Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Chiński sposób na negocjacje gazowe z Gazpromem

Chiński sposób na negocjacje gazowe z Gazpromem

Według dziennika „Kommiersant” Gazprom za 1000 m sześc. gazu chce od Chińczyków 220 dol., podczas gdy obecnie tę samą ilość surowca Rosjanie sprzedają w Europie za 308 dol. Pekin za tę ilość gazu oferuje Rosjanom ledwie 150 dol. Jak czytamy w „Gazecie”, na osłodę Chińczycy chcą wyłożyć pieniądze na budowę gazociągu z Syberii.

W podobny sposób Pekin zagwarantował już sobie dostawy ropy z Rosji. Moskwa przez wiele lat blokowała budowę ropociągu do Chin i złamała się dopiero w zeszłym roku w czasie kryzysu – przypomina „Gazeta Wyborcza”.
GW/WNP

Czytając komunikat Gazpromu o spotkaniu w Pekinie z chińskim monopolistą gazowym China National Petroleum  Corporation z dnia 20 września 2010 opublikowany w stylu najlepszych wzorców PR z dawnych okresów dotyczyło zasadniczych problemów.

Dywersyfikacja ryzyka eksportu gazu przez Gazprom  wobec niezbyt stabilnego rynku europejskiego jest podyktowana przesłankami;

  1. rosnące zapotrzebowanie rynku chińskiego
  2. rynek chiński jest skuteczną przeciwagą dla rynku europejskiego
  3. koszty transportu mniejsze niż do Europy np. Jamal
  4. brak ryzyk z tranzytem przez terytoria państw trzecich

Cztery lata temu, Moskwa zobowiązała się do wywozu dla Chin 40 mld m³ rosyjskiego gazu  przez 6700-km gazociąg Ałtaj.

http://www.gazprom.com/production/projects/pipelines/altai/ 

Altai project

Czy można coś poradzić polskiej grupie negocjacyjnej umowy gazowej na kolejna rundę rozmów w Moskwie, skoro cena jest oko 300-350 USD za 1000 m3. dla Polski.

Kejow

Reklamy


Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz na życzenie rosyjskiego Gazpromu odmawia transportowania gazu do Polski – napisał w poniedziałek, ukazujący się w Kijowie, dziennik „Kommiersant” z powołaniem na źródła w ukraińskim ministerstwie ds. paliw i energetyki.
Gaz, którego transportu mają odmawiać Ukraińcy, powinien dostarczyć Polsce niemiecki koncern E.ON Ruhrgas. Chodzi o dostawy 300 mln m sześc. paliwa do końca 2011 roku – poinformowało w ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). W październiku ub.r. PGNiG zawarło z tą firmą warunkową umowę na dodatkowe dostawy. Warunkiem było uzyskanie przez E.ON Ruhrgas zgody na transport gazu do Polski przez terytorium Ukrainy, jednak spółka ta do tej pory nie zawarła umów transportowych z ukraińskimi operatorami.

Rosyjski monopolista stara się w ten sposób przejąć kontrolę nad polskim odcinkiem gazociągu Jamał-Europa, jednak w razie udzielonej Warszawie odmowy przesłania gazu (…), Kijów może się liczyć z konsekwencjami ze strony Wspólnoty Energetycznej, do której wstąpił zaledwie w ub. piątek- czytamy w dzienniku.

„Rosja nie podpisała tego dokumentu, ponieważ jedną z jego podstawowych zasad jest równy dostęp do systemu transportu gazu. Uważam, że Unia Europejska przez Wspólnotę Energetyczną albo zmusi Ukrainę do udzielenia E.ON Ruhrgas prawa tranzytu, albo wykluczy ją ze wspólnoty, co będzie poważnym ciosem w wizerunek (ukraińskiego) państwa” – oświadczył w rozmowie z „Kommiersantem” analityk Maksym Szein.

W ub. czwartek wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski powiedział, że zgoda strony ukraińskiej na finalizację umowy między PGNiG i E.ON Ruhrgas w sprawie dostaw gazu do Polski przez Ukrainę ułatwiłaby rozwiązanie problemu deficytu gazu w Polsce.
PAP/WNP.PL

GAZOWE PORAŻKI POLSKI Z UKRAINĄ

Od września ukraiński Naftohaz wstrzymał też dostawy gazu do Hrubieszowa, uzgodnione do 2020 r. z ukraińską firmą w czasach, gdy jej szefem był obecny ukraiński minister energetyki Jurij Bojko. Według PGNiG wstrzymanie dostaw Naftohaz tłumaczył wprowadzeniem nowych przepisów na Ukrainie. Jak to się ma do podpisanej właśnie przez Jurija Bojkę integracji z rynkiem gazu UE, a więc także z Polską? Nasi liderzy będą to mogli omówić w tym roku z ukraińskimi partnerami.

Na rozstrzygnięcie czeka również przyszłość inwestycji PGNiG, które jest największym udziałowcem spółki Dewon eksploatującej gazowe pola pod Połtawą. Gaz z tych złóż miał dopłynąć do Polski rozbudowywanym połączeniem przez Hrubieszów. Ale działalność Dewonu od kilku lat hamują działania ukraińskich polityków i w 2009 r. spółka w ogóle wstrzymała wydobycie gazu. W tej kwestii w zeszłym roku nic nie wskórał wicepremier Pawlak.
GW/ Andrzej Kublik

KOMENTRZ NEWSWEEKA POLSKA


Jak zabraknie gazu
 

Ukraina zastraszona


– Gazprom jednak jest główną stroną, przesyłającą paliwo przez terytorium Ukrainy (…), a na dodatek staramy się obecnie (Ukraińcy) przekonać Gazprom do rezygnacji z budowy Gazociągu Południowego (South Stream). W takiej sytuacji konfrontacja (z Rosjanami) wywołana kwestią przesłania 3 mld m sześc. gazu do Polski nie jest nam potrzebna- powiedział anonimowy rozmówca „Kommiersanta”.

NEWSWEEK

ROSYJSKA SZCZEROŚĆ PO KOLEJNEJ RUNDZIE NEGOCJACJI GAZOWYCH W MOSKWIE

„Bruksela i Moskwa mogą pozwolić sobie na zwłokę w kwestii polskiej”,- pisze autor artykułu Aleksiej Griwacz. – „Problemy ma Polska. Najwyżej za półtora miesiąca przemysł kraju napotka na deficyt gazu. Koncern PGNiG już zawiadomił oficjalnie swych klientów, że w końcu października będzie musiał wprowadzić ograniczenia. I to wcale nie dlatego, że „Gazprom” nie wywiąże się ze swych zobowiązań – po prostu Warszawa potrzebuje więcej gazu, niż ma jej dostarczać partner rosyjski”.

Wypada przypomnieć, że nowe porozumienia międzyrządowe odnośnie dostaw gazu i tranzytu zostały parafowane przez strony i opublikowane przez rząd rosyjski jeszcze na wiosnę. Jednakże wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego nie były podpisane. Polski rząd usiłował targować się, następnie do procesu ingerowała energicznie Eurokomisja, która zażądała liberalizacji transportu gazu przez rurę Jamal – Europa w drodze zapewnienia możliwości dostaw nawrotnych przez ten rurociąg.

„Jednakże taktyczna walka polityczna wkrótce znów zostanie opanowana przez siły przyrodnicze”, – pisze Aleksiej Griwacz. – „U progu sezonu ogrzewania Moskwa, jak można zakładać, nie jest gotowa do żadnych rozwiązań kompromisowych”.

RUSSIA VOICE

PODSUMOWANIE

Definicja – SZANTAŻ GAZOWY –

Szantaż – przestępstwo przeciwko wolności, swobodzie gospodarczej  polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub obejścia prawa w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia.

Pod szczególną  rozwagę podaję cytat z rosyjskiego portalu CYT ” wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego – ” gdzie już nie mówi się o tragicznej śmierci  Prezydenta RP lecz o jego zagładziezagładzie!?

Czy Ukraina próbuje rozegrać polską karta swoje interesy z Rosją w sprawie gazu i jego przyszego tranzytu – gdzie tzw. „dobre stosunki” i co w tejs sprawie robi MSZ.

Czy znakiem szczególnym wrogości Ukrainy wobec Polski jest przykład odcięcia gazu do Hrubieszowa z Ukrainy i wykiwanie polskiej Spólki DEVON przez stronę ukraińską!?

Pytań w sprawie gazu i otoczki jego tranzytu , negocjacji jest coraz więcej,

Polską kartą gra Komisja Europejska , Ukraina, oraz bez specjalnego rozgłosu Niemcy a strona RP jest cały czas na musiku – walki ekonomiczno – politycznej.

Kejow



Import używanych aut – sytuacja w Polsce
Wrzesień 27, 2010, 10:46 am
Filed under: Uncategorized | Tagi: , ,

Import używanych aut – sytuacja w Polsce

W sierpniu 2010 r. do Polski sprowadzono 64 676 pojazdów używanych. To mniej niż rok temu o 4,56% (3 087 szt.), a w porównaniu do lipca br.(66 504) odnotowano spadek o 2,75%.

Od początku roku sprowadzono do kraju 499 768 aut (+10,06% rr).
Od początku roku auta w wieku od 4 do 10 lat były najliczniej reprezentowaną grupą importowanych aut używanych i stanowiły 46,31% wszystkich sprowadzonych pojazdów. Udział aut w wieku powyżej 10 lat wyniósł 43,45%, a pojazdów do 4 lat – 10,24%, informuje Samar.
 

Piątka najczęściej sprowadzanych samochodów używanych pozostaje bez zmian:

  • Volkswagen,
  • Opel,
  • Renault,
  • Ford i
  • Audi.

Min.Finansów, IBRM Samar, WNP.PL

Według SAMAR

Podsumowanie

Produkcji krajowej brak montowanie wypełniją częsć rynku , import zmienia się.

Polska odchodzi od miana śmietnika Europy.

Kejow



Konferencja naukowa z humorem w stylu amerykańskim
Wrzesień 27, 2010, 6:50 am
Filed under: ekologia, emisja CO2, rodzina | Tagi: ,

Konferencja naukowa z humorem w stylu amerykańskim

Zaimponował mnie prof. dr hab. Jan Szyszko na konferencji dotyczącej bezpieczeństwa ekologicznego i energetycznego.

Będąc na kilku powaznych konferencjach i wystawach  w  Kanadzie i Europie Zachodniej  zawsze były nie zawodne ceremonie otwarcia, gdzie na początku opowiadano historie upstrzone idiomami , powodujące gromki smiech i owacje. Ten wykładowca opowadiadał o pakiecie klimatycznym jako o walce z polskim zasobami energetycznymi bardzo interesującą w stylu amerykańskim.

 Na początek humor w wersji video.

Przypowieśc z grzybami pouczająca.

Kejow



PARTNERSTWO WSCHODNIE a, BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE

PARTNERSTWO WSCHODNIE a, BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE

 

Zainaugurowane 7 maja 2009 r. w Pradze Partnerstwo Wschodnie jest inicjatywą Unii Europejskiej skierowaną do sześciu państw Europy Wschodniej i Kaukazu Południowego: Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. Partnerstwo Wschodnie

powstało jako komponent funkcjonującej od 2004 r. Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (EPS).

Wrzucenie do jednego worka krajów Europy Wschodniej i krajów nieeuropejskich

obniżało rangę relacji między UE i krajami Europy Wschodniej oraz było traktowane przez niektóre kraje z tej części naszego kontynentu jako sygnał, że ich prounijne aspiracje nie

mają szansy na realizację.

INFOS BAS 2009 Szymon Ananicz

Platforma ds. bezpieczeństwa energetycznego

  • regionalne rynki elektryczności, odnawialnych źródeł energii oraz wydajności energetycznej;
  • Południowy Korytarz energetyczny;

 

Partnerstwo nie jest skierowane przeciwko Rosji, a jest dla Unii Europejskiej instrumentem optymalizacji własnej polityki wschodniej. Rosja, w dużym stopniu otrzymała w spadku po ZSRR zrównoważone, pragmatyczne stosunki z Niemcami, Włochami, Francją. Stosunkowo łatwo było więc budować stosunki z ważnymi krajami zachodnioeuropejskimi europejskimi, które Rosja uważała za równorzędnych partnerów w ekonomii i polityce. Jednocześnie niedostatecznej uwagi udzielano krajom Europy Wschodniej w tym Polsce, która również z trudem wypracowywała własną politykę wschodnią pojmując ją w dużym stopniu jako transfer standardów ekonomicznych i politycznych na wschód.

Polskie działanie dla Partnerstwa Wschodniego

Wizyta wiceministra spraw zagranicznych Mikołaja Dowgielewicza który się spotkał  się w stolicy USA z członkami Kongresu i przedstawicielami administracji USA była ciekawostką .

„Rozmawialiśmy o sprawach istotnych dla USA i Europy, jak powrót do wzrostu ekonomicznego po recesji, bezpieczeństwo energetyczne i wspólna obrona” – powiedział PAP Dowgielewicz, który w MSZ jest sekretarzem stanu ds. europejskich i polityki ekonomicznej. Jak dodał, jego rozmowy w Waszyngtonie wiązały się z zaplanowanym na przyszły tydzień w Brukseli spotkaniem tzw. Grupy Przyjaciół Partnerstwa Wschodniego. W jej skład wchodzą kraje nienależące do Unii, jak USA, Kanada, Turcja, Japonia, Australia i Norwegia.
Trzydniowa wizyta Dowgielewicza była częścią dyplomatycznej ofensywy Polski na rzecz promocji Partnerstwa Wschodniego w USA oraz polskiej prezydencji Unii Europejskiej w przyszłym roku. Łączyła się również z przygotowaniami do listopadowego szczytu UE w Lizbonie, na który przybędzie także prezydent USA Barack Obama.

PAP 2010

Nierozwiązane problemy

Tymczasem sztandarowe projekty mające wchodzić w skład Południowego Korytarza – przede wszystkim projekt gazociągu Nabucco – od kilku lat napotykają te same trudności. W dalszym ciągu, pomimo zaawansowanych negocjacji i zapowiadanych porozumień, nierozwiązane pozostają kwestie tranzytu i zagwarantowania wystarczających dostaw gazu. W związku z rosnącą konkurencją o kaspijski, w tym ostatnio także azerski gaz (którego kupnem oprócz Unii jest zainteresowana m.in. Rosja i Iran) oraz stanowiskiem części dyplomacji tureckiej (łączącej osiągnięcie kompromisu w kwestii tranzytu z przyspieszeniem rozmów akcesyjnych z UE) niewykluczone są dalsze utrudnienia w pracach nad projektem.

Nie istnieje lista projektów wchodzących w skład Korytarza, a jego szeroki zasięg geograficzny (ma umożliwić dostawy surowców przede wszystkim z regionu kaspijskiego, ale też z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do UE), choć zwiększa szanse na pozyskanie surowca, to jednocześnie utrudnia spójne i systematyczne realizowanie projektów. Nie ustalono priorytetów ani terminów realizacji poszczególnych planowanych połączeń infrastrukturalnych. Powoduje to, że w krótkiej perspektywie czasowej realizowane symultanicznie projekty wchodzące w skład Południowego Korytarza mogą ze sobą nawzajem konkurować o ten sam surowiec (m.in. Nabucco i ITGI zabiegające o ograniczone ilości azerskiego gazu) czy, w dobie kryzysu finansowego, o fundusze. Nieoczywista jest wreszcie formuła instytucjonalnego zaangażowania Unii w powstawanie Południowego Korytarza, a coraz aktywniejsze wspieranie przez Brukselę poszczególnych projektów – głównie politycznie (poprzez uznanie ich strategicznego dla całej Unii znaczenia, jak np. Nabucco w ramach unijnego programu TEN czy projektów transkaspijskich w ramach praskiej deklaracji), ale też w pewnej mierze finansowe (m.in. poprzez udzielenie dofinansowania Nabucco i ITGI) – rodzi wewnątrzunijne debaty i kontrowersje.

Niemieckie stanowisko w sprawie Partnerstwa Wschodniego


Konkluzje
1. Niemcy w przyszłości nie chcą zmiany istoty relacji politycznych UE z jej wschodnimi sąsiadami – Ukrainą, Mołdawią, Białorusią, Armenią, Azerbejdżanem i Gruzją. Są za utrzymaniem status quo, w którym PW jest częścią Europejskiej Polityki Sąsiedztwa i nie wpływa ani pozytywnie na perspektywę akcesji do UE krajów partnerskich, ani negatywnie na relacje UE z Rosją. Z tego względu Niemcy będą w przyszłości raczej sprzeciwiać się zwiększeniu środków na rozwój PW, ograniczać rozwój dialogów wizowych oraz ignorować współpracę wielostronną w ramach PW.
2. RFN stoi na stanowisku, że PW powinno być instrumentem zbliżającym kraje partnerskie do UE w sferze gospodarczej. Dlatego też Niemcy wspierają pogłębienie relacji gospodarczych z krajami partnerskimi oraz programy rozwoju instytucjonalnego w ramach PW, a ponadto w ramach niemieckiego systemu współpracy rozwojowej.
3. Możliwości wspólnych polsko-niemieckich inicjatyw i projektów w ramach PW są więc ograniczone, aczkolwiek niewykluczone w obszarze wzmacniania społeczeństwa obywatelskiego lub w projektach trójstronnych z udziałem Rosji. Niemcy nie będą angażować się tak intensywnie jak np. Francja w Unię dla Śródziemnomorza, aby przez to nie podnosić rangi PW.

Poseł Maciej Orzechowskii i inni z PO

 

Robert Tyszkiewicz, Tomasz Lenz oraz Maciej Orzechowski to członkowie, z ramienia Platformy Obywatelskiej, nowo powołanej podkomisji stałej do spraw Partnerstwa Wschodniego

Partnerstwo Wschodnie to pierwsza polska, autorska inicjatywa wprowadzona z sukcesem do polityki zewnętrznej Unii Europejskiej. Inicjatywa obejmuje 6 państw Europy Wschodniej: Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdowę i Ukrainę. Partnerstwo Wschodnie będzie służyć demokracji, wzmocnieniu stabilności i dobrobytu, dostarczając trwałych i namacalnych korzyści obywatelom uczestniczących krajów. Partnerstwo zostało stworzone, aby przyspieszyć polityczne związki i dalszą gospodarczą integrację między Unią Europejską a zainteresowanymi krajami partnerskimi. Z wydzielonych przez Unię Europejską środków na inicjatywę partnerstwa finansowane będą m.in. szereg projektów w zakresie poprawy standardów prawnych, edukacji i demokratyzacji, projekty energetyczne, jak np. mechanizmy finansowe wspierające rewitalizację ukraińskich gazociągów, a także rozwój projektu Nabucco.

Fragment dyskusji po szczycie w Pradze w 2009

Kamial Terpiał Polskie Radio .: To jeszcze może á propos autorstwa tego Partnerstwa Wschodniego, tego projektu, to ja słyszałem dzisiaj posła Prawa i Sprawiedliwości, Pawła Kowala, który mówił, że tak naprawdę ten pomysł zrodził się za czasów Anny Fotygi w MSZ–cie. Panie pośle, Paweł Zalewski.

Pawel Zalewski : No, ja rozumiem, że pan Paweł Kowal jako były wiceminister spraw zagranicznych, zastępca pani Anny Fotygi, ma lepsze informacje niż ja na ten temat, więc ja nie chciałbym z nim na ten temat polemizować. To, co ja mogę powiedzieć, to to, że na ten temat… że ta kwestia wówczas nie była omawiana. Ja pamiętam, jak w roku 2006 przed prezydencją niemiecką Niemcy wystąpili z taką propozycją współpracy w tym zakresie wobec nas. Pamiętam, że ta propozycja została z różnych powodów nieprzyjęta. Ale wydaje mi się, że dzisiaj (tutaj chciałbym nawiązać do tego, co pan poseł Dudziński) to, co jest potrzebne, to jedność w polityce zagranicznej, jedność szczególnie w polityce wschodniej…

K.T.: Ale jakoś nie możemy się jej doczekać.

P.Z.: Ja mam nadzieję, że pan prezydent dostrzeże szansę, która znajduje się właśnie w tym projekcie Partnerstwa Wschodniego. Elementem czy warunkiem sukcesu jest to, aby ten projekt przez nikogo dzisiaj – ani przez Rosję, ani przez naszych partnerów zachodnich, bo z całą pewnością nie przez nas i nie przez Ukraińców czy Białorusinów – nie był uważany jako antyrosyjski. Bo to nie o to chodzi, to jest projekt za partnerstwem z tymi krajami, pomocą tym państwom, a nie przeciwko komuś. I teraz rozumiem, że jeżeli są rozważane jakiekolwiek wątpliwości, to one właśnie mają to na uwadze, że tutaj ktoś może zacząć by reklamować ten projekt jako projekt antyrosyjski. I ja sądzę, że tutaj…

K.T.: Bo sama Rosja też tak go odbiera.

P.Z.: No więc właśnie, więc to jest pewien problem. I teraz chodzi o to, żeby wybić Rosji te argumenty, bo – powtarzam raz jeszcze – to nie jest proces przeciwko komuś czy projekt przeciwko komuś. To jest projekt za czymś.

Podsumowanie

Na dzień dzisiejszy jest aktywna inicjatywa, uzgodnień konkretnych w sprawach energetycznych brak. Rosja nie do końca otwarcie zwalcza projekt jako antyrosyjski, Niemcy  się tylko przyglądają. Bezpieczeństwo energetyczne Polski wskutek programy Partnerstwa Wschodniego nie zwiększyło się ale warto rozmawiać.

Kejow



Współczesne dylematy bezpieczeństwa energetycznego – teoria

Współczesne dylematy bezpieczeństwa energetycznego – teoria

Konferencje w dniu 24.09.2010  prowadził  Rektor Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa i Ochrony im. Marszałka Józefa Piłsudskiego z siedzibą w Warszawie gen. dr Jacek Pomiankiewicz. Była to jedna z niewielu doskonale przygotowanych konferencji naukowych z obszernymi materiałami i strzeszczeniami artykułow , komunikatów

tarcza_v1.jpg

Bezpieczeństwo energetyczne i ekologiczne
Tezy: Pojęcie bezpieczeństwa energetycznego. Aktualne nośniki energii. Kierunki zaopatrywania i problemy dywersyfikacji, dostaw mediów energetycznych. Energia alternatywna (geotermia, energia wodna, biomasa, energia wiatru, energia słoneczna). Pojęcie bezpieczeństwa ekologiczne. Związek pomiędzy jakością i ilością zużycia paliw energetycznych a stanem środowiska naturalnego. Krajowe i międzynarodowe problemy ekologiczne.
 

Wystąpili ważni prelegenci i nośne tematy 

1. Prof. inż Zbigniew Wrzesiński z Politechniki Warszawskiej ze wspólnym opracowaniem referatu  z red. inż Witoldem Michałowskim dotyczącym polityki gazowej i bezpieczeństwa energetycznego w RP pt. Bezpieczeństwo energetyczne Polski e wietle umowy gazowej z Rosją

2. Wystąpil prof. dr hab. Jan Szyszko z referatem Pakiet klimatyczno – energetyczny walka ze zmianami klimatu czy polskim zasobami energetycznymi?

3. prof. dr hab. inż Ryszard Kozłowski  temat pt. Nowe technologie szansą bezpieczeństwa energetycznego i ekologicznego Polski i jej rozwoju gospodarczego. Zobrazowany doskonałym pokazdem audiowizualnym.

Po wysłuchaniu szumu informacyjnego nt. umowy gazowej z Rosją i innych medialnych wypowiedzi nt. bezpieczeństwa energetycznego konferecja była ucztą konesera.

W dalszych postach zaprezentuje cześci wykładów z nagranimi i wypowiedziami

Kejow



Umowa gazowa bliżej – jeszcze jedna runda w Moskwie

Umowa gazowa bliżej – jeszcze jedna runda w Moskwie

Podczas piątkowych rozmów polsko-rosyjskich ws. zwiększenia dostaw gazu strony znacząco zbliżyły się do porozumienia- poinformował resort gospodarki. Następne, finalizujące spotkanie ma się odbyć na początku października.
Resort podał, że wstępne ustalenia ze spotkania uzyskały akceptację Komisji Europejskiej.

Piątkowe polsko-rosyjskie rozmowy w Moskwie z udziałem przedstawicieli KE i Gazpromu dotyczyły zmian w aneksie do międzyrządowego porozumienia ws. długoterminowych dostaw gazu do Polski. Było to kolejne spotkanie w ostatnim czasie, poprzednie odbyło się w pod koniec ubiegłego tygodnia, także w Moskwie.

Projekt aneksu przewiduje zwiększenie dostaw do Polski do ok. 10 mld m sześc. gazu rocznie. Dokument przygotowano po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał nam dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo. Aneks został wynegocjowany na początku roku, jednak nie został podpisany ze względu na pytania KE. Dotyczyły one głównie zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje do Niemiec.
 

PAP/WNP komunika z godz. 13:55

Do kontraktu coraz bliżej , nadal cisza co do cen i tranzytu.

Trzeba jeszcze poczekać

Kejow