Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Naśladować Egipcjan i pod sąd kontrakt gazowy z Rosją kto podsądnym ??

Naśladować Egipcjan i pod sąd kontrakt gazowy z Rosją kto podsądnym ??

Egipska prokuratura; były minister energetyki Sameh Fahmy oraz sześciu innych polityków stanie przed sądem Zarzuca się im „popełnienie przestępstwa godzącego w interesy państwa, niegospodarne obchodzenie się ze środkami publicznymi”,

Egipt/ B. minister i 6 osób stanie przed sądem za kontrakt gazowy

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował , że Maciej Woźniak 3 grudnia 2010 przestanie być głównym doradcą premiera Donalda Tuska ds. bezpieczeństwa energetycznego.Według Grasia Woźniak odchodzi z funkcji doradcy premiera z powodów osobistych. „Rezygnacja jest złożona za porozumieniem stron” – powiedział Graś.Informację o rezygnacji Woźniaka jako pierwsza podała „Rzeczpospolita”. Woźniak zajmował się sprawami bezpieczeństwa energetycznego, dywersyfikacją źródeł dostaw gazu, m.in. negocjacjami z Rosją na temat dodatkowych dostaw gazu.

 

Źródło: PAP.GAZETA PRAWNA

W każ­dym pań­stwie, szczy­cą­cym się su­we­ren­no­ścią i de­mo­kra­cją, te­go ro­dza­ju in­for­ma­cje sta­no­wi­ły­by do­sta­tecz­ną prze­słan­kę, by za­blo­ko­wać nie­ko­rzyst­ny kon­trakt, a win­nych dzia­ła­nia na szko­dę pol­skich in­te­re­sów po­sta­wić przed Try­bu­na­łem Sta­nu. Po­nie­waż III RP nie po­sia­da tych atry­bu­tów, a pol­skich wy­bor­ców, ich ro­dzi­ny, dzie­ci i na­stęp­ne po­ko­le­nia Po­la­ków stać na pła­ce­nie za „przy­jaźń” gru­py rzą­dzą­cej z Pu­ti­nem, żad­na z in­for­ma­cji nie wzbu­dzi­ła ra­cjo­nal­nych, oby­wa­tel­skich re­ak­cji. Rów­nież wte­dy, gdy Do­nald Tusk z roz­bra­ja­ją­cą szcze­ro­ścią wy­znał w wy­wia­dzie dla „Sy­gna­łów dnia”, że pod­sta­wo­wa ko­rzyść z umo­wy ma po­le­gać na „za­bez­pie­cze­niu Pol­ski na dłu­gie, dłu­gie la­ta w gaz, a przede wszyst­kim za­bez­pie­cze­niu Ga­zo­cią­gu Ja­mal­skie­go, to był prio­ry­tet nie tyl­ko mo­je­go rzą­du, tyl­ko że mo­je­mu rzą­do­wi uda­ło się to wresz­cie uzy­skać”. Usły­sze­li­śmy też, że „naj­waż­niej­szym za­da­niem dla pol­skie­go rzą­du są nie ide­olo­gicz­ne woj­ny z ja­kimś pań­stwem, tyl­ko za­bez­pie­cze­nie pol­skich do­mów w trwa­łe do­sta­wy ga­zu, na dłu­gie la­ta. I za ce­nę, któ­ra jest ce­ną po­rów­ny­wal­ną z in­ny­mi ta­ki­mi kon­trak­ta­mi. I to uzy­ska­li­śmy”.

Wbrew tej de­ma­go­gicz­nej de­kla­ra­cji, w rzą­do­wym do­ku­men­cie za­ty­tu­ło­wa­nym „Uza­sad­nie­nia wnio­sku o udzie­le­nie przez Ra­dę Mi­ni­strów zgo­dy na pod­pi­sa­nie umo­wy mię­dzy Rzecz­po­spo­li­tą Pol­ską, a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską” za­pi­sa­no m.in: „Wej­ście w ży­cie obu ww. umów bę­dzie sprzy­jać po­pra­wie­niu współ­pra­cy w sek­to­rze ga­zo­wym po­mię­dzy Rze­czą­po­spo­li­tą Pol­ską a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską. Przy­czy­ni się do two­rze­nia po­zy­tyw­ne­go kli­ma­tu spo­łecz­ne­go, go­spo­dar­cze­go i po­li­tycz­ne­go we współ­pra­cy mię­dzy obo­ma pań­stwa­mi”.

By­ło oczy­wi­ste, że kon­trakt ga­zo­wy z Ro­sją nie ma żad­ne­go uza­sad­nie­nia eko­no­micz­ne­go i zo­stał po­dyk­to­wa­ny wy­łącz­nie ra­cja­mi po­li­tycz­ny­mi, któ­rych wspól­nym mia­now­ni­kiem by­ło pod­po­rząd­ko­wa­nie Pol­ski ro­syj­skim wpły­wom i in­te­re­som. Z prze­bie­gu bli­sko dwu­let­nich ne­go­cja­cji oraz koń­co­wych usta­leń umo­wy wy­ni­ka, że pod­sta­wo­wym ce­lem wspól­nej gry Pu­ti­na i gru­py rzą­dzą­cej Pol­ską, by­ło przede wszyst­kim za­pew­nie­nie Ro­sji wła­da­nia eks­te­ry­to­rial­nym od­cin­kiem ga­zo­cią­gu ja­mal­skie­go i czer­pa­nia z te­go po­li­tycz­nych i eko­no­micz­nych ko­rzy­ści. Na pol­ski in­te­res – za­bra­kło miej­sca. Nic też bar­dziej nie przy­po­mi­na o wa­sal­nych, asy­me­trycz­nych sto­sun­kach łą­czą­cych gru­pę Tu­ska z re­żi­mem Pu­ti­na, niż fa­tal­na dla Po­la­ków umo­wa ga­zo­wa.

Nie mo­że więc

W każ­dym pań­stwie, szczy­cą­cym się su­we­ren­no­ścią i de­mo­kra­cją, te­go ro­dza­ju in­for­ma­cje sta­no­wi­ły­by do­sta­tecz­ną prze­słan­kę, by za­blo­ko­wać nie­ko­rzyst­ny kon­trakt, a win­nych dzia­ła­nia na szko­dę pol­skich in­te­re­sów po­sta­wić przed Try­bu­na­łem Sta­nu. Po­nie­waż III RP nie po­sia­da tych atry­bu­tów, a pol­skich wy­bor­ców, ich ro­dzi­ny, dzie­ci i na­stęp­ne po­ko­le­nia Po­la­ków stać na pła­ce­nie za „przy­jaźń” gru­py rzą­dzą­cej z Pu­ti­nem, żad­na z in­for­ma­cji nie wzbu­dzi­ła ra­cjo­nal­nych, oby­wa­tel­skich re­ak­cji. Rów­nież wte­dy, gdy Do­nald Tusk z roz­bra­ja­ją­cą szcze­ro­ścią wy­znał w wy­wia­dzie dla „Sy­gna­łów dnia”, że pod­sta­wo­wa ko­rzyść z umo­wy ma po­le­gać na „za­bez­pie­cze­niu Pol­ski na dłu­gie, dłu­gie la­ta w gaz, a przede wszyst­kim za­bez­pie­cze­niu Ga­zo­cią­gu Ja­mal­skie­go, to był prio­ry­tet nie tyl­ko mo­je­go rzą­du, tyl­ko że mo­je­mu rzą­do­wi uda­ło się to wresz­cie uzy­skać”. Usły­sze­li­śmy też, że „naj­waż­niej­szym za­da­niem dla pol­skie­go rzą­du są nie ide­olo­gicz­ne woj­ny z ja­kimś pań­stwem, tyl­ko za­bez­pie­cze­nie pol­skich do­mów w trwa­łe do­sta­wy ga­zu, na dłu­gie la­ta. I za ce­nę, któ­ra jest ce­ną po­rów­ny­wal­ną z in­ny­mi ta­ki­mi kon­trak­ta­mi. I to uzy­ska­li­śmy”.

Wbrew tej de­ma­go­gicz­nej de­kla­ra­cji, w rzą­do­wym do­ku­men­cie za­ty­tu­ło­wa­nym „Uza­sad­nie­nia wnio­sku o udzie­le­nie przez Ra­dę Mi­ni­strów zgo­dy na pod­pi­sa­nie umo­wy mię­dzy Rzecz­po­spo­li­tą Pol­ską, a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską” za­pi­sa­no m.in: „Wej­ście w ży­cie obu ww. umów bę­dzie sprzy­jać po­pra­wie­niu współ­pra­cy w sek­to­rze ga­zo­wym po­mię­dzy Rze­czą­po­spo­li­tą Pol­ską a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską. Przy­czy­ni się do two­rze­nia po­zy­tyw­ne­go kli­ma­tu spo­łecz­ne­go, go­spo­dar­cze­go i po­li­tycz­ne­go we współ­pra­cy mię­dzy obo­ma pań­stwa­mi”.

By­ło oczy­wi­ste, że kon­trakt ga­zo­wy z Ro­sją nie ma żad­ne­go uza­sad­nie­nia eko­no­micz­ne­go i zo­stał po­dyk­to­wa­ny wy­łącz­nie ra­cja­mi po­li­tycz­ny­mi, któ­rych wspól­nym mia­now­ni­kiem by­ło pod­po­rząd­ko­wa­nie Pol­ski ro­syj­skim wpły­wom i in­te­re­som. Z prze­bie­gu bli­sko dwu­let­nich ne­go­cja­cji oraz koń­co­wych usta­leń umo­wy wy­ni­ka, że pod­sta­wo­wym ce­lem wspól­nej gry Pu­ti­na i gru­py rzą­dzą­cej Pol­ską, by­ło przede wszyst­kim za­pew­nie­nie Ro­sji wła­da­nia eks­te­ry­to­rial­nym od­cin­kiem ga­zo­cią­gu ja­mal­skie­go i czer­pa­nia z te­go po­li­tycz­nych i eko­no­micz­nych ko­rzy­ści. Na pol­ski in­te­res – za­bra­kło miej­sca. Nic też bar­dziej nie przy­po­mi­na o wa­sal­nych, asy­me­trycz­nych sto­sun­kach łą­czą­cych gru­pę Tu­ska z re­żi­mem Pu­ti­na, niż fa­tal­na dla Po­la­ków umo­wa ga­zo­wa.

Nie mo­że więc dzi­wić, gdy ro­syj­ska agen­cja In­ter­fax ujaw­nia że obec­nie, że Pol­ska ku­pu­je od Ro­sji gaz dwa ra­zy dro­żej niż Wiel­ka Bry­ta­nia. We­dług da­nych agen­cji, spo­śród wszyst­kich od­bior­ców Gaz­pro­mu pła­ci­li­śmy w 2010 ro­ku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę sa­mą ilość pa­li­wa tyl­ko Wę­grzy pła­ci­li wię­cej, bo 348 dol. Gaz dla Bry­tyj­czy­ków Ro­sja­nie wy­ce­ni­li na śred­nio 191 dol za ty­siąc me­trów sze­ścien­nych.
War­to tę in­for­ma­cję ze­sta­wić z cy­ta­tem za­czerp­nię­tym z blo­gu Wal­de­ma­ra Paw­la­ka na por­ta­lu sa­lo­n24. Pod da­tą 12.02.2010 ro­ku, w tek­ście „Ga­zo­we fak­ty” wi­ce­pre­mier rzą­du za­pew­niał: „W wy­ni­ku ne­go­cja­cji na naj­bliż­szy okres 5 lat uzy­ska­no zna­czą­cy upust na ce­nie ga­zu po­wy­żej mi­ni­mal­nej war­to­ści kon­trak­to­wej. W kon­se­kwen­cji ce­na ga­zu im­por­to­wa­na przez PGNiG jest o oko­ło 10 proc. niż­sza niż ce­na dla firm za­chod­niej Eu­ro­py”. dzi­wić, gdy ro­syj­ska agen­cja In­ter­fax ujaw­nia że obec­nie, że Pol­ska ku­pu­je od Ro­sji gaz dwa ra­zy dro­żej niż Wiel­ka Bry­ta­nia. We­dług da­nych agen­cji, spo­śród wszyst­kich od­bior­ców Gaz­pro­mu pła­ci­li­śmy w 2010 ro­ku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę sa­mą ilość pa­li­wa tyl­ko Wę­grzy pła­ci­li wię­cej, bo 348 dol. Gaz dla Bry­tyj­czy­ków Ro­sja­nie wy­ce­ni­li na śred­nio 191 dol za ty­siąc me­trów sze­ścien­nych.
War­to tę in­for­ma­cję ze­sta­wić z cy­ta­tem za­czerp­nię­tym z blo­gu Wal­de­ma­ra Paw­la­ka na por­ta­lu sa­lo­n24. Pod da­tą 12.02.2010 ro­ku, w tek­ście „Ga­zo­we fak­ty” wi­ce­pre­mier rzą­du za­pew­niał: „W wy­ni­ku ne­go­cja­cji na naj­bliż­szy okres 5 lat uzy­ska­no zna­czą­cy upust na ce­nie ga­zu po­wy­żej mi­ni­mal­nej war­to­ści kon­trak­to­wej. W kon­se­kwen­cji ce­na ga­zu im­por­to­wa­na przez PGNiG jest o oko­ło 10 proc. niż­sza niż ce­na dla firm za­chod­niej Eu­ro­py”.

Komemtarz  przp. ” Zabawne porównaie ekonomiczne” blogiera Pawlaka

Gazeta Warszawska

Kto zastawił na Polskę pułapkę gazową

Andrzej Sikora

– To nie rosyjski Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los – pisze Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych

Ostatni rok, a szczególnie ostatnie tygodnie, przyniósł gorące debaty mediów i polityków wokół braku dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Czy i dlaczego mamy problem gazowy? Problem jest przede wszystkim polityczny, a dopiero później gospodarczy.

Wicepremier Waldemar Pawlak, który niejako „oddał sprawę” w ręce ministra skarbu, w swoim blogu kilka tygodni temu sugerował, że „wokół nowego kontraktu gazowego z Rosjanami toczy się w Polsce dziwna gra”. Pawlak m.in. sugerował, że kłopoty sprawia „jeden doradca, który ma inne zdanie na działanie ministrów konstytucyjnych”. Jasno i wyraźnie decyzje i działania rządu premiera Tuska w gazowych kwestiach energetycznych kontestuje nie tylko opozycja w postaci wypowiedzi sugerujących postawienie decydentów przed Trybunał Stanu, ale i prezydent Lech Kaczyński i BBN z Piotrem Naimskim, wiceministrem gospodarki w latach 2005 – 2007, na czele. Podstawowym problemem, jaki mamy z „polską polityką energetyczną”, jest brak jej stabilności, a przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich.

Na ratunek PGNiG

Ostatni raz mówiło się o Polsce jako o kraju ze statusem państwa tranzytowego dla surowców rosyjskich w 2002 roku, bo dla Polski ważniejsze były kwestie i interesy ukraińskie. No i listopad 2006 r., kiedy okazuje się, że „musi” nastąpić zmiana formuły cenowej i następuje tzw. podwyżka dywersyfikacyjna o 10 proc. dziś przez niektórych zwana w kuluarach przymusem Naimskiego. Jednocześnie po bardzo burzliwych dyskusjach przeważa chęć protekcjonizmu krajowego wobec uratowanej kilka lat wcześniej nieomal przed bankructwem spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z dominującą pozycją na rynku gazu, nie następuje uwolnienie rynku, a postępuje jego izolacja przez zablokowanie możliwości budów interkonektorów. Z tego okresu pamiętamy hasło „najpierw dywersyfikacja później liberalizacja”, które precyzowało dywersyfikację, jako fundament polityczny działań z pominięciem, jak się dziś wydaje, czynnika biznesowego.

Przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich

Z tego okresu mamy również słynną ustawę o zapasach strategicznych gazu, która praktycznie uniemożliwiła wejście na rynek jakiejkolwiek konkurencji dla PGNiG. W tym całym zamieszaniu polityczno—gospodarczym działa kolejny zarząd giełdowej spółki PGNiG i komfortowo zabezpieczony operator systemu przesyłowego Gaz-System, który jest tylko usługodawcą. Czy jest jakaś nowa, szybka alternatywa? Scenariusze, do których jesteśmy na szybko przygotowani zawsze są te same – możemy zwiększyć wydobycie krajowe lub poszukać pośrednika, który dostarczy nam gaz – via Ukraina. Niestety, aby istotnie zwiększyć wydobycie, potrzeba dodatkowych decyzji politycznych, środków i czasu. Rozwiązaniem na teraz może być zatem kupowanie gazu od pośredników lub spełnienie w stworzonych przez siebie warunkach twardych żądań Rosji.

Jesteśmy też winni

Sięgnięcie po takie rozwiązanie to jednak kolejna oficjalna informacja dla Rosjan, że Polskę stać na pośrednika. Kiedy osiem lat temu miałem możliwość negocjowania umów na dostawy gazu dla jednego z największych odbiorców gazu w Polsce ze zdziwieniem stwierdziłem, że dostawca nie gwarantuje bezpieczeństwa i stabilności dostaw. Ta funkcja jest niejako, do dzisiaj, przypisana do zadań ministra gospodarki. I myślę, że jest to kolejny problem, który powoduje takie zamieszanie i poplątanie działań politycznych i gospodarczych. Trzeba olbrzymiej determinacji, skoncentrowania wiedzy i decyzyjności w jednym miejscu, ale przede wszystkim olbrzymiego zaufania dla takiego ośrodka. Nie może on być przedmiotem rozgrywek politycznych, centrum konfliktów i zmagań polsko-polskich. Kilkanaście dni temu zarówno państwowy monopolista, jak i najwięksi odbiorcy gazu ziemnego w Polsce, których współwłaścicielem jest Skarb Państwa, pierwszy raz solidarnie stwierdzili, że dotychczas prowadzona przez Urząd Regulacji Energetyki polityka taryfowa doprowadziła do pata, którego jesteśmy świadkami (również w kwestii prywatyzacji zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej, których wartość wyceny tak prawie liniowo zależy od ceny gazu ziemnego). W sytuacji kryzysowej chcą wziąć odpowiedzialność na swoje barki i nie wahali się postawić politykom, od których są uzależnieni, czegoś w rodzaju ultimatum.

Dlaczego piszę teraz o tym wszystkim? Bo według mnie to nie Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los, a Gazprom, wykonując dyrektywy Kremla, znakomicie wykorzystuje wszystkie stwarzane przez nas samych sytuacje, implementując swoją politykę wobec UE.

Sami sobie zgotowaliśmy ten los ponieważ:

– polityka energetyczna do 2030 roku nie stawia na gaz jako na podstawowy surowiec energetyczny i idzie w kierunku urynkowienia i zliberalizowania rynku gazu,

– polityka regulatora (w znacznej mierze polityka rządu, któremu URE podlega) niestety nie promuje działalności komercyjnej,

– panuje w Polsce izolacjonizm infrastrukturalny i brak jednomyślności wobec możliwości rozbudowy połączeń z Unią Europejską.

http://www.ecmpolska.pl/aktualnosci/84-kto-zastawi-na-polsk-puapk-gazow.html

Podsumowanie

N przemyślenia świateczne wzór egipski dla Polskich Realiów  jest zbyt radykalny?

Kejow



Stare opowieści z Sejmu 1997 o umowie gazowej
4 listopada, 2010, 7:30 am
Filed under: gaz, Gazprom | Tagi: , , , ,

Stare opowieści z Sejmu 1997 o umowie gazowej

Niespodziewanie, pół roku po naszych ostrzeżeniach, minister odpowiedzialny za Urząd Ochrony Państwa Zbigniew Siemiątkowski, mówiąc o wpływach obcych agentur w Polsce, stwierdził publicznie: Grupy interesów usiłują przejąć kontrolę nad ważnymi dla Polski sektorami gospodarczymi, w tym nad sektorem energetycznym. Nie można nad takim stwierdzeniem przejść do porządku dziennego bez publicznej debaty. Pan premier wprost nie powiedział na ten temat ani słowa, a oczekiwałem tego. Chcemy wiedzieć, jakie to ˝grupy interesów˝ próbują przejąć kontrolę nad sektorem energetycznym, a tak powiedział pan minister Siemiątkowski. Sprawa jest bardzo poważna.

    Nieco wcześniej jeden z najlepszych w Polsce profesjonalistów w dziedzinie budowy rurociągów – prezes Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Rurociągów inż. Witold Michałowski – oskarżył publicznie kilku urzędników byłego Ministerstwa Przemysłu i Handlu oraz gremium kierownicze Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa o korupcję na rzecz rosyjskiego Gazpromu. Podał skandaliczne decyzje i fakty jednoznacznie wskazujące na forsowanie obcych interesów, kosztem nie tylko olbrzymich strat finansowych Polski, ale również wręcz zagrożenia bezpieczeństwa i suwerenności. Nie zdarza się w cywilizowanym kraju, żeby po tak poważnych publicznych oskarżeniach przedstawiciele rządu milczeli. Też oczekujemy na jasną odpowiedź.

    Naszym zdaniem mamy do czynienia z sytuacją, która w przyszłości może prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa gospodarczego i politycznego Polski – właśnie na skutek sytuacji w sektorze energetycznym. Na takie zagrożenia wpływają:

    1) kontrakt gazowy z Rosją, który zbyt uzależnia nas od dostaw rosyjskiego gazu i nie daje, ze względu na poziom tych dostaw, zbyt dużych praktycznie możliwości jego zdywersyfikowania,

    2) warunki budowy gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej, które wprowadzają na obszar Polski strategiczne interesy rosyjskie (chodzi nam głównie o odnogę gazociągu do baz rosyjskich w rejonie Kaliningradu),

    3) ustawa Prawo energetyczne i program ˝Demonopolizacja i prywatyzacja elektroenergetyki˝, które, naszym zdaniem, stwarzają podstawy prawne i organizacyjne do przyszłego przejmowania kontroli nad elektroenergetyką przez zachodnie koncerny energetyczne,

    4) polityka ekonomicznego niszczenia górnictwa węglowego i plany zbyt szybkiego przechodzenia z węgla na gaz jako nośnik energii elektrycznej,

    5) plany sprzedaży najlepszych i najnowocześniejszych elektrowni polskich zachodnim koncernom i korporacjom.

    Wszystko to powoduje, że mamy podstawy podejrzewać, iż w Polsce istnieją silne, dobrze zorganizowane grupy reprezentujące obce interesy i mające powiązania z rządowymi instytucjami, a także mające przełożenia na środki masowego przekazu.

Żródło informacji

Poseł Wojciech Błasiak:

2 kadencja, 104 posiedzenie, 4 dzień (11.04.1997)
21 punkt porządku dziennego:
Informacja premiera rządu pana Włodzimierza Cimoszewicza o stanie zagrożeń strategicznych interesów Polski i jej bezpieczeństwa w sektorze energetycznym.
 

Skoro po umowie jest „pozamiatane” czy warto wspominać stare dzieje?

Kejow

Zaproszenie do dyskusji



Pawlak o podpisaniu umowy gazowej z Rosją

Pawlak o podpisaniu umowy gazowej z Rosją

Wczoraj w wywiadzie dla TVP Info Pawlak powiedział, że liczy, iż niedzielna rozmowa zakończy się parafowaniem porozumienia, a w następnym tygodniu Rada Ministrów zaakceptuje je i „po szeregu uzgodnień” zostanie ono podpisane.

Zauważył jednocześnie, że już wiele razy nie doszło do porozumienia, choć było blisko. „W tym obszarze było tyle zaskakujących zwrotów akcji, że zachowałbym daleko idącą ostrożność” – zaznaczył.

Pawlak pytany przez PAP, kto podpisze umowę gazową, odparł: „to jest rzecz techniczna, także tę sprawę ustalimy sobie na roboczo”.
 

PAP/WNP

POSTĘP NEGOCJACYJNY

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Marlene Holzner powiedziała, że w polsko-rosyjskich negocjacjach jest postęp i ostatnie spotkania z udziałem unijnych ekspertów były – jak to ujęła – bardzo konstruktywne. „Za 10 dni będzie kolejne spotkanie i mamy nadzieję, że wtedy porozumienie będzie osiągnięte, a na pewno bardzo się do niego zbliżymy”- powiedziała rzeczniczka Komisji.

Według informacji podawanych w polskich mediach Rosja zgodziła się, by umowa gazowa obowiązywała do 2025 roku, a nie – jak pierwotnie uzgodniono – do 2037 roku. Jest także zgoda na reeksport rosyjskiego gazu.

IAR/BANKIER

OPCJA TRANSPORTU GAZU VIA UKRAINA

Ukazujący się w Kijowie dziennik „Kommiersant” podał, że ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz na życzenie rosyjskiego Gazpromu odmawia transportowania gazu do Polski; gazeta powołała się na źródła w ukraińskim ministerstwie ds. paliw i energetyki. We wtorek resort ten zapewnił, że Ukraina nie czyni żadnych przeszkód w transporcie gazu do Polski.

W środę i czwartek odbyło się w Warszawie posiedzenie polsko-ukraińskiej komisji ds. współpracy gospodarczej, w którym brali udział m.in.: wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak oraz wicepremier Ukrainy Borys Kolesnikow. Jak poinformowało PAP w czwartek po spotkaniu biuro prasowe resortu gospodarki, w trakcie rozmów były poruszane kwestie energetyczne. Zaznaczono, że sprawa pozwolenia dla E.ON Ruhrgas na transport gazu do Polski przez terytorium Ukrainy to „sprawa między spółkami”.

PAP/BANKIER

KOMENTARZ

Zbliża się finał negocjacji umowy , akcenty prawne, krytyka opozycji, uwagi Komisji Europejskiej, sprzeczne wypowiedzi ekspertów dają obraz Polskiego uzależnienie od dostaw gazu z Rosji. Działania Gazpromu wspierane przez rząd Rosji sa bardzo aktywne na każdym polu rynku europejskiego gazu.
Kejow



Gudzowaty – gaz pachnie mafią – umowa gazowa z Rosją?

Gudzowaty – gaz pachnie mafią – umowa gazowa z Rosją?

Kuba Strzyczkowski  z Polskiego Radia „Trójki”  przeprowadził jeden z najciekawszych wywiadów z Aleksandrem Gudzowatym z Prezesem BATRIMPEXU , redaktor naczelny czasopisma ‘RUROCIĄGI” ,

 
Cytat z audycji „Za a nawet przeciw” PR3
 
Gudzowaty przypomniał, że już dziesięć lat temu gotowy był projekt połączenia Szczecin – Bernau, dzięki, któremu moglibyśmy sprowadzać gaz z Niemiec. Gdyby do tego doszło nie mielibyśmy teraz kłopotów z Rosjanami, bylibyśmy dla nich równoprawnym partnerem. – Topachnie mafią, nie ma się co tu bawić lekkimi słowami. Tu powinien jakiś nieustraszony prokurator wziąć ich za łeb, przesłuchać i ustalić prawdę. Komu zależało na tym, żeby nie dopuścić do dywersyfikacja dostaw gazu do Polski – mówi. Dodał też, że budowa gazociągu z Norwegii była pomysłem wirtualnym, bo był on niezwykle drogi.
 
 
Witold Michałowski, redaktor naczelny kwartalnika „Rurociągi’ proponuje radykalne rozwiązanie, zerwać umowę z Rosją. Jego zdaniem to źle skonstruowana umowa. Jest ona rozciągnięta na zbyt długi okres, ponad 30 lat, a za gaz płacimy chyba najdrożej w Europie. Twierdzi też, że agentura wpływów rosyjskich jest nadal w Polsce potężna i to ona stoi za tym prozumieniem. – Zostaliśmy ograni – mówi o negocjacjach z Rosjanami. Zamiast gazu z Rosji proponuje import gazu skroplonego, który jest dużo tańszy
Na stronie polskiego Radia można odsłuchać rozmowę
 
 
http://www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/267576,Czy-podpisac-umowe-z-Rosja
 
Podsumowanie
 
Aleksander Gudzowaty potwierdził istnienie mafii gazowej w Polsce co w zestawieniu do wypowiedzi Witolda Michałowskiego do działalności agentów wpływu rosyjskiego wskazuje że zostaliśmy celowo i świadomie wmanewrowani w monopolistyczna umowę.
 
Kejow
 
PS. Red. Michałowski na zakończenie powiedezał do Prezesa Gudzowatego „ kocham pana za ta wypowiedź” , zważywszy że poprzednio Gudzowaty wygrał proces na naruszenie praw osobistych z red, Michałowskim i zaplacił.


Brifing z Pawlakiem o gazie,węglu,CO2 oraz umowie gazowej

Brifing z Pawlakiem o gazie,węglu,CO2

Rozmowa z Waldemarem Pawlakiem na konferencji „CARBON SEQUESTRATION LEADERSHIP FORUM. na temat energetyki węglowej , energetyki gazowej, sekwestracji CO2, emisji CO2 w salach hotelu Radisson Blue Centrum Hotel w Warszawie. Rozmawiano również o umowie gazowej z Rosją – ale tym tematem zajęły się media mainstreamowe.

Więcej informacji na stronie www.clsforum.org

Rozmawiał Kejow

Reportaz na YouTube jest zachęta do dyskusji.



Pawlak o gazie
5 października, 2010, 7:47 am
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, Gazprom | Tagi: ,

Pawlak o gazie

W takim kierunku idą te działania, żeby jeszcze w październiku to porozumienie (polsko – rosyjskie porozumienie w sprawie zwiększenia dostaw gazu – PAP) zostało podpisane, i żeby nie było żadnego napięcia i problemów w zaopatrzeniu w gaz zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla konsumentów” – mówił Pawlak na konferencji prasowej w poniedziałek w Opolu.

Pytany o ewentualne plany awaryjne, wicepremier odpowiedział, że są one przygotowywane. „Mamy też rozwiązania dotyczace możliwości ewentualnego oszczędnego zużywania gazu, ale nie sądzę, żeby było to potrzebne. Mam nadzieję, że nie będzie problemu, aby porozumienie ws. dostaw gazu zostało podpisane, zwłaszcza, że firmy współpracują. Rozwiązania awaryjne mogą być gotowe na półce, jednak wolałbym, żeby nie były stosowane. Narzędzia prawne będą pod ręką, natomiast nie zamierzamy ich używać bez potrzeby” – podkreślił.
 

Wicepremier nie chciał podać konkretnej daty podpisania porozumienia. „Terminy były podawane różne, nie chciałbym w tej chwili zapeszać. W tej chwili trwa proces zatwierdzania instrukcji negocjacyjnej, jeśli to będą sprawy zakończone, to nie sądzę, żeby były przeszkody przy podpisaniu porozumienia tak szybko, jak to możliwe” – zapowiedział.

PAP / WNP 04.10.2010

Informacja sejmowa Waldemara Pawlaka

Bezpieczeństwo energetyczne to pewność dostaw surowców po akceptowanej cenie, a podpisanie polsko-rosyjskiego porozumienia gazowego otwiera przed nami możliwość negocjowania ceny kontraktu jamalskiego – powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak przedstawiając 23 września 2010 r. w Sejmie informację w sprawie wynegocjowanej polsko-rosyjskiej umowy gazowej.

Według wicepremiera Pawlaka, bezpieczne dostawy gazu do Polski mogą być realizowane przez system gazociągów ukraińskich i białoruskich. – Mają one wystarczającą przepustowość, aby dostarczyć taką ilość gazu, jaka jest do Polski obecnie importowana. Dlatego gazociąg jamajski nie ma większego znaczenia dla dostaw tego surowca, a jego wysoka taryfa oznacza de facto poparcie dla budowy gazociągu Nordstream –podkreślił.

Ministerstwo Gospodarki

Jednak Waldemar Pawlak ma twardy charakter

Waldemar Pawlak powiedzial  w „Sygnałach Dnia”, że należy „odmitologizować sprawę gazu i traktować go, jak każde inne paliwo”. – Gaz rosyjski pali się tak, jak każdy inny – mówił. – Jeżeli mamy kupować gaz ze strony wschodniej, to czy na siłę musimy szukać pośrednika, czy nie jest lepiej kupować bezpośrednio od producenta -pytał wicepremier. Dodał również, że jest gotowy na dyskusję na temat swojej potencjalnej dymisji.

Polska Times

Komentarz

Rozgrywanie spraw gazu i jego dostaw jest dla Waldemara Pawlaka bytem politycznym, zima tuż tuz, rozmowy z Ukrainą jako krajem tranzytowym na razie bez komentarzy dlaczego?

Kejow



Chiński sposób na negocjacje gazowe z Gazpromem

Chiński sposób na negocjacje gazowe z Gazpromem

Według dziennika „Kommiersant” Gazprom za 1000 m sześc. gazu chce od Chińczyków 220 dol., podczas gdy obecnie tę samą ilość surowca Rosjanie sprzedają w Europie za 308 dol. Pekin za tę ilość gazu oferuje Rosjanom ledwie 150 dol. Jak czytamy w „Gazecie”, na osłodę Chińczycy chcą wyłożyć pieniądze na budowę gazociągu z Syberii.

W podobny sposób Pekin zagwarantował już sobie dostawy ropy z Rosji. Moskwa przez wiele lat blokowała budowę ropociągu do Chin i złamała się dopiero w zeszłym roku w czasie kryzysu – przypomina „Gazeta Wyborcza”.
GW/WNP

Czytając komunikat Gazpromu o spotkaniu w Pekinie z chińskim monopolistą gazowym China National Petroleum  Corporation z dnia 20 września 2010 opublikowany w stylu najlepszych wzorców PR z dawnych okresów dotyczyło zasadniczych problemów.

Dywersyfikacja ryzyka eksportu gazu przez Gazprom  wobec niezbyt stabilnego rynku europejskiego jest podyktowana przesłankami;

  1. rosnące zapotrzebowanie rynku chińskiego
  2. rynek chiński jest skuteczną przeciwagą dla rynku europejskiego
  3. koszty transportu mniejsze niż do Europy np. Jamal
  4. brak ryzyk z tranzytem przez terytoria państw trzecich

Cztery lata temu, Moskwa zobowiązała się do wywozu dla Chin 40 mld m³ rosyjskiego gazu  przez 6700-km gazociąg Ałtaj.

http://www.gazprom.com/production/projects/pipelines/altai/ 

Altai project

Czy można coś poradzić polskiej grupie negocjacyjnej umowy gazowej na kolejna rundę rozmów w Moskwie, skoro cena jest oko 300-350 USD za 1000 m3. dla Polski.

Kejow



Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz na życzenie rosyjskiego Gazpromu odmawia transportowania gazu do Polski – napisał w poniedziałek, ukazujący się w Kijowie, dziennik „Kommiersant” z powołaniem na źródła w ukraińskim ministerstwie ds. paliw i energetyki.
Gaz, którego transportu mają odmawiać Ukraińcy, powinien dostarczyć Polsce niemiecki koncern E.ON Ruhrgas. Chodzi o dostawy 300 mln m sześc. paliwa do końca 2011 roku – poinformowało w ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). W październiku ub.r. PGNiG zawarło z tą firmą warunkową umowę na dodatkowe dostawy. Warunkiem było uzyskanie przez E.ON Ruhrgas zgody na transport gazu do Polski przez terytorium Ukrainy, jednak spółka ta do tej pory nie zawarła umów transportowych z ukraińskimi operatorami.

Rosyjski monopolista stara się w ten sposób przejąć kontrolę nad polskim odcinkiem gazociągu Jamał-Europa, jednak w razie udzielonej Warszawie odmowy przesłania gazu (…), Kijów może się liczyć z konsekwencjami ze strony Wspólnoty Energetycznej, do której wstąpił zaledwie w ub. piątek- czytamy w dzienniku.

„Rosja nie podpisała tego dokumentu, ponieważ jedną z jego podstawowych zasad jest równy dostęp do systemu transportu gazu. Uważam, że Unia Europejska przez Wspólnotę Energetyczną albo zmusi Ukrainę do udzielenia E.ON Ruhrgas prawa tranzytu, albo wykluczy ją ze wspólnoty, co będzie poważnym ciosem w wizerunek (ukraińskiego) państwa” – oświadczył w rozmowie z „Kommiersantem” analityk Maksym Szein.

W ub. czwartek wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski powiedział, że zgoda strony ukraińskiej na finalizację umowy między PGNiG i E.ON Ruhrgas w sprawie dostaw gazu do Polski przez Ukrainę ułatwiłaby rozwiązanie problemu deficytu gazu w Polsce.
PAP/WNP.PL

GAZOWE PORAŻKI POLSKI Z UKRAINĄ

Od września ukraiński Naftohaz wstrzymał też dostawy gazu do Hrubieszowa, uzgodnione do 2020 r. z ukraińską firmą w czasach, gdy jej szefem był obecny ukraiński minister energetyki Jurij Bojko. Według PGNiG wstrzymanie dostaw Naftohaz tłumaczył wprowadzeniem nowych przepisów na Ukrainie. Jak to się ma do podpisanej właśnie przez Jurija Bojkę integracji z rynkiem gazu UE, a więc także z Polską? Nasi liderzy będą to mogli omówić w tym roku z ukraińskimi partnerami.

Na rozstrzygnięcie czeka również przyszłość inwestycji PGNiG, które jest największym udziałowcem spółki Dewon eksploatującej gazowe pola pod Połtawą. Gaz z tych złóż miał dopłynąć do Polski rozbudowywanym połączeniem przez Hrubieszów. Ale działalność Dewonu od kilku lat hamują działania ukraińskich polityków i w 2009 r. spółka w ogóle wstrzymała wydobycie gazu. W tej kwestii w zeszłym roku nic nie wskórał wicepremier Pawlak.
GW/ Andrzej Kublik

KOMENTRZ NEWSWEEKA POLSKA


Jak zabraknie gazu
 

Ukraina zastraszona


– Gazprom jednak jest główną stroną, przesyłającą paliwo przez terytorium Ukrainy (…), a na dodatek staramy się obecnie (Ukraińcy) przekonać Gazprom do rezygnacji z budowy Gazociągu Południowego (South Stream). W takiej sytuacji konfrontacja (z Rosjanami) wywołana kwestią przesłania 3 mld m sześc. gazu do Polski nie jest nam potrzebna- powiedział anonimowy rozmówca „Kommiersanta”.

NEWSWEEK

ROSYJSKA SZCZEROŚĆ PO KOLEJNEJ RUNDZIE NEGOCJACJI GAZOWYCH W MOSKWIE

„Bruksela i Moskwa mogą pozwolić sobie na zwłokę w kwestii polskiej”,- pisze autor artykułu Aleksiej Griwacz. – „Problemy ma Polska. Najwyżej za półtora miesiąca przemysł kraju napotka na deficyt gazu. Koncern PGNiG już zawiadomił oficjalnie swych klientów, że w końcu października będzie musiał wprowadzić ograniczenia. I to wcale nie dlatego, że „Gazprom” nie wywiąże się ze swych zobowiązań – po prostu Warszawa potrzebuje więcej gazu, niż ma jej dostarczać partner rosyjski”.

Wypada przypomnieć, że nowe porozumienia międzyrządowe odnośnie dostaw gazu i tranzytu zostały parafowane przez strony i opublikowane przez rząd rosyjski jeszcze na wiosnę. Jednakże wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego nie były podpisane. Polski rząd usiłował targować się, następnie do procesu ingerowała energicznie Eurokomisja, która zażądała liberalizacji transportu gazu przez rurę Jamal – Europa w drodze zapewnienia możliwości dostaw nawrotnych przez ten rurociąg.

„Jednakże taktyczna walka polityczna wkrótce znów zostanie opanowana przez siły przyrodnicze”, – pisze Aleksiej Griwacz. – „U progu sezonu ogrzewania Moskwa, jak można zakładać, nie jest gotowa do żadnych rozwiązań kompromisowych”.

RUSSIA VOICE

PODSUMOWANIE

Definicja – SZANTAŻ GAZOWY –

Szantaż – przestępstwo przeciwko wolności, swobodzie gospodarczej  polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub obejścia prawa w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia.

Pod szczególną  rozwagę podaję cytat z rosyjskiego portalu CYT ” wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego – ” gdzie już nie mówi się o tragicznej śmierci  Prezydenta RP lecz o jego zagładziezagładzie!?

Czy Ukraina próbuje rozegrać polską karta swoje interesy z Rosją w sprawie gazu i jego przyszego tranzytu – gdzie tzw. „dobre stosunki” i co w tejs sprawie robi MSZ.

Czy znakiem szczególnym wrogości Ukrainy wobec Polski jest przykład odcięcia gazu do Hrubieszowa z Ukrainy i wykiwanie polskiej Spólki DEVON przez stronę ukraińską!?

Pytań w sprawie gazu i otoczki jego tranzytu , negocjacji jest coraz więcej,

Polską kartą gra Komisja Europejska , Ukraina, oraz bez specjalnego rozgłosu Niemcy a strona RP jest cały czas na musiku – walki ekonomiczno – politycznej.

Kejow



Umowa gazowa bliżej – jeszcze jedna runda w Moskwie

Umowa gazowa bliżej – jeszcze jedna runda w Moskwie

Podczas piątkowych rozmów polsko-rosyjskich ws. zwiększenia dostaw gazu strony znacząco zbliżyły się do porozumienia- poinformował resort gospodarki. Następne, finalizujące spotkanie ma się odbyć na początku października.
Resort podał, że wstępne ustalenia ze spotkania uzyskały akceptację Komisji Europejskiej.

Piątkowe polsko-rosyjskie rozmowy w Moskwie z udziałem przedstawicieli KE i Gazpromu dotyczyły zmian w aneksie do międzyrządowego porozumienia ws. długoterminowych dostaw gazu do Polski. Było to kolejne spotkanie w ostatnim czasie, poprzednie odbyło się w pod koniec ubiegłego tygodnia, także w Moskwie.

Projekt aneksu przewiduje zwiększenie dostaw do Polski do ok. 10 mld m sześc. gazu rocznie. Dokument przygotowano po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał nam dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo. Aneks został wynegocjowany na początku roku, jednak nie został podpisany ze względu na pytania KE. Dotyczyły one głównie zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje do Niemiec.
 

PAP/WNP komunika z godz. 13:55

Do kontraktu coraz bliżej , nadal cisza co do cen i tranzytu.

Trzeba jeszcze poczekać

Kejow



Komu odetną gaz

Komu odetną gaz

Koncerny przemysłowe zużywają prawie 2/3 gazu w Polsce. Najwięcej potrzebuje PKN Orlen.

 
 
Źródło: Rzeczpospolita

Wniosek o ograniczenie dostaw gazu już złożył państwowy Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System, który odpowiada za przesył surowca. Jeśli uzyska zgodę rządu na wprowadzenie dziesiątego stopnia zasilania gazem, krajowi odbiorcy przemysłowi będą mogli odbierać dziennie tylko 6,5 mln m sześc. surowca. To bardzo mało, zważywszy, że w sezonie zimowym średnie zużycie wynosi w Polsce od 40 do nawet 68 mln m sześc. Z tego wolumenu ok. 62 proc. gazu odbiera przemysł. W okresie zimowym zgłaszane przez niego zapotrzebowanie wynosi zatem 24,8 – 42,2 mln m sześc. To może oznaczać, że polski przemysł otrzyma tylko 15 – 26 proc. tego, co zamówił.

Rzeczpospolita

Ograniczenia od października

 

Aby zapewnić gaz gospodarstwom domowym i instytucjom użyteczności publicznej, PGNiG może zdecydować o ograniczeniu dostaw jeszcze w październiku. Od kiedy dokładnie, na razie nie wiadomo. Giełdowa spółka wystąpiła już jednak do Operatora Gazociągów Przesyłowych „Gaz-System” z wnioskiem o niezwłoczne wprowadzenie dziesiątego stopnia zasilania gazem. To pierwszy etap procedury zmierzającej do wprowadzenia ograniczeń.

Wczoraj Gaz-System poinformował o tym ministra gospodarki. Następnie o wprowadzeniu ewentualnych ograniczeń będzie mowa na Radzie Ministrów. Dopiero wówczas prezes Rady Ministrów może wydać odpowiednie rozporządzenie.

 
 
Źródło: GG Parkiet

Podsumowanie

Konsekwencje umowy polsko – rosyjskiej i jej przedłużanie daje pierwsze widoczne skutki. A jeśli zima będzie mroźna ?

Kejow