Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Arbitraż PGNiG z Gazpromem a solidarność energetyczna UE – czy polscy urzędnicy państwowi

Arbitraż PGNiG z Gazpromem a solidarność energetyczna UE – czy polscy urzędnicy państwowi

Foto Jonas Hammer GNU Internet

 
Foto Jonas Hammer GNU Internet

Interesująca wypowiedź szefa Krajowej Izby Gospodarczej KIG Andrzeja Arendarskiego

Warto przypomnieć, że PGNiG spiera się nie tylko o obniżkę dziś obowiązujących cen gazu, ale również o zmianę formuły cenowej, która jest podstawą do ustalania cen importowanego surowca. Nie jest w tym osamotniona, bowiem z Rosjanami o to samo walczą tacy giganci, jak RWE i E.ON – zaznacza szef KIG.
– Wspomniana formuła cenowa jest ustalana w odniesieniu do koszyka cen produktów ropopochodnych i przez wielu specjalistów bywa kwestionowana jako przestarzała. Nie ma natomiast wątpliwości, że dla Gazpromu jest ona korzystna.Dzisiaj, gdy w URE leżą wnioski o kolejne podwyżki cen gazu, też trzeba mieć świadomość, że są one związane z warunkami Rosjan, na jakie musieliśmy przystać – stwierdza Arendarski.

Przyznaje także: że PGNiG walczy o wygraną także we własnym interesie. – Nieuniknione otwarcie rynku dostaw gazu dla zagranicznej konkurencji może sprawić, że zbyt wysokie ceny staną się dla odbiorców po prostu nieatrakcyjne

Wywiad Dariusza Malinowskiego w WNP.pl

O co walczy PGNiG w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie

Arbitrzy nie mogą być związani ze stronami, każda ze stron może żądać wykluczenia arbitra, który – według niej – jest z związany z drugą stroną. Każda ze stron może żądać wykluczenia arbitra, które – według niej – nie daje gwarancji obiektywizmu w sprawie. Orzeczenie w trybunale zapada większością głosów.

Postępowanie trybunału jest poufne, jawne jest orzeczenie i np. procedura sądowa o uznanie wyroku w Polsce. Wniosek PGNiG ws. wszczęcia sprawy przed arbitrażem w Sztokholmie poprzedzony było trwającymi 6 miesięcy negocjacjami, które nie zakończyły się porozumieniem. Arbitraż – jak podkreśla PGNiG – nie wstrzymuje jednak dalszych negocjacji z Gazpromem.

Zmianę ceny gazu w kontrakcie PGNiG formalnie negocjował od kwietnia br., kiedy to polska spółka złożyła wniosek w tej sprawie. Zdaniem PGNiG na europejskim rynku gazu zaszły „istotne zmiany”, ponadto polski kontrakt powinien odzwierciedlać „poziom ceny rynkowej w Unii Europejskiej w kontraktach z Gazpromem”.

Gazprom tymczasem uważa, że formalnie nie negocjował z PGNiG obniżki ceny gazu dla Polski, a jedynie prowadzi konsultacje nt. sytuacji na rynku gazu. W wywiadzie dla PAP w październiku br. wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew powiedział, że cena eksportowanego do Polski gazu po 2009 roku może zostać obniżona tylko w warunkach istotnych zmian rynkowych, np. stosunkowo niskiej ceny tego surowca w kontraktach spotowych.

„Tymczasem ceny gazu w tych kontraktach wzrosły znacznie od czasu, gdy wiele firm zwracało się do Gazpromu o rewizję ceny” – powiedział wtedy. Jego zdaniem Gazprom nie jest z PGNiG w sporze, który mógłby zostać rozwiązany przed trybunałem arbitrażowym.

Energetykon

Kto w Polsce przymusił PGNiG do zawarcia umowy z Gazpromem ? SKARB PAŃSTWA ??

Polski monopolista walczy z rosyjskim dostawcą o obniżenie cen surowca. Jako osoba indywidualna korzystająca z usług PGNiG, dzięki którym mam w domu odpowiednią temperaturę i ciepłą wodę gorąco kibicuję w naszemu monopoliście w tej nierównej walce. Moje serce zdecydowanie jest po jego stronie, problem w tym, że rozum niekoniecznie chce podążać w tym samym kierunku. Istnieje kilka „ale”, które budzą wątpliwości, a że wiele rzeczy jest nieznanych i okrytych nimbem „tajemnicy spółki” a także „tajemnicy państwowej” – pozostają domysły.

Po pierwsze nie mamy żadnej pewności, że to co odbywało się przez kilka miesięcy między PGNiG, a Gazpromem, to były naprawdę negocjacje, a nie konsultacje, jak tego chcą Rosjanie.Umowa jamalska mówi, że renegocjacji warunków dostaw zażądać można po 3 latach od zakończania ostatniej rundy, a jeżeli się nie wykorzysta okazji, to należy czekać kolejne 3 lata. PGNiG został przymuszony do zmiany formuły cenowej (zgodzenia się na wzrost ceny gazu) pod koniec 2006 r., 3 lata później wypadło w 2009 r. Wtedy też Rzeczpospolita Polska (jako państwo) i PGNiG (jako odbiorca gazu) rozpoczęły negocjacje z Federacją Rosyjską i Gazprom Exportem dotyczące dostaw gazu ziemnego.

Strona polska może mieć co najmniej jeszcze jeden problem, a mianowicie dający słyszeć się dwugłos w sprawie kontraktu zawartego pod koniec 2010 r. i cen gazu. PGNiG jest spółką w 70 proc. należącą do Skarbu Państwa, faktyczne decyzje  zależą od osób wybranych przez tego właśnie akcjonariusza.

Przedstawiciele tego akcjonariusza – od najwyższych przedstawicieli w państwie rozpoczynając – wielokroć wypowiadali się, że umowy gazowe zostały zawarte „po umiarkowanej cenie” czy „po cenach na średnim europejskim poziomie”. Wypowiedzi te nie będą raczej służyły stronie polskiej jako oręż w walce.

Może nawet dojść do ciekawej sytuacji, kiedy to strona rosyjska wezwie na świadków wysokich urzędników państwa polskiego, którzy mówili o umiarkowanych cenach i poprosi ich o odpowiedź na kilka pytań…

Trzymając się za własną kieszeń, trzymam kciuki za działania PGNiG w Sztokholmie, bo zdaje się, że szczęście bardzo mu się przyda.

Obserwator Finansowy Aleksander Zawisza
 

Inne uwarunkowania sporu w arbitrażu PGNiG a Gazprom

Już kilka miesięcy temu rzecznik rosyjskiego koncernu mówił, że nie ma powodów do takich negocjacji, bo obie firmy renegocjowały w ubiegłym roku warunki długoterminowego kontraktu, więc od tego czasu powinien upłynąć trzyletni okres, by podjąć dyskusje o cenach.

Bez względu na to PGNiG domagać się będzie rozstrzygnięcia sporu przez Sąd Arbitrażowy w Sztokholmie, choć sprawa może potrwać nawet pół roku.

Dla polskiej firmy to gra o kilkaset mln dol. rocznie, bo tylko w tym roku sprowadzi z Rosji ok. 9 mld m3 gazu, płacąc za każdy 1000 m po ok. 380-400 dol., zatem obniżka choćby o 10 proc. oznacza duże oszczędności.

PGNiG najpewniej będzie argumentował, że na rynki europejskim gaz jest znacznie tańszy niż w kontrakcie z Rosją. Kilka dni temu PGNiG poinformował o zawarciu umów w Niemczech na zakup gazu o 15 proc. tańszego od rosyjskiego.Poza tym Gazprom innym firmom zgodził się na obniżkę w tym roku. Nieoficjalnie wiadomo, że szefowie polskiej firmy chcą powrotu do formuły cenowej sprzed 5 lat, która była korzystniejsza (a cena o 11 proc. niższa niż teraz).

Sprawa w arbitrażu może potrwać nawet pół roku, ale ustalono tak, że teoretycznie równolegle obie firmy mogą toczyć negocjacje; równocześnie PGNiG złożył wniosek w URE o podwyżkę ceny gazu o kilkanaście proc.

Polska firma składa wniosek do arbitrażu w szczególnym momencie, gdy Gazprom i przywódcy Niemiec i Rosji świętują otwarcie gigantycznego gazociągu przez Bałtyk. Nord Stream połączył Zatokę Fińską z niemieckim wybrzeżem, umożliwiając Gazpromowi bezpośredni eksport (z pominięciem krajów tranzytowych) 27 mld m3 gazu rocznie. W sytuacji konfliktu, czy to z Białorusią, czy z Ukrainą, gdyby wstrzymał dostawy gazu do tych krajów tranzytowych, to Niemcy i Europa Zachodnia nie będą zagrożone. Dlatego Nord Stream wzbudza tyle kontrowersji i uchodzi za rodzaj straszaka na oba te kraje, ale i Polskę, przez którą gaz rosyjski płynie rurociągiem jamalskim do Niemiec.

parkiet.com

Podsumowanie punktowane

Firma  PGNiG nie miał wpływu na model i cenę kontraktu ( swoboda gospodarcza?)

Gazprom wykorzystał skutecznie formułe sztynych umów długoterminowych , gdy na świecie są ceny spotowe.

Czy urzednicy państwa polskiego działali w tej sprawie w intersie Skarbu Państwa czy obywateli (lub w czyim?)

Kejow



Gudzowaty zarobi na sprzedaży udziałow w EuroPolGazie – ILE?

Gudzowaty zarobi na sprzedaży udziałow w EuroPolGazie – ILE?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 Prezes EuRoPol Gazu Mirosław Dobrut od dawna zapewnia, że zależy mu na polubownym przeprowadzeniu zmian w akcjonariacie. Spółka ma wyceny przygotowane przez firmy doradcze, których jednak nie ujawnia. Pod koniec ubiegłego roku rosyjskie media wyceniały wartość EuRoPol Gazu zaledwie na miliard dolarów. To by znaczyło, że pakiet akcji Gas Tradingu jest wart około 40 mln dolarów. A to z kolei oznaczałoby, że Bartimpex – jako współudziałowiec Gas Tradingu – uzyskać miałby ok. 14 – 15 mln dolarów. Ale to mało realne, bo pieniądze za akcje EuRoPol Gazu zostaną przeznaczone na inwestycje w Gas Tradingu. Eksperci uważają, że właśnie z tego powodu biznesmen zaproponował EuRoPol Gazowi wykupienie Bartimpeksu. Licząc zaś na godziwą wycenę, oczekuje znacznie wyższej kwoty.

Rzeczpospolita

Historia Negocjacji i straszenie Gudzowatego

Szef Bartimpeksu Aleksander Gudzowaty zapowiedział w czwartek, 4 listopada 2009 r., że Gas Trading nie sprzeda akcji w EuRoPol Gazie. Chęć wykupu 4 proc. udziałów w EuRoPol Gazie należących do Gas Tradingu zadeklarował w środę prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Michał Szubski.

Aleksander Gudzowaty powiedział publicznie, że jako udziałowiec z pakietem ponad 36 procent akcji w Gas Tradingu ma wpływ na decyzje tej spółki i odrzuci ewentualną propozycję odstąpienia udziałów tej spółki w EuRoPol Gazie. „Cała ta sprawa nadaje się do prokuratora i Trybunału Stanu” – podsumował.

http://energetykon.pl/?p=2361

Bloger Wiercisław pisał o sprzedaży głowy Gudzowatego przez Tuska

http://wiercislaw.salon24.pl/125447,za-co-tusk-sprzeda-glowe-gudzowatego

OPINIA

PGNiG za odcięcie Gudzowatego od budowy gazociągu Bernau -Szczecin będzie musiało zapłacić frycowe ale ile ? Moim zdanie min 45 mln PLN.



Energetyczny faul gazowy na Ukrainie – DEWON
16 grudnia, 2010, 7:58 am
Filed under: gaz, Historia | Tagi: , , , ,

Energetyczny faul gazowy na Ukrainie – DEWON

PGNiG kończy przygodę z ukraińskim gazem

żródło: DGP

Rynek, który nie spełnił oczekiwań

Udziałami zainteresowane są miejscowe firmy. PGNiG nie ukrywa, że wejście na Ukrainę było błędem. – Z Dewonem mamy ciągłe problemy – przyznaje osoba z PGNiG.

Chociaż koncern pożyczył jej już około 8 mln dol., eksperci twierdzą, że nie ma szans, by zaczęła na siebie zarabiać. Gdy zakładano ją kilka lat temu, miała wydobywać 0,5 – 1 mld m sześc. gazu rocznie i eksportować go do Polski. Projektu nigdy nie udało się zrealizować, ponieważ Kijów nakazał, by cały gaz wydobyty na Ukrainie sprzedawać na lokalnym rynku.

Dziennik Gazeta Prawna

Sytuacja formalno pprawna i biznesowa w Dewonie

PGNiG od 1999 roku jest dominującym udziałowcem działającej na Ukrainie spółki poszukiwawczej i wydobywczej Dewon, w której ma ponad 36 proc. udziałów (pozostali udziałowcy to Ferrous Trading – 25 proc., OOO Prawniczyj Alians – 25 proc. i NAK Naftogaz Ukrainy – 12 proc.). Spółka powstała w efekcie ustaleń między prezydentami obu krajów w celu dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, ale do dzisiaj nie spełnia powierzonej jej roli.

Dewon przede wszystkim nie ma zgody na eksport wydobytego na Ukrainie gazu. Spółka nie posiada też własnej licencji wydobywczej. Posiadanie licencji i zgoda na eksport gazu warunkują natomiast dokonanie inwestycji, bez których Dewon nie zwiększy wydobycia.

Od stycznia do września ubiegłego roku Dewon wydobył zaledwie 40 mln m sześc. gazu i około 7 tys. ton kondensatu, który mógł sprzedać tylko na Ukrainie po wewnętrznych cenach (niższych od ukraińskich i rosyjskich cen eksportowych). Z wykonanego przez Raiffeisen Bank studium inwestycyjnego dla Dewonu wynika, że w spółkę (włączając spłatę jej zadłużenia) trzeba zainwestować 35 mln dol. Inwestycje pozwoliłyby na zwiększenie wydobycia gazu do „kilkuset mln m sześciennych”.

WNP.pl

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA informuje, że w dniu 1 września 2010 r. ukraińska spółka NAK Naftogaz Ukrainy wstrzymała dostawy gazu ziemnego do Hrubieszowa.

O czym pisałem poprzednio na Salonie 24.pl

http://jaron.salon24.pl/224600,hrubieszow-bez-ukrainskiego-gazu

Czy PGNiG przegrało na Ukrainie z korupcją ?



Tajemnica handlowa w umowie gazowej i przesyłowej a KE

Tajemnica handlowa w umowie gazowej i przesyłowej a KE

W związku z doniesieniami w sprawie stanowiska Komisji Europejskiej dotyczącego umowy o powierzenie obowiązków operatora na polskim odcinku gazociągu jamalskiego, Gaz-System oraz EuRoPol Gaz wyjaśniają: 
 Umowa operatorska ma charakter umowy cywilno-prawnej, której stronami są podmioty prowadzące działalność gospodarczą i zawiera informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Spółkom nie są znane podstawy prawne, na podstawie których byłyby uprawnione do przekazania Komisji Europejskiej przedmiotowej umowy. Komisja Europejska dotychczas nie wystąpiła z prośbą do spółek o przekazanie umowy operatorskiej.
Dariusz Malinowski WNP

WYJAŚNIENIA MONOPOLISTY PGNIG dot. interkonektora niemieckiego

Nieprawdziwa jest informacja, że PGNiG SA nie jest zainteresowane współpracą z firmą EWE.  PGNiG SA prowadzi rozmowy z EWE w zakresie dostaw gazu dla rejonu Kostrzynia n/Odrą. Gaz ma być dostarczany nowobudowanym gazociągiem łączącym system sieci gazociągowe EWE Netz i WSG w okolicy Kostrzynia n/Odrą. Przewidywany termin odbioru gazu ziemnego to IV kwartał 2013 r. Nie jest również prawdą, że PGNiG SA nie udostępniło pojemności magazynowych. W procedurze open season, która była ogłoszona w 2009 r. EWE nie zgłosiło zapotrzebowania na zarezerwowanie pojemności magazynowych.PGNiG SA nie zgadza się z zarzutami, że blokuje konkurencję. Kluczem do zniesienia monopolu jest po prostu deregulacja rynku gazu. Przypisywanie PGNiG SA, że chce utrzymać monopol jest bezpodstawne.

Rzecznik Prasowy PGNiG

NOWY TERMIN DOSTAW GAZU VIA  UKRAINA

Od 2009 roku PGNiG SA zabiega o zakup gazu u wielu dostawców. Rozmowy prowadzono również z E.ON Ruhrgas. 3 maja 2010 roku PGNiG SA zawarł z E.ON Ruhrgas umowę na zakup gazu ziemnego. Umowa przewiduje dostawy gazu ziemnego od 1 czerwca 2010 roku do 31 grudnia 2011 roku. Dostawy miały być realizowane przez punkt zdawczo – odbiorczy w Drozdowiczach na granicy polsko-ukraińskiej. Jednak w wyniku nie uzyskania przez E.ON Ruhrgas umowy transportowej z operatorami na zabezpieczenie transportu gazu do granicy ukraińsko-polskiej konieczne było zawarcie trzech porozumień zmieniających termin wejścia w życie umowy

PGNiG Rzecznik Prasowy

PODSUMOWANIE

Sporo sie edzieje w ostanich dniach w sprawie gazu dostarczanego i transportowanego do i z Polski

  • w niedziele uzgodniono w Moskwie treść umowy gazowej
  • polski rząd zaakceptował umowę ( czekamy na podpisanie)
  • rada nadzorcza zatwierdziła warunki umowy cywilnej z partnerem rosyjskim
  •  zniesiono klauzulę zakazującą reeksportu rosyjskiego gazu. ( wg. oświadczenia)
  • utrzymanie tranzytu gazu ziemnego przez terytorium Polski do 2045 r. (wg. oświadczernia

W kręgach specjalistów krążyłą opinia że umowa gazowa stanowi zagrożenie dla interesów PGNiG zwlaszcza polska sieć stanie otworem przed dostawcami gazu z Niemiec.

Czemu PGNiG obawia się kleszczy ?

Na razie brak konkretnego wyjaśnienia , poza obawa nadchodzacej cieżkiej zimy.

I kto przeczytał umowę , bowiem oświadczenia  budują pozytywny obraz , ale zapisy umowy to cięzkie realia ekonomiczne. Nadal brak wiedzy.

Kejow



Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Szantaż-hucpa gazowa w duecie ukraińsko-rosyjskim

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz na życzenie rosyjskiego Gazpromu odmawia transportowania gazu do Polski – napisał w poniedziałek, ukazujący się w Kijowie, dziennik „Kommiersant” z powołaniem na źródła w ukraińskim ministerstwie ds. paliw i energetyki.
Gaz, którego transportu mają odmawiać Ukraińcy, powinien dostarczyć Polsce niemiecki koncern E.ON Ruhrgas. Chodzi o dostawy 300 mln m sześc. paliwa do końca 2011 roku – poinformowało w ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). W październiku ub.r. PGNiG zawarło z tą firmą warunkową umowę na dodatkowe dostawy. Warunkiem było uzyskanie przez E.ON Ruhrgas zgody na transport gazu do Polski przez terytorium Ukrainy, jednak spółka ta do tej pory nie zawarła umów transportowych z ukraińskimi operatorami.

Rosyjski monopolista stara się w ten sposób przejąć kontrolę nad polskim odcinkiem gazociągu Jamał-Europa, jednak w razie udzielonej Warszawie odmowy przesłania gazu (…), Kijów może się liczyć z konsekwencjami ze strony Wspólnoty Energetycznej, do której wstąpił zaledwie w ub. piątek- czytamy w dzienniku.

„Rosja nie podpisała tego dokumentu, ponieważ jedną z jego podstawowych zasad jest równy dostęp do systemu transportu gazu. Uważam, że Unia Europejska przez Wspólnotę Energetyczną albo zmusi Ukrainę do udzielenia E.ON Ruhrgas prawa tranzytu, albo wykluczy ją ze wspólnoty, co będzie poważnym ciosem w wizerunek (ukraińskiego) państwa” – oświadczył w rozmowie z „Kommiersantem” analityk Maksym Szein.

W ub. czwartek wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski powiedział, że zgoda strony ukraińskiej na finalizację umowy między PGNiG i E.ON Ruhrgas w sprawie dostaw gazu do Polski przez Ukrainę ułatwiłaby rozwiązanie problemu deficytu gazu w Polsce.
PAP/WNP.PL

GAZOWE PORAŻKI POLSKI Z UKRAINĄ

Od września ukraiński Naftohaz wstrzymał też dostawy gazu do Hrubieszowa, uzgodnione do 2020 r. z ukraińską firmą w czasach, gdy jej szefem był obecny ukraiński minister energetyki Jurij Bojko. Według PGNiG wstrzymanie dostaw Naftohaz tłumaczył wprowadzeniem nowych przepisów na Ukrainie. Jak to się ma do podpisanej właśnie przez Jurija Bojkę integracji z rynkiem gazu UE, a więc także z Polską? Nasi liderzy będą to mogli omówić w tym roku z ukraińskimi partnerami.

Na rozstrzygnięcie czeka również przyszłość inwestycji PGNiG, które jest największym udziałowcem spółki Dewon eksploatującej gazowe pola pod Połtawą. Gaz z tych złóż miał dopłynąć do Polski rozbudowywanym połączeniem przez Hrubieszów. Ale działalność Dewonu od kilku lat hamują działania ukraińskich polityków i w 2009 r. spółka w ogóle wstrzymała wydobycie gazu. W tej kwestii w zeszłym roku nic nie wskórał wicepremier Pawlak.
GW/ Andrzej Kublik

KOMENTRZ NEWSWEEKA POLSKA


Jak zabraknie gazu
 

Ukraina zastraszona


– Gazprom jednak jest główną stroną, przesyłającą paliwo przez terytorium Ukrainy (…), a na dodatek staramy się obecnie (Ukraińcy) przekonać Gazprom do rezygnacji z budowy Gazociągu Południowego (South Stream). W takiej sytuacji konfrontacja (z Rosjanami) wywołana kwestią przesłania 3 mld m sześc. gazu do Polski nie jest nam potrzebna- powiedział anonimowy rozmówca „Kommiersanta”.

NEWSWEEK

ROSYJSKA SZCZEROŚĆ PO KOLEJNEJ RUNDZIE NEGOCJACJI GAZOWYCH W MOSKWIE

„Bruksela i Moskwa mogą pozwolić sobie na zwłokę w kwestii polskiej”,- pisze autor artykułu Aleksiej Griwacz. – „Problemy ma Polska. Najwyżej za półtora miesiąca przemysł kraju napotka na deficyt gazu. Koncern PGNiG już zawiadomił oficjalnie swych klientów, że w końcu października będzie musiał wprowadzić ograniczenia. I to wcale nie dlatego, że „Gazprom” nie wywiąże się ze swych zobowiązań – po prostu Warszawa potrzebuje więcej gazu, niż ma jej dostarczać partner rosyjski”.

Wypada przypomnieć, że nowe porozumienia międzyrządowe odnośnie dostaw gazu i tranzytu zostały parafowane przez strony i opublikowane przez rząd rosyjski jeszcze na wiosnę. Jednakże wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego nie były podpisane. Polski rząd usiłował targować się, następnie do procesu ingerowała energicznie Eurokomisja, która zażądała liberalizacji transportu gazu przez rurę Jamal – Europa w drodze zapewnienia możliwości dostaw nawrotnych przez ten rurociąg.

„Jednakże taktyczna walka polityczna wkrótce znów zostanie opanowana przez siły przyrodnicze”, – pisze Aleksiej Griwacz. – „U progu sezonu ogrzewania Moskwa, jak można zakładać, nie jest gotowa do żadnych rozwiązań kompromisowych”.

RUSSIA VOICE

PODSUMOWANIE

Definicja – SZANTAŻ GAZOWY –

Szantaż – przestępstwo przeciwko wolności, swobodzie gospodarczej  polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub obejścia prawa w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia.

Pod szczególną  rozwagę podaję cytat z rosyjskiego portalu CYT ” wskutek tragicznej zagłady prezydenta Kaczyńskiego – ” gdzie już nie mówi się o tragicznej śmierci  Prezydenta RP lecz o jego zagładziezagładzie!?

Czy Ukraina próbuje rozegrać polską karta swoje interesy z Rosją w sprawie gazu i jego przyszego tranzytu – gdzie tzw. „dobre stosunki” i co w tejs sprawie robi MSZ.

Czy znakiem szczególnym wrogości Ukrainy wobec Polski jest przykład odcięcia gazu do Hrubieszowa z Ukrainy i wykiwanie polskiej Spólki DEVON przez stronę ukraińską!?

Pytań w sprawie gazu i otoczki jego tranzytu , negocjacji jest coraz więcej,

Polską kartą gra Komisja Europejska , Ukraina, oraz bez specjalnego rozgłosu Niemcy a strona RP jest cały czas na musiku – walki ekonomiczno – politycznej.

Kejow



Komu odetną gaz

Komu odetną gaz

Koncerny przemysłowe zużywają prawie 2/3 gazu w Polsce. Najwięcej potrzebuje PKN Orlen.

 
 
Źródło: Rzeczpospolita

Wniosek o ograniczenie dostaw gazu już złożył państwowy Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System, który odpowiada za przesył surowca. Jeśli uzyska zgodę rządu na wprowadzenie dziesiątego stopnia zasilania gazem, krajowi odbiorcy przemysłowi będą mogli odbierać dziennie tylko 6,5 mln m sześc. surowca. To bardzo mało, zważywszy, że w sezonie zimowym średnie zużycie wynosi w Polsce od 40 do nawet 68 mln m sześc. Z tego wolumenu ok. 62 proc. gazu odbiera przemysł. W okresie zimowym zgłaszane przez niego zapotrzebowanie wynosi zatem 24,8 – 42,2 mln m sześc. To może oznaczać, że polski przemysł otrzyma tylko 15 – 26 proc. tego, co zamówił.

Rzeczpospolita

Ograniczenia od października

 

Aby zapewnić gaz gospodarstwom domowym i instytucjom użyteczności publicznej, PGNiG może zdecydować o ograniczeniu dostaw jeszcze w październiku. Od kiedy dokładnie, na razie nie wiadomo. Giełdowa spółka wystąpiła już jednak do Operatora Gazociągów Przesyłowych „Gaz-System” z wnioskiem o niezwłoczne wprowadzenie dziesiątego stopnia zasilania gazem. To pierwszy etap procedury zmierzającej do wprowadzenia ograniczeń.

Wczoraj Gaz-System poinformował o tym ministra gospodarki. Następnie o wprowadzeniu ewentualnych ograniczeń będzie mowa na Radzie Ministrów. Dopiero wówczas prezes Rady Ministrów może wydać odpowiednie rozporządzenie.

 
 
Źródło: GG Parkiet

Podsumowanie

Konsekwencje umowy polsko – rosyjskiej i jej przedłużanie daje pierwsze widoczne skutki. A jeśli zima będzie mroźna ?

Kejow



Pat negocjacji umowy gazowej – ograniczenie dostaw gazu

Pat negocjacji umowy gazowej – ograniczenie dostaw gazu

Akcja polityczno – medialna  w sprawie umowy gazowej obfituje w ciekawe rozwiązania

  • pozytywna cecha wizyty w Moskwie – „klimat rozmów był sprzyjający”, a „strony w znaczący sposób zbliżyły swoje stanowiska”. wg. oficjalnego komunikatu
  • medialny nacisk na negocjatorów umowy ( których?)

 CHŁODNY KOMUNIKAT PRASOWY

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownctwo oraz krajowy operator gazociągów, spółka Gaz-System, szykują się do cięcia dostaw gazu.Według informacji „DGP” PGNiG złożyło w zeszłym tygodniu w Gaz-Systemie dokument, z którego wynika, że w IV kwartale będzie dostarczać mniej gazu, niż potrzebuje polska gospodarka.PGNiG trzymało tę informację w tajemnicy. Dlaczego? – Nie chcieliśmy wpływać na polsko-rosyjskie negocjacje gazowe – wyjaśnia PGNiG.Toczyły się one w sobotę w Moskwie. Polska strona chciała przekonać Rosjan, by zgodzili się na zmiany w wynegocjowanym na początku roku porozumieniu. Domaga się ich Komisja Europejska. Chodzi przede wszystkim o dopuszczenie do korzystania z gazociągu jamalskiego wszystkich zainteresowanych firm, a nie tylko Gazpromu.Jak wyglada sytuacja w dostawach gazu

PODSUMOWANIE

Jest to pierwszy poważny sygnał o problemie rzutującym bezpośrednio na bezpieczeństwo narodowe, i strategię polityki energetycznej rządu. Czy były błędy negocjacyjne po stronie polskiej .

Kejow