Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Pawlak,Dowgielewicz,Żmijewski – krytycznie o limitach CO2 i polska kontrakcja
Waldemar Pawlak o CO2; Proponowana przez Komisję Europejską na najbliższe 40 lat ścieżka redukcji emisji CO2 może mieć negatywny wpływ na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Polityka Unii w tej kwestii nie może być oderwana od realiów

Przypomniał, że Polska w ostatnich 20 latach wykonała ogromny wysiłek, redukując emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., równocześnie podwajając PKB.

Jego zdaniem UE nie może pochwalić się takimi osiągnięciami. Zrealizowanie obecnych postulatów KE oznaczałoby dla Polski konieczność redukcji emisji w sektorze energii aż o 99 proc., co jest praktycznie niemożliwe.

W opinii wicepremiera Pawlaka, podejmując decyzje w tej sprawie należy wziąć pod uwagę także ostatnie decyzje państw członkowskich w dziedzinie energii, takie jak rezygnacja Niemiec z rozwijania energetyki jądrowej czy zakaz eksploatacji gazu łupkowego we Francji.

– Będzie to mieć znaczący wpływ na strukturę źródeł wytwarzania energii w Europie – powiedział Waldemar Pawlak.

WNP.pl

Polska nie godzi się na zwiększenie redukcji emisji CO2 przez całą UE, gdyż mogłoby to doprowadzić m.in. do wzrostu cen energii; inne kraje muszą to zrozumieć – powiedział minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.
„Natomiast nie ma mowy o wyższych celach emisyjnych poprzez tylne drzwi i na to się nigdy nie zgodzimy. Zgodzimy się i nie mamy nic przeciwko temu, żeby takie kraje jak Wielka Brytania, czy inne kraje przyjmowały wyższe cele redukcyjne. Natomiast jeśli chodzi o polską gospodarkę, to nas po prostu na to nie stać” – powiedział. Przypomniał, że Polska produkuje 95 proc. elektryczności z wysokoemisyjnego węgla.”Wydaje się, że w tej dyskusji wiele krajów po prostu się wycofało, ale to nie znaczy, że na wyższym szczeblu tak samo by ta dyskusja wyglądała” – powiedział. Wyraził jednocześnie wątpliwość, by sprawa wróciła już na czwartkowo-piątkowy szczyt.

Źródła w Brukseli powiedziały PAP, że kiedy wszystkie inne kraje zadeklarowały poparcie wniosków końcowych, Kraszewski zdecydował się zgłosić sprzeciw Polski dopiero po telefonie do premiera Donalda Tuska.

Na początku marca Komisja Europejska przyjęła ścieżkę obniżania unijnych emisji CO2 o 80 proc. w 2050 r. Potwierdziła cel redukcji emisji do 2020 r. o 20 proc. nie wykluczając, że może to być 25 proc., jeśli kraje poprawią wydajność energetyczną i zwiększą udział energii odnawialnej. Dokument określa tzw. kroki milowe na drodze ograniczenia emisji o 80 proc. w 2050 r.: redukcja emisji o 40 proc. już w 2030 roku i o 60 proc. w 2040 r. Cele te nie są prawnie wiążące. Wobec polskiego weta, ostatecznie polityczny dokument potwierdzający tę ścieżkę został we wtorek przyjęty tylko jako wnioski końcowe samej prezydencji, nie zaś Rady UE.

PAP/WNP.pl

Dokument analityczny o przydzialach emisji CO2 Ernest * Young PKRE

http://www.pkee.pl/public/content/77/PKEEderogacje-inwestycje4112010_v01.pdf

Wytyczne i analiza prawa do derogacji dla Polski w zakresie CO2

www.rada-npre.pl/index.php?option=com_docman&task=doc..

 

Czy tę sprawę można jeszcze „odkręcić”?
W tej chwili wszystko zależy od kierownictw szykanowanych firm. Mogą jeszcze uciec spod topora. Ale czasu zostało bardzo, bardzo mało. Maksimum trzy miesiące.

Jeżeli ktoś chce otrzymać derogację dla już pracujących instalacji, to powinien pamiętać, że Rząd musi opublikować wniosek derogacyjny do 31 sierpnia 2011 r. – przed tą datą trzeba uzyskać zezwolenie na emisję. A to tylko miesiąc.
Inwestycje, których budowa rozpocznie się w 2012 – 2013 roku i których budowa będzie trwać 5-6 lat dadzą sobie radę bez derogacji. Wcześniejsze realizacje będą miały kłopoty (ich prąd będzie droższy niż prąd z sieci).
Mija drugi miesiąc, zarządy wciąż się zastanawiają. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Np. można dostać derogację, ale trzeba będzie zapłacić za certyfikaty, ale można je sobie zafundować przez współspalanie, ale trzeba by mieć biomasę, ale można by ją zakontraktować.
Informacja dla niewtajemniczonych. Sprawa dotyczy 2000 MW, czyli 8 proc. mocy szczytowej i ok. 6 proc. mocy użytecznej. Takiego zapasy mocy w systemie nie mamy!

http://www.wnp.pl/wiadomosci/k-zmijewski-ue-postanowila-zlikwidowac-energetyke-przemyslowa,141480_1_0_0_0_2.html

Podsumowanie

Polska prezydencja w UE jest szansą na odkrecenie niekorzystnej legoslacji unijnej i de facto uratowanie polskiego wegla i polskich elektrowni wegłowych. Zablokowanie decyzji do 2050 to sukces na Posiedzeniu Ministrów Środowiska UE.

Kejow



List otwarty prof. Wrzesińskiego z Politechniki Warszawskiej
29 lipca, 2010, 10:13 pm
Filed under: Doradztwo, ekologia, emisja, emisja CO2, Paliwa | Tagi: , , , ,

List otwarty prof. Wrzesińskiego z Politechniki Warszawskiej

Warszawa 25.07.2010 r.

 

Dziennik Gazeta Prawna 

 

Redaktor Naczelny          

 

Pan                                 

 

Tomasz Wróblewski       

 

Zbigniew Wrzesiński

 

Politechnika Warszawska

 

Wydział Inżynierii Produkcji

 

 

 

List otwarty

 

 

 

Szanowny Panie Redaktorze,

 

W wydaniu Dziennika Gazety Prawnej z dn. 23-25.07 br. ukazał się w dziale Rynki i finanse tekst pod tytułem „CO2 pod ziemię zamiast w powietrze. Może być Taniej”, autorstwa Pani Barbary Barysz. Po lekturze tego tekstu dochodzę do wniosku, że Autorka albo nie wie o czym pisze, albo świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd, wykonując pracę zleconą na rzecz tych, w których interesie jest nieuzasadniony wzrost cen energii elektrycznej w Polsce, a tym samym osłabienie konkurencyjności gospodarki naszego kraju.

 

Kluczowa teza prezentowana w tym artykule jest następująca „firmy energetyczne będą płacić Skarbowi Państwa 5 zł. za wtłoczenie 1 tony CO2 pod ziemię. To nie wiele, skoro pozwolenie na emisję 1 tony CO2 do atmosfery kosztuje 40 euro” i jest oczywiście fałszywa ponieważ „To nie wiele” pomija koszty związane ze zbudowaniem i eksploatacją całej niezwykle jednak kosztownej infrastruktury technicznej, niezbędnej do realizacji pomysłu wtłaczania dwutlenku węgla pod ziemię. Szacuje się, że koszt redukcji emisji CO2 do atmosfery w Polsce tylko o 30%, w okresie od 2005 do 2030 przekroczy, kwotę 90 mld. euro. Ten „skromny szacunek”, oficjalnie publikowany i powszechnie dostępny, skrzętnie pomija Autorka omawianego tekstu, skupiając się głównie na uwypuklaniu wątpliwych zalet systemu CCS (Carbon Capture and Storage) nic nie wspominając o poważnych zagrożeniach ekologicznych wynikających z jego ewentualnego wprowadzenia na terenie Polski. Pod koniec Autorka wspomina wprawdzie mimochodem, że „Za instalację CCS trzeba będzie słono zapłacić”, tylko nie wskazuje, kto zapłaci rachunek za wdrożenie CCS. Otóż rachunek zapłaci społeczeństwo czyli podatnicy. Rzeczywiście będzie to słony rachunek bowiem szacuje się że koszt ceny energii elektrycznej w Polsce wzrośnie wówczas o co najmniej 30%.

 

Z całą pewnością system CCS nie gwarantuje właściwego rozwiązania problemu dwutlenku węgla w Polsce. Bez wprowadzenia nowych zaawansowanych technologii, umożliwiających potraktowanie dwutlenku węgla nie jako „szkodnika ekologicznego”, lecz jako cennego surowca, służącego do produkcji na jego bazie paliw płynnych i gazów węglowodorowych, będziemy, przy próbach rozwiązania tego problemu, obracać się w obszarze chciejstwa, a nie realności. Wymaga to przede wszystkim zrozumienia istoty wagi problemu, a następnie odważnych decyzji strategicznych ze strony władz państwa polskiego. Takie podejście na pewno opłaca się, bowiem stwarza szansę wyeliminowania emisji CO2 do atmosfery w systemie gospodarki rynkowej, a nie nakazowej. Nie ma tu miejsca na bardziej wnikliwe wyjaśnianie sposobów redukcji emisji CO2 do atmosfery, zatem odsyłam Autorkę omawianego tekstu do lektury choćby mojego artykułu „Dwutlenek węgla-szkodnik ekologiczny czy cenny surowiec?”, opublikowanego wkwartalniku RUROCIĄGI nr 2/60/2010 s. 2-4, w którym przedstawiam propozycję zastosowania zaawansowanych technologii do produkcji paliw węglowodorowych na bazie dwutlenku węgla stwarzających szansę dla Polski skokowego rozwoju ekonomicznego i cywilizacyjnego.

 

Z wyrazami szacunku

 

(-) Zbigniew Wrzesiński

 


Czy dwutlenek węgla należy traktować, jako szkodliwy ekologicznie związek chemiczny, czy też wręcz odwrotnie — jako cenny surowiec?
 
 
Jego prawidłowe i kontrolowane wykorzystanie w procesie pozyskiwania energii mogłoby mieć fundamentalne znaczenie dla Polski, znacząco poprawiając jej położenie na geopolitycznej szachownicy.
 
 
Pozycja Polski na rynku handlu emisją dwutlenku węgla, w skali Unii Europejskiej, obecnie i w najbliższej przyszłości nie wygląda obiecująco. Jesteśmy w Europie jednym z najbardziej uzależnionych od spalania węgla krajów w procesie produkcji energii elektrycznej. Jej 95% wytwarza się u nas w elektrowniach węglowych, co oczywiście łączy się nieuchronnie z produkcją CO2. Jeżeli uświadomimy sobie fakt, że ze spalania 1 kg węgla otrzymujemy ponad 2 kg CO2, to skala problemu staje się zupełnie oczywista. Oznacza to także, że w kategoriach ekonomicznych, przy dominacji określonego podejścia, należy jak najszybciej znaleźć rozwiązanie tego problemu. Chodzi o grożące nam nieuchronne kary finansowe za nadmierną emisję, związane z wysoce prawdopodobnym przekroczeniem przez Polskę w przyszłości limitów produkcji i emisji do atmosfery omawianego związku.
 
Pomysłów na rozwiązanie tego problemu jest wiele. Jednym z nich, który jest poważnie brany pod uwagę przez Unię Europejską, jest metoda CCS (Clear Carbon System). W uproszczeniu — technologia ta polega na wychwytywaniu CO2, produkowanego przez elektrownie węglowe, zagęszczaniu, a następnie transportowaniu rurociągami do zbiorników powstałych po wyrobiskach gazu ziemnego lub ropy naftowej i zatłaczaniu pod ziemię. Metoda posiada niestety sporo wad, do których należą olbrzymie koszty m.in. infrastrukturalne, co będzie bezpośrednio przekładało się na wysokość cen energii elektrycznej. W praktyce za jej wdrożenie będzie musiał zapłacić przeciętny Kowalski, w postaci wyższych rachunków za prąd. Nie przyczyni się to raczej do wzrostu popularności samej Unii w Polsce, nie mówiąc już o dalszych konsekwencjach. Ponadto kolejny ważkim argumentem przeciwko tej technologii jest groźba wjazdu naszego kraju na ślepy tor rozwoju technologicznego i to na wiele lat. Wdrożenie CCS uniemożliwiałoby bowiem wprowadzenia w Polsce innej technologii, ograniczającej emisję CO2 nie w sposób administracyjny, ale zgodnie z prawami rynku. Zgodnie z nią CO2 zostałby potraktowany, jako surowiec do dalszego przerobu na gazy węglowodorowe lub paliwa płynne, a nie jako szkodliwy ekologicznie związek mający podlegać neutralizacji.
 
Piszę tutaj o synergii węglowo-jądrowej, która umożliwia przemianę dwutlenku węgla w paliwa płynne lub gazy węglowodorowe. Jej istotą jest wykorzystanie energii cieplnej, uzyskanej z tzw. wysokotemperaturowego reaktora jądrowego IV generacji (High Temperature Reactor — HTR) do procesu reformingu węgla lub dwutlenku węgla. Dzięki temu Polska może zyskać pokaźne własne zasoby nośników energii w postaci gazu i produktów ropopochodnych.
 
Polska posiada znaczne, udokumentowane zasoby węgla, które zaspokajają w zupełności nasze potrzeby energetyczne. Stąd też tak promowana dotychczas idea budowy elektrowni atomowej (opartej w założeniach na tzw. reaktorach niskotemperaturowych) ma podłoże czysto polityczne i ideologiczne, i nie jest poparta żadną realną potrzebą rynkową. W tym kontekście pojawia się jednak innych problem, którym jest konieczność zapewnienia dostaw gazu i ropy naftowej do naszego kraju z zewnątrz.
 
Tymczasem wdrożenie technologii HTR nie tylko zapewniłoby pewność i stabilność zaopatrzenia Polski w paliwa płynne i gazowe, z uwagi na oparcie jej na własnych zasobach węgla i dwutlenku węgla do produkcji energii. W wymiarze praktycznym pozwoliłoby to wówczas na pełną niezależność i suwerenność energetyczną Polski. Jej uzyskanie będzie stanowiło kamień milowy na drodze do realnej i efektywnej budowy stabilnej pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej, dzięki uniezależnieniu się od źródeł importowych.
 
W polskich warunkach najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie do produkcji energii elektrycznej wysokotemperaturowego reaktora jądrowego, chłodzonego helem, o mocy cieplnej nie większej niż kilkaset MW. W okresie 5 lat planuje się uruchomienie pierwszych instalacji przemysłowych. Warto dodać, że reaktory wysokotemperaturowe charakteryzują się bardzo wysokim stopniem bezpieczeństwa eksploatacji. Uzasadnieniem użycia HTR w energetyce są stosowane obecnie technologie pozyskiwania paliw płynnych z węgla w klasyczny sposób, wiążące się z produkcją olbrzymich ilości dwutlenku węgla, który jest następnie emitowany do atmosfery. Technologie te nie są więc przydatne do zastosowania na obszarze UE. Bez rozwiązania problemu emisji CO2 do środowiska naturalnego nie jest możliwe rozwijanie technologii upłynniania węgla na powierzchni ziemi. Wykorzystując energię cieplną, produkowaną w generatorze jądrowym typu HTR można całkowicie wyeliminować emisję CO2 przy produkcji paliw płynnych z węgla, jak również radykalnie ograniczyć emisje dwutlenku węgla do środowiska naturalnego przy produkcji energii elektrycznej w elektrowni węglowej.
 
Reaktory HTR maj jeszcze inną dodatkową zaletę. Produktem ubocznym ich działania są spore ilości wodoru, który może być używany w przemyśle petrochemicznym, redukując znacząco zużycie gazu ziemnego. Ma to bezpośrednie przełożenie na obniżenie ceny nawozów sztucznych, a w szczególności azotowych, co z kolei ma wpływ na możliwości rozwoju energetyki odnawialnej. Jak wiadomo z hektara rzepaku można wyprodukować około 1,2 tony biopaliwa. Jednakże, aby uzyskać taki rezultat trzeba użyć do produkcji rzepaku nawozów sztucznych. Bez ich użycia wydajność rzepaku z hektara nie przekracza 1,5 tony. Planując produkcję biopaliwa na duża skalę, należy uwzględnić koszt nawożenia rzepaku, który sięga blisko 40% kosztów uprawy. Mając zapewnioną stabilną produkcję wodoru przy użyciu HTR, można oczekiwać stabilnych niższych cen nawozów azotowych, poprawiających znacznie opłacalność produkcji biodiesla. Analiza warunków produkcji innych rodzajów biopaliw pochodzących z uprawy zbóż lub ziemniaków daje zbliżone rezultaty.
 
HTR-y umożliwią również budowę małych, wydajnych elektrowni o mocy w granicach 200 MW. Ponieważ dzięki helowi, jako materiałowi chłodzącemu, reaktor osiąga wysoką temperaturę rzędu 900°C, sprawność takiej elektrowni przekroczy 45%, co jest wynikiem znacznie lepszym od sprawności osiąganych w niskotemperaturowych elektrowniach atomowych, nie przekraczającej 33%. Ponadto klasyczne elektrownie jądrowe osiągają znacznie większe moce, ponad 1000 MW oraz chłodzone są wodą, której potrzebują w znacznej ilości do odprowadzenia ciepła odpadowego. Ponieważ Polska należy do krajów niezbyt zasobnych w wodę, ten czynnik musi być poważnie rozważony w planach rozwoju naszej energetyki jądrowej. Kojarząc wyprodukowany przy użyciu rektora HTR z rozkładu wody wodór z elektrowni węglowej, można całkowicie wyeliminować emisję dwutlenku węgla do atmosfery, zaś wyprodukowany tlen zużyć do spalania węgla, eliminując emisję niezwykle szkodliwych tlenków azotu powstających przy spalaniu węgla w powietrzu.
 
Jeśli zatem potraktujemy dwutlenek węgla, jako cenny surowiec, wówczas zastosowanie technologii HTR daje olbrzymią i fundamentalną szansę rozwoju w Polsce energetyce jądrowej nowej generacji oraz otwiera zupełnie nowe możliwości w obszarze produkcji paliw płynnych i gazu, poprawiając radykalnie bezpieczeństwo energetyczne kraju. Ponadto umożliwia tanią, przemysłową produkcję wodoru, obniżającą koszty produkcji nawozów sztucznych, szczególnie azotowych, co z kolei może uczynić opłacalną produkcję krajowych biopaliw, aktywizując tym samym gospodarczo sektor rolniczy.
 
Reasumując, zastosowanie w przyszłości synergii węglowo-jądrowej w rozwoju polskiej energetyki jest optymalnym rozwiązaniem, umożliwiającym nam przeskoczenie całej epoki energetyki jądrowej niskotemperaturowej, która jest obecnie technologią przestarzałą i zupełnie nie przydatną dla  stających przed nami realnie problemami związanymi z emisją CO2 i produkcją energii elektrycznej z uwzględnieniem wymogów gospodarki rynkowej.
 
Aby móc efektywnie działać w obszarze technologii synergii węglowo-jądrowej, powinniśmy jak najszybciej dołączyć do dziesiątki państw UE, które skupiają ośrodki pracujące na rzecz HTR w programie RAPHAEL (ReActor for Process heat, Hydrogen And ELectricity generation). Jak dotąd, Polacy biorą udział w wielu międzynarodowych projektach, lecz w ośrodkach, których infrastruktura w istotny sposób współtworzona i finansowana przez Polskę, znajduje się poza naszym krajem. Należy ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić i dążyć do tego, by HTR, który jest urządzeniem ważnym dla całej UE, a dla Polski superważnym, był zbudowany w Polsce i aby Polska stała się koordynatorem programu RAPHAEL. Problem ten powinien być priorytetem w działaniach polskich europosłów na forum Parlamentu Europejskiego, bowiem od jego pozytywnego dla nas rozwiązania zależeć może w istotny sposób przyszłość rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, a także jej pozycji n światowej scenie.
Link http://www.geopolityka.org/pl/analizy/425-geopolityczne-znaczenie-co2-dla-polski.html
 
 
Popieram kolegę prof. z Redakcji kwartalnika RUROCIAGI
 
Kejow


Czyste technologie węglowe- konferencja ECC Katowice 2010

Czyste technologie węglowe- konferencja ECC Katowice 2010

Marek Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla, mówił o zgazowywaniu węgla i o jego konkurowaniu z gazem ziemnym. Wskazał, że trzy miliony ton węgla to ekwiwalent całego gazu na potrzeby sektora chemicznego.

Prezes Głównego Instytutu Górnictwa prof. Józef Dubiński przyznał, że temat zgazowywania węgla powrócił, choćby ze względu na to, że wiele węgla pozostało w kopalniach zlikwidowanych.

Z kolei prof. Jan Palarski z Politechniki Śląskiej wskazał, że zgazowywać można będzie ten węgiel, którego nie da się wydobyć metodą tradycyjną. – Miejmy nadzieję, że próby zgazowywania węgla w Polsce będą się kończyć sukcesami – mówił prof. Palarski.
 

Jacek Piekacz, prezes zarządu Vattenfall Poland, wskazał, że powodzenie wprowadzenia technologii CCS będzie uzależnione od akceptacji społecznej, bądź jej braku. – Czekamy na to, by geolodzy dali odpowiedź, czy w Polsce będzie się dało składować dwutlenek węgla – zaznaczył Jacek Piekacz.

Henryk Majchrzak, dyrektor Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki, podkreślił, że w przyjętej przez rząd Polityce energetycznej Polski do 2030 roku kładzie się duży nacisk na czyste technologie węglowe.

– Pora na polski program czystych technologii węglowych – zaznaczył dyrektor Majchrzak. – Jest on na ukończeniu, będzie niebawem konsultowany. W programie redukcji emisji dwutlenku węgla duży nacisk kładzie się na technologię CCS. Trzeba do niej podchodzić z rezerwą. Należy przeprowadzać odpowiednie próby, ale to kwestia lat, zanim przekonamy się, czy technologia CCS będzie mieć przyszłość. Ważna też będzie akceptacja społeczna.

Według Henryka Majchrzaka węgiel nie jest problemem Polski, tylko gwarantem bezpieczeństwa energetycznego kraju. – Należy patrzeć na węgiel jako cenny wkład dla opracowania nowych technologii – podsumował Henryk Majchrzak.
 

WNP.pl

Istnieją trzy technologie wychwytywania CO2: po spalaniu, przed spalaniem i spalanie w tlenie. Która z nich ma największe szanse na przemysłowe zastosowanie? Jacek Piekacz

– Nie można dziś powiedzieć, że jedna z tych technologii jest gorsza lub lepsza, nad wszystkimi trwają prace badawcze. Technologia wychwytywania CO po spalaniu (post combustion) jest technologią, którą można dobudować do istniejących elektrowni, o ile elektrownia posiada stosunkowo nowy kocioł.

Spalanie w tlenie jest podobną technologią. Wymaga ona co prawda gruntownej modernizacji komory paleniskowej i przebudowy kotła, ale jest to technicznie wykonalne. Istniejące obecnie kotły można dostosować do tej technologii. Oczywiście, zawsze trzeba zrobić analizę, czy nie jest taniej zbudować nowy kocioł, zaprojektowany specjalnie dla tej technologii.

Technologie wychwytywania CO przed spalaniem (pre combustion) to zupełnie nowe rozwiązanie – to urządzenie do zgazowania węgla. To niemal fabryka chemiczna produkująca z węgla min. gaz syntezo wy. Takie instalacje muszą być budowane od podstaw.

 Dzisiaj odbiorcy dopłacają do 1 MWh energii produkowanej ze źródeł odnawialnych ok. 250 zł, czyli prawie 60 euro. Dopłaty do energii produkowanej z wykorzystaniem technologii CCS będą niższe. Według obecnych analiz, przygotowywanych dla zakładów demonstracyjnych, do każdej MWh trzeba dopłacać ok. 60-90 euro. Technologia CCS będzie stale rozwijana i w przyszłości będzie kosztowała mniej, będzie ona konkurencyjna w porównaniu z niektórymi technologiami odnawialnymi.

W perspektywie kilkudziesięciu lat zmniejszy się ilość energii wytwarzanej z paliw kopalnych, a zwiększy się ilość energii produkowanej w źródłach odnawialnych i elektrowniach jądrowych. Polska elektroenergetyka zapewne jeszcze przez 30-40 lat będzie oparta na węglu.

W latach 70. XX w. instalacje odsiarczania spalin pobierały do 30 proc. energii, mówiono, że to bzdura, że nie będą one nigdzie funkcjonować. Obecnie te instalacje średnio zużywają 6 proc. energii i są one standardem w elektrowniach. Podobna sytuacja będzie z instalacjami CCS. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że CCS jest technologią przejściową. W przyszłości zapewne pojawią się nowe technologie energetyczne, tańsze i bardziej przyjazne dla środowiska.
WNP.pl

Analiza.

Dr. inżMarekŚciążko, Dr inż.Krzysztof Dreszer -Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu

http://klub.nfosigw.gov.pl/…/referat_czyste_technologie_weglowe.pdf  

WNIOSKI KOŃCOWE 
 
Atrakcyjność ekonomiczna produkcji wodoru jest uzależniona od cen gazu ziemnego, przy aktualnych krajowych cenach gazu ziemnego produkcja wodoru poprzez zgazowanie węgla jest opłacalna.  
 
Atrakcyjność ekonomiczna przetwarzania węgla na paliwa ciekłe jest uzależniona  od cen ropy naftowej – przy cenach ropy naftowej przekraczających   87 USD za baryłkę produkcja paliw ciekłych wykazuje opłacalność ekonomiczną
 
Jeden z gigantów paliwowych, koncern BP, zrezygnował z budowy elektrowni zeroemisyjnej w szkockim Peterhead. Jako powód podano małą perspektywiczność projektu i jego względnie duże koszty. Zresztą to nie jedyny skreślony przez BP projekt.
 
Na południe od australijskiego Perth utworzone przez BP i Rio Tinto konsorcjum Hydrogen Energy miało wybudować instalację IGCC. Jednak zbyt wysokie koszty spowodowały, że mimo zapowiedzi rządowych o wsparciu inwestycji, konsorcjum wycofało się ze swoich planów.

Takich rezygnacji może być znacznie więcej. Obecnie kluczowe jest zapewnienie środków finansowych na budowę instalacji. Mniejszych krajów nie stać na finansowanie inwestycji, a koncerny podchodzą do kwestii bardzo ostrożnie

 

 Dotychczasowe badania wskazują ,iz na tereytorium Polski podziemne składowanie CO2 jest niebezpieczne , teren nadmiernie zaludniony – możliwość klęski ekologicznej i nadzwyczajnego zagrożenia środowiska i zycia ludzi olbrzmia dla nie zbadanej technologii CCS w polskich warunach geologicznych.

Kejow



Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

avatar użytkownika kejow
Kejow 

Powstają jednak kolejne regulacje ograniczające stosowanie węgla w energetyce…

Wkrótce grupa kilkunastu dyrektyw, z których najważniejsze są dyrektywy IPCC (w sprawie zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli) oraz LCP (w sprawie emisji zanieczyszczeń z dużych obiektów przemysłowych), oraz tzw. dyrektywa pułapowa NEC, zostanie zastąpiona nową dyrektywą – IED (o emisjach przemysłowych). Ta regulacja spowoduje kolejne bardzo istotne ograniczenia emisyjne w zakresie małych źródeł. Obecnie ta dyrektywa jest na etapie drugiego czytania w Parlamencie Europejskim. Zostało sporządzone, przez tzw. reportera, kolejne sprawozdanie dla Parlamentu Europejskiego, gdzie wycofano się z większości ustaleń zawartych w czerwcu 2009 r. za prezydencji czeskiej. Wrócono do bardzo restrykcyjnych wymagań. Może być ona trudna dla mniejszych źródeł produkcji energii elektrycznej i ciepła. Jeżeli dyrektywa weszłaby w obecnie proponowanym kształcie, bez derogacji i możliwości łączenia emisji i przesuwania ich z jednych obiektów na inne, to przełoży się to na odstawienie kolejnych mocy po roku 2016-2017.

Wciąż nie zostały uregulowane sprawy dotyczące przydziału częściowo darmowych uprawnień do emisji CO2 po roku 2012. Jeśli by się okazało, że wszystkie planowane bloki – poza budowanym blokiem 858 MW w Elektrowni Bełchatów – będą musiały kupić prawo do emisji ok. 750-800 kg CO2 na każdą MWh, a wszystkie stare bloki będą musiały kupić prawo do emisji ok. 400-450 kg na MWh (około roku 2016), trzeba będzie rozważyć, przy jakiej cenie CO2 będzie się opłacało pracować blokami o niższej sprawności o mocy 200 czy 360 MW, a przy jakiej cenie CO2 opłacalna będzie praca nowych jednostek, dla których trzeba będzie kupić całość pozwoleń. Wyjaśnienie tych wątpliwości jest kluczową kwestią dla sektora.
 

Rozmawia Daiusz Ciepiela WNP z  S Tokarskim z Tauron

Czyste Technologie Weglowe – mit czy prawdą?

Komisja Europejska robi wszystko, aby czyste technologie węglowe zostały wdrożone jak najwcześniej. W tym celu m.in. wspiera budowę demonstracyjnych instalacji CCS. Pierwsze z nich muszą powstać do końca 2015 r. Zakłada się, że instalacje demonstracyjne będą prekursorami dla zakładów przemysłowych, które nie będą wymagały finansowego wsparcia. Vattenfall przyjmuje, że będzie to możliwe około roku 2020. W latach 2020-25 powstaną elektrownie z pełną technologią CCS, które powinny być opłacalne. To oznacza, że koszt wychwycenia, transportu i składowania CO2 będzie niższy niż zakup pozwoleń na emisję CO2.

Wychwytywanie CO2 nie jest problemem technologicznym, czego dowodem jest m.in. działająca instalacja w elektrowni Schwarze Pumpe. Zadanie polega na tym, aby taką instalację zrobić w skali sto razy większej i aby takich projektów na świecie było tysiąc, a nawet więcej. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w 2050 roku będzie pracowało na świecie ok. 3400 instalacji, zarówno w energetyce, jak i w przemyśle. Aby wychwytywać nie 200 ton, lecz tysiące ton CO dziennie. To nie jest niemożliwe.
 

Przeciwnicy Technologii składowania CO2 – CCS

 Przeciwnicy technologii CCS wskazują na niebezpieczeństwa związane z podziemnym składowaniem CO2 i nieszczelnością złóż.

– Ludzie zawsze boją się czegoś, co jest nieznane. W tym przypadku obawiają się, że zmagazynowany pod ziemią dwutlenek węgla może wydobyć się na powierzchnię i zagrozić środowisku oraz życiu ludzi. O tym, aby składowanie CO2 było bezpieczne, mówi dyrektywa CCS, która weszła w życie 25 czerwca br. Opisane są w niej szczegółowe wymagania, które musi spełnić inwestor, przygotowując złoże do składowania. Jeżeli zostaną spełnione te warunki, to nie ma szans na to, aby CO uwolnił się spod ziemi i stanowił zagrożenie dla ludzi.

Proszę pamiętać, że przez miliony lat pod ziemią składowany jest gaz czy ropa. Gaz jest wybuchowy, a nie obawiamy się go składować w podziemnych zbiornikach, gdzie jest pompowany, a potem wydobywany. Uważamy, że jest to normalne. Technologia CCS jest podobna, tyle że CO2 składowany będzie jeszcze głębiej niż gaz w magazynach. CO2 zostanie raz wtłoczony, a otwór dokładnie zaplombowany. Dyrektywa CCS nakazuje, że takie złoże musi być szczegółowo monitorowane, nie tylko w okresie zatłaczania, ale także przez 20 lat po zakończeniu składowania przez operatora składowiska. Przez kolejnych 30 lat monitoringiem złoża zajmować się będzie wyspecjalizowana agenda rządowa.

CO2 będzie składowany m.in. w wyeksploatowanych zbiornikach ropy lub gazu – jeżeli nie wydobywa się z nich ropa i gaz, to nie będzie się wydobywał także CO2. Inna możliwość to składowanie CO2 w zasolonych wodach znajdujących się poniżej tysiąca metrów. Wtłoczony pod ciśnieniem, w stanie ciekłym, dwutlenek wypełni przestrzeń pomiędzy znajdującymi się tam skałami, a także częściowo rozpuści się w słonych wodach. Nie ma szans na to, aby wydostał się na powierzchnię.

KONIEC EPOKI WĘGLA w Polsce

 Skoro cena energii z węgla wzrośnie o kilkadziesiąt procent, to czy oznacza to w praktyce koniec węgla w energetyce? Wówczas będzie tańsza produkcja energii z innych nośników…

– Dzisiaj odbiorcy dopłacają do 1 MWh energii produkowanej ze źródeł odnawialnych ok. 250 zł, czyli prawie 60 euro. Dopłaty do energii produkowanej z wykorzystaniem technologii CCS będą niższe. Według obecnych analiz, przygotowywanych dla zakładów demonstracyjnych, do każdej MWh trzeba dopłacać ok. 60-90 euro. Technologia CCS będzie stale rozwijana i w przyszłości będzie kosztowała mniej, będzie ona konkurencyjna w porównaniu z niektórymi technologiami odnawialnymi.

W perspektywie kilkudziesięciu lat zmniejszy się ilość energii wytwarzanej z paliw kopalnych, a zwiększy się ilość energii produkowanej w źródłach odnawialnych i elektrowniach jądrowych. Polska elektroenergetyka zapewne jeszcze przez 30-40 lat będzie oparta na węglu.

W latach 70. XX w. instalacje odsiarczania spalin pobierały do 30 proc. energii, mówiono, że to bzdura, że nie będą one nigdzie funkcjonować. Obecnie te instalacje średnio zużywają 6 proc. energii i są one standardem w elektrowniach. Podobna sytuacja będzie z instalacjami CCS. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że CCS jest technologią przejściową. W przyszłości zapewne pojawią się nowe technologie energetyczne, tańsze i bardziej przyjazne dla środowiska.

WNP.PL

Polskie pomysły

POLSKA USTAWA „CCS” – zakres kompetencyjny

Minister Środowiska powinien przekazać część swoich kompe­tencji dotyczących kwestii technicznych Głównemu Geologowi Kra­ju. Kompetencje dotyczące opłat przekazane powinny być Urzędowi Regulacji Energetyki, z wyłączeniem kompetencji prawodawczych i wydawania nakazów.

Minister Gospodarki powinien wyznaczać kierunki dotyczące działalności oraz sposobu prowadzenia działalności związanej z przesyłem CO2.

Wydaje się, że wy tym celu należałoby utworzyć spółkę, która pod kierunkiem Ministra Gospodarki wybudowałaby i udostępniała (za opłatą) sieć rurociągów do transportu dwutlenku węgla.

Na potrzeby kontroli nad instalacjami wychwytu i zatłaczania oraz nadzoru nad składowiskiem i opieki późniejszej, jak również w celu budowy infrastruktury oraz zapewnienia kontroli i bezpieczeństwa przesyłu CO2 utworzona powinna zostać spółka Skarbu Państwa – Krajowy Administrator Wychwytywania, Transportu i Składowania Dwutlenku Węgla (KA WTS).

ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIE

Poważnie brany pod uwagę przez Unię Europejską, jest metoda CCS (Clear Carbon System). W uproszczeniu — technologia ta polega na wychwytywaniu CO2, produkowanego przez elektrownie węglowe, zagęszczaniu, a następnie transportowaniu rurociągami do zbiorników powstałych po wyrobiskach gazu ziemnego lub ropy naftowej i zatłaczaniu pod ziemię. Metoda posiada niestety sporo wad, do których należą olbrzymie koszty m.in. infrastrukturalne, co będzie bezpośrednio przekładało się na wysokość cen energii elektrycznej. W praktyce za jej wdrożenie będzie musiał zapłacić przeciętny Kowalski, w postaci wyższych rachunków za prąd. Nie przyczyni się to raczej do wzrostu popularności samej Unii w Polsce, nie mówiąc już o dalszych konsekwencjach. Ponadto kolejny ważkim argumentem przeciwko tej technologii jest groźba wjazdu naszego kraju na ślepy tor rozwoju technologicznego i to na wiele lat. Wdrożenie CCS uniemożliwiałoby bowiem wprowadzenia w Polsce innej technologii, ograniczającej emisję CO2 nie w sposób administracyjny, ale zgodnie z prawami rynku. Zgodnie z nią CO2 zostałby potraktowany, jako surowiec do dalszego przerobu na gazy węglowodorowe lub paliwa płynne, a nie jako szkodliwy ekologicznie związek mający podlegać neutralizacji.

Aby móc efektywnie działać w obszarze technologii synergii węglowo-jądrowej, powinniśmy jak najszybciej dołączyć do dziesiątki państw UE, które skupiają ośrodki pracujące na rzecz HTR w programie RAPHAEL (ReActor for Process heat, Hydrogen And ELectricity generation). Jak dotąd, Polacy biorą udział w wielu międzynarodowych projektach, lecz w ośrodkach, których infrastruktura w istotny sposób współtworzona i finansowana przez Polskę, znajduje się poza naszym krajem. Należy ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić i dążyć do tego, by HTR, który jest urządzeniem ważnym dla całej UE, a dla Polski superważnym, był zbudowany w Polsce i aby Polska stała się koordynatorem programu RAPHAEL. Problem ten powinien być priorytetem w działaniach polskich europosłów na forum Parlamentu Europejskiego, bowiem od jego pozytywnego dla nas rozwiązania zależeć może w istotny sposób przyszłość rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, a także jej pozycji n światowej scenie.prof, Zbigniew Wrzesiński – Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych

 Podsumowanie 

Należy jeszcze raz rozważyć politykę rzadową w zakresie wyważenia celi pomiędzy sklaą ograniczenia emisji CO2 , utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego opartego o polski wegiel, oraz zapobieżenie śmiecionosnemu składowaniu pod ziemią dwutlenku węgla CCS.

 Kejow 



Sposób na CO2 wg prof. Wrzesińskiego z Politechniki Warszawskiej

Sposób na CO2 wg prof. Wrzesińskiego z Politechniki Warszawskiej

Synergii węglowo-jądrowej, która umożliwia przemianę dwutlenku węgla w paliwa płynne lub gazy węglowodorowe. Jej istotą jest wykorzystanie energii cieplnej, uzyskanej z tzw. wysokotemperaturowego reaktora jądrowego IV generacji (High Temperature Reactor — HTR) do procesu reformingu węgla lub dwutlenku węgla. Dzięki temu Polska może zyskać pokaźne własne zasoby nośników energii w postaci gazu i produktów ropopochodnych.

 
Polska posiada znaczne, udokumentowane zasoby węgla, które zaspokajają w zupełności nasze potrzeby energetyczne. Stąd też tak promowana dotychczas idea budowy elektrowni atomowej (opartej w założeniach na tzw. reaktorach niskotemperaturowych) ma podłoże czysto polityczne i ideologiczne, i nie jest poparta żadną realną potrzebą rynkową. W tym kontekście pojawia się jednak innych problem, którym jest konieczność zapewnienia dostaw gazu i ropy naftowej do naszego kraju z zewnątrz.
 
Tymczasem wdrożenie technologii HTR nie tylko zapewniłoby pewność i stabilność zaopatrzenia Polski w paliwa płynne i gazowe, z uwagi na oparcie jej na własnych zasobach węgla i dwutlenku węgla do produkcji energii. W wymiarze praktycznym pozwoliłoby to wówczas na pełną niezależność i suwerenność energetyczną Polski. Jej uzyskanie będzie stanowiło kamień milowy na drodze do realnej i efektywnej budowy stabilnej pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej, dzięki uniezależnieniu się od źródeł importowych.
 
W polskich warunkach najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie do produkcji energii elektrycznej wysokotemperaturowego reaktora jądrowego, chłodzonego helem, o mocy cieplnej nie większej niż kilkaset MW. W okresie 5 lat planuje się uruchomienie pierwszych instalacji przemysłowych. Warto dodać, że reaktory wysokotemperaturowe charakteryzują się bardzo wysokim stopniem bezpieczeństwa eksploatacji. Uzasadnieniem użycia HTR w energetyce są stosowane obecnie technologie pozyskiwania paliw płynnych z węgla w klasyczny sposób, wiążące się z produkcją olbrzymich ilości dwutlenku węgla, który jest następnie emitowany do atmosfery. Technologie te nie są więc przydatne do zastosowania na obszarze UE. Bez rozwiązania problemu emisji CO2 do środowiska naturalnego nie jest możliwe rozwijanie technologii upłynniania węgla na powierzchni ziemi. Wykorzystując energię cieplną, produkowaną w generatorze jądrowym typu HTR można całkowicie wyeliminować emisję CO2 przy produkcji paliw płynnych z węgla, jak również radykalnie ograniczyć emisje dwutlenku węgla do środowiska naturalnego przy produkcji energii elektrycznej w elektrowni węglowej.
 
Reaktory HTR maj jeszcze inną dodatkową zaletę. Produktem ubocznym ich działania są spore ilości wodoru, który może być używany w przemyśle petrochemicznym, redukując znacząco zużycie gazu ziemnego. Ma to bezpośrednie przełożenie na obniżenie ceny nawozów sztucznych, a w szczególności azotowych, co z kolei ma wpływ na możliwości rozwoju energetyki odnawialnej. Jak wiadomo z hektara rzepaku można wyprodukować około 1,2 tony biopaliwa. Jednakże, aby uzyskać taki rezultat trzeba użyć do produkcji rzepaku nawozów sztucznych. Bez ich użycia wydajność rzepaku z hektara nie przekracza 1,5 tony. Planując produkcję biopaliwa na duża skalę, należy uwzględnić koszt nawożenia rzepaku, który sięga blisko 40% kosztów uprawy. Mając zapewnioną stabilną produkcję wodoru przy użyciu HTR, można oczekiwać stabilnych niższych cen nawozów azotowych, poprawiających znacznie opłacalność produkcji biodiesla. Analiza warunków produkcji innych rodzajów biopaliw pochodzących z uprawy zbóż lub ziemniaków daje zbliżone rezultaty.
 
HTR-y umożliwią również budowę małych, wydajnych elektrowni o mocy w granicach 200 MW. Ponieważ dzięki helowi, jako materiałowi chłodzącemu, reaktor osiąga wysoką temperaturę rzędu 900°C, sprawność takiej elektrowni przekroczy 45%, co jest wynikiem znacznie lepszym od sprawności osiąganych w niskotemperaturowych elektrowniach atomowych, nie przekraczającej 33%. Ponadto klasyczne elektrownie jądrowe osiągają znacznie większe moce, ponad 1000 MW oraz chłodzone są wodą, której potrzebują w znacznej ilości do odprowadzenia ciepła odpadowego. Ponieważ Polska należy do krajów niezbyt zasobnych w wodę, ten czynnik musi być poważnie rozważony w planach rozwoju naszej energetyki jądrowej. Kojarząc wyprodukowany przy użyciu rektora HTR z rozkładu wody wodór z elektrowni węglowej, można całkowicie wyeliminować emisję dwutlenku węgla do atmosfery, zaś wyprodukowany tlen zużyć do spalania węgla, eliminując emisję niezwykle szkodliwych tlenków azotu powstających przy spalaniu węgla w powietrzu.
 
Jeśli zatem potraktujemy dwutlenek węgla, jako cenny surowiec, wówczas zastosowanie technologii HTR daje olbrzymią i fundamentalną szansę rozwoju w Polsce energetyce jądrowej nowej generacji oraz otwiera zupełnie nowe możliwości w obszarze produkcji paliw płynnych i gazu, poprawiając radykalnie bezpieczeństwo energetyczne kraju. Ponadto umożliwia tanią, przemysłową produkcję wodoru, obniżającą koszty produkcji nawozów sztucznych, szczególnie azotowych, co z kolei może uczynić opłacalną produkcję krajowych biopaliw, aktywizując tym samym gospodarczo sektor rolniczy.

Publikacja artykułu;

Czy dwutlenek węgla należy traktować, jako szkodliwy ekologicznie związek chemiczny, czy też wręcz odwrotnie — jako cenny surowiec

http://www.geopolityka.org/pl/analizy/425-geopolityczne-znaczenie-co2-dla-polski

Wypowiedż i dyskusja nt. wykorzystania CO2 w Radiu Maryja

POSŁUCHAĆ WARTO

WWW.RADIOMARYJA.PL >AUDYCJE >Rozmowy niedokończone Przekręt XXI wieku cz. Idr hab. inż. Zbigniew Wrzesiński – profesor Politechniki Warszawskiej, inż. Witold St. Michałowski – Redaktor Naczelny „Rurociągów” (2008-02-09)Rozmowy niedokończone
słuchaj

zapisz

Kejow

Poprzednia publikacja  http://jaron.salon24.pl/147103,zagrozenie-bezpieczenstwa-energetycznego-polski-ue-a-co2



Laboratorium podziemnego składowania CO2 Svelvik Ridge Norwegia

Laboratorium podziemnego składowania CO2 Svelvik Ridge

 

Za kwotę €11.000.000 EURO  projekt HURUM oraz  projekt EUROGIA +, to program R & D (badawczo – rozwojowy)  dla Low Carbon Energy Technologies w międzyrządowej procedurze  EUREKA

 
Kierownik projektu jest  dr Menno Dilen z SINTEF  a głównym specjalistą od szczelności jest Eric Linderber z SINTEF Reasearch z wiarą przedsatwiają koncepcję projektu badawczego.
 
Opis szczegóowy w prezentacji Power Point
http://www.co2captureandstorage.info/docs/EIA/Norwegian%20field%20lab.pdf
 
 
KOMUNIKAT PAP
 
Grzbiet górski Svelvik w południowej Norwegii może stać się „zielonym” laboratorium, w którym będą testowane najnowocześniejsze technologie potrzebne do bezpiecznego przechowywania CO2 pod ziemią – informuje „Science Daily”. Dwutlenek węgla jest składowany pod ziemią w naturalnych formacjach geologicznych, np. w miejscach wyeksploatowanych złóż ropy i gazu na lądzie lub pod dnem morza. Jednak istniejące technologie wychwytywania i przechowywania CO2 pod ziemią są zbyt drogie by można było je stosować na szeroką skalę.  W ramach pilotażowego programu, na miejscu laboratorium prowadzone są badania sejsmiczne. W laboratorium będzie testowane zachowanie dwutlenku węgla pod powierzchnią ziemi w różnych miejscach i warunkach.
Serwis Nauka/ PAP

http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=swiat&dep=371559&data=&lang=PL&_CheckSum=-1195338044

Foto: Svelviksand AS - Flyfoto over Verket, Hurum kommune. Forskningen vil foregå 200-300 meter ned under grustaket som drives av Svelviksand AS.
Flyfoto over Verket, Hurum kommune. Forskningen vil foregå 200-300 meter ned under grustaket som drives av Svelviksand AS. Foto: Svelviksand AS

Zdjęcie Gminy Hurum Norwegia

 Prezentacja przekrojowa

CO2 podziemne labolatorium

CO2 podziemne labolatorium

KOMENTARZ

Dobrze że rozpoczynają się badania podziemnego skladowania dwutlenku węgla , zdanie wielu poliskich specjalistów jest to ryzykowna technologia z uwagi na ekologię.

Kejow



CCS-magazynowanie CO2 pod ziemią-finansowanie

Jak skutecznie wdrożyć CCS w Polsce?

Ramy finansowe czyli koszty składowe   implementacji CCS jako transformacja polskiego sektora energetycznego.

tof Blusz Moderator DemosEuropa

tof Blusz Moderator DemosEuropa

Pilotażowe wdrożenia , potencjał krajowy oraz koszty wdrożenia CCS i rozwój technologii. Konferencja  Demos Europa  Centrum Strategii Europejskiej Hotel Polonia Warszawa 30 marca 2010r.

JAK NIEMCY i USA  WPROWADZILI LEGISLACJE CCS

Niemcy produkują 50% energii elektrycznej z węgla, dlatego z ich punktu widzenia ważne jest, aby stopniowe zmniejszenie wykorzys­tania tego paliwa kopalnego odbywało się w sposób możliwie naj-bardziej łagodny. W Niemczech udało się – jako jednemu z pierwszych państw członkowskich Unii Europejskiej – przygotować projekt ustawy mający na celu implementację przepisów Dyrektywy CCS.

Niemiecka ustawa o transporcie i długotrwałym przechowywaniu dwutlenku węgla (Gesetz zur Regelung von Abscheidung, Transport und dauerhafter Speicherung von Kohlendioxid) została przedłożona Radzie Ministrów 1 kwietnia 2009 roku. Ustawa ma zastosowanie do transportu i długotrwałego składowania dwutlenku węgla, włącznie z badaniem oraz opieką późniejszą nad wszystkimi instalacjami i urządzeniami służącymi do zatłaczania, przechowania oraz nadzo­rowania. Do instalacji wydzielających dwutlenek węgla stosuje się federalną ustawę o ochronie immisji.

Legislacja Stanów Zjednoczonych ma charakter odmienny od pozostałych analizowanych w tej publikacji. Celem ustawy ws. szyb­kiego wdrożenia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (Carbon Capture and Storage Early Deployment Act), uchwalonej przez Senat i Izbę Reprezentantów 24 marca 2009 roku, jest przyspieszenie wprowadzenia na skalę komercyjną technologii wychwytywania i składowania CO2 emitowanego głównie z instalacji wykorzystujących do produkcji energii paliwa kopalne.

Ustawa nie przedstawia konkretnych rozwiązań prawnych, nato­miast zakłada, że najpóźniej w marcu 2010 roku zostanie przed­stawiony Kongresowi raport zawierający zunifikowaną strategię uwzględniającą kluczowe prawne, regulacyjne i inne bariery wy-chwytywania i składowania węgla na komercyjną skalę. Nie później niż w marcu 2011 roku przyjęta zostanie regulacja określająca sys­tem przyznawania pozwoleń na emisje CO2 w celu wsparcia rozwoju technologii CCS w produkcji energii i działalności przemysłowej. Dodatkowo, ustawa amerykańska przewiduje, że w ciągu dwóch lat od jej uchwalenia wprowadzone zostaną regulacje mające na celu ochronę zdrowia ludzkiego i środowiska poprzez minimalizo-wanie ryzyka przedostania się do atmosfery składowanego dwu-tlenku węgla. Aby zapewnić maksimum transparentności, regu­lacje uwzględnią proces uzyskiwania akceptacji dla właściwego składowiska, a także monitorowania, zachowywania rejestrów, raportów dotyczących emisji, wtłaczania i ewentualnych wycieków. Ustalona również zostanie metoda zatwierdzania i wystawiania pozwoleń na składowanie.

DYREKTYWE EUROPEJSKIE

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/31/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie geologicznego składowania dwutlenku węgla oraz zmieniająca dyrektywę Rady 85/337/EWG, Euratom, dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/60/WE, 2001/80/WE, 2004/35/WE, 2006/12/WE, 2008/1/WE i rozporządzenie (WE) nr 1013/2006.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/1/WE z dnia 15 stycznia 2008 r. dotycząca zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli.

Dyrektywa Rady 85/337/EWG z dnia 27 czerwca 1985 r. w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2004/35/WE z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie odpowiedzialności za środowiska w odniesieniu do zapobiegania i zaradzania szkodom wyrządzonym środowisku naturalnemu.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/87/WE z dnia  13 października 2003r. ustanawiająca system handlu przydziałami emisji gazów cieplarnianych we Wspólnocie.

POLSKA USTAWA „CCS” – zakres kompetencyjny

Minister Środowiska powinien przekazać część swoich kompe­tencji dotyczących kwestii technicznych Głównemu Geologowi Kra­ju. Kompetencje dotyczące opłat przekazane powinny być Urzędowi Regulacji Energetyki, z wyłączeniem kompetencji prawodawczych i wydawania nakazów.

Minister Gospodarki powinien wyznaczać kierunki dotyczące działalności oraz sposobu prowadzenia działalności związanej z przesyłem CO2.

Wydaje się, że wy tym celu należałoby utworzyć spółkę, która pod kierunkiem Ministra Gospodarki wybudowałaby i udostępniała (za opłatą) sieć rurociągów do transportu dwutlenku węgla.

Na potrzeby kontroli nad instalacjami wychwytu i zatłaczania oraz nadzoru nad składowiskiem i opieki późniejszej, jak również w celu budowy infrastruktury oraz zapewnienia kontroli i bezpieczeństwa przesyłu CO2 utworzona powinna zostać spółka Skarbu Państwa – Krajowy Administrator Wychwytywania, Transportu i Składowania Dwutlenku Węgla (KA WTS).

Elżbieta Wroblewska Departament Energetyki Ministerstwo Gospodarki

Elżbieta Wroblewska Departament Energetyki Ministerstwo Gospodarki

POLSKIE PROGRAMY FLAGOWE CCS

• projekt budowy bloku 858 MW w PGE Elektrowni Bełchatów S.A.

z wychwytywaniem i składowaniem CO2,

• projekt obiektu poligeneracyjnego (produkcja energii elektrycznej, ciepła oraz

produktów chemicznych: metanolu i/lub wodoru) w Kędzierzynie z wychwytywaniem

i magazynowaniem CO2, wspólnie dla Południowego Koncernu Energetycznego S.A.

oraz Zakładów Azotowych Kędzierzyn S.A.

Profesor Krzysztof Żmijewski Uniwersytet Warszawski

Profesor Krzysztof Żmijewski Uniwersytet Warszawski

Projekt w PGE Elektrowni Bełchatów S.A. znalazł się na wąskiej liście

dofinansowania kwotą 180 mln euro w ramach Europejskiego Planu Naprawy Gospodarczej

(ang. EEPR).

KOSZTY TECHNOLOGII CCS

Analiza trzech typów bloków węglowych przystosowanych do separacji CO2, będące jak się wydaje najbliższe zastosowania w formie pełnoskalowych instalacji demonstracyjnych:

  • układ post-combustion oparty o absorpcję chemiczną CO2 ze spalin w roztworze MEA (PF-MEA),
  • układ oxy-combustion – spalania węgla w tlenie (PF-OXY),
  • układ IGCC – zgazowania węgla oraz wykorzystania gazu w siłowni gazowo-parowej.

 

Prowadzenie wychwytu CO2 z analizowanych bloków węglowych wiąże się ze spadkiem sprawności netto generacji elektryczności (w odniesieniu do nowoczesnego nadkrytycznego bloku węglowego bez wychwytu CO2 o sprawności 44.3%) o 8.3 (IGCC), 10.2 (PF-OXY) i 12.2 (PF-MEA) punktów procentowych, tj. do poziomu 32 – 36%.

Ceny, ceny , ceny!!!

Ceny elektryczności z analizowanych bloków węglowych są znacznie wyższe od cen występujących na rynku elektryczności obecnie (ok. 180 PLN/MWh w roku 2009 – ok. 202 PLN/MWh po znormalizowaniu na rok 2015 przyjmowany jako pierwszy rok eksploatacji analizowanych układów demonstracyjnych). Prognozowane w myśl wyników niniejszego studium wzrosty cen elektryczności, po przyjęciu ceny zakupu uprawnień emisyjnych na poziomie 40 Euro/Mg wynoszą odpowiednio: 86% dla nowoczesnego bloku węglowego bez usuwania CO2; 94% dla bloku PF-MEA; 71% dla bloku PF-OXY oraz 62% dla bloku IGCC. Należy przy tym zaznaczyć, że cena elektryczności z nowoczesnego bloku węglowego bez usuwania CO2 przy braku konieczności zakupu uprawnień emisyjnych wynosi 246 zł/MWh i jest wyższa o około 21% od obecnie funkcjonujących cen na rynku energii (po normalizacji na rok 2015).

Dane z raport przygotowano na zlecenie Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan przy wsparciu funduszu brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Foreign & Commonwealth Office) – Strategic Programme Fund Low Carbon High Growth  – promującego gospodarkę niskoemisyjną

 

http://www.pkpplewiatan.pl/upload/File/2009_12/2009-12-07_Lewiatan_Raport%20CCS_STRESZCZENIE.doc

ALTERNATYWA CCS  PODZIEMENE ZGAZOWANIE WĘGLA

Ekonomia i ekologia

Polskie projekty mają szanse podbić Europę, ponieważ dysponuje ona wielkimi zasobami węgla brunatnego (zalegającego pod powierzchnią ziemi od 100 do 300 m) oraz węgla kamiennego na dużych głębokościach (poniżej kilometra). Ich udostępnienie dla potrzeb klasycznych technologii wydobywczych staje się coraz mniej opłacalne. A nikt nie chce marnować surowców energetycznych. Trzeba szukać efektywnego ekonomicznie i ekologicznie sposobu ich wykorzystania. Naukowcy twierdzą, że bezpośrednie zgazowanie pokładów węglowych do gazu energetycznego (zasilającego turbiny), gazu syntezowego (dostarczających mieszaninę wodoru i tlenku węgla do syntez chemicznych) lub do substytutu gazu ziemnego (metanu) może stanowić atrakcyjną alternatywę dla dotychczasowego górnictwa.

Marzena Gurgul PGE Bałchatów - Adam Czyżewski PKN Orlen

Marzena Gurgul PGE Bałchatów - Adam Czyżewski PKN Orlen

PODSUMOWANIE Z KONFERENCJI

10% koszty przechwycenia i składowania CO2 w technologii CCS w kosztach energii elektrycznej

30% wzrost cen detalicznych końcowych odbiorców za prąd wytwarzany z technologią CCS

Były sugestie dla zastosowania innej technologii porównywalnej  poprzez dominującą  specyfikę polskiego górnictwa węglowego w energetyce  .

– podziemne zgazowanie węgla poprzez upłynnianie.

Wystąpienie Pani Wróblewskiej z Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki było przyjęte z zadowoleniem przez uczestników konferencji i w dyskusji panelowej z wypowiedziami ad vocem  prof. Żmijewskiego z Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Zbigniewa Wrzesińskiego z Politechniki Warszawskiej .

Wysoki poziom profesjonalny konferencji merytoryczny zakres to przyjemność uczestniczenia w tego typu imprezach.

Kejow

PS. Mam nagrania video z interesujących referatów   zwłaszcza głównego ekonomisty PKN Orlen . W przypadku zainteresowania  opublikuje w wersji video.