Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Pawlak,Dowgielewicz,Żmijewski – krytycznie o limitach CO2 i polska kontrakcja
Waldemar Pawlak o CO2; Proponowana przez Komisję Europejską na najbliższe 40 lat ścieżka redukcji emisji CO2 może mieć negatywny wpływ na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Polityka Unii w tej kwestii nie może być oderwana od realiów

Przypomniał, że Polska w ostatnich 20 latach wykonała ogromny wysiłek, redukując emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., równocześnie podwajając PKB.

Jego zdaniem UE nie może pochwalić się takimi osiągnięciami. Zrealizowanie obecnych postulatów KE oznaczałoby dla Polski konieczność redukcji emisji w sektorze energii aż o 99 proc., co jest praktycznie niemożliwe.

W opinii wicepremiera Pawlaka, podejmując decyzje w tej sprawie należy wziąć pod uwagę także ostatnie decyzje państw członkowskich w dziedzinie energii, takie jak rezygnacja Niemiec z rozwijania energetyki jądrowej czy zakaz eksploatacji gazu łupkowego we Francji.

– Będzie to mieć znaczący wpływ na strukturę źródeł wytwarzania energii w Europie – powiedział Waldemar Pawlak.

WNP.pl

Polska nie godzi się na zwiększenie redukcji emisji CO2 przez całą UE, gdyż mogłoby to doprowadzić m.in. do wzrostu cen energii; inne kraje muszą to zrozumieć – powiedział minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.
„Natomiast nie ma mowy o wyższych celach emisyjnych poprzez tylne drzwi i na to się nigdy nie zgodzimy. Zgodzimy się i nie mamy nic przeciwko temu, żeby takie kraje jak Wielka Brytania, czy inne kraje przyjmowały wyższe cele redukcyjne. Natomiast jeśli chodzi o polską gospodarkę, to nas po prostu na to nie stać” – powiedział. Przypomniał, że Polska produkuje 95 proc. elektryczności z wysokoemisyjnego węgla.”Wydaje się, że w tej dyskusji wiele krajów po prostu się wycofało, ale to nie znaczy, że na wyższym szczeblu tak samo by ta dyskusja wyglądała” – powiedział. Wyraził jednocześnie wątpliwość, by sprawa wróciła już na czwartkowo-piątkowy szczyt.

Źródła w Brukseli powiedziały PAP, że kiedy wszystkie inne kraje zadeklarowały poparcie wniosków końcowych, Kraszewski zdecydował się zgłosić sprzeciw Polski dopiero po telefonie do premiera Donalda Tuska.

Na początku marca Komisja Europejska przyjęła ścieżkę obniżania unijnych emisji CO2 o 80 proc. w 2050 r. Potwierdziła cel redukcji emisji do 2020 r. o 20 proc. nie wykluczając, że może to być 25 proc., jeśli kraje poprawią wydajność energetyczną i zwiększą udział energii odnawialnej. Dokument określa tzw. kroki milowe na drodze ograniczenia emisji o 80 proc. w 2050 r.: redukcja emisji o 40 proc. już w 2030 roku i o 60 proc. w 2040 r. Cele te nie są prawnie wiążące. Wobec polskiego weta, ostatecznie polityczny dokument potwierdzający tę ścieżkę został we wtorek przyjęty tylko jako wnioski końcowe samej prezydencji, nie zaś Rady UE.

PAP/WNP.pl

Dokument analityczny o przydzialach emisji CO2 Ernest * Young PKRE

http://www.pkee.pl/public/content/77/PKEEderogacje-inwestycje4112010_v01.pdf

Wytyczne i analiza prawa do derogacji dla Polski w zakresie CO2

www.rada-npre.pl/index.php?option=com_docman&task=doc..

 

Czy tę sprawę można jeszcze „odkręcić”?
W tej chwili wszystko zależy od kierownictw szykanowanych firm. Mogą jeszcze uciec spod topora. Ale czasu zostało bardzo, bardzo mało. Maksimum trzy miesiące.

Jeżeli ktoś chce otrzymać derogację dla już pracujących instalacji, to powinien pamiętać, że Rząd musi opublikować wniosek derogacyjny do 31 sierpnia 2011 r. – przed tą datą trzeba uzyskać zezwolenie na emisję. A to tylko miesiąc.
Inwestycje, których budowa rozpocznie się w 2012 – 2013 roku i których budowa będzie trwać 5-6 lat dadzą sobie radę bez derogacji. Wcześniejsze realizacje będą miały kłopoty (ich prąd będzie droższy niż prąd z sieci).
Mija drugi miesiąc, zarządy wciąż się zastanawiają. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Np. można dostać derogację, ale trzeba będzie zapłacić za certyfikaty, ale można je sobie zafundować przez współspalanie, ale trzeba by mieć biomasę, ale można by ją zakontraktować.
Informacja dla niewtajemniczonych. Sprawa dotyczy 2000 MW, czyli 8 proc. mocy szczytowej i ok. 6 proc. mocy użytecznej. Takiego zapasy mocy w systemie nie mamy!

http://www.wnp.pl/wiadomosci/k-zmijewski-ue-postanowila-zlikwidowac-energetyke-przemyslowa,141480_1_0_0_0_2.html

Podsumowanie

Polska prezydencja w UE jest szansą na odkrecenie niekorzystnej legoslacji unijnej i de facto uratowanie polskiego wegla i polskich elektrowni wegłowych. Zablokowanie decyzji do 2050 to sukces na Posiedzeniu Ministrów Środowiska UE.

Kejow



Zgazowanie węgla naukowe eksperymenty

Zgazowanie węgla naukowe eksperymenty

Podziemne próby

Próby podziemnego zgazowania w warunkach czynnego zakładu górniczego będą prowadzone w katowickiej kopalni Wieczorek, gdzie część pokładu węgla zostanie wydzielona w formie georeaktora; doprowadzane będą tam media służące zgazowaniu. Cały proces będzie zabezpieczony, monitorowany i analizowany. Produkowany w tej instalacji gaz, po odpyleniu, pozbawieniu smoły i odwodnieniu będzie spalany w lokalnej kotłowni lub silniku gazowym. Wyniki tych prób posłużą do analizy efektywności technicznej, ekonomicznej i ekologicznej podziemnego zgazowania węgla.
 

Instalacje naziemne

Instalacja naziemnego zgazowania powstanie w Zabrzu. Będzie to ciśnieniowy reaktor z tzw. cyrkulującym złożem fluidalnym, zdolny do przetworzenia kilkudziesięciu ton węgla na godzinę. Ma to być pierwsza taka instalacja na świecie. Dla potrzeb zgazowania stosowana będzie mieszanina tlenu, pary wodnej oraz części dwutlenku węgla wydzielonego ze strumienia wytworzonego gazu.

 Projekt nastawiony jest na energetyczne wykorzystanie procesów zgazowania węgla. Badany będzie nie tylko węgiel kamienny, ale także brunatny. Eksperci ocenią m.in. na ile możliwe i opłacalne byłoby zgazowanie węgla brunatnego znajdującego się w niezagospodarowanych jeszcze złożach legnickich.

Oprócz partnerów naukowych w projekcie uczestniczą też firmy, których wkład finansowy w przedsięwzięcie (w różnych formach) to ok. 9,8 mln zł. Partnerami przemysłowymi są: Katowicki Holding Węglowy (tam nastąpi podziemne zgazowanie), Południowy Koncern Węglowy (dostarczy węgiel), KGHM Polska Miedź, grupa Tauron, Południowy Koncern Energetyczny i Zakłady Azotowe Kędzierzyn. 80 mln zł na projekt pochodzi z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

 

WNP

Eksperyment mikołowski

Wewnątrz reaktora umieszczono ważący ok. tony lity pokład węgla z kopalni „Piast” – o długości 2,5 m, a wysokości i szerokości ok. 80 cm. Do czoła urządzenia podłączono w jednym miejscu przewody doprowadzające tlen, parę lub – w razie konieczności gaszenia wkładu – azot. Z tyłu reaktora inny przewód odprowadza wytwarzany gaz.

W reaktorze – prócz zgazowania – przebiega m.in. proces spalania. W podwyższonej dzięki działaniu tlenu temperaturze węgiel reaguje tam z tzw. czynnikiem zgazowującym, w tym wypadku czystą parą. Produktem końcowym jest m.in. gaz, którego głównymi składnikami są – prócz sięgającego 60 proc. wodoru – tlenek węgla oraz metan.

Reaktor rozpoczął w środę pracę cykliczną – podczas trwającej ok. 10 min fazy podawania tlenu (ok. 5 m sześc. na minutę) temperatura wewnątrz dochodzi do ok. 1100 stopni Celsjusza. Później, przy podawaniu pary, temperatura spada do ok. 500 stopni. Ciśnienie w reaktorze cały czas nieznacznie przewyższa ciśnienie atmosferyczne.

Wychodzące z reaktora gazy – z tym większą zawartością wodoru im wyższa temperatura złoża – są zanieczyszczone. W separatorach oddzielana jest nieprzereagowana para i cząstki stałe m.in. smoły. Dalej gazy trafiają m.in. do linii chromatograficznej, badającej co 15 minut ich skład. Potem są uwalniane – do atmosfery. Cały reaktor obłożono instrumentami pomiarowymi – m.in. 25 termoparami umieszczonymi co 15 cm. Eksperymenty na razie prowadzone są na powierzchni, ze względu na ograniczone możliwości prowadzenia pod ziemią dokładnych pomiarów – m.in. parametrów termodynamicznych zachodzącego procesu.

Ekologia

O  tych techologiach pisałem wcześniej na blogu

http://jaron.salon24.pl/178619,podziemne-zgazowanie-wegla-eksperyment-huge-barbara

http://jaron.salon24.pl/162390,podziemne-zgazowanie-wegla-szansa-na-sukces

http://jaron.salon24.pl/60932,zgazowanie-wegla-co2-bez-wsparcia-ue-w-kedzierzynie-kozlu

Nowe możliwości

Węgiel nie musi być spalany w konwencjonalnej elektrowni. Można go przetwarzać na przykład na paliwa motorowe.

– W Polsce w latach 60. ubiegłego wieku jeździły już samochody napędzane benzyną produkowaną z węgla. Przy obecnych cenach benzyny i ropy wytwarzanie paliw płynnych z węgla byłoby nieopłacalne. Natomiast wytwarzanie metanolu i wodoru jest ekonomicznie racjonalne i może być alternatywą dla konwencjonalnych elektrowni .

Zgazowanie węgla może zmienić w najbliższych kilku latach dotychczasowy model polskich i być może europejskich kopalni węgla. Kończą się możliwości rozwojowe klasycznego górnictwa ścianowego, ponieważ wymaga ono dostępu do grubych, najlepiej płytko położonych pokładów węgla

Polska nie jest odosobniona w poszukiwaniu nowych technologii węglowych. Nastąpił renesans zainteresowania zagazowaniem tego surowca, co najbardziej jest widoczne w Australii, Chinach, Indiach, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Południowej Afryce oraz w Federacji Rosyjskiej. W tym ostatnim kraju do roku 2020 planuje się wdrożenie co najmniej 10 instalacji zgazowujących po 0,5 miliona ton węgla rocznie

Gazeta Prawna

PODSUMOWANIE

Trzeba chronić skarb narodowy pokłady węgla kamiennego i brunatnego , ograniczenia w energetyce węglowej poprzez limit emisji CO2i opłaty, daja naukowcom nowa energie do bADAŃ.

Czy nowy projekt badawczy sie powiedzie, mam nadzieję bo import gazu, i opłaty  za emisje CO2to prawdziwy hamulec polskiej gospodarki.

Kejow



Brifing z Pawlakiem o gazie,węglu,CO2 oraz umowie gazowej

Brifing z Pawlakiem o gazie,węglu,CO2

Rozmowa z Waldemarem Pawlakiem na konferencji „CARBON SEQUESTRATION LEADERSHIP FORUM. na temat energetyki węglowej , energetyki gazowej, sekwestracji CO2, emisji CO2 w salach hotelu Radisson Blue Centrum Hotel w Warszawie. Rozmawiano również o umowie gazowej z Rosją – ale tym tematem zajęły się media mainstreamowe.

Więcej informacji na stronie www.clsforum.org

Rozmawiał Kejow

Reportaz na YouTube jest zachęta do dyskusji.



Paradygmat ekologii przemysłowej i energetycznej

Paradygmat  ekologii przemysłowej i energetycznej

 

Dotychczasowe podejście, polegające na formułowaniu najpierw skali zaspokojenia potrzeb społecznych i gospodarczych, a następnie na podejmowaniu prób poprawy efektywności wykorzystania zasobów naturalnych  oraz minimalizacji oddziaływania na środowisko, jest nie do zaakceptowania. W obliczu kryzysu gospodarczego priorytetem powinno być inwestowanie w te nowe technologie mające największe możliwości tworzenia miejsc pracy; podkreśla, że doprowadzi to do tworzenia rynków, wygeneruje nowe źródła dochodów i przyczyni się do rozwoju gospodarki i konkurencyjności UE; podkreśla ponadto, że zwiększy to bezpieczeństwo dostaw energii UE i zmniejszy jej zależność energetyczną od ograniczonej liczby źródeł energii, dostawców i szlaków transportowych co może zapewnić Noe Prawo Energetyczne.

Podstawowym problemem polskiej energetyki jest jej niska wydajność (produktywność), na co nakłada się niska efektywność wykorzystania (użytkowania) energii oraz przestarzały park maszynowy spora cześć bloków energetycznych ma ponad 40 lat.

 

Wyzwanie globalnym jest przeszkoda ze względu na ponad 90-procentowy udział węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej, sektor energetyczny charakteryzuje się wysoką emisyjnością, wynoszącą około 950 kg CO2/MWh.

Potencjał energetyki odnawialnej jest znaczący, przy dzisiejszym poziomie techniki szacuje się go na 46-procentowy udział w energii pierwotnej.

Mając na uwadze, że pilnie potrzebna zmiana paradygmatu energetycznego wymaga podziału ryzyka, tak aby odpowiednie podmioty, publiczne i prywatne, ponosiły wspólną odpowiedzialność, co oznacza potrzebę większego publicznego wsparcia finansowego, ale także podjęcia przez przemysł, banki i prywatnych inwestorów większej odpowiedzialności za wspólne ponoszenie ryzyka technologicznego i rynkowego.

 

PYTANIA

 

Zmiana paradygmatu energetycznego, przejście do epoki postwęglowej oznaczać będzie radykalną zmianę wszystkich sfer życia i wymiarów globalizacji.

  • Czy Stany Zjednoczone zdołają utrzymać pozycję hegemoniczną?
  • Czy Unia Europejska odnajdzie po kopenhaskiej traumie pewność siebie i sposób na rozwój?
  • Czy też, jak pokazuje coraz więcej zapowiedzi, hegemonia zacznie przesuwać się w stronę Chin?

 

POLSCY EKSPERCI

Andrzej Kasenberg z Instytutu na Rzecz Ekorozwoju, powiedział, że nad alternatywnymi scenariuszami pracowało 80 osób. Dla wszystkich założeniem było spojrzenie na problem w „sposób zintegrowany”, czyli łączący aspekty społeczne, ekonomiczne i ekologiczne

Prezes IRE przypomniał, że jeżeli świat będzie nadal rozwijał się w podobny sposób, jak dotychczas, emitując zanieczyszczenia, to na ich wchłonięcie potrzeba będzie w 2050 roku dwóch globów. Z jego prezentacji wynikało też, że aż do 2030 roku nie jest uzasadniona opcja uwzględniająca rozwój w Polsce energetyki jądrowej.

Prezentujących opracowanie, Krzysztof Żmijewski z Instytutu im. Kwiatkowskiego omawiając sześć scenariuszy uwzględniających w różnych proporcjach udział odmiennych rodzajów energii (tzw. miks energetyczny) powiedział, że w dwóch z nich hurtowe ceny energii w 2020 roku będą wyraźnie niższe. Np. w wariancie z udziałem energetyki jądrowej wyniosą 310-380 zł/MWh, a w wariancie wiatrowo-gazowym będą nieco droższe.

Przyjęcie Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 roku niesie za sobą szereg zmian w obszarze energetyki odnawialnej. Państwa członkowskie mają obowiązek zaimplementowania Dyrektywy do własnego porządku prawnego najpóźniej do grudnia 2010 roku. Dyrektywa ta określa wspólne ramy dla państw członkowskich w zakresie promowania stosowania energii z OZE, jak również wyznacza obowiązkowe krajowe cele dotyczące udziału energii z OZE w zużyciu finalnym brutto energii ogółem. Polska docelowo ma osiągnąć udział energii odnawialnej w końcowym zużyciu brutto energii na poziomie 15% w 2020 roku. Udział dla Polski kształtuje się poniżej wytyczonego średniego celu dla całej Unii Europejskiej, niemniej oznacza to dla Polski konieczność jego podwojenia w stosunku do 2005 roku. Dyrektywa określa również ścieżkę dojścia do osiągnięcia wyznaczonego indywidualnego celu poprzez wytyczenie minimalnego orientacyjnego kursu udziału energii z OZE w całkowitym finalnym zużyciu energii brutto w latach 2011 – 2018. Dla Polski udział ten wynosi 8,8% w latach 2011, 2012, 9,5% w latach 2013 – 2014, rośnie do 10,7% w latach 2015, 2016, mając osiągnąć poziom 12,3% w latach 2017-2018. Obecnie istniejące krajowe przepisy prawne w obszarze OZE wprowadzają systemy wsparcia w obszarze wzrostu zużycia tylko energii elektrycznej z OZE w finalnym zużyciu energii elektrycznej ogółem poprzez m.in. wprowadzenie systemu „zielonych” certyfikatów, zwrotu zapłaconej akcyzy od zielonej energii elektrycznej, zapewnienie odbioru wyprodukowanej energii elektrycznej z zielonych źródeł.

Obecnie trwają prace w resorcie gospodarki nad nowelizacją Ustawy Prawo Energetyczne i opracowaniem Ustawy o odnawialnych źródłach energii. Te akty, jak i akty wykonawcze do nich powinny zaimplementować do polskiego porządku prawnego postanowienia Dyrektywy 2009/28/WE. Jest teraz zatem dobry czas na działania zainteresowanych uczestników rynku na ewentualne próby wywierania wpływu na organy władz publicznych w procesie zmian obowiązujących regulacji prawnych z obszaru OZE.

Krystyna Tomaszewska PricewaterhouseCoopers

 

NOWE PRAWO ENERGETYCZNE

 

Według Ministerstwa Gospodarki, nowe Prawo energetyczne pozwoli ograniczyć działania spekulacyjne przy rezerwowaniu mocy przyłączeniowej farm wiatrowych. Ustawa wprowadza obowiązek wnoszenia zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie do sieci oraz udokumentowania możliwości budowy źródła energii. Inwestor ubiegający się o przyłączenie siłowni wiatrowej do sieci elektroenergetycznej o napięciu wyższym niż 1 kV będzie wnosić zaliczkę w wysokości 30 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej. Rozwiązanie to pomoże to wyeliminować przypadki, w których firmy rezerwowały moce nie rozpoczynając realizacji inwestycji, blokując tym samym innym dostęp do sieci.

Ustawa zawiera również zapisy wspierające wytwarzanie biogazu rolniczego. Nowe przepisy umożliwią podłączanie biogazowni do niskociśnieniowych systemów przesyłowych. Pozwoli to na dostarczenie biogazu do odbiorców na terenach wiejskich, zwłaszcza tam, gdzie nie ma możliwości dostarczania gazu ziemnego.

Dokumenty

  1. Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 11 marca 2010 r. w sprawie inwestowania w rozwój technologii niskoemisyjnych (plan EPSTE)
  2. Raport. Potencjał efektywności energetycznej i redukcji emisji w wybranych grupach użytkowania energii. Droga naprzód do realizacji pakietu klimatyczno- energetycznego. Polski Klub Ekologiczny, Okręg Górnośląski, Fundacja na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii, INFORSE, European Climate Foundation. Katowice 2009.

 

PODSUMOWANIE

Będzie lepiej , drożej i inaczej niż dotychczas.

Kejow



Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

avatar użytkownika kejow
Kejow 

Powstają jednak kolejne regulacje ograniczające stosowanie węgla w energetyce…

Wkrótce grupa kilkunastu dyrektyw, z których najważniejsze są dyrektywy IPCC (w sprawie zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli) oraz LCP (w sprawie emisji zanieczyszczeń z dużych obiektów przemysłowych), oraz tzw. dyrektywa pułapowa NEC, zostanie zastąpiona nową dyrektywą – IED (o emisjach przemysłowych). Ta regulacja spowoduje kolejne bardzo istotne ograniczenia emisyjne w zakresie małych źródeł. Obecnie ta dyrektywa jest na etapie drugiego czytania w Parlamencie Europejskim. Zostało sporządzone, przez tzw. reportera, kolejne sprawozdanie dla Parlamentu Europejskiego, gdzie wycofano się z większości ustaleń zawartych w czerwcu 2009 r. za prezydencji czeskiej. Wrócono do bardzo restrykcyjnych wymagań. Może być ona trudna dla mniejszych źródeł produkcji energii elektrycznej i ciepła. Jeżeli dyrektywa weszłaby w obecnie proponowanym kształcie, bez derogacji i możliwości łączenia emisji i przesuwania ich z jednych obiektów na inne, to przełoży się to na odstawienie kolejnych mocy po roku 2016-2017.

Wciąż nie zostały uregulowane sprawy dotyczące przydziału częściowo darmowych uprawnień do emisji CO2 po roku 2012. Jeśli by się okazało, że wszystkie planowane bloki – poza budowanym blokiem 858 MW w Elektrowni Bełchatów – będą musiały kupić prawo do emisji ok. 750-800 kg CO2 na każdą MWh, a wszystkie stare bloki będą musiały kupić prawo do emisji ok. 400-450 kg na MWh (około roku 2016), trzeba będzie rozważyć, przy jakiej cenie CO2 będzie się opłacało pracować blokami o niższej sprawności o mocy 200 czy 360 MW, a przy jakiej cenie CO2 opłacalna będzie praca nowych jednostek, dla których trzeba będzie kupić całość pozwoleń. Wyjaśnienie tych wątpliwości jest kluczową kwestią dla sektora.
 

Rozmawia Daiusz Ciepiela WNP z  S Tokarskim z Tauron

Czyste Technologie Weglowe – mit czy prawdą?

Komisja Europejska robi wszystko, aby czyste technologie węglowe zostały wdrożone jak najwcześniej. W tym celu m.in. wspiera budowę demonstracyjnych instalacji CCS. Pierwsze z nich muszą powstać do końca 2015 r. Zakłada się, że instalacje demonstracyjne będą prekursorami dla zakładów przemysłowych, które nie będą wymagały finansowego wsparcia. Vattenfall przyjmuje, że będzie to możliwe około roku 2020. W latach 2020-25 powstaną elektrownie z pełną technologią CCS, które powinny być opłacalne. To oznacza, że koszt wychwycenia, transportu i składowania CO2 będzie niższy niż zakup pozwoleń na emisję CO2.

Wychwytywanie CO2 nie jest problemem technologicznym, czego dowodem jest m.in. działająca instalacja w elektrowni Schwarze Pumpe. Zadanie polega na tym, aby taką instalację zrobić w skali sto razy większej i aby takich projektów na świecie było tysiąc, a nawet więcej. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w 2050 roku będzie pracowało na świecie ok. 3400 instalacji, zarówno w energetyce, jak i w przemyśle. Aby wychwytywać nie 200 ton, lecz tysiące ton CO dziennie. To nie jest niemożliwe.
 

Przeciwnicy Technologii składowania CO2 – CCS

 Przeciwnicy technologii CCS wskazują na niebezpieczeństwa związane z podziemnym składowaniem CO2 i nieszczelnością złóż.

– Ludzie zawsze boją się czegoś, co jest nieznane. W tym przypadku obawiają się, że zmagazynowany pod ziemią dwutlenek węgla może wydobyć się na powierzchnię i zagrozić środowisku oraz życiu ludzi. O tym, aby składowanie CO2 było bezpieczne, mówi dyrektywa CCS, która weszła w życie 25 czerwca br. Opisane są w niej szczegółowe wymagania, które musi spełnić inwestor, przygotowując złoże do składowania. Jeżeli zostaną spełnione te warunki, to nie ma szans na to, aby CO uwolnił się spod ziemi i stanowił zagrożenie dla ludzi.

Proszę pamiętać, że przez miliony lat pod ziemią składowany jest gaz czy ropa. Gaz jest wybuchowy, a nie obawiamy się go składować w podziemnych zbiornikach, gdzie jest pompowany, a potem wydobywany. Uważamy, że jest to normalne. Technologia CCS jest podobna, tyle że CO2 składowany będzie jeszcze głębiej niż gaz w magazynach. CO2 zostanie raz wtłoczony, a otwór dokładnie zaplombowany. Dyrektywa CCS nakazuje, że takie złoże musi być szczegółowo monitorowane, nie tylko w okresie zatłaczania, ale także przez 20 lat po zakończeniu składowania przez operatora składowiska. Przez kolejnych 30 lat monitoringiem złoża zajmować się będzie wyspecjalizowana agenda rządowa.

CO2 będzie składowany m.in. w wyeksploatowanych zbiornikach ropy lub gazu – jeżeli nie wydobywa się z nich ropa i gaz, to nie będzie się wydobywał także CO2. Inna możliwość to składowanie CO2 w zasolonych wodach znajdujących się poniżej tysiąca metrów. Wtłoczony pod ciśnieniem, w stanie ciekłym, dwutlenek wypełni przestrzeń pomiędzy znajdującymi się tam skałami, a także częściowo rozpuści się w słonych wodach. Nie ma szans na to, aby wydostał się na powierzchnię.

KONIEC EPOKI WĘGLA w Polsce

 Skoro cena energii z węgla wzrośnie o kilkadziesiąt procent, to czy oznacza to w praktyce koniec węgla w energetyce? Wówczas będzie tańsza produkcja energii z innych nośników…

– Dzisiaj odbiorcy dopłacają do 1 MWh energii produkowanej ze źródeł odnawialnych ok. 250 zł, czyli prawie 60 euro. Dopłaty do energii produkowanej z wykorzystaniem technologii CCS będą niższe. Według obecnych analiz, przygotowywanych dla zakładów demonstracyjnych, do każdej MWh trzeba dopłacać ok. 60-90 euro. Technologia CCS będzie stale rozwijana i w przyszłości będzie kosztowała mniej, będzie ona konkurencyjna w porównaniu z niektórymi technologiami odnawialnymi.

W perspektywie kilkudziesięciu lat zmniejszy się ilość energii wytwarzanej z paliw kopalnych, a zwiększy się ilość energii produkowanej w źródłach odnawialnych i elektrowniach jądrowych. Polska elektroenergetyka zapewne jeszcze przez 30-40 lat będzie oparta na węglu.

W latach 70. XX w. instalacje odsiarczania spalin pobierały do 30 proc. energii, mówiono, że to bzdura, że nie będą one nigdzie funkcjonować. Obecnie te instalacje średnio zużywają 6 proc. energii i są one standardem w elektrowniach. Podobna sytuacja będzie z instalacjami CCS. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że CCS jest technologią przejściową. W przyszłości zapewne pojawią się nowe technologie energetyczne, tańsze i bardziej przyjazne dla środowiska.

WNP.PL

Polskie pomysły

POLSKA USTAWA „CCS” – zakres kompetencyjny

Minister Środowiska powinien przekazać część swoich kompe­tencji dotyczących kwestii technicznych Głównemu Geologowi Kra­ju. Kompetencje dotyczące opłat przekazane powinny być Urzędowi Regulacji Energetyki, z wyłączeniem kompetencji prawodawczych i wydawania nakazów.

Minister Gospodarki powinien wyznaczać kierunki dotyczące działalności oraz sposobu prowadzenia działalności związanej z przesyłem CO2.

Wydaje się, że wy tym celu należałoby utworzyć spółkę, która pod kierunkiem Ministra Gospodarki wybudowałaby i udostępniała (za opłatą) sieć rurociągów do transportu dwutlenku węgla.

Na potrzeby kontroli nad instalacjami wychwytu i zatłaczania oraz nadzoru nad składowiskiem i opieki późniejszej, jak również w celu budowy infrastruktury oraz zapewnienia kontroli i bezpieczeństwa przesyłu CO2 utworzona powinna zostać spółka Skarbu Państwa – Krajowy Administrator Wychwytywania, Transportu i Składowania Dwutlenku Węgla (KA WTS).

ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIE

Poważnie brany pod uwagę przez Unię Europejską, jest metoda CCS (Clear Carbon System). W uproszczeniu — technologia ta polega na wychwytywaniu CO2, produkowanego przez elektrownie węglowe, zagęszczaniu, a następnie transportowaniu rurociągami do zbiorników powstałych po wyrobiskach gazu ziemnego lub ropy naftowej i zatłaczaniu pod ziemię. Metoda posiada niestety sporo wad, do których należą olbrzymie koszty m.in. infrastrukturalne, co będzie bezpośrednio przekładało się na wysokość cen energii elektrycznej. W praktyce za jej wdrożenie będzie musiał zapłacić przeciętny Kowalski, w postaci wyższych rachunków za prąd. Nie przyczyni się to raczej do wzrostu popularności samej Unii w Polsce, nie mówiąc już o dalszych konsekwencjach. Ponadto kolejny ważkim argumentem przeciwko tej technologii jest groźba wjazdu naszego kraju na ślepy tor rozwoju technologicznego i to na wiele lat. Wdrożenie CCS uniemożliwiałoby bowiem wprowadzenia w Polsce innej technologii, ograniczającej emisję CO2 nie w sposób administracyjny, ale zgodnie z prawami rynku. Zgodnie z nią CO2 zostałby potraktowany, jako surowiec do dalszego przerobu na gazy węglowodorowe lub paliwa płynne, a nie jako szkodliwy ekologicznie związek mający podlegać neutralizacji.

Aby móc efektywnie działać w obszarze technologii synergii węglowo-jądrowej, powinniśmy jak najszybciej dołączyć do dziesiątki państw UE, które skupiają ośrodki pracujące na rzecz HTR w programie RAPHAEL (ReActor for Process heat, Hydrogen And ELectricity generation). Jak dotąd, Polacy biorą udział w wielu międzynarodowych projektach, lecz w ośrodkach, których infrastruktura w istotny sposób współtworzona i finansowana przez Polskę, znajduje się poza naszym krajem. Należy ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić i dążyć do tego, by HTR, który jest urządzeniem ważnym dla całej UE, a dla Polski superważnym, był zbudowany w Polsce i aby Polska stała się koordynatorem programu RAPHAEL. Problem ten powinien być priorytetem w działaniach polskich europosłów na forum Parlamentu Europejskiego, bowiem od jego pozytywnego dla nas rozwiązania zależeć może w istotny sposób przyszłość rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, a także jej pozycji n światowej scenie.prof, Zbigniew Wrzesiński – Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych

 Podsumowanie 

Należy jeszcze raz rozważyć politykę rzadową w zakresie wyważenia celi pomiędzy sklaą ograniczenia emisji CO2 , utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego opartego o polski wegiel, oraz zapobieżenie śmiecionosnemu składowaniu pod ziemią dwutlenku węgla CCS.

 Kejow