Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Gaz łupkowy w Polsce-piramidą finansową według schematu Ponziego w USA

Gaz łupkowy w Polsce-piramidą finansową schematu Ponziego w USA

 
Uzyskiwanie gazu ziemnego z łupków osadowych może nie być tak proste i tanie jak twierdzą firmy zajmujące się jego wydobyciem – donosi w niedzielę „New York Times”, który dotarł m.in. do setek e-maili konsultantów i analityków branżowych.

Według gazety, poglądy wyrażane w e-mailach kontrastują z optymistycznymi prognozami firm zajmujących się pozyskiwaniem gazu łupkowego. Autorzy wiadomości ostrzegają przed „łupkową gorączką”, tak jak „znawcy ostrzegali przed poprzednimi bańkami finansowymi” – dodaje dziennik.

„Inwestorzy „pompują pieniądze”, choć gaz łupkowy jest „właściwie niedochodowy” – napisał w lutym analityk z firmy inwestycyjnej PNC Wealth Management w e-mailu do kontrahenta.

Analityk z firmy badawczej IHS Drilling Data w sierpniu 2009 r. porównał gaz łupkowy do „gigantycznych Schematów Ponziego”, czyli piramid finansowych.

Dziennik przeanalizował także dane z ponad 10 tys. szybów łupkowych. „Choć istnieją bardzo aktywne szyby, są one często otoczone mniej wydajnymi szybami. W niektórych przypadkach przeprowadzanie tam odwiertów i utrzymanie szybów kosztuje więcej niż wart jest wydobywany z nich gaz” – ocenia gazeta.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu – podkreśliła Agencja – powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

PAP/WNP.pl

Co to jest piramida Ponziego wg. Wikipedii

Piramida finansowa lub Schemat Ponziego (nazwana tak od Charlesa Ponziego); określana także jako sprzedaż lawinowa. Struktura finansowa, wzorowana na marketingu wielopoziomowym i często z nim mylona.

Piramida finansowa ma pozornie identyczną strukturę co piramida sprzedaży. Zyski węzła nie pochodzą jednak ze sprzedaży towarów lub usług, a praktycznie w całości z wpłat wpisowego wnoszonego przez nowych członków struktury, pozyskanych przez węzeł i węzły potomne. Na piramidzie finansowej zyskują tylko osoby, które znajdują się u jej szczytu i wystarczająco wcześnie do niej dołączyły. Olbrzymia większość uczestników piramidy na niej traci

 

O tych schamatach z przykładami pisałem wcześniej przy okazji afery piramidy ENRON MADOFF

http://jaron.salon24.pl/117063,10-aferzystow-finansowych-a-krajowe-przepisy

Najostrzejsze komentarze z uwagi na sporą liczbę idiomów nietłumaczyłem – zbyt wiele uwag blogerów

link http://fivetownwatershed.wordpress.com/2011/06/26/the-shale-gas-play-another-enron-produced-ponzi-scheme/

Wiele prawnych i formalnych wątpliwości na amerynkańskim rynku gazu łupkowego

http://shareholdersunite.com/2011/06/26/shale-gas-doubts/

 

Rynek amerykański ma sukces w wydobyciu a inwestorzy giełdowi planują duże zakup akcji firm poszukujących gaz łupkowy. Jaki będzie finał czy podobny do typowych piramid finansowych. Oczywiście pieniędzy w Polsce nie znajdziemy na sfinansowanie poszukiwań i ekploatacji na tak dużą skalę.

Kejow

Reklamy


Pawlak,Dowgielewicz,Żmijewski – krytycznie o limitach CO2 i polska kontrakcja
Waldemar Pawlak o CO2; Proponowana przez Komisję Europejską na najbliższe 40 lat ścieżka redukcji emisji CO2 może mieć negatywny wpływ na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Polityka Unii w tej kwestii nie może być oderwana od realiów

Przypomniał, że Polska w ostatnich 20 latach wykonała ogromny wysiłek, redukując emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., równocześnie podwajając PKB.

Jego zdaniem UE nie może pochwalić się takimi osiągnięciami. Zrealizowanie obecnych postulatów KE oznaczałoby dla Polski konieczność redukcji emisji w sektorze energii aż o 99 proc., co jest praktycznie niemożliwe.

W opinii wicepremiera Pawlaka, podejmując decyzje w tej sprawie należy wziąć pod uwagę także ostatnie decyzje państw członkowskich w dziedzinie energii, takie jak rezygnacja Niemiec z rozwijania energetyki jądrowej czy zakaz eksploatacji gazu łupkowego we Francji.

– Będzie to mieć znaczący wpływ na strukturę źródeł wytwarzania energii w Europie – powiedział Waldemar Pawlak.

WNP.pl

Polska nie godzi się na zwiększenie redukcji emisji CO2 przez całą UE, gdyż mogłoby to doprowadzić m.in. do wzrostu cen energii; inne kraje muszą to zrozumieć – powiedział minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.
„Natomiast nie ma mowy o wyższych celach emisyjnych poprzez tylne drzwi i na to się nigdy nie zgodzimy. Zgodzimy się i nie mamy nic przeciwko temu, żeby takie kraje jak Wielka Brytania, czy inne kraje przyjmowały wyższe cele redukcyjne. Natomiast jeśli chodzi o polską gospodarkę, to nas po prostu na to nie stać” – powiedział. Przypomniał, że Polska produkuje 95 proc. elektryczności z wysokoemisyjnego węgla.”Wydaje się, że w tej dyskusji wiele krajów po prostu się wycofało, ale to nie znaczy, że na wyższym szczeblu tak samo by ta dyskusja wyglądała” – powiedział. Wyraził jednocześnie wątpliwość, by sprawa wróciła już na czwartkowo-piątkowy szczyt.

Źródła w Brukseli powiedziały PAP, że kiedy wszystkie inne kraje zadeklarowały poparcie wniosków końcowych, Kraszewski zdecydował się zgłosić sprzeciw Polski dopiero po telefonie do premiera Donalda Tuska.

Na początku marca Komisja Europejska przyjęła ścieżkę obniżania unijnych emisji CO2 o 80 proc. w 2050 r. Potwierdziła cel redukcji emisji do 2020 r. o 20 proc. nie wykluczając, że może to być 25 proc., jeśli kraje poprawią wydajność energetyczną i zwiększą udział energii odnawialnej. Dokument określa tzw. kroki milowe na drodze ograniczenia emisji o 80 proc. w 2050 r.: redukcja emisji o 40 proc. już w 2030 roku i o 60 proc. w 2040 r. Cele te nie są prawnie wiążące. Wobec polskiego weta, ostatecznie polityczny dokument potwierdzający tę ścieżkę został we wtorek przyjęty tylko jako wnioski końcowe samej prezydencji, nie zaś Rady UE.

PAP/WNP.pl

Dokument analityczny o przydzialach emisji CO2 Ernest * Young PKRE

http://www.pkee.pl/public/content/77/PKEEderogacje-inwestycje4112010_v01.pdf

Wytyczne i analiza prawa do derogacji dla Polski w zakresie CO2

www.rada-npre.pl/index.php?option=com_docman&task=doc..

 

Czy tę sprawę można jeszcze „odkręcić”?
W tej chwili wszystko zależy od kierownictw szykanowanych firm. Mogą jeszcze uciec spod topora. Ale czasu zostało bardzo, bardzo mało. Maksimum trzy miesiące.

Jeżeli ktoś chce otrzymać derogację dla już pracujących instalacji, to powinien pamiętać, że Rząd musi opublikować wniosek derogacyjny do 31 sierpnia 2011 r. – przed tą datą trzeba uzyskać zezwolenie na emisję. A to tylko miesiąc.
Inwestycje, których budowa rozpocznie się w 2012 – 2013 roku i których budowa będzie trwać 5-6 lat dadzą sobie radę bez derogacji. Wcześniejsze realizacje będą miały kłopoty (ich prąd będzie droższy niż prąd z sieci).
Mija drugi miesiąc, zarządy wciąż się zastanawiają. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Np. można dostać derogację, ale trzeba będzie zapłacić za certyfikaty, ale można je sobie zafundować przez współspalanie, ale trzeba by mieć biomasę, ale można by ją zakontraktować.
Informacja dla niewtajemniczonych. Sprawa dotyczy 2000 MW, czyli 8 proc. mocy szczytowej i ok. 6 proc. mocy użytecznej. Takiego zapasy mocy w systemie nie mamy!

http://www.wnp.pl/wiadomosci/k-zmijewski-ue-postanowila-zlikwidowac-energetyke-przemyslowa,141480_1_0_0_0_2.html

Podsumowanie

Polska prezydencja w UE jest szansą na odkrecenie niekorzystnej legoslacji unijnej i de facto uratowanie polskiego wegla i polskich elektrowni wegłowych. Zablokowanie decyzji do 2050 to sukces na Posiedzeniu Ministrów Środowiska UE.

Kejow



Paliwo z odpadów PET , PP, PE w domowej rafinerii recykling
Maj 15, 2011, 8:55 am
Filed under: Doradztwo, Paliwa | Tagi: , , , , , , , , ,

Paliwo z odpadów PET w domowej rafinerii recykling

Viva Zoom ekogroup GNU

 
Viva Zoom ekogroup GNU

Komu rafineria spytacie.

Wszak bez własnego poletka naftowego jest ona bezużyteczna. Nic z tych rzeczy – ta rafineria nie potrzebuje ani kropli ropy, by wyprodukować olej. Wystarczy kilka plastikowych butelek!

Twórcą urządzenia przetwarzającego plastik na paliwo jest Japończyk Akinori Ito. Jego wynalazek sprawia, że segregacja odpadów w końcu może stać się opłacalna. Reklamówki, kubeczki, plastikowe butelki i pojemniki – wszystko to będzie można już wkrótce „upłynnić” we własnym garażu.

Zasada działania rafinerii nie jest skomplikowana. Plastikowe odpady są podgrzewane i zmieniają stan skupienie na gazowy. Następnie pod odpowiednim ciśnieniem powstały gaz jest skraplany.

Co ważne urządzenie charakteryzuje się wysoką efektywnością. Z 900 g odpadów, przy udziale zaledwie 1 kWh energii powstaje 950 ml oleju. Jedyną rysę na tym utopijnym modelu stanowi fakt, że żeby użyć utrzymanego oleju do napełnienia baku naszego samochodu, trzeba go poddać dalszej rafinacji.

domowa rafineria recykling tworzywa sztuczne 247x300 Domowa rafineriaSurowce potrzebne do produkcji paliwa w domowej rafinerii (Fot. Futureblog.pl)

No i jest jeszcze jedno drobne „ale” – cena 10 000$! Dlaczego zawsze musi być jakieś ale?

Autor: Stan

Źródło: Futureblog.pl

W naszym kraju opróżnia się ponad 100 tys. ton butelek PET.

Jedna tona materiału równa się 25 tys. butelek powstałych z tego tworzywa. Tymczasem wciąż relatywnie mało firm zajmuje się przetwarzaniem opakowań z plastiku na surowiec wtórny. To problem, bo butelka PET może leżeć na śmietnisku nawet 400 lat. Pierwszym polskim przedsiębiorstwem, które kilka lat temu uruchomiło instalację służącą do recyklingu tego typu butelek, jest toruński zakład Elana PET.

Od silosów rozpoczyna się linia mycia i oczyszczania. Silosy mają konstrukcję ze stali nierdzewnej. Dzieje się tak, bo nie ma pewności, że przychodzące płatki PET są suche. Wykorzystanie stali nierdzewnej pozwala zaś obniżyć koszty konserwacji i czyszczenia. Obydwa silosy posiadają przenośniki ślimakowe do transportu płatków na jeden wspólny przenośnik zasilający separator flotacyjny.

Z kolei zbiornik flotacyjny wyposażony jest w ślimak popychający płatki pod powierzchnię wody. Tam natomiast, przy pomocy obracającego się z dużą prędkością wału obrotowego z prętami, następuje wstrzykiwanie płatków do układu.

Zbiornik eliminuje napięcia powierzchniowe wody i ułatwia rozdzielenie płatków PET od płatków PE lub PP. Poliolefiny kierują się w stronę powierzchni, podczas gdy PET tonie. Ślimak denny transportuje wówczas płatki na przeciwną stronę zbiornika, gdzie znajduje się wlot do hydrocyklonu. Z kolei materiał pływający w postaci poliolefin lub papieru porusza się do spadu wody, gdzie jest usuwany z układu separacji flotacyjnej.

Plastech

Opis technologii produkcji olefin dla paliw z tworzyw sztucznych

Link http://www.mos.gov.pl/g2/big/2009_07/7d87d371736576508159206a13eb5c9b.pdf

Jak wygląda decyzja administracyjna  -czy to jest proste

                                           DECYZJA
o środowiskowych uwarunkowaniach zgody
na realizację przedsięwzięcia
 

        Na podstawie art. 46 a ust. 7 pkt. 4, art. 48 ust. 1 i ust.2 pkt. 1, art. 56 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska (Dz.U.2008r. Nr 25 poz. 150) orazart. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz.1071 z późn. zm.)

, o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na recyklingu tworzyw sztucznych z grupy olefiny: PP,PE, PS, PCV na działce nr ….
 
                                                   OKREŚLAM
 
Środowiskowe warunki przedsięwzięcia inwestycyjnego polegającego na recyklingu tworzyw sztucznych z grupy olefiny: PP,PE, PS, PCV na działce nr ………położonej w obrębie miejscowości …………
 
1.      Rodzaj i miejsce realizacji przedsięwzięcia:
Planowane przedsięwzięcie polegające na prowadzeniu recyklingu tworzyw sztucznych z grupy olefiny: PP, PE, PS, PCV realizowane będzie w budynkach zlokalizowanych na działce nr  
2.      Warunki wykorzystywania terenu w fazie realizacji i eksploatacji, ze szczególnym uwzględnieniem konieczności ochrony cennych wartości przyrodniczych, zasobów naturalnych i zabytków oraz ograniczenia uciążliwości dla terenów sąsiednich:
1/     Zabezpieczenie terenu objętego budową przed dostaniem się osób postronnych.
2/     Przystosowanie istniejącego budynku na cele biurowe i socjalne dla pracowników.
3/     Adoptowanie istniejącego magazynu ochrony roślin na magazyn odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne.
4/     Przystosowanie budynku garażowego pięciosegmentowego na halę nr 2 wytłaczarkową i magazyn granulatu.
5/     Przystosowanie istniejącego warsztatu mechanicznego na halę nr 1 zagęszczarkową oraz miejsce do przyjmowania i segregacji przyjmowanych odpadów.
6/     Wykonanie przyłącza budynku socjalnego do gminnej sieci kanalizacji sanitarnej.
7/     Montaż zagęszczarek – 2 szt., wytłaczarek – 2 szt. lub urządzenia EREMA (zagęszczarko – wytłaczarka) – 1 szt.
8/     Przystosowanie istniejących pomieszczeń (12 garaży) na potrzeby odzysku i przetwarzania tworzyw sztucznych.
9/     Prowadzenie działalność w zakresie skupu i recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych zawierających (PP, PE, PS, PCV), zaklasyfikowanych w katalogu odpadów jako odpady inne niż niebezpieczne pod kodami: 07 02 13, 07 02 99, 12 01 05, 15 01 02, 15 01 05, 16 01 19, 17 02 03, 19 12 04, 20 01 39, 
10/ Prowadzenie odzysku i w/w odpadów i przetwarzanie do postaci granulat stanowiącego surowiec do dalszego przerobu.
 
3.      Wymagania dotyczące ochrony środowiska konieczne do uwzględnienia w projekcie budowlanym:
1/     Zaprojektować i wykonać system odprowadzania ścieków komunalnych z terenu działki,
2/     W fazie eksploatacji planowanego przedsięwzięcia zastosować technologie bezodpadowe i mało odpadowe oraz możliwość odzysku powstających odpadów;
3/     Prowadzić ewidencję przekazywanych do recyklingu odpadów,
4/     Prowadzić ewidencję wytwarzanych odpadów.
5/     Odpady powstające w wyniku prowadzonych robót budowlanych oraz odpady przeznaczone do przerobu należy segregować i gromadzić w przeznaczonych do tego pojemnikach,
6/     Miejsca gromadzenia odpadów zabezpieczyć przed możliwością skażenia środowiska,
7/     Odpady, które nie podlegają przerobowi sukcesywnie wywozić do miejsc odzysku i unieszkodliwiania odpadów.
8/     Uzyskać pozwolenia na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych,
9/     Tereny narażone na zanieczyszczenie gruntu i wód podziemnych (drogi, place, parkingi, miejsca magazynowania odpadów utwardzić i wyposażyć w sieć kanalizacji deszczowej,
10/  Prowadzić niezbędne działania mające na celu przeciwdziałanie ewentualnemu zanieczyszczeniu gruntu odpadami niebezpiecznymi powstającymi w wyniku prowadzonej działalności,
11/  Zapewnić izolowane, utwardzone miejsce z przeznaczeniem do magazynowania odpadów niebezpiecznych powstających w wyniku prowadzonej działalności, wyposażone w urządzenia do zbierania ewentualnych odcieków z tych odpadów,
12/  W trakcie eksploatacji inwestycji nie powodować przekroczenia dopuszczalnych wartości poziomu hałasu emitowanego do środowiska,
13/  Uciążliwości związane z funkcjonowaniem urządzeń i rozwiązań technologicznych powinny mieścić się w granicach terenu, do którego inwestor ma tytuł prawny,
14/  Po upływie pół roku od momentu uruchomienia instalacji i osiągnięcia zakładanej zdolności przerobowej wykonać analizę, porealizacyjną obejmującą m. in. pomiary zanieczyszczeń gazowych i pyłowych wprowadzanych do atmosfery oraz pomiary hałasu powodowanego pracą instalacji na terenie zakładu i najbliższej zabudowy mieszkaniowej jedno i wielorodzinnej,
15/  Po zakończeniu inwestycji wokół terenu objętego inwestycją zastosować pas zieleni izolującej, łagodzącej uciążliwości emisji zanieczyszczeń do powietrza oraz hałasu (sadzonki: drzewo nie mniejsze niż 1,5 m).
 
4.      Wymogi w zakresie przeciwdziałania skutkom awarii przemysłowych, w odniesieniu do przedsięwzięć zaliczanych do zakładów stwarzających zagrożenie wystąpienia poważnych awarii:
–         nie wymagane
 
5.      Wymogi w zakresie ograniczania transgranicznego oddziaływania na środowisko w odniesieniu do przedsięwzięć, dla których przeprowadzono postępowanie dotyczące transgranicznego oddziaływania na środowisko:
–         nie wymagane w sprawie
 
6.      Wymogi w sprawie stwierdzenia konieczności utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania:
–         nie wymagane w sprawie

Kejow



Krótka lista MG a geologiczne uwarunkowania lokalizacji elektrowni jądrowej
Ranking lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce

Ranking lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce

 

Ministerstwo Gospodarki Ranking lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce GNU

Do końca lipca krótka lista lokalizacji dla elektrowni jądrowej

PAP, 14.05.2011 09:45

Krótka lista lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce

  1. Żarnowiec,
  2. Klempicz, 
  3. Kopań. Żarnowiec i Klempicz

Cel nadrzędny budowy elektrowni jądrowych

Energia ze źródeł jądrowych uzupełni krajowy bilans energetyczny oraz pomoże wypełnić zobowiązania Polski dotyczące redukcji emisji CO2. W 2030 r. z siłowniach nuklearnych będzie pochodzić 15,7 proc. produkowanej w kraju energii.

Zmiana prawa atomowego – legislacja

Sejm RP niemal jednogłośnie przyjął nowelizację ustawy Prawo atomowe, przygotowaną przez Ministerstwo Gospodarki i Państwową Agencję Atomistyki. – Przepisy ustawy ustanawiają bezwzględny prymat bezpieczeństwa nad innymi aspektami działalności obiektów jądrowych, zarówno na etapie wyboru technologii, jak i w całym procesie jej wdrożenia – powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Za przyjęciem nowelizacji ustawy Prawo atomowe głosowało 407 posłów, 1 był przeciw a 2 wstrzymało się od głosu. Parlamentarzyści opowiedzieli się także za przyjęciem ustawy oprzygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej. Łącznie stanowią one rządowy pakiet legislacji, który stworzy podstawy prawne do budowy w Polsce elektrowni jądrowych.

Zasadniczym celem ustawy zmieniającej ustawę z dnia 29 listopada 2000 r. – Prawo atomowe jest wdrożenie do prawa krajowego postanowień dyrektywy Rady 2009/71/EURATOM z dnia 25 czerwca 2009 r. ustanawiającej wspólnotowe ramy bezpieczeństwa jądrowego obiektów jądrowych.

Ministerstwo Gospodarki

Ostatecznego wyboru lokalizacji dokona inwestor – Polska Grupa Energetyczna SA – po przeprowadzeniu szczegółowych badań. 

Poniżej ranking lokalizacji wraz z przypisaną punktacją:

Link : http://www.elektrownia-jadrowa.pl/Lokalizacja-elektrowni-jadrowej-w-Polsce-2.html

 

  1. Erbud uczestniczy obecnie jako podwykonawca w budowie trzech elektrowni atomowych we Francji.
  2. Polbau pracuje zaś przy budowie siłowni atomowej w Olkiluoto w Finlandii (początkowo firmie zlecono wykonanie stanu surowego budynków maszynowni oraz pompowni, a następnie – doceniając solidność oraz najwyższą jakość robót – w 2008 r. zlecono Polbau kolejne prace budowlane – realizację całego pakietu tzw. obiektów towarzyszących wokół reaktora. Na skutek takiego rozszerzenia przyjętych zleceń, a także ogromnego zakresu robót dodatkowych, początkowa wartość zlecenia została przekroczona ponad dziesięciokrotnie). Polbau zatrudnia przy budowie ok. 400 pracowników, a liczba przepracowanych godzin sięga 1 400 000.
  3. W budowie elektrowni atomowej Olkiluoto uczestniczy też katowicka Elektrobudowa. Pracownicy Elektrobudowy montują tam instalację elektryczną – w tym kable i urządzenia rozdzielcze, aparaturę kontrolno-pomiarową i automatyki. Uczestniczą też w rozruchu części reaktorowej. Grupa Elektrobudowa rozpoczęła realizację kontraktu w Olkiluoto w 2008 roku. Jego wartość wynosi 33,6 mln euro, a okres realizacji 4 lata. Spółka negocjuje kolejne kontrakty montażu części elektrycznej przy budowie elektrowni jądrowych w kilku krajach europejskich. Przy budowie nowego bloku w Olkiluoto pracuje ok. 4500 osób – aż 40% z nich to Polacy, najliczniejsza grupa (dopiero na drugim miejscu są Finowie).
  4. Energomontaż-Północ Gdynia zbudował i dostarczył na teren budowy bloku Olkiluoto-3 główne elementy linera (wewnętrznej stalowej wykładziny obudowy bezpieczeństwa reaktora)
  5. Rafamet produkuje najwyższej jakości obrabiarki wykorzystywane do produkcji zbiorników ciśnieniowych reaktora – zleceniodawcami są tacy potentaci „jądrowi” jak Areva (Francja), General Electric (USA), Siemens (Niemcy), Kanematsu KGK (podwykonawca Japan Steel Works, Japonia)

 

 

Podsumowanie

Energetyka jądrowa ma wielu sprzymierzeńców w Polsce , i legislacja opraz lobby atomowe są sprawne.

Na razie nie oceniam ale lokalizacji pod względem geologicznym wymagą dodatkowych opinii i badań przed decyzją ostateczną czyli pozwoleniem na budowę.

Kejow



Pełnomocnik rządu RP z doświadczeniem do Prezydencji dot. emisji CO2

Pełnomocnik z doświadczeniem do Prezydencji dot. emisji CO2

wnp.pl (Dariusz Ciepiela) – 13-05-2011 21:24
Joanna Maćkowiak-Pandera została nowym podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska. Będzie odpowiedzialna za prowadzenie prezydencji Polski w Radzie UE w obszarze ochrony środowiska i klimatu.
Dr Joanna Maćkowiak – Pandera jest ekspertem w dziedzinie międzynarodowych aspektów ochrony środowiska. Była dyrektorem gabinetu politycznego prof. Macieja Nowickiego, ministra środowiska w latach 2007-2010. Od lutego tego roku pełnomocnik ds. europejskich w Ministerstwie Środowiska. Była odpowiedzialna m.in. za strategię polityczną, opracowanie priorytetów prezydencji polski w Radzie UE w zakresie ochrony środowiska i koordynację prac ekspertów.- Ogromnie cieszę się, że do naszego zespołu dołącza ekspertka w sprawach ochrony środowiska, a jednocześnie dobra organizatorka, co udowodniła w trakcie przygotowań Konferencji klimatycznej ONZ w Poznaniu. Powierzenie jej organizacji działań resortu środowiska w prowadzeniu Prezydencji Polski w UE oznacza, że priorytetowo traktujemy ten obszar. Czeka nas niezwykłe wyzwanie – środowisko to jeden z najobszerniejszych tematów w Unii i skala naszych obowiązków jest ogromna – komentuje Andrzej Kraszewski, minister środowiska.

 

Za najważniejsze wyzwania minister Maćkowiak-Pandera uznaje sprawne i godzące różne interesy prowadzenie działań Prezydencji w obszarze środowiska.

Maćkowiak-Pandera posiada doświadczenie w programowaniu finansowania ochrony środowiska. Była odpowiedzialna za negocjacje pierwszych umów na sprzedaż polskich nadwyżek jednostek emisji w systemie globalnym (tzw. AAU). Do tej pory Polska zarobiła w ten sposób ponad 80 mln euro.

WNP.pl

Do najważniejszych wyzwań zawodowych zalicza koordynację politycznych i logistycznych przygotowań do największego wówczas szczytu politycznego w tej części Europy, jakim była globalna Konferencja Klimatyczna ONZ (COP 14), którą organizowało Ministerstwo Środowiska w imieniu polskiego rządu. Powodzenie konferencji umocniło pozycję Polski na międzynarodowej scenie globalnych negocjacji politycznych, których kontynuacją będzie w tym roku, w trakcie polskiej Prezydencji, Konferencja klimatyczna w Durbanie. Zaangażowana w strategiczne kształtowanie polityki ochrony środowiska, pracowała m.in. nad długookresową strategią rozwoju kraju w części dotyczącej środowiska.

Maćkowiak-Pandera doktorat z zakresu niemieckich i polskich doświadczeń w ocenach oddziaływania autostrad na środowisko realizowała na Uniwersytecie w Poczdamie oraz Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Stypendystka m.in. Fundacji im. Konrada Adenauera, Fundacji im. Nowickiego oraz Niemieckiej Federalnej Fundacji Środowiska (DBU).

Ministerstwo Środowiska

ŻYCIORYS  Joanny Maćkowiak-Pandera  podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska

http://www.mos.gov.pl/g2/big/2011_05/18952b20601155ab1c8c63379add66aa.pdf

Podsumowanie

Joanny Maćkowiak-Pandera  podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska  będzie odpowiedzialna  za  politykę polski w sprawie CO2 czyli poważnej pułapki polskiego przemysłu i elektroenergetyki opartej na węglu. Pulapka w sprawie emisji wpędza Polskę w poważne opodatkowanie przemysłu, co ma istotne znaczenie dla niepodległego bytu energetycznego polski i swoistego niewolnictwa ekonomicznego.

Czy uda się w trakcie Polskiej Prezydencji w UE  wywalczyć kwoty i limity emisyjne i derogację na następne lata krzywdzącego prawa polską gospodarkę.

Kejow



Rozważania o rolnikach i administracji państwowej nad rolnictwem

Rozważania o rolnikach i administracji państwowej nad rolnictwem

W naszej TV dziennikarz ogolnoamerykanskiej sieci ABC w niedzielnym programie, kilka juz lat temu, podawal nastepujace zestawienie faktow. Kiedy juz ponad 200 lat temu powstaly Stany Zjednoczone Ameryki i przez pierwszych 70 lat istnienia panstwa nie bylo ministerstwa rolnictwa a  w tym czasie wiekszosc obywatemi kraju zajmowala sie farmerstwem, czyli uprawa ziemi. Kiedy po tych 70-ciu latach istnienia panstwa powolano do zycia to ministerstwo rolnictwa na pocztku i przez kolejnych 30 lat zatrudnionych bylo tam 5 osob. W tym czasie liczba farmerow zaczela spadac, bowiem coraz wiecej ludzi bylo potrzebnych w przemysle. Po tym okresie pierwszych 100 lat istnienia kraju liczba farmerow monotoniczne spadala natomiast liczba urzednikow w ministerstwie rolnictwa monotonicznie rosla. Poniewaz dane dotyczace liczby farmerow oraz urzednikow staly sie ogolnie dostepne, zatem jakis student dla treningu wlasnego umyslu wzial te dane i opisal funkcjami matematycznymi i wyliczy, ze gdzies ok. roku 2015 na kazdego amerykanskiego farmera powiniem przypadac jeden urzednik w ministerstwie rolnictwa. Te obliczenia zostaly zrobione ok. 30 lat temu i okazalo sie, ze niewiele sie pomylil, bowiem juz wlasnie w tym roku, 2011, osiagniety zostal ten stan rzeczy, ktory stosownie do jego modelu mial zostac osiagniety w roku 2015. Poniewaz staystyczny obywatem czy to RP czy US jest wlasciwie bezsilny zatem nalezy zyczyc wszystkim azeby ten trend sie nie tyle utrzymal ale jescze zostal z potegowany, bowiem im szybciej sie to zawali tym lepiej dla kraju.
 

Napisał Andrzej P zaintrygowany artykułem w Rzeczypospolitej

 

http://www.rp.pl/artykul/653486_Rosnie_armia_urzednikow.html
 

 
 
Źródło: Rzeczpospolita

Graś zaznaczył, że służba cywilna została stworzona po to, by „dobrze służyła państwu a nie, by były bezpieczne synekury do końca życia czy do emerytury”.

„Zatrudnienie (w administracji) rośnie, ponieważ dziedziczymy po poprzednikach urzędników, funkcjonariuszy, z którymi nie chcemy pracować, którzy się nie sprawdzają, ale których nie można zwolnić” – ocenił rzecznik rządu. Jak powiedział, „można udawać, można robić restrukturyzację, można ich przesuwać, ale nie można tych ludzi zwalniać”.

Zaznaczył, że skierowana przez prezydenta do TK ustawa o racjonalizacji zatrudnienia miała służyć temu, by „rozwiązać ręce administracji, zwłaszcza centralnej, zwłaszcza ministerstwom, bo tam jest największy problem”. Jak mówił, jej celem było, aby „po prostu tych, którzy źle pracują zwalniać”.

Ustawa dotyczy zwolnienia w latach 2011-2013 w ramach oszczędności budżetowych 10 proc. pracowników administracji. Utrzymanie zatrudnienia na zmniejszonym poziomie miałoby obowiązywać do końca grudnia 2013 r. Przepisy miałyby wejść w życie 1 lutego 2011 r. Cięcia etatów nie dotyczyłyby m.in. policji, straży pożarnej i granicznej oraz jednostek organizacyjnych prokuratur.

PAP

 Zadumałem się na chwilę.

Kejow



Nieoficjalny Główny Geolog Kraju (GGK) a gaz łupkowy

Nieoficjalny Główny Geolog Kraju (GGK) a gaz łupkowy

Mariusz Orion Jędrysek Od 1994 r. jest kierownikiem pracowni, a następnie od 1998 r. Zakładu Geologii Stosowanej UWr. W latach 2005–2007 był Podsekretarzem Stanu – Głównym Geologiem Kraju w Ministerstwie Środowiska

        Formalnie jest jeden Główny Geolog Kraju w osobie dr Henryka Jacka Jezierskiego, który z dniem 26 listopada 2007 roku objął to stanowisko jako podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska. Zastąpił on na tym stanowisku profesora geologii Mariusza Oriona Jędryska, który nadal podobnie jak jego następca zabiera publicznie głos prawie w każdej sprawie dotyczącej polityki surowcowej. Nie trzeba dodawać, że jest on bezwzględnie merytorycznym krytykiem najważniejszych decyzji rządowych w tej materii. Posądzany o polityczną stronniczość odparowuje, że nie jest związany z żadną partią polityczną, a poprzednie swoje rządowe stanowisko pełnił jako niezależny ekspert zawodowy. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Mariusz Orion Jędrysek nie przejmuje się tym, że został odwołany. Pod względem kompetencji, wiadomości i propozycji w niczym nie ustępuje on osobie sprawującej obecnie ten urząd. Pisze on pisma do premiera. Listy do parlamentarzystów. Zamieszcza liczne teksty swoich wypowiedzi we wszystkich możliwych mediach oraz na własnej stronie www.morion.ing.uni.wroc.pl Postronny obserwator, nie znający hierarchii rządowej mógł by odnieść wrażenie, że jest dwóch Głównych Geologów Kraju. Ten oficjalny – polityczny, będący podsekretarzem stanu, i ten nieoficjalny –merytoryczny będący profesorem zwyczajnym na Uniwersytecie Wrocławskim. Mają oni jednak całkiem przeciwstawne wizje, poglądy i stanowiska niemal w każdej sprawie dotyczącej geologii, surowców ich poszukiwań i związanych z tym uprawnień. Po prostu ten nieoficjalny GGK na bieżąco monitoruje postępowanie rządu w sprawach polityki surowcowej.

Jędrysek przeciw Axel Springer
W piątek 8 maja ubiegłego roku zakończyła się rozprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie z powództwa prof. dr hab. Mariusza Oriona – Jędryska b. Głównego Geologa Kraju i wiceministra środowiska w latach 2005 – 2007, przeciwko wydawnictwu Axel Springer. Wydawany przez to wydawnictwo „Dziennik” opublikował w dniu 21 stycznia 2008 r. notatkę pt. „Pomagał Rydzykowi, teraz pomógł sobie”. W tekście tym sformułowano wobec profesora zarzut „nieuzasadnionego pomagania w zakresie geotermii Ojcu Rydzykowi” oraz „zlecenie sobie za 660 tys. złotych koordynowanie serii monograficznej”. Profesor Jędrysek natychmiast napisał do „Dziennika” sprostowanie, lecz gazeta odmówiła zamieszczenia go na swoich łamach. W tej sytuacji złożył on pozew do sądu przeciw wydawcy. Mając niezbite dowody w obu sprawach bez trudu wygrał sprawę w sądzie pierwszej instancji w sądzie apelacyjnym i w sądzie egzekucyjnym. Jest faktem, że wydał on pozytywną opinię i koncesję na wiercenie otworów geotermalnych w Toruniu. Jednakże jego działalność w tym zakresie była czysto urzędowa oraz zgodna z przepisami i polityką dotyczącą odnawialnych źródeł energii, gdyż przedłożono wszystkie wymagane prawem dokumenty. W tej sytuacji obowiązkiem urzędnika było wydanie stosownej decyzji, co stało się faktem. Gazeta nie była w stanie udowodnić przed sądem swojego twierdzenia, że profesor zlecił sobie koordynowanie serii monograficznej i przyznał sobie z tego tytułu wynagrodzenie. Podjęta z inicjatywy profesora myśl wydania serii monograficznej o objętości ok. 30 tomów, miała być najnowszym podsumowaniem stanu badań, poszukiwań i prac naukowych z zakresu wszystkich kierunków geologii. Tego typu finansowanie działalności wydawniczej było prowadzone od dwudziestu lat, tyle, ze bez jakiejkolwiek koordynacji merytorycznej. Pieniądze na ten cel miały pochodzić jak zawsze z środków własnych uzyskanych z opłat eksploatacyjnych wnoszonych przez krajowe przedsiębiorstwa górnicze płacące ustaloną sumę za każdą wydobytą tonę surowca. Jak profesor udowodnił przed sądem wszystkie prace związane z przygotowaniem tego wydawnictwa wypełniał on w ramach obowiązków służbowych nieodpłatnie. Sąd zarządził opublikowanie przez Axel Springer oświadczenia prostującego nieprawdziwe wiadomości, jakie uprzednio podał w tej sprawie oraz nakazał wypłatę 50 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia. Wyrok jest prawomocny – Springer Axel wypłacił zadośćuczynienie i opublikował mikroskopijne ale chyba dla siebie bardzo bolesne przeprosiny. Do dziś jednak nie ma śladu opublikowania przeprosin przy właściwym internetowym archiwalnym wydaniu „Dziennika” – co nakazał sąd egzekucyjny. Parafrazując tytuł notatki zamieszczonej przez gazetę, można powiedzieć, że Axel Springer i jego „Dziennik” chcieli komuś zaszkodzić, a zaszkodzili przy tym sobie samemu.
Pierwsi odkrywcy gazu łupkowego w Polsce
Powszechnie uważa się, że Amerykanie we własnym interesie zainteresowali się poszukiwaniem gazu łupkowego w Polsce. Tak po prostu największe amerykańskie koncerny poszukiwacze nagle wpadły na pomysł, aby nie gdzie indziej szukać tego gazu tylko akurat u nas. Sprawa ta jak zwykle ma swoich cichych bohaterów, o których nikt nie wspomina., a sami nie mają oni ani śmiałości, ani tzw. siły przebicia, aby ich pomysłowość, upór, trud i praca zostały przynajmniej zauważone. Tak się akurat złożyło, że będąc 24 marca na uroczystościach pięćdziesięciolecia KGHM w Lubinie spotkałem się ze znanym uczonym i biznesmenem zajmującym się poszukiwaniem surowców na świecie. Był to dr Jan Krasoń, który od ponad pół wieku pracuje w tej branży w USA. Nie było by w tym nic specjalnie sensacyjnego, gdyby nie kilka dni później przypadkowe spotkanie w kameralnym gronie we wrocławskim klubie Civitas Christiana, gdzie były Główny Geolog Kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek opowiadał o krajowych zasobach złóż surowców naturalnych. Mówiąc o gazie łupkowym powiedział, że pierwszym który dostarczył mu, na jego prośbę, informacji o gazie łupkowym był dr Jan Krasoń z USA. Ponieważ profesor zajmował się od strony naukowej powstawaniem metanu i spodziewał się znaczących jego produkcji właśnie z polskich łupków, nowiny Dra Krasonia padły na podatny grunt. Na prośbę profesora Jędryska Krasoń spędził wiele godzin w Departamencie Geologii i Koncesji Geologicznych tłumacząc od podstaw sprawę gazu łupkowego w USA i szans dla Polski. Dr Krasoń, w porozumieniu z ministrem prof. Jędryskiem udał się do amerykańskich firm wiertniczych i przedstawił im możliwości odkrycia kolosalnych zasobów gazu łupkowego w Polsce. Amerykanie natychmiast przybyli do nas i uzyskali pierwsze koncesje na poszukiwania które wydał im prof. Mariusz Orion Jędrysek. Był to jeszcze 2006 rok. Dla czytelności całej sprawy trzeba przypomnieć, że dr Jan Krasoń ukończył Uniwersytet Wrocławski z dyplomem geologa (obaj znali się jako członkowie tej samej organizacji absolwentów, której Jędrysek był wtedy prezesem). Tutaj też Pan J. Krasoń uzyskał doktorat z sedymentacji cechsztyńskich złóż rud miedzi obecnie eksploatowanych przez KGHM. Jego doskonała znajomość geologii Polski była pierwszą gwarancją dla amerykańskich biznesmenów. Bez wiedzy i inicjatywy obu Panów poszukiwań gazu w łupkach być może jeszcze by nie było – w ślad za Polską podążyły inne kraje Europy. Krótko mówiąc obecne wielce rokujące poszukiwania gazu łupkowego w Polsce mają swój początek we Wrocławiu.
Państwowa Służba Geologiczna
        Obecnie cała administracyjna część służby geologicznej kraju mieści się w departamencie geologii w ministerstwie środowiska i liczy sobie razem 38 osób. Jest jasne, ze tak szczupły zespół pracowników administracji państwowej nie może podołać obowiązkom merytorycznego nadzoru geologicznego i udzielania koncesji oraz prowadzenia odpowiedniej polityki zagospodarowania krajowych złóż surowców naturalnych. Szczególnie, że podlega im zalegający pod powierzchnią ziemi majątek w przybliżeniu odpowiadający wartości tego co znajduje się na jej powierzchni. Mając to wszystko na względzie prof. Jędrysek jeszcze jako Główny Geolog Kraju forsował pomysł powołania odrębnej służby, która zajmowała by się gospodarką tymi surowcami. Propozycja ta spotkała się ze stanowczym sprzeciwem Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG) w Warszawie. Przede wszystkim dlatego, że instytucja ta statutowo pełni również rolę Państwowej Służby Geologicznej (PSG). Czy wywiązuje się z tej roli poprawnie i skutecznie? Są co do tego znaczące wątpliwości. Przede wszystkim dlatego, że jest to instytut badawczy. Służba geologiczna będąca jego częścią w jakiś sposób zleca i inicjuje niezbędne dla gospodarki badania, które wykonuje tenże sam instytut. W rezultacie brak jest gospodarza dla majątku decydującego o poziomie dochodów i przyszłości całego państwa. Rozerwanie wzajemnych ścisłych współzależności pomiędzy PIG i PSG [i]uznawanych za patologiczne było jednym z celów powołania tej służby. Na razie nic z tego po nie wyszło. Nowy GGK wszystkie pomysły swego poprzednika uznał za błędne i odstąpił od ich dalszej realizacji. Profesor Jędrysek jednak się tym nie zraża i wszędzie, gdzie tylko może tam przekonuje o potrzebie powołania tego rodzaju służby. Nie trzeba dodawać, że władze administracyjne polskiej geologii i górnictwa starają się jak mogą wyciszyć jego postulaty, propozycje i krytykę aktualnego stanu polskiej geologii.
Nowe prawo geologiczne i górnicze  
        Profesor Jędrysek w swoich ekspertyzach dla Sejmu i Senatu RP nie zostawia przysłowiowej suchej nitki na projekcie nowego prawa geologicznego i górniczego. Krytyka ta jest jednak całkowicie ignorowana i projekt ten po trzecim czytaniu jeszcze w tym miesiącu ma być uchwalony. Jego rządowi obrońcy odpowiadają na tę krytykę stwierdzeniem, że jest to zasadniczo projekt przygotowany jeszcze przez prof. Jędryska. Jest to tylko część prawdy. Przede wszystkim projekt pierwotny dotyczył powołania PSG, co zostało w obecnej jego wersji wykreślone, a tym samym stracił on rację bytu. Dodano do niego cały szereg załączników, w tym ustalenia stawek opłat eksploatacyjnych. Skutkuje to wielomilionowymi startami skarbu państwa, gdyż bez uchwały parlamentu nie można ich będzie na bieżąco wielkości opłat korygować. Wszystkie dokumenty towarzyszące tej ustawie liczą sobie ok. 1200 stron druku, czego nikt nie jest w stanie opanować, zapamiętać i stosować. Najbardziej zaś kontrowersyjny jest zapis podatku od podziemnych wyrobisk górniczych, który definitywnie przyczyni się do likwidacji polskiego górnictwa. Krótko mówiąc strona rządowa od strony surowców, zasobów i gospodarki nimi ma godnego i kompetentnego, ale osamotnionego, przeciwnika w osobie prof. Mariusza Oriona Jędryska.
                                                                                     Adam Maksymowicz

Publikacja na prośbe autora
tekst odrzucony na portalach górniczych.
 
Kejow