Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Taktyka dyplomacji energetycznej Rosji

W jaki sposób MSZ Rosji zamierza bronić interesów rosyjskich spółek na europejskich rynkach gazowych i energetycznych, biorąc pod uwagę tę presję, jaka jest wywierana wobec nich w ostatnim czasie? Jako przykład przypomnieć można rewizje przeprowadzone w biurze „Gazpromu”.

– To, co dzieje się obecnie na europejskim rynku gazu, niewątpliwie, poważnie nas niepokoi. Jesteśmy najbliższym partnerem Unii Europejskiej. Mamy rozwinięte i rozgałęzione partnerstwo energetyczne. Wszelkie problemy, jakie wynikają w tej dziedzinie, można i należy rozstrzygać w ramach dialogu energetycznego, który nawiązaliśmy dość dawno i w którego ramach fachowcy rozpatrują wszystkie aspekty naszego współdziałania. Dlatego wszelkie posunięcia jednostronne, które Eurokomisja podejmuje i które, wypada dodać, nie zawsze bynajmniej są uzgodnione i popierane przez kraje unijne, takie jednostronne poczynania niepokoją nas.

Trzeci pakiet energetyczny, który Unia Europejska zatwierdziła na wniosek Eurokomisji, zawiera bezpośrednie tezy, które kolidują wprost ze zobowiązaniami podjętymi przez kraje członkowskie UE i samą Eurokomisję. W każdym z porozumień dwustronnych z Unią w sprawie ochrony inwestycji ugruntowano zasadę, w myśl której warunki dla działalności biznesu na terytoriach obu stron nie mogą ulegać pogorszeniu. Trzeci pakiet energetyczny realnie pogarsza takie warunki. Oprócz dwustronnych porozumień w naszym porozumieniu o partnerstwie i współpracy z Unią Europejską obowiązującym aktualnie, jeśli się nie mylę, w 34 rozdziale jest podobny wpis o tym, że strony nie będą podejmować żadnych działań, które pogarszają warunki działalności biznesu na terytoriach obu stron.

http://polish.ruvr.ru/2011/10/21/59140092.html

Ekspansja Gazpromu w UE – kooperacja czy dominacja wg.  OSW

W ostatnim roku widoczne stały się dwa czynniki silnie wpływające na możliwości działania Gazpromu na rynku unijnym. Pierwszym z nich jest trwający kryzys gospodarczy, którego efektem jest zmniejszony popyt na gaz ziemny tak w Rosji jak i w Europie. Gazprom ogranicza zarówno wydobycie własne jak i wielkości surowca kupowane z Azji Centralnej, a spadające dochody eksportowe powodują konieczność modyfikacji części z bieżących planów inwestycyjnych. Niższy popyt na gaz i konieczność ograniczania produkcji wewnętrznej mają też pozytywny skutek – jest bardzo prawdopodobne że rosyjski koncern uniknie, prognozowanych jeszcze kilkanaście miesięcy temu, trudności z wywiązywaniem się ze wszystkich zobowiązań eksportowych. Drugim uwarunkowaniem dla ekspansji Gazpromu w Europie jest widoczna radykalizacja zarówno dyskursu jak i podejmowanych przez koncern i władze rosyjskie działań dotyczących szeroko rozumianego sektora gazowego. Najwyraźniejszym przykładem radykalizacji działań był styczniowy rosyjsko-ukraiński konflikt gazowy, który doprowadził do 2-tygodniowej przerwy w dostawach gazu z Rosji przez Ukrainę do Europy. Zauważalne jest także zaostrzenie retoryki w prowadzonych rozmowach energetycznych m.in. z UE oraz zintensyfikowane działania polityczno-biznesowe promujące rosyjskie interesy gazowe w Europie, w tym przede wszystkim silny lobbing dotyczący projektów Nord Stream i South Stream. W związku z powyższym pojawia się pytanie czy i w jakim stopniu faktyczny stan finansów Gazpromu umożliwia obecnie realizację promowanych przez koncern projektów infrastrukturalnych oraz innych planów inwestycyjnych w Europie. Innym istotnym pytaniem jest to czy widoczne obecnie zmiany w sposobie działania Gazpromu mogą nabrać trwalszego charakteru, i jakie będą tego konsekwencje dla UE
 

Obraz3
Źródło: Agata Łoskot-Strachota, Ekspansja Gazpromu w Unii Europejskiej – kooperacja czy dominacja, s. 13, Warszawa 2009, Ośrodek Studiów Wschodnich.

Agata Łoskot Strachota OSW

Już dziś Europa uzależniona jest od dostaw rosyjskiego gazu ziemnego. Zależność ta dramatycznie zwiększy się do 2030 roku. Obecnie 57 procent zużywanego gazu ziemnego w Europie pochodzi z importu, ale w 2030 roku wskaźnik ten będzie wynosił aż 84 procent . Rosja dostarcza rocznie ponad 120 mld m³ surowca do państw Unii Europejskiej, co stanowi ponad 50 procent europejskiego zapotrzebowania na gaz ziemny. Pozostałe 23 procent gazu pochodzi z Algierii, 22 – z Norwegii, a tylko 5 procent importowane jest z innych kierunków.

Dla wielu państw Europy dominującym kierunkiem importu jest kierunek wschodni. Rosyjski surowiec stanowi 100 procent importu Finlandii, Estonii, Litwy, Łotwy, Słowacji, Słowenii, ponad 90 procent – Polski, 85 – Grecji, 80 – Węgier, 75 – Czech, 70 – Austrii, 35 – Włoch, blisko 30 – Niemiec i 25 – Francji. Z uwagi na to, że rosyjskie magistrale gazowe zbudowane są na linii wschód-zachód, uzależnienie Europy i Rosji jest obustronne. Jedynym alternatywnym odbiorcą rosyjskiego gazu mogłyby być teoretycznie Chiny, które nie są jednak w stanie płacić europejskich cen za rosyjski surowiec. Z uwagi na to, że brakuje infrastruktury umożliwiającej przesył znacznych ilości gazu ziemnego z Rosji do Chin, a także na to, że Gazprom związany jest długoterminowymi kontraktami z odbiorcami w UE,chińska alternatywa jest obecnie iluzoryczna.

Rosjanie konsekwentnie realizują na rynku polskim trzy strategiczne cele.

Pierwszym z nich jest próba przejęcia za długi kontroli nad spółką EuroPol Gaz, ponieważ stawki przesyłowe polskim odcinkiem rurociągu jamalskiego należą do jednych z najniższych w Europie, a spółkę obciąża wysoki kredyt w banku zależnym od Gazpromu. Drugim celem Gazpromu jest uzyskanie bezpośredniego dostępu do polskiego klienta za pośrednictwempodmiotów pośrednio powiązanych z rosyjskim monopolistą. Taką nieudaną próbę podjęła związana z Gazpromem węgierska spółka Emfesz, która w marcu 2006 roku zawarła kontrakt z Zakładami Azotowymi w Puławach na dostawy gazu. Emfesz nie mógł się wywiązać z kontraktu, ponieważ jako importer ponad 50 mln m³ gazu do Polski byłby zobowiązany do przechowywania rezerw gazu w magazynach, do których na terenie Polski nie uzyskał dostępu. Trzecim celem Gazpromu jest przekonanie strony polskiej do uczestnictwa w projekcie Nord Stream. Niestety, działania te przynoszą już pierwsze rezultaty. Obecny Zarząd PGNiG S.A. zapowiedział publicznie faktyczne przyłączenie się do projektu Nord Stream poprzez budowę interkonektora gazowego do Niemiec w okolicach Szczecina oraz budowę gazociągów na południu Polski, umożliwiających odbiór gazu za pośrednictwem czeskiego systemu przesyłowego z hubu w Baumgartem, kontrolowanego przez Gazprom.

Warto pamiętać, że polski rynek, ze względu na niewielkie zużycie gazu ziemnego w przeliczeniu na mieszkańca, jest jednak bardzo perspektywiczny. Barierą wejścia jest faktyczny monopol PGNiG S.A., który sprowadza się do sprzedaży polskim klientom gazu ziemnego po cenie będącej średnią ceną gazu wydobywanego w kraju i surowca importowanego. Ten monopol – w przypadku braku realnej dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego z innych kierunków niż wschodni – jest korzystny dla polskich odbiorców. Na tym etapie rozwoju rynku gazowego liberalizacja, czyli uwolnienie cen gazu – sprowadzanego tylko i wyłącznie z kierunku wschodniego – doprowadziłaby do kolosalnego wzrostu cen surowca. W takich warunkach, przy braku jakiejkolwiek poważnej alternatywy importu gazu, jedynym konkurentem PGNiG S.A. mógłby być Gazprom, który jest w stanie zaoferować swój surowiec po cenie niższej aniżeli cena gazu sprzedawana przez polską spółkę. Prawdziwa, a nie pozorna cenowa konkurencja będzie możliwa dopiero po zakończeniu realizacji polskich projektów dywersyfikacyjnych. W innym przypadku uwolnienie rynku cen gazu będzie oznaczało zielone światło dla ekspansji Gazpromu w Polsce.

Autor: Janusz Kowalski Nowe Państwo

Manewry kontynentalne
 

Richard Morningstar, specjalny przedstawiciel USA ds. energetycznych w Eurazji, mówi wprost, że gaz z łupków może skończyć rosyjską dominację na europejskim rynku gazowym, więc „nasi rosyjscy przyjaciele traktują to bardzo poważnie”. Zwłaszcza że przez gaz łupkowy Gazprom już raz poniósł klęskę. Jeszcze kilka lat temu snuł ambitne plany wejścia na rynek amerykański, tymczasem rozwój eksploatacji łupków rozwiał nadzieje Rosjan.

Oficjalnie kierownictwo Gazpromu bagatelizuje zagrożenie (co nie przeszkodziło uwzględnić łupków jako jednego z obszarów inwestycji w długofalowej strategii koncernu) i pozostaje zadziwiająco pewne, że wydobycie tego gazu w Europie nie rozwinie się na większą skalę. Ciekawej wypowiedzi udzielił podczas niedawnego seminarium w Brukseli wiceszef Gazpromu Aleksandr Miedwiediew. Odnosząc się do prognoz, które przewidują duże zasoby gazu łupkowego w Europie, w tym w Polsce, stwierdził krótko: „To nie kwestia zasobów”. Gazprom i stojące za nim państwo rosyjskie z jego finansowymi i politycznymi możliwościami już rozpoczęło „wojnę z łupkami”.

http://niezalezna.pl/13813-lobbysci-gazpromu-w-europie

 

Podsumowanie

Jąką taktykę przyjmie rząd Tuska w nowej kadencji w polityce energetycznej dla Polski, działania od strony UE są jeszcze nie spójne w zakresie globalnego spojrzenia na priblem runku gazu.

Nadal czekamy ?

 

Kejow



Energetyczna polityka wschodnia UE–stanowisko Rosji wobec Karty

Energetyczna polityka wschodnia UE–stanowisko Rosji wobec Karty

Kwestie ewoluującego kształtu relacji UE z partnerami zagranicznymi. Jako jeden z głównych warunków dla ich wzmacniania/poprawy wymieniano potrzebę zwiększenia poziomu wzajemnego zaufania. Na niewystarczający poziom zaufania wskazywano w przypadku relacji rosyjsko-unijnych, co może być istotnym kontekstem dla powolnego tempa realizacji niektórych celów dialogu Rosja–UE czy wręcz stagnacji w niektórych dziedzinach (np. integracji systemów elektroenergetycznych). Dodatkowym czynnikiem wpływającym na relacje UE z producentami są trwające zmiany na europejskim rynku gazu. Nadpodaż surowca, większa dostępność LNG, czy wreszcie – perspektywa pojawienia się gazu niekonwencjonalnego, zwiększają płynność na rynku i modyfikują zasady gry (choć trudno stwierdzić, jaki będzie ich ostateczny kształt). W szczególności utrudniają sytuację rosyjskiego Gazpromu, którego wolumen eksportu do UE i udział w unijnym rynku spada (potwierdzają to dane z III kwartału 2010 roku). Rosja szuka więc nowej definicji swojej roli na zmieniającym się rynku europejskim.

 
 
Stabilne dostawy energii z państw trzecich UE stara się osiągnąć wspierając:
 
·       dywersyfikację źródeł/szlaków dodatkowych dostaw surowca;
·       rozwój produkcji/eksportu w krajach trzecich;
·       modernizację infrastruktury istniejącej (np. Ukraina) i powstawania nowej (Nabucco);
·       polepszanie klimatu inwestycyjnego (m.in. dla unijnych inwestycji) w krajach trzecich;
·       integrację infrastruktury i/lub rynków krajów trzecich z unijnym;
·       upowszechnianie wysokich standardów środowiskowych/bezpieczeństwa/efektywności energetycznej i in.
 
 
Traktat Karty Energetycznej nie tylko wprowadza dodatkowe (wobec tych funkcjonujących w UE i krajach trzecich) reguły, ale też część jego zapisów i trudność w faktycznej egzekucji zobowiązań budzi zastrzeżenia m.in. kluczowych państw-producentów surowców – Norwegii oraz Rosji, która w 2009 roku zrezygnowała z członkostwa w Karcie Energetycznej. Wspólnota Energetyczna jest ciałem, w którym Unia odgrywa kluczową rolę – KE koordynuje prace Wspólnoty, a odnośnikiem prawnym jest unijne prawodawstwo/regulacje. Jej celem jest de facto eksport zasad wspólnego unijnego rynku energetycznego do sąsiedztwa UE (Bałkany Zachodnie, Ukraina, Mołdowa, przed 2007 rokiem także Bułgaria i Rumunia, potencjalnie także Turcja i Gruzja). Unia dąży tym samym do poszerzenia wewnętrznego rynku oraz zmniejszenia ryzyka i kosztów transakcyjnych funkcjonowania na nim podmiotów z UE. Państwa-członkowie Wspólnoty liczą natomiast na większy napływ inwestycji, objęcie mechanizmami solidarnościowymi, a w niektórych przypadkach traktują swoje członkostwo we Wspólnocie jako przygotowanie do akcesji do UE (tak jak to było w przypadku Bułgarii i Rumunii). Po poszerzeniu Wspólnoty w 2010 roku o Ukrainę i Mołdawię pojawia się pytanie, czy istnieje możliwość i na jakich zasadach rozważenia w najbliższych latach przyciągnięcia do Wspólnoty Energetycznej Białorusi.
OSW  
Agata Łoskot-Strachota
 
 
Umarł traktat, niech żyje traktat!
 
Traktat Karty Energetycznej nie pozwala też na blokowanie wstępu kluczowego personelu na terytorium danego państwa. Nie ma więc możliwości wykorzystania rosyjskiej drogi rozwiązywania sporów poprzez odmawianie przedłużenia/przyznania wiz pracownikom firm, które toczą spór z władzami rosyjskimi.
Kolejną kwestią sporną z Unią Europejską jest żądanie tej ostatniej traktowania całego jej obszaru jako obszaru „jednego państwa”, czyli zmuszenie Rosji do traktowania Unii jako jedności, a nie związku pojedynczych państw. Nie byłoby więc rozgrywania poszczególnych członków UE przeciw sobie, w czym Rosja się lubuje. Traktat w dość szczegółowy sposób opisuje także procedurę rozwiązywania sporów. Rosja, która tylko prowizorycznie stosuje postanowienia Karty (de facto może uznaniowo zdecydować, które postanowienia zamierza stosować, a których nie) i która nie jest członkiem WTO (spory można rozwiązywać także według procedur tej organizacji) jest więc skutecznie wyłączona z tych mechanizmów. Oznacza to, że spory dotyczące kwestii energetycznych będą rozwiązane tak, jak Rosja zechce.
 
Piotr Wołejko
 
 
Polityka KE i UE powoduje wyraźny nacisk na zawieranie umów . Traktat Kart energetycznej częściowo spełnił swoje oczekiwania . Ryzyka kosztó transakcyjnych są nadal nie uregulowane , dominują kontrakty długoterminowe .
 
Nadal nie widać zasady tzw, jednego państwa unijnego w procedurach dla dostawców ze Wschodu m zwłaszcza ze Rosja nie należy do WTO.
 
Kejow


Kiedy będzie w Polsce interkonektorowe bezpieczeństwo gazowe

Kiedy będzie w Polsce interkonektorowe bezpieczeństwo gazowe

Prosty ruch Slowacji i Wegier sieci gazowe razem polaczone.

Koszty budowy interkonektorów między Słowacją a Węgrami szacuje się na około 100 mln euro. Około 1/3 wydatków pokryje Unia Europejska. Terminal graniczny ma się znaleźć między miejscowościami Velky Krtisz po stronie słowackiej a Vecses po stronie węgierskiej.

A w Polsce

Pod koniec 2011 roku ma także zakończyć się rozbudowa sieci gazowej na Dolnym Śląsku, co umożliwi przesyłanie większych ilości gazu przez punkt w Lasowie. – Dzięki temu przepustowość interkonktora zwiększy się do 1,5 mln m sześc. rocznie. Nie jest to jednak maksimum możliwości tego połączenia. Rozbudowa infrastruktury po niemieckiej stronie może bowiem pozwolić na zwiększenie przepustowości do 2,5-3 mld m sześc. – powiedział prezes Gaz-Systemu.
Przyspieszenia nabrać mają prace nad interkonektorami na Litwę i Słowację. – W pierwszym półroczu powinniśmy zakończyć przygotowywanie studium wykonalności dla połączenia z Litwą. Do końca przyszłego roku zostanie złożona aplikacja do Komisji Europejskiej o dofinansowanie tego projektu z funduszy unijnych.

WNP,pl

POLITYKA GAZOWA UE

Decyzją Komisji Europejskiej kwota 2,3 mld euro w ramach EERP zostanie rozdysponowana w ciągu 18 miesięcy między 31 inwestycji w branży gazowej i 12 projektów elektrycznych, które uzyskają wsparcie wysokości odpowiednio 1,39 mld i 910 mln euro. Największa część tej kwoty (ok. 770 mln euro) przeznaczona zostanie na rozbudowę gazowych połączeń międzysystemowych, z których część realizowana będzie również w Europie Środkowej i na Bałkanach (m.in. Węgry–Słowacja, Węgry–Chorwacja, Węgry–Rumunia, Słowenia–Austria, Bułgaria–Grecja). Jednostkowo na najwyższe wsparcie finansowe liczyć mogą natomiast projekty otwierające nowe szlaki dostaw gazu do regionu, tj. Nabucco (200 mln euro), terminal LNG w Świnoujściu (80 mln euro).
Beneficjentami programu są w głównej mierze projekty transgranicznej infrastruktury przesyłowej, co odzwierciedla dążenia UE do integracji unijnych systemów, szczególnie silne po kryzysie gazowym w styczniu 2009 roku.Decyzją Komisji Europejskiej kwota 2,3 mld euro w ramach EERP zostanie rozdysponowana w ciągu 18 miesięcy między 31 inwestycji w branży gazowej i 12 projektów elektrycznych, które uzyskają wsparcie wysokości odpowiednio 1,39 mld i 910 mln euro. Największa część tej kwoty (ok. 770 mln euro) przeznaczona zostanie na rozbudowę gazowych połączeń międzysystemowych, z których część realizowana będzie również w Europie Środkowej i na Bałkanach (m.in. Węgry–Słowacja, Węgry–Chorwacja, Węgry–Rumunia, Słowenia–Austria, Bułgaria–Grecja). Jednostkowo na najwyższe wsparcie finansowe liczyć mogą natomiast projekty otwierające nowe szlaki dostaw gazu do regionu, tj. Nabucco (200 mln euro), terminal LNG w Świnoujściu (80 mln euro).
Beneficjentami programu są w głównej mierze projekty transgranicznej infrastruktury przesyłowej, co odzwierciedla dążenia UE do integracji unijnych systemów, szczególnie silne po kryzysie gazowym w styczniu 2009 roku.

OSW

Czm sa interkonektory ich funkcja

Czym są interkonektory? To „przejścia graniczne” dla gazu. Właśnie tymi specjalnie zbudowanymi odcinkami możliwy jest transport surowca pomiędzy sieciami gazowymi różnych państw.

Co ciekawe, na brak interkonektorów narzeka praktycznie cała Unia Europejska. Mimo że specjaliści o potrzebie ściślejszego powiązania systemów gazowych krajów UE mówili od dawna, to dopiero ostatnie kryzysy gazowe pokazały, jak ważne są tego typu inwestycje. Gwoli ścisłości, to nie Polska ucierpiała najbardziej z powodu ich braku. Największe straty z powodu braku interkonektorów poniosły Bułgaria i Słowacja, które 100 procent gazu importują z Rosji. W sytuacji kryzysowej nie potrafiły przyjąć paliwa z innych kierunków, mimo że na rynku z powodu światowego kryzysu gospodarczego gazu nie brakowało. Abyśmy nie doświadczyli tego samego, musimy wybudować interkonektory – czyli dodatkowe bezpieczniki dla systemu.

Pożądanymi połączeniami byłyby także łączniki z południem. Finalizowane są rozmowy w sprawie przejęcia projektu „Moravia”. Współpraca ta może przełożyć się na konkretne dostawy gazu do Polski i to już w końcówce 2010 roku. Gaz płynąłby do kraju w okolicach Cieszyna. Chodzi wprawdzie o niewielkie ilości, ale w grę wchodzi także zbudowanie tłoczni i możliwości korzystania z czeskiego magazynu gazu. Wówczas z tego kierunku mogłoby płynąć nawet ponad miliard metrów sześciennych gazu rocznie. To połączenie byłoby o tyle cenne, że dzięki niemu mielibyśmy uzyskać dostęp do hubu (miejsca spotkania kilku gazociągów) koło austriackiego Bumgarten. W ten sposób moglibyśmy odbierać paliwo z gazociągu Nabucco, który połączy Turcję z Austrią

WirtualnaPolska

Podsumowanie

Interkonektory mają stanowić część projektowanego przez Grupę Wyszehradzką korytarza energetycznego północ-południe, biegnącego od gazoportu w Świnoujściu poprzez Czechy, Słowację, Węgry do terminalu gazowo-naftowego na wyspie Krk w Chorwacji. Projekt i pomzsl UE  realizowany jest planowo i roszjskie zagrywki gazowe nie powtorza sie.

Kejow



Jak LNG z USA wyprze Gazprom z rynku UE – analiza

Jak LNG z USA wyprze Gazprom z rynku UE – analiza

Analiza spadku cen gazu w UE

Eksperci są zgodni, wpływ na to mają trzy czynniki.

  • Po pierwszeod początku roku wydobycie amerykańskiego gazu ze złóż niekonwencjonalnych (np. łupki gazonośne) jest większe o 30 proc.
  • Po drugie wywołało to spadek cen, czego następstwem jest poszukiwanie przez producentów nowych rynków zbytu.
  • Po trzecie ogólnie mniejsze od zakładanych zużycie gazu w USA.

Taka sytuacja może mieć zdaniem ekspertów poważne następstwa dla krajów UE. Gaz który tradycyjnie trafiał na amerykański rynek, będzie bowiem sprzedawany na europejskim rynku, a to oznacza spadek cen i problemy Gazpromu, który sprzedaje ogromne ilości gazu własnie w krajach UE.
Czy na tym może skorzystać nasz kraj? Na razie nie, brakuje bowiem interkonektorów, a nasz gazoport będzie uruchomiony dopiero za cztery lata.

WNP

KOSZTY DOSTAWCÓW GAZU ZDO UE

Ocena Gazety Wyborczej z 2009 – sprawdza się

I ta sytuacja utrzyma się przez wiele lat – przewiduje Międzynarodowa Agencja Energetyki (MAE) w raporcie „World Energy Outlook 2009”, który także ogłoszono we wtorek. Z powodu recesji i po wprowadzeniu nowych technologii w tym roku 1000 m sześc. gazu w USA kosztuje 106 dol., trzy razy mniej niż przed rokiem! A jednocześnie na świecie zaczyna się na masową skalę eksport skroplonego gazu LNG ze złóż, w które inwestowano w czasach drożyzny na rynkach paliwowych. Efekt? Eksport skroplonego gazu do USA nie opłaca się i właściciele nowych instalacji do eksportu LNG będą na wolnym rynku oferować bardzo tanio swój gaz – ocenia MAE.

Gazeta Wyborcza

TERMINALE LNG SZANSĄ NA TANI GAZ W POLSCE

t3,4
 

Zródło Ogrzewnictwo PL

KOMENTARZ

Szybka budowa duże ilości interkonektorów od strony Czech i Niemiec oraz terminal LNG , zmieni nasze podejście i poprawi ekonomikę w zakresiegazu. Dyktaktat cenowy Gazpromu wtedy się skończy i będa normalne warunki handlowe.

Wiceprezydent Gazpromu Aleksandr Miedwiediew przyznał w raporcie, że gaz łupkowy przekształcił rynek gazowy USA z deficytowego w prawie samowystarczalny, a także, że nadmiar gazu skroplonego (LNG) uderza w konkurencyjność rosyjskiego surowca w Unii Europejskiej.

Kejow



Wywiad Kejowa z Prezesem Janem Chadam o terminalu LNG

Wywiad Kejowa z Prezesem Janem Chadam o terminalu LNG

Konferencja i wystawa PETRO BIZNES Hotel Mariott 3 listopada 2010

Dobre wiadomości z placu budowy terminala LNG w Świnoujściu .

Faktyczna dywersyfikacja staje się bardziej realna

Kejow



Gazoport Świnoujście ma pieniądze na budowę

Gazoport Świnoujście ma pieniądze na budowę

Komisja Europejska podjęła już decyzję o przyznaniu 80 mln euro na budowę terminalu gazu skroplonego w Świnoujściu i nie zmieniła swego stanowiska, mimo informacji o wątpliwościach ze strony Niemiec – zapewnił we wtorek PAP rzecznik KE Cezary Lewanowicz

Niemiecki Nelson

Lewanowicz zwrócił uwagę, że niewyjaśniona pozostaje jedynie kwestia ewentualnego ponadgranicznego wpływu tej inwestycjina środowisko naturalne. W tej sprawie toczą się rozmowy między Polską i Niemcami.

„Komisja oczekuje od właściwego niemieckiego urzędu ostatecznego stanowiska w tej sprawie. Chodzi o potwierdzenie, że strona niemiecka zakończyła procedurę oceny transgranicznego oddziaływania tego projektu na środowisko i że zgadza się z oceną władz polskich, że ten projekt takiego oddziaływania nie ma” – powiedział rzecznik.
Wyjaśnił, że decyzja KE dotycząca uruchomienia płatności  zawiera klauzulę ochrony środowiska. Oznacza to, że finansowanie wstępne (pre-finacing) jest dozwolone, ale inne przelewy pozostają zawieszone do czasu przesłania przez władze niemieckie oczekiwanego pisma.

Trudne pytanie PIS

Politycy PiS, posłowie Joachim Brudziński i Wojciech Jasiński oraz eurodeputowany MarekGróbarczyk, mówili na konferencji pod koniec sierpnia, że oczekują od rządu deklaracji, że budowa gazoportu w Świnoujściu będzie finansowana z własnych środków, bez wsparcia z funduszy unijnych.  „Tu chodzi o jedną decyzję, że inwestycja będzie finansowana ze środków budżetu  . Oczekujemy od Donalda Tuska jasnej deklaracji: nie oglądamy się na Komisję Europejską, nie oglądamy się na panią kanclerz Angelę Merkel, nie oglądamy się na Putina, tylko budujemy to z własnych środków. Państwo polskie stać na to” – podkreślali politycy PiS.

PULS BIZNESU

ZAPROSZENIE NA HAPPENIG NAUKOWY

Polskie LNG  zaprasza na HAPPENING NAUKOWY „CZYSTA MAGIA, który odbędzie się w niedzielę 12 września br. w godz. od 14:00 do 18:00 na placu przy Miejskim Domu Kultury w Świnoujściu, w dzielnicy Warszów.

Piknik organizuje spółka Polskie LNG S.A. oraz Miejski Dom Kultury w Świnoujściu, przy wsparciu merytorycznym naukowców z Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

PODSUMOWANIE

Inwestycja ruszyła jest szansa na skuteczną dywersyfikację dostaw gazu do Polski innego niż rosyjski.

Kejow



Litwini w terminalu LNG naśladują Polskę – oraz Estończycy

Litwini w LNG naśladują Polskę – oraz Estończycy

Litwa wybuduje terminal gazu skroplonego – taką decyzję przyjął litewski rząd na środowym posiedzeniu. Według premiera Andriusa Kubiliusa, „Litwa w ten sposób pozyska alternatywne i niezależne źródło dostaw gazu”.

Obecnie monopolistą dostaw gazu na Litwę jest Gazprom. Litwa za 1000 metrów sześciennych gazu płaci około 340 dolarów. Jak zaznacza rząd, jest to o 100-150 dolarów więcej niż płacą państwa Europy Zachodniej.
PAP

Estończycy również ogłosili  plany  budowy terminalu LNG na półwyspie Pakri w pobliżu miasta Paldiski.

Nie ustalono czy to będzie wspólny terminal dfla Litwy, Łotwy i Estonii.

Litweski koncern Achemos już w 2008r. oferował sfinansowanie budowy terminala LNG na Litwie koło Butyngi.

Podsumowanie

Polacy byli pierwsi i pokazali jak zrobić dywersyfikację dostaw gazu i uwolić się o niewolniczego ( monopolistycznego) wyzysku Gazpromu conajmniej w części.

Kejow