia

TVN24

Andrzej P. od dawna budzi zainteresowanie dziennikarzy.

Trzy lata temu „Rzeczpospolita” pisała, że Andrzej P., podobnie jak szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk, pracował w telekomunikacyjnej Erze. I otrzymywał z niej pieniądze nawet po objęciu rządowej posady.
„Okazuje się, że już po objęciu urzędu wiceministra P. otrzymywał wynagrodzenie z Polskiej Telefonii Cyfrowej (właściciel sieci komórkowej Era GSM). Wynikało ono z umowy o zakazie konkurencji. Wcześniej P. zajmował bowiem kierownicze stanowisko w PTC.” – pisała „Rzeczpospolita”.
Co ciekawe, w listopadzie 2008 roku Andrzej P. na łamach „Gazety Wyborczej” skarżył się na agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, że ci zastraszają inspektorów kontroli skarbowej. Tymczasem katowicka prokuratura bada naciski Andrzeja P. z… listopada 2008 roku.

niezalezna.pl

Link http://www.kasastefczyka.pl/fakty_biznes_wydarzenia/98_polska/16218_szef_wywiadu_skarbowego.html

 Z nieoficjalnych informacji wynika, że Andrzej P. miał naciskać na Mariusza Piątkowskiego, szefa krakowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej, aby nie karać Rafinerii Trzebinia za oszustwa podatkowe. Tamtejszy UKS najpierw stwierdził nierzetelność ksiąg podatkowych rafinerii na 900 mln zł, potem już tylko na ok. 200 mln zł, a ostatecznie w grudniu 2008 r. uznał, że nie ma żadnych uchybień. Taka decyzja zapadła po spotkaniu Piątkowskiego w resorcie finansów 26 listopada 2008 r.

Prokuratura chce w związku z tym postawić wiceministrowi zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków. Grozi za to do trzech lat więzienia.

O katowickim śledztwie „Rz” pisała już w sierpniu 2009 r. Ujawniliśmy m.in., że wiceminister P. interesował się sprawą Rafinerii Trzebinia.

– Mieliśmy świadomość, że konieczność zapłaty tak dużych pieniędzy może doprowadzić rafinerię do bankructwa – tłumaczył wtedy „Rz” Andrzej P.

Zawiadomienie w tej sprawie skierował Marek Wełna, szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, prowadzącej śledztwa w sprawie tzw. mafii paliwowej. Według krakowskich śledczych Rafineria Trzebinia to jedno z ważnych ogniw tej mafii. Produkowała oleje techniczne, które miały być wykorzystywane m.in. w procesie wzbogacania węgla. Jednak faktycznie trafiały na stacje benzynowe jako olej napędowy (paliwo), gdyż miały zbliżone do niego parametry. A ze względu na pierwotną klasyfikację produktu jako oleju technicznego rafineria nie odprowadzała należnej akcyzy.

RP

Podsumowanie

Obserwują z prasy i echa z sal sądowych w procesach paliwowych wychodzi na jaw;

  • wady legislacyjne w rozxporzdzeniach Ministra Finansów
  • naciski polityczne i lobbystyczne koncernów paliwoych na resort finansów
  • dysp[ozycyjność upolitycznionej policji skarbowej UKS – od dawna znana
  • naginanie prawa podatkowego w paliwach przez legislację
  • wyroki TK w sprawach podatkowych wskazywały na naruszenie art. 217 Konstytucji

Ostanio trzech prywatnych paliwowców ze Szczecina uniewinniono a generał policji  b.Komendant Wojewódzki z Katowic i inni policjanci dostali wyroki.

Kejow



Prawdziwy problem japońskiej elektrowni Fukushima to odpady, ich ilość składowana

Prawdziwy problem japońskiej elektrowni Fukushima to odpady, ich ilość składowana

Odpady radioaktywne w elektrwni jaadrowej w Japonii

Wyczerpujący materiał o składowanych odpadach będących największym zagrożeniem dla Japonii

 http://www.zerohedge.com/sites/default/files/Containment%20Pools.pdf

Widok basenu z wodą i pretami radioaktywnymi wypalonymi – składowisko na dachu

Podsumowanie z raportu

W opracowaniu nikt nie przewidział z projektantów japońskich i amerykańskich licencjonodawców

  • trzesienia ziemi w skali 9
  • fal 30 stopowych  tsunami
  • wody z basenówgdzie zatopiono radiaktywne pręty

Opracował Tyler Duren

Schemat reaktora

Opis z rysunkiem reaktora

 http://econtent.unm.edu/cgi-bin/showfile.exe?CISOROOT=/nuceng&CISOPTR=33&filename=51.pdf

Podsumowanie

Mówienie o parze wodne radioaktywne to odwracanie uwagi i głownego niebezpieczeństwa składowuska pretów w tys. ton. materiału radioaktywnego.

Bezpieczne przechowywanie odpadów w japońskich elektrowniach jest fikcją i zawiodło.

600.000 szt wypalonych radioaktywnych pretów  jest składowanych na dachu reaktora

NHK podało że temperatura wody w basenie Fukishima   w który składuje się pręty wypalone i wynosi 84 st. C i ciagle jej ubywa.

Kejow

W Polsce rejon  Góry Sobótka  koło Wrocławia promieniowanie wzrosło o 20% mikorsV/h  skali na prostym mierniku na dzień dzisiejszy informacja z netu



Czy polskie górnictwo węglowe może być dochodowe – sytuacja na przykładzie KWK Bogdanka
Marzec 22, 2011, 4:17 am
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, ekologia | Tagi: , ,

Zysk netto Bogdanki w IV kw. ’10 wyniósł 38,13 mln zł

Pełne dane kopalni Bogdanka jako najlepszej

 Onet

Informacja o sytuacji w górnictwie weglowym według Ministerstwa Gospodarki

Plany działań antykryzysowych

Wszystkie spółki nadzorowane przez Ministra Gospodarki wdrażają opracowane przez siebie plany antykryzysowe.

Kompania Węglowa S.A.

Planem antykryzysowym objęto wszystkie obszary działalności spółki. Działania ukierunkowane będą przede wszystkim na utrzymanie płynności finansowej. Najistotniejsze z nich to:

  • ograniczenie wielkości produkcji węgla z 44,8 mln ton do 42,1 mln ton. Stan zapasów węgla na koniec 2009 r. przy prognozowanym spadku sprzedaży wyniesie 4 mln ton,
  • ograniczenie zakresu robót przygotowawczych,
  • redukcję nakładów inwestycyjnych,
  • ograniczenie stanu zatrudnienia na koniec 2009r. (decyzja o wstrzymaniu przyjęć począwszy od 1 kwietnia 2009r.),
  • ograniczenie poziomu kosztów materialnego zabezpieczenia produkcji przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy załóg górniczych,
  • wydłużenie terminu płatności w nowo zawieranych umowach na dostawy i usługi,
  • sprzedaż posiadanego pakietu akcji KGHM SA i PUŁAWY SA w przypadku korzystnych notowań na GPW,
  • zwiększenie finansowania inwestycji z wykorzystaniem leasingu,
  • intensyfikacja działań w celu uzyskania dokapitalizowania.

Zarząd Kompanii Węglowej SA na bieżąco podejmuje działania antykryzysowe, weryfikując miesięczne plany operacyjne do aktualnych uwarunkowań ekonomiczno – finansowych. Odzwierciedleniem tego są comiesięczne zadania operacyjne, w których ograniczono poziom kosztów w odniesieniu do założeń przyjętych w PTE na 2009 r.

Katowicki Holding Węglowy S.A.

Najważniejsze działania antykryzysowe przyjęty przez Spółkę to:

  • ograniczenie liczby przyjęć nowych pracowników przy zachowaniu zaplanowanej wielkości odejść osób posiadających uprawnienia do emerytury, zmniejszenie zatrudnienia administracyjnego w wyniku połączenia 3 kopalń, utrzymanie średniej płacy na poziomie 2008 r., wdrożenie doraźnych systemów motywacyjnych ukierunkowanych na zwiększenie wydajności pracy,
  • przeniesienie załóg, gdzie wystąpi konieczność zatrzymania frontów ścianowych do prac związanych z odtwarzaniem zdolności wydobywczych kopalń, utworzenie oddziału zbrojeniowo-likwidacyjnego dla wszystkich kopalń, wprowadzenie regulacji, które pozwolą na elastyczne zatrudnianie pracowników między kopalniami kosztów usług wiertniczo-górniczych; zmniejszenie zużycia materiałów, gospodarka mediami; odzysk odpadów górniczych z kopalń Spółki,
  • weryfikacja zadań pod kątem możliwości przesunięcia ich w czasie, przedłużenie żywotności środków trwałych poprzez modernizacje lub remonty, rzeczowe ograniczenia zadań inwestycyjnych,
  • wyodrębnienie z własnych aktywów majątku nieprodukcyjnego i utworzone na jego bazie spółki prawa handlowego, prowadzącej działalność poboczną w stosunku do podstawowego profilu KHW, połączenie 3 kopalń i w efekcie prowadzenie wspólnej administracji, księgowości i logistyki oraz uwolnienie nieruchomości,
  • przyjęcie zasady płatności rozłożonych w czasie za pozyskiwany sprzęt, maszyny i urządzenia, rozszerzenie zakresu przedsięwzięć finansowanych z funduszu likwidacji zakładu górniczego, realizacja w pełnym zakresie emisji obligacji dedykowanych spółkom grupy kapitałowej KHW S.A., dołożenie wszelkich starań w celu uplasowania emisji obligacji „węglowych”.

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

Program oszczędnościowy realizowany będzie poprzez:

  • zmniejszenie stanu zatrudnienia – maksymalne wykorzystanie możliwości rozwiązania umów z pracownikami posiadającymi uprawnienia emerytalne, uzupełnianie załogi tylko w niezbędnym zakresie, konieczność uzupełnienia pracowników o specjalistycznych kwalifikacjach,
  • zamrożenie płac – wynagrodzenie za przepracowaną dniówkę przyjęte na poziomie IV kwartału 2008 r.,
  • ograniczenie do niezbędnego minimum prac w soboty i niedziele,
  • realizacja węgla deputatowego dla pracowników z własnych kopalń,
  • ograniczenie kosztów administracji,
  • zmniejszenie zakresu drążenia wyrobisk korytarzowych oraz robót zbrojeniowo-likwidacyjnych wykonywanych przez firmy obce,
  • ograniczenie pozostałych usług obcych,
  • opracowanie i wdrożenie planów oszczędności energii,
  • ograniczenie planowanych remontów,
  • spowolnienie procesu modernizacji budynku przeznaczonego na nową siedzibę JSW S.A.,
  • zmniejszenie nakładów inwestycyjnych – zmniejszenie kosztów amortyzacji o ok. 25 mln zł oraz kwoty odpisu na fundusz likwidacji kopalń o ok. 9 mln zł,

 

2) ograniczenie wydatków inwestycyjnych,

3) działania, które mają poprawić efektywność, m.in.: poprawa wydajności pracy połączona z lepszym wykorzystaniem posiadanych środków technicznych, wykorzystanie dekoniunktury na wykonanie planowych remontów, przeglądów i napraw, zwiększenie wykorzystania posiadanych środków techniczno-organizacyjnych dla zwiększenia wydobycia w kopalniach produkujących węgiel do celów energetycznych, analiza umów na usługi i dostawy pod kątem renegocjacji cen.

Ministerstwo Gospodarki

Czy gaz  łupkowy jest wrogiem górnictwa

SUWERENNOŚĆ ENERGETYCZNA POLSKI
– WĘGIEL

Polska jest potencjalnym mocarstwem energetycznym na skalę europejską! Tak, połączenie zasobów węgla kamiennego, gazu, energii geotermalnej, węgla brunatnego i ropy naftowej daje Polsce czołową pozycję w Europie i znaczącą w świecie pod względem zasobności w surowce energetyczne. Polskie przemysłowe zasoby węgla kamiennego są szacowane na ok. 24 mld ton (geologiczne na ok. 61 mld ton) co daje Polsce 1-sze miejsce w Europie (bez krajów b. ZSRR) i 6-te miejsce w świecie. Przemysłowe zasoby węgla brunatnego wynoszą 14 mld ton, co daje również 6-te miejsce na świecie. Polska posiada największe w Europie udokumentowane zasoby gorących wód, pozwalające na korzystanie z wody o temperaturze 60-120oC na obszarze 4/5 powierzchni kraju. W tej chwili istnieje kilka tysięcy gotowych odwiertów i przygotowane plany wykonania dalszych o głębokości do 3.000m. Potencjał energetyczny krajowych zasobów energii geotermalnej wielokrotnie przekracza roczne potrzeby a koszt jednostki energii cieplnej otrzymanej ze źródeł geotermalnych jest o 30-50% niższy niż energii cieplnej otrzymanej ze spalania gazu lub oleju. Energię geotermalną uznaje się za energię całkowicie odnawialną, stąd jej zasoby można traktować jako niewyczerpalne. Potwierdzone krajowe zasoby gazu ziemnego wynoszą w chwili obecnej ok. 160 mld m3 a oszacowane dotąd przez Państwowy Instytut Geologiczny oraz Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN zasoby prognostyczne gazu ziemnego wynoszą ok. 1.100 mld m3 (prof. J. Sokołowski, 2001), przy czym realnie mogą być jeszcze większe. Przy takich złożach i rocznym zużyciu gazu na poziomie 10-11 mld m3/ rok, Polska ma zasoby wystarczające na pokrycie w całości własnego zapotrzebowania na gaz przez okres 100 lat. Wydobycie rodzimego gazu ziemnego sięgało już w latach 70-tych poziomu ok. 8 mld m3/rok, a więc poziomu obecnego rocznego importu gazu z Rosji, a ciągle jest możliwe zwiększenie wydobycia gazu stosunkowo małym nakładem środków do poziomu 9-10 mld m3/rok, a więc pokrycie prawie w pełni obecnego zapotrzebowania rocznego na gaz wydobyciem krajowym. Do tego bilansu należy też dodać liczące się krajowe zasoby ropy naftowej.
Polska była samowystarczalna energetycznie do lat 70-tych, od tego czasu następuje proceder świadomego obniżania przez siły rządzące stopnia samowystarczalności energetycznej państwa: rok 1960 – 118%, 1975 – 113%, 2000 – 85%, plany na rok 2020 – 60%.
Zaniedbania, zaniechania i celowe działania ograniczające możliwości wydobycia i wykorzystania własnego gazu ziemnego, gorących wód i ropy naftowej spowodowały pewne ubytki organizacyjno-techniczne zaplecza poszukiwawczo-wydobywczego, jednak w skali dającej prawdopodobnie ciągle szansę na szybką poprawę sytuacji. Dużo dramatyczniejsza sytuacja została stworzona w górnictwie węgla kamiennego, podstawie polskiej energetyki i niegdyś czołowej branży eksportowej. Godzącą w polską rację stanu destrukcję górnictwa węgla kamiennego konsekwentnie dokonywano poprzez:
– wywołanie zadłużenia górnictwa na skutek utrzymania w roku 1990 cen administracyjnych na węgiel wyznaczonych poniżej kosztów jego wydobycia i utrzymanie w kolejnych latach mechanizmu sterowania cenami węgla poniżej kosztów wydobycia przez wprowadzenie cen kontrolowanych przez Izby Skarbowe a następnie dopuszczenie do dyktowania cen zaopatrzeniowych węgla dla energetyki przez monopolistyczny sektor energetyczny, co wygenerowało nieuzasadnione straty w górnictwie a nadwyżki dochodu w energetyce,
– sztuczną, niczym nie usprawiedliwioną podwyżkę cen energii elektrycznej o 10% na żądanie Banku Światowego oraz inne tego typu działania uruchamiające spiralę wzrostu kosztów wydobycia, przerobu i transportu węgla,
– politykę nadwartościowości złotego względem dolara i innych walut zachodnich, co wywołało obniżenie o co najmniej 200% opłacalności eksportu polskiego węgla,
– restrykcyjną politykę fiskalną wobec branży górniczej polegającą na bezwzględnym egzekwowaniu wszelkich możliwych należności podatkowych aż do wymierzania podatku od nieruchomości za podziemne wyrobiska górnicze (!) oraz wzrost obciążeń podatkowych, np. wzrost w latach 1996-1998 podatku VAT od sprzedawanego węgla o 15%,
– nałożenie znacznych kar ekologicznych związanych z wydobyciem węgla i ciągłe ich zwiększanie, np. przy karach za odprowadzanie zasolonych wód kopalnianych w latach 1992-2002 wzrost o 2.505% (!) w przypadku zawiesiny ogólnej i o 15.316% (!) w przypadku chlorków i siarczanów,
– dopuszczenie do monopolistycznego narzucania przez PKP zawyżonych stawek za przewozy węgla, co zwłaszcza w przypadku przewozów na trasie Śląsk – porty wpłynęło na obniżenie rentowności eksportu węgla,
– zaniechanie odpowiedniego utrzymania torów wodnych, infrastruktury brzegowej i taboru rzecznego Odry, co doprowadziło do degradacji spławności Odry i zredukowania najtańszego sposobu transportu węgla na odcinku Śląsk – Szczecin jakim jest transport barkami, czym wyeliminowano jedną z możliwości utrzymania rentowności eksportu węgla,
– politykę ograniczania i blokowania eksportu polskiego węgla kamiennego przez tworzenie barier ekonomiczno-administracyjnych jak 80% podatek eksportowy w roku 1990 czy zakaz eksportu w roku 1992, oraz brak wsparcia organizacyjnego dla promocji eksportu węgla,
oraz inne działania będące efektem praktycznej realizacji przez kolejne ekipy rządzące różnych wariantów programu Banku Światowego ze stycznia 1991 dotyczącego tzw. restrukturyzacji polskiego sektora węgla kamiennego czyli docelowej likwidacji do 56 kopalń, zwolnienia ok. 300.000 górników i przejścia na import węgla kamiennego przez Polskę. Ta skandaliczna i nadgorliwa – tak nadgorliwa, że rząd Jerzego Buzka nie omieszkał się pochwalić, że zlikwidował najszybciej i największą część narodowego górnictwa spośród wszystkich krajów – realizacja obcych planów likwidacji podstawowego polskiego sektora przemysłowego nosi wszelkie znamiona zdrady stanu i sabotażu gospodarczego, i tak też będzie musiała być osądzona w stosownym czasie. Likwidacji kopalń dokonywano przy tym bez żadnego głębszego uzasadnienia, w sposób autorytarny i dewastacyjny. Najlepszym tutaj przykładem jest likwidacja kopalni „Morcinek”. Tę bardzo nowoczesną kopalnię posiadającą bogate złoża dobrego gatunkowo węgla zamknięto zasypując szyby i pozostawiając nawet część sprzętu i oporządzenia, główny wyciąg przed ostatecznym zasypaniem zrzucono do szybu, pomimo tego, że wcześniej delegacja miejscowych „złomiarzy” zaproponowała odkupienie go i pocięcie na złom własnym kosztem. Obecnie sąsiadująca czeska kopalnia drąży pod granicą pokłady wydobywcze i zamierza wydobywać węgiel z dawnych złóż kopalni „Morcinek”… Polskie rządy redukują górnictwo w sytuacji kiedy wzrost zużycia węgla jako nośnika energii planują m.in. Chiny, Indie, Australia, RPA, Rosja, USA, Indonezja, Japonia i Korea Południowa a UE przewiduje utrzymanie w najbliższych latach obecnego poziomu udziału węgla w strukturze energii pierwotnej. W przypadku UE oznacza to, że zakłada się zużycie przez kraje uprzedniej „piętnastki” średnio w ciągu roku ok. 250 mln ton węgla energetycznego, z czego import to 170-180 mln ton. Import ten może jeszcze rosnąc ze względu na stopniowe zmniejszanie wydobycia węgla kamiennego przez kraje zachodniej Europy ze względu na wysokie, kilkukrotnie wyższe niż w Polsce, koszty wydobycia (Polska – ok. 30 Euro/t, Niemcy, Hiszpania – 130-140 Euro/t, Francja – 170 Euro/t). Polska mogłaby przejąć znaczną część tego importu. Zamiast tego dąży się do jak największej redukcji wydobycia. Nikt nie zadał pytania po co właściwie redukować górnictwo? Przyjęto za pewnik, że tak ma być i koniec, nie zastanawiając się nad powodami dla których redukcja miałaby być czymś korzystnym dla kraju i co zagraniczna instytucja finansowa ma do polskiego górnictwa. Tak zwany Bank Światowy to przy tym mocno podejrzana organizacja, której prawdziwych celów można się w tej chwili jedynie domyślać ale destrukcyjne skutki jej działalności we wszystkich państwach w których zdobyła ona znaczne wpływy są oczywiste i mówią same za siebie. Jedynym pozytywnym przykładem relacji różnych państw z Bankiem Światowym jest Botswana, kraj który po przeanalizowaniu proponowanych mu programów Banku Światowego zerwał z nim kontakty a jego ekspertów i doradców wyrzucił ze swego terytorium, co zaowocowało utrzymaniem a nawet wzrostem bardzo dobrej, nie tylko w skali afrykańskiej, kondycji gospodarczo-finansowej Botswany. Niestety u nas zaczęto realizować plan Banku Światowego i część sektora węglowego trwale zlikwidowano, dokonując przy tym zamykania kopalń w dewastacyjny sposób poprzez ich zatapianie czy zasypywanie. Jest to przykład rozpasanego wandalizmu gospodarczego, gdyż każda ze zlikwidowanych kopalni mogła i powinna być utrzymywana w stanie umożliwiającym powrót do eksploatacji a nawet z tych kopalni w których ewentualny powrót do wydobycia węgla byłby zupełnie niemożliwy można było czerpać znaczne pożytki, np. z wydobycia wód kopalnianych o temperaturze do 60oC – doskonałego i taniego źródła energii geotermalnej (większość potrzebnych instalacji do czerpania gorących wód już istnieje w każdej kopalni w ramach systemu odwadniania) lub wydobycia metanu. Do dzisiaj przy chętnej pomocy środków masowego przekazu okłamuje się społeczeństwo twierdząc, że górnictwo jest nierentowne, przynosi straty i jest utrzymywane kosztem podatników! Tymczasem nie jest to prawdą! Pomimo wymienionych wyżej działań godzących w kondycję górnictwa, okazuje się, że nadal jest ono rentowną gałęzią przemysłu! Wykonany w 2003 roku w Górniczej Izbie Przemysłowo-Handlowej „Roczny bilans w sektorze górnictwa węgla kamiennego” oparty o dane Ministerstwa Gospodarki za rok 2001, wykazał, że sektor górniczy wpłacił w badanym roku do budżetu państwa, budżetów lokalnych i funduszy publicznych kwotę 6 mld 258,3 mln zł. Wpływy z sektora górniczego stanowiły tutaj 4,6% całości dochodów państwa. Odejmując od tych wpływów wielkość dotacji dla górnictwa, czyli 1 mld 366,7 mln zł oraz wielkość umorzonych przez państwo zobowiązań górnictwa – 1 mld 910,9 mln zł, otrzymujemy kwotę 2 mld 980,7 mln zł zysków dla państwa wygenerowanych przez górnictwo mimo niesprzyjających warunków dla górnictwa tworzonych przez to państwo. Ze stosownych sprawozdań rządowych oraz raportów NIK wynika, że w ostatnich 12 latach do roku 2003 przekazano górnictwu ze środków publicznych kwotę 12 mld 836 mln zł, tj. mniej niż przychody jakie państwo uzyskało od tej branży w ciągu 2 lat. W tym kontekście wszelkie twierdzenia o nierentowności sektora górniczego są zwykłym kłamstwem. Dodatkowo ukrywa się fakt, że w latach 1990-2002 ogromnej poprawie uległy prawie wszystkie górnicze wskaźniki techniczne, w tym dwukrotnie wrosła wydajność pracy i w wielkim stopniu obniżono koszty produkcji! Nie dosyć, że polskie górnictwo przynosi w rzeczywistości wpływy dużo wyższe niż dotacje, to analizy w Niemczech, Anglii, Francji i Hiszpanii wykazały, że w sumie i tak taniej jest dotować górnictwo niż je gwałtownie likwidować! Dodatkowo, wprowadza się w błąd społeczeństwo co do kalkulacji korzyści z eksportu węgla. Wmawia się ludziom, że eksport węgla po cenach niższych niż tzw. jednostkowe koszty produkcji węgla równa się dotowaniu zagranicznych odbiorców. Tymczasem kierowanie na eksport nadwyżek węgla, które nie mogą być sprzedane na rynku krajowym, nawet po cenach niższych niż jednostkowe koszty produkcji węgla, jest korzystne, dlatego, iż kopalnie są przedsiębiorstwami o wysokich kosztach stałych, które trzeba ponosić bez względu na to czy węgiel się produkuje i sprzedaje, czy też nie. Dlatego każda produkcja i sprzedaż węgla po cenach wyższych od kosztów zmiennych kopalń jest bardziej opłacalna niż jej brak. Poza tym, przy eksporcie polskiego węgla, wykonywanym zwyczajowo z gestią transportową eksportera, znaczne wpływy osiąga PKP, krajowi armatorzy statków przewożących węgiel, krajowe porty, firmy obsługujące eksport i firmy ubezpieczające transport. Są to poważne środki które wprowadza na polski rynek importer węgla. Dodatkowo mamy tutaj do czynienia ze znacznym pozyskiem dewiz dla kraju, dużo tańszym od najtańszych zagranicznych kredytów dewizowych, co również daje globalnie wymierne korzyści. W tym świetle, ograniczanie produkcji węgla do poziomu krajowego popytu przez likwidację kopalń jest działaniem szkodliwym i nieusprawiedliwionym a jedynie pozornie i doraźnie polepszającym sytuację finansową sektora górniczego kosztem katastrofalnych skutków społecznych i ekonomicznych w otoczeniu górnictwa. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest utrzymywanie produkcji na dotychczasowym poziomie i kierowanie nadmiaru produkowanego węgla na eksport. W swojej konsekwentnej polityce anty-górniczej żaden z kolejnych rządów nie uczynił też nic dla rozszerzenia zakresu wykorzystania węgla gdyż byłoby to sprzeczne z planami likwidacyjnymi. Tymczasem istnieją ogromne możliwości wykorzystania węgla na nowe sposoby, co pozwoliłoby nie tylko na utrzymanie wydobycia węgla na obecnym poziomie ale nawet na jego znaczne ponowne zwiększenie. Należy zapytać, co kolejne rządy zrobiły dla:
– rozwoju zdolności produkcyjnych krajowych koksowni w celu wyjścia naprzeciw stałemu dużemu popytowi na rynku międzynarodowym na koksy dobrej jakości,
– powstania przy części kopalń instalacji do płukania węgla dla otrzymywania poszukiwanych za granicą asortymentów węgla jakościowego,
– budowy przy kopalniach linii do brykietyzacji węgla lub budowy samodzielnych wytwórni brykietów węglowych w rejonach wydobycia węgla w celu wejścia na bardzo szeroki rynek międzynarodowy brykietów węglowych oraz stworzenia potencjalnie dużego popytu na krajowym rynku, zwłaszcza w świetle opracowania przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu przyjaznego środowisku węglowego bezdymnego paliwa zbrykietyzowanego, bardzo poszukiwanego za granicą i mogącego znaleźć szeroki zbyt również w kraju,
– wdrożenia technologii gazyfikacji, bezpośredniego upłynnienia węgla i wytwarzania mieszanki wodno-węglowej oraz innych metod przeróbki węgla na potrzeby produkcji węglopochodnych paliw płynnych oraz półproduktów chemicznych?
Do tej pory nie zrobiono nic. I powodem nie był brak możliwości, czy to finansowych czy też naukowo-techniczych, ale brak woli. Polska jest dużym krajem europejskim, stosunkowo silnym gospodarczo i dysponującym znacznymi środkami finansowymi, niestety w ogromnej części marnowanymi i rozkradanymi. Dysponuje też znacznym potencjałem badawczym i technologicznym będącym zapleczem sektora węglowego. Dlatego można było zrobić wiele dla zwiększenia stopnia wykorzystania węgla kamiennego w gospodarce. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym z ww zagadnień.
 

Paranolmane Blog

Górnicy z PIS  BUNT NIEWOLNIKÓW

PiS Katowice zajmie stanowisko mam nadzieję po stronie górników i branży górniczej, a przeciw bandyckiej prywatyzacji, zamykaniu kolejnych kopalń z jednoczesnym zwiększaniem importu węgla z zagranicy? To ważne. Niech związki zawodowe wiedzą iż PiS jest z nimi, tzn z górnikami, z górnictwem.

Jednocześnie jako konsument śląskiego (niekiedy jednak też z Brzeszcz) węgla w cenie już nierzadko ponad 700zł… za tonę apeluję żeby nie iść linią dobicia Narodu Polskiego coraz wyższymi cenami węgla. Są zbyt wysokie, o połowę za wysokie licząc dowóz na 50 czy 100 km!

Zatem trzeba takich działań PiS żeby ją radykalnie, trwale obniżyć systemowo, zatem żadnych podatków wliczanych do ceny, najlepiej ZEROWA STAWKA VAT, oraz rozbicie wreszcie mafii węglowej, układu pośredników mafijnych i „wolnorynkowych” moim zdaniem z przestępczych jednak układów. W każdym razie to systemowa patologia, wolny rynek to mit, branża jest monopolistą przecież. Państwo zatem musi czuwać nad niskimi cenami, oraz jako właściciel oczyszczać kopalnie z pijawek, pasożytów pośredników hurtowych. Jak to możliwe że cena węgla wydobytego na hałdę przy kopalni nie kalkuje się tejże spółce, kopalni, ale pośrednicy mnożą ją razy dwa nierzadko plus transport, sieć handlu, marże handlowe, haracze na rzecz państwa, gmin?

MY PIS

Zwyżka światowych cen węgla  po kryzysie japońskim , nie obejmie Polski z uwagi na brak eksportu , opłacalność importu węgla do Polski istnieje.

Kejow 



Najlepsze fotele i płace w Zarządzie PKN Orlen konkurs
Marzec 21, 2011, 8:22 am
Filed under: Paliwa, polityka, Rafineria | Tagi: , , ,

Najlepsze fotele i płace  w Zarządzie PKN Orlen konkurs

Rada Nadziorcza będzie przełuchiwać kandydatów do Zarządu płockiego koncernu naftowego PKN Orlen

  • Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PTK Centertel (operator sieci Orange),
  • Paweł Żuk, eksszef spółki Shell Polska,
  •  Marek Podstawa dyrektor ds. detalu w Orlenie,
  •  Sławomir Jędrzejczyk  wiceprezes ds. finansów
  • Krystian Pater, członek zarządu ds. produkcji rafineryjnej, 
  • Marek Serafin, który odpowiada za segment petrochemiczny.

Minister Skarbu Państwa może wykorzystać swoje statutowe kompetencje i powołać bezpośrednio jednego członka zarządu Orlenu.

Dane wg. Rzeczpospolitej

Milionowe gaże  otrzymali też inni członkowie zarządu PKN. Wiceprezes Sławomir Jędrzejczyk zarobił 2 mln 74 tys. zł plus prawo do premii 1,32 mln zł za zeszły rok. Trzech kolejnych członków zarządu Orlenu zarobiło od 1,27 mln do ponad 1,74 mln zł plus prawo do premii za 2009 r. w wysokości od 0,77 do 1,14 mln zł. Większość obecnych członków zarządu Orlenu, tak jak prezes Jacek Krawiec, objęła stanowiska w połowie 2008 r. i w zeszłym roku potroiła dochody w stosunku do pierwszego roku kadencji.

Gazeta Wyborcza

Czekam na trafny wybór , jako będzie „klucz”systemowy.

Kejow



Gaz łupkowy już w zasięgu – na sukces za wcześnie CENA?

Gaz łupkowy już w zasięgu – na sukces za wcześnie CENA?

Na uruchomienie wydobycia gazu na skalę przemysłową potrzeba setek milionów dolarów.
 
 
Źródło: Rzeczpospolita

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które dokonało pierwszego udanego próbnego odwiertu na swojej koncesji w rejonie Wejherowa, bada teraz pobrane próbki. Zdaniem wiceprezesa Marka Karabuły może to potrwać kilka miesięcy. Ale PGNiG nie chce czekać i planuje w tym rejonie kilka kolejnych pilotażowych odwiertów, których efekty będą znane w ciągu dwóch lat. Wiceprezes zapowiada, że jeżeli potwierdzą one przewidywania co do zasobów, to spółka przejdzie do fazy produkcji przemysłowej, co jest możliwe za trzy lata.

Gdyby ten plan się powiódł, PGNiG stałby się pierwszą firmą w Polsce eksploatującą złoża gazu  łupkowego.

Kierujący BNK Petroleum w Polsce Jacek Wróblewski mówi „Rz”, że dalsze prace mogą potrwać nawet pięć lat, zanim ruszy produkcja przemysłowa. Potrzeba bowiem czasu na wykonanie dokumentacji geologicznej, zdobycie niezbędnych pozwoleń  i uzgodnienia z władzami lokalnymi. BNK Petroleum właśnie rozpoczęło wykonanie drugiego próbnego odwiertu.

Agnieszka Łakoma Rzeczpospolita

CENY WYDOBYCIA GAZU ŁUPKOWEGO

Karabuła podkreślił, że dla opłacalności przedsięwzięcia kluczowe znaczenie mają koszty wydobycia – odwiertów i szczelinowania. Jak mówił, PGNiG intensywnie szuka metod obniżania tych kosztów, bo dopiero to sprawi, że gaz łupkowy będzie tańszy od surowca z innych źródeł.

Axel Scheuer z koncernu ExxonMobil uważa, że nie da się obecnie ocenić, kiedy polski gaz łupkowy mógłby być wydobywany na skalę przemysłową. Zwracał jednak uwagę na inne aspekty całego przedsięwzięcia, jak regulacje prawne gwarantujące dostęp do sieci gazociągów. Podkreślił, że na sukces gazu łupkowego w Stanach Zjednoczonych bardzo duży wpływ ma rozwiązanie gwarantujące, że każda ilość wydobytego i przesłanego do sieci gazu zostanie sprzedana.

Scheuer za optymalne uznał nowe rozwiązania UE, zawarte w tzw. 3. pakiecie energetycznym, które m.in. ustalają zasady dostępu do gazociągów. Im więcej graczy, im więcej źródeł, tym lepiej dla rynku gazu – mówił. Podkreślił, że liberalizacja rynku zawsze działa na jego korzyść

Puls Biznesu

JAK GAZPROM OCENIA UTRATĘ RYNKU GAZOWEGO W UE

Wiceszef Gazpromu potwierdza w dokumencie, że eksport rosyjskiego gazu w roku 2009 zmniejszył się o 11,4 proc. – do 140 mld metrów sześciennych surowca. Spadek był konsekwencją redukcji zużycia gazu (nie tylko rosyjskiego) w UE o 44 mld metrów sześciennych – do 555 mld. Raport nie zawiera danych na temat strat, jakie z tego powodu poniósł koncern. Jednak Miedwiediew przekazał wcześniej, że wpływy Gazpromu z eksportu błękitnego paliwa za ubiegły rok wyniosą 40-42 mld dolarów wobec 64 mld USD w 2008 roku.

Zdaniem wiceprezesa Gazpromu, są trzy przyczyny spadku sprzedaży rosyjskiego surowca w Unii Europejskiej.

Pierwsza– to uruchomienie przez Katari inne kraje nowych mocy do skraplania gazu. Jednocześnie wzrosły moce terminali regazyfikacyjnych w UE. Miedwiediew podkreśla, że w grudniu gaz z kontraktów wieloletnich był dwa razy droższy od paliwa kupowanego na rynkach spotowych, czyli rynkach transakcji krótkoterminowych.

Drugąprzyczyną – w jego ocenie – było zamknięcie największego na świecie rynku gazu – amerykańskiego. „Sytuację pogarsza rewolucja w wydobyciu gazu ze złóż niekonwencjonalnych w USA. Jeśli kilka lat temu żadna ze znanych nam instytucji nie prognozowała szybkiego wydobycia surowca w USA, to dzisiaj praktycznie wszystkie kompanie mówią o perspektywach wydobycia gazu łupkowego, które mogą radykalnie zmienić cały światowy rynek gazowy” – wskazuje wiceszef Gazpromu.

Forsal

UNIJNA OCENA RYNKU GAZU 

Zdaniem Oettinger Polska ma największe szanse na wydobycie gazu łupkowego. Podobnie jest także w Wielkiej Brytanii i w Niemczech, jednak w niektórych regionach Niemiec nie ma akceptacji obywateli. – Myślę, że minie jeszcze pięć-sześć lat, zanim uzyskamy odpowiedź na temat możliwości zwiększenia udziału UE w rynku gazowym – ocenił komisarz.

Roczne zużycie gazu w UE wynosi 520 mld m sześc., z czego 60-80 proc. jest zaspokajane importem. W celu zmniejszenia uzależnienia od niego może być pomocny np. właśnie gaz łupkowy. Oettinger przyznał, że nikt nie spodziewał się, że tak szybko rozwinie się rynek gazu łupkowego w USA, które teraz eksportują go do terminali LNG w Europie. Jednak w Europie, w jego ocenie, gaz łupkowy może odgrywać tylko rolę „uzupełniającą” i nie uniezależni nas od importu gazu m.in. z Norwegii i Rosji. Oczywiście gaz łupkowy może też odegrać swoją rolę w Europie, jednak komisarz zauważa, że UE ma swoje przepisy dotyczące ochrony wód podziemnych, prowadzenia wydobycia, emisji CO2 i bhp, których trzeba przestrzegać. Europa jest znacznie gęściej zaludniona niż USA. Wydobycie gazu niekonwencjonalnego z zaciśniętych skał wymaga użycia dużych ilości wody z niewielką domieszką chemikaliów, które potem mogą przedostać się do wód gruntowych. Zdaniem Oettingera trzeba zastanowić się, czy na poziomie UE nie trzeba bardziej zadbać o bezpieczeństwo przyszłego wydobycia.

Zdaniem polskich eurodeputowanych gaz łupkowy może być źródłem dywersyfikacji dostaw do Europy. Bogdan Marcinkiewicz z PO zaapelował do KE o analizę możliwości wydobycia w Europie.

Wyborcza,biz

Potencjał nowego gazu
Rozwój rynku gazu łupkowego w Polsce, przy wystąpieniu szeregu określonych okoliczności, może okazać się szansą naszego kraju na zwiększenie wewnętrznego bezpieczeństwa elektro-energetycznego, poprzez uniezależnienie od dostaw ze Wschodu. Gaz ze źródeł niekonwencjonalnych może okazać się również odpowiedzią na potrzebę redukcji emisji gazów cieplarnianych i sposobem na spełnienia stawianych sobie przez Europę, a w tym i Polskę, celów ilościowych.
 

 

Na koniec trzeba wskazać, że obecna cena importowanego gazu ziemnego do Polski waha się w okolicach 340 USD za 1 tyś. m3, zaś koszt wydobycia gazu łupkowego w USA (na rynku konkurencyjnym, bogatym w przedsiębiorstwa wydobywcze) wynosi około 140-210 USD. Gdyby zatem udało się osiągną podobną opłacalność ekonomiczną, gaz łupkowy może okazać się alternatywą dla polskiej energetyki gazowej.

źródło: Maria Przekopowska, Powermeetings.pl, Konferencja „Nowy gaz dla Polski. Shale, tight, coal”

Autor: Maciej Jóźwiak, Kancelaria Prawna Wierzbowski Eversheads
 

 Kejow



Gazprom kupuje akcje Česká rafinérská- Orlen jest cicho
Marzec 19, 2011, 11:16 am
Filed under: Gazprom, Rafineria | Tagi: , , , , , ,

Gazprom kupuje akcje Česká rafinérská- Orlen jest cicho

Unipetrol GNU Unipetrol GNU

15 marca czeskie media poinformowały o negocjacjach w sprawie sprzedaży przez włoską spółkę Eni 32,44% udziałów w spółce Česká rafinérská rosyjskiemu Gazpromowi. Česká rafinérská, w której większość udziałów ma kontrolowana przez PKN Orlen spółka Unipetrol, jest właścicielem dwóch z trzech istniejących rafinerii w Czechach – w Litwinowie i w Kralupach nad Wełtawą (trzecia najmniejsza – Paramo Pardubice – należy do Unipetrolu). Czeski rząd nie ma możliwości zablokowania sprzedaży udziałów spółki Rosjanom. Należy zatem oczekiwać, że będzie wywierał presję na PKN Orlen, aby Unipetrol skorzystał z prawa pierwokupu akcji Eni.

Informację o rozmowach potwierdziły mediom źródła w czeskim rządzie oraz przedstawiciel koncernu Unipetrol. Ogólnikowo potwierdził je także Gazprom. Ewentualna transakcja wpisywałaby się w strategię Rosji zwiększania obecności rosyjskich firm naftowych w Europie Środkowej. Potwierdziłaby również podjętą w 2006 roku strategiczną współpracę Eni i Gazpromu. Wartość udziałów Eni w spółce Česká rafinérská szacowana jest na 440–600 mln USD.
 

OSW

Orlen chce sprzedać 16% udziałow nie zbyt szybko

Spekulacje na temat możliwej sprzedaży udziałów w spółce Ceska Rafinerska przez Shell.

Wówczas prezes Orlenu Jacek Krawiec jednoznacznie potwierdzał, że koncern byłby zainteresowany odkupieniem ponad 16 proc. pakietu akcji. Zdaniem naszego rozmówcy nie musi to oznaczać, że w tym przypadku decyzja będzie podobna. – Po pierwsze, zmieniła się zasadniczo sytuacja rynkowa, a po drugie, mówimy o dwukrotnie większym pakiecie akcji (Eni ma ponad 33 proc. udziałów – przyp. red.).

WNP.pl

Prezydent RP wizytował UNIPETROL w Czechach i opinia rządu Czech

Prezydent RP Bronisław Komorowski w trakcie oficjalnej wizyty w Czechach 23.02.2011 wizytował UNIPETROL.

Czeski rząd  niechętnie patrzy na przyszłą sprzedaż akcji  Gazprom, . „To jest kwestia naszego bezpieczeństwa energetycznego kraju,” Czeski minister przemysłu i handlu Martin Kocourek (Civic Demokratów, ODS) powiedział agencji informacyjnej Bloomberg w wywiadzie.” „Planujemy, aby to omówić z zainteresowanymi stronami.”

Walka z Rosją i jej ekspansją na UE ciągle żywa.

Kejow



Jasność w Gdańsku – Prima Aprilis czyli nowe prawo Janosika
Marzec 19, 2011, 9:35 am
Filed under: autostrady, polityka | Tagi: , , , , , ,

Jasność w Gdańsku – Prima Aprilis czyli nowe prawo Janosika

Gdańsk zapłaci za oświetlenia miejskiej części Obwodnicy Trójmiasta

(PAP) – Od 1 kwietnia Gdańsk będzie płacił za oświetlenie gdańskiej części Obwodnicy Trójmiasta. Koszty oświetlenia i bieżącego utrzymania urządzeń oświetleniowych wyniosą do końca roku 240 tys. zł.

Rośnie liczba dróg krajowych i lokalnych, także na skutek działań samorządów wojewódzkich, powiatowych i gmin. Drogi te muszą być oświetlone i kwestia ta „nie jest dowolną decyzją samorządu, gminy, jest ona uregulowana” – mówił Stępień, odpowiadając w czwartek na pytania posłów PO.

Przypomniał, że problem oświetlenia dróg został ujęty w trzech ustawach: w Prawie energetycznym, ustawie o samorządzie gminnym oraz o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z 2003 r.

Zadanie to zostało przekazane do gmin wraz z właściwymi środkami, a więc było ono skojarzone ze wzrostem udziału gmin zarówno w dochodach z podatku dochodowego od osób prawnych – o 1,71 proc., jak i z podatku od osób fizycznych – o 2,28 proc. (…) Decydując się w 2003 r. na takie rozwiązanie, jednocześnie przyporządkowano środki (…) które w roku 2010 wynosiły 10 mld zł” – powiedział Stępień.

Jak podkreślił, decyzja, o tym, kto ponosi koszty oświetlenia, a nie budowy, została rozstrzygnięta bardzo precyzyjnie w ustawie. „Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma podstawy ustawowej, formalnej, a także nie posiada środków na ten cel. Moglibyśmy mówić o jakichś środkach w budżecie, gdyby one na taką działalność były zapewnione, ale tylko wyłącznie po zmianie ustawy, która w sposób jednoznaczny i precyzyjny nie pozwala GDDKiA na finansowanie tego typu wydatków” – zaznaczył.

INFOR/Samorząd

Foto Wikipedia

Olsztyn prostestuje przeciwko opłatom

Gminy nadal walczą z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad o to, kto ma płacić za oświetlenie dróg krajowych, leżących na ich terenie. Olsztyński oddział dyrekcji potwierdził, że w województwie warmińsko-mazurskim z tego powodu wyłączeń nie będzie. Po opłaceniu rachunków przez GDDKiA sprawy takie będą trafiać do sądu. Pierwsza taką sprawę przegrała gmina Dobre Miasto. W kolejce są dwie następne – gmina Płoskinia i gmina wiejska Elbląg. Gminy tłumaczą się brakiem funduszy na ten cel i zaskoczeniem nowym obowiązkiem. Od początku roku dyrektorzy lokalnych oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wypowiadają umowy dostawcom prądu. Twierdzą, że taki obowiązek spoczywa na samorządach już od 14 lat. Dopiero teraz jednak o tym się przypomina, gdyż w związku z budową nowych dróg i obwodnic koszty oświetlenia znacznie wzrosły.

Polskie Radio Olsztyn

Podsumowanie

Nowa forma obciązania opłatami w stylu Janosikowego.

Kejow