Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Zagadnienia energetyczne w polskiej prezydencji w UE

Zagadnienia energetyczne w polskiej prezydencji w UE

 

Pawlak: energetyczny sukces polskiej prezydencji w UE

Przyjęcie przez kraje UE konkluzji dotyczących współpracy energetycznej to duże osiągnięcie polskiej prezydencji. Pozwoli to na realne zwiększenie bezpieczeństwa dostaw energii w Europie – powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak po posiedzeniu Rady UE ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii (TTE).

Spotkanie ministrów ds. energii krajów członkowskich odbyło się 24 listopada 2011 r. w Brukseli.

Przyjęty przez kraje członkowskie dokument definiuje m.in. zasady rynkowe w relacjach zewnętrznych, kluczowe projekty infrastrukturalne umożliwiające dostawy surowców spoza UE oraz współpracę państw członkowskich na forach międzynarodowych, jak MAE, czy agencja IRENA.
 

W ramach instrumentu „Łącząc Europę” Komisja proponuje, aby w okresie 2014-2020 przyznać 9,1 mld euro na inwestycje w infrastrukturę energetyczną. – poinformował wicepremier Pawlak.

W jego opinii, do budowy sieci przesyłowych potrzebny jest przede wszystkim prywatny kapitał.

– Poprzez tworzenie sprzyjających warunków inwestycyjnych zachęcimy przedsiębiorców do lokowania swoich środków w tym sektorze. Możemy przy tym skorzystać z ostatnich osiągnięć III pakietu energetycznego, jak m.in. ustanowienie Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki czy współpracy operatorów w ramach sieci ENTSO – zaznaczył – podkreślał Waldemar Pawlak.

Wicepremier Pawlak poinformował, że ministrowie przyjęli także raport polskiej prezydencji poświęcony kilkumiesięcznym pracom nad projektem dyrektywy ws. efektywności energetycznej.

WNP.pl

Instrument „Łącząc Europę”: Komisja przyjmuje plan przewidujący 50 mld euro na rozbudowę sieci europejskich

Komisja Europejska przedstawiła dziś plan wsparcia inwestycji o wartości 50 mld euro w celu poprawy europejskiej sieci transportowej, energetycznej i cyfrowej. Ukierunkowane inwestycje w kluczową infrastrukturę pomogą w tworzeniu nowych miejsc pracy i poprawią konkurencyjność Europy w czasach, kiedy najbardziej tego potrzebuje. Instrument „Łącząc Europę” będzie finansował projekty, dzięki którym uzupełnione zostaną brakujące połączenia w europejskiej strukturze energetycznej, transportowej i cyfrowej.

Łącząc Europę: energia

 

Operatorzy elektroenergetycznych systemów przesyłowych powołali nowe stowarzyszenie dla wzmocnienia współpracy na rynku europejskim
Prezesi zarządów 42 europejskich operatorów elektroenergetycznych systemów przesyłowych z 34 krajów spotkali się 19 grudnia w Brukseli, aby powołać do życia nowe stowarzyszenie – Europejską Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych Elektroenergetycznych (European Network of Transmission System Operators for Electricity – ENTSO-E). Wydarzenie to stanowi istotny krok dla środowiska operatów i ich uczestnictwa w niezawodnych i efektywnych paneuropejskich i regionalnych rynkach przed wprowadzeniem trzeciego pakietu ustaw dla wewnętrznego rynku energii elektrycznej Unii Europejskiej.
Małgorzata Klawe z PSE Operator S.A. została wybrana wiceprezesem zarządu nowego stowarzyszenia. Utworzenie ENTSO-E jeszcze bardziej wzmocni współpracę operatorów w kluczowych obszarach, jak tworzenie kodeksów dotyczących spraw technicznych i rynkowych, koordynacja pracy systemów i rozwój sieci. Celem organizacji jest uzyskanie pełniejszej integracji europejskiego rynku energii elektrycznej, budowa stabilnego otoczenia rynkowego oraz zapewnienie bezpiecznej i niezawodnej pracy europejskiego systemu przesyłowego – powiedziała Małgorzata Klawe.

ENTSO-E będzie działać w oparciu o mandat, jaki zapewni stała konsultacja z Komisją Europejską, regulatorami oraz innymi interesariuszami. Większe otwarcie na otoczenie pozwoli operatorom skoncentrować się na transparentnych celach oraz mówić jednym głosem w sprawach dotyczących wewnętrznego rynku energii elektrycznej.

 Link PSE 

Czy działanie polskiego rządu spowoduje lepsze połaczenie Polskie z sieciaelektroenergetyczną UE

Operatorzy systemów przesyłowych Regionu Europy Środkowo-Wschodniej finalizują prace nad opracowaniem i wdrożeniem systemu zarządzania zdolnościami przesyłowymi, którego wynikiem będzie alokacja zdolności przesyłowych w oparciu o fizyczne przepływy energii elektrycznej (Flow Based Allocation). Nowy mechanizm umożliwi uczestnikom rynku energii elektrycznej rezerwację praw przesyłu niezbędnych do realizacji transakcji wymiany energii elektrycznej pomiędzy każdym z systemów elektroenergetycznych Regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Mechanizm będzie opierał się na skoordynowanym wyznaczaniu maksymalnego poziomu przesyłu energii elektrycznej przez poszczególne krytyczne elementy sieci przesyłowej, wykorzystując prognozowane rozpływy mocy, na bazie wspólnego modelu sieci przesyłowej w Regionie CEE oraz systemów przyległych do Regionu.

Uczestnicy rynku biorący udział w przetargach będą składać oferty na rezerwację praw przesyłu z każdego dowolnego obszaru Regionu do dowolnego innego w przedziale czasowym, dla którego organizowany jest przetarg. Relacje pomiędzy przepływami fizycznymi a handlową wymianą pomiędzy obszarami (akceptowane oferty) są wyrażone w macierzy współczynników rozpływu energii elektrycznej (Power Transfer Distribution Factors – PTDF). W przetargach, ograniczenia przesyłowe, definiowane są jako limity dla fizycznego przepływu mocy, wynikające z akceptowanych ofert złożonych przez uczestnika rynku na przesył energii między obszarami regulacyjnymi. Limity określane są jako wielkość maksymalnego, dopuszczalnego przepływu przez krytyczne elementy sieci przesyłowej – linie bądź transformatory. Dla każdego procesu aukcyjnego wyznacza się macierz PTDF i wielkość maksymalnego dopuszczalnego przepływu dla każdego krytycznego elementu sieci przesyłowej.

W procesie przetargowym alokacja zdolności przesyłowych (przyjęcie bądź odrzucenie oferty uczestnika rynku) odbywa się w drodze optymalizacji, w której następuje maksymalizacja całkowitej wartości akceptowanych ofert (jednocześnie przyznane fizyczne prawa przesyłu – PTR), przy założeniu przestrzegania reguł ograniczeń (dopuszczalne limity mocy w krytycznych elementach sieci).

Proces opracowywany przez operatorów zakłada prowadzenie skoordynowanych przetargów na rezerwację fizycznych praw przesyłu energii elektrycznej dla obszarów regulacyjnych zarządzanych przez następujących operatorów systemów przesyłowych: PSEO, MAVIR, ELES oraz dwóch obszarów traktowanych jako jeden obszar cenowy, pierwszy zarządzany przez TPS, 50HzT i APG oraz drugi zarządzany przez CEPS i SEPS,. Produktem oferowanym w skoordynowanych przetargach są fizyczne prawa przesyłu energii elektrycznej między dwoma dowolnymi obszarami Regionu. Całkowita wielkość praw przesyłu zależy od strategii uczestników aukcji i jest determinowana w trakcie procedury alokacji.

Sektor energetyczny może się cieszyć z faktu, że w transeuropejską infrastrukturę zostanie zainwestowanych 9,1 mld euro, co pomoże w realizacji unijnych celów dotyczących energii i klimatu do 2020 r. Instrument pomoże również usunąć luki w finansowaniu i wąskie gardła w sieci.
Dzięki lepszym połączeniom wzajemnym nastąpi dalszy rozwój wewnętrznego rynku energetycznego, co z kolei poprawi bezpieczeństwo dostaw i możliwości przesyłu energii ze źródeł odnawialnych w oszczędny sposób w całej Europie. Obywatele i przedsiębiorstwa powinni móc liczyć na to, że energia będzie zawsze dostępna, a jej ceny – umiarkowane. Środki finansowe udostępnione w ramach instrumentu „Łącząc Europę” będą pełniły rolę dźwigni umożliwiającej pozyskanie finansowania od inwestorów prywatnych i publicznych.
Zródło PSE
 
Polityka energetyczna w regionie Morza Bałtyckiego

W referacie pokazujemy, jak uzasadnionym kierunkiem rozwojowym w dziedzinie energetyki jest Morze Bałtyckie. Wiele krajów leżących w obrębie basenu Morza Bałtyckiego prowadzi własne działania w zakresie swojej polityki energetycznej, podczas gdy podjęcie dyskusji o rozwiązaniach kompleksowych, mogłoby służyć jednocześnie wielu podmiotom z różnych państw.

Autorzy: Piotr Syryczyński & Marzena Sadowska

Zdolności przesyłowe synchronicznych połączeń transgranicznych KSE są limitowane przede wszystkim ograniczeniami sieciowymi w sieci wewnętrznej systemu polskiego.

Jak wykazały analizy, w rozpatrywanych stanach pracy systemu połączonego krytycznymi okazały się ograniczenia sieciowe w sieci 110 kV w aglomeracji warszawskiej, które w roku 2012 spowodowały utratę zdolności importu energii do KSE.

Autor: Roman Korab, Politechnika Śląska („Energia Elektryczna” 6/2009)

http://www.cire.pl/pdf.php?plik=/pliki/2/zdoln_przes_rynek.pdf

 

Podsumowanie

Projekty i inicjatywy Unii Europejskiej spowodują efektywne przyłaczenie Polski do sieci elektroenergetycznej UE. Jaki to bedzie miało wpływ na ceny energii elektrycznej i bezpieczeństwo energetyczne polski i UE na razie niezbyt dużo sie o tym mówi. Widać że na inwestycje strukturalne brak środków finansowych. Rozwiązania transgraniczne są mozliwie szybkim sposobem poprawy bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Kejow



Fajerwerki polskiej Prezydencji 01.07.2011 Warszawa
2 lipca, 2011, 7:59 am
Filed under: Historia, Kultura, polityka | Tagi: , ,

Widok od strony ul. Widok/Marszałkowska przy DT CENTRUM , Pałac Kultury spowity w dymach.

Fajerwerki polskiej Prezydencji - kolor czerwony

Fajerwerki polskiej Prezydencji - kolor czerwony

Fajerwerki białe na tle Pałacu Kultury w Warszawie 01.07.2011

Fajerwerki białe na tle Pałacu Kultury w Warszawie 01.07.2011

Dwa fajerwerki na ciemny tle

Dwa fajerwerki na ciemny tle

Było pięknie,  majestatycznie i drogo,

Jak dodał, miasto prawdopodobnie pokryje połowę kosztów imprezy inauguracyjnej. Reszta pieniędzy ma pochodzić z budżetu przyjętego w ub.r. przez rząd programu przygotowań, obsługi i sprawowania prezydencji; na jego sfinansowanie przeznaczono w sumie 430 mln zł.

Gazeta Wyborcza

Kejow



Energetyczna polityka wschodnia UE–stanowisko Rosji wobec Karty

Energetyczna polityka wschodnia UE–stanowisko Rosji wobec Karty

Kwestie ewoluującego kształtu relacji UE z partnerami zagranicznymi. Jako jeden z głównych warunków dla ich wzmacniania/poprawy wymieniano potrzebę zwiększenia poziomu wzajemnego zaufania. Na niewystarczający poziom zaufania wskazywano w przypadku relacji rosyjsko-unijnych, co może być istotnym kontekstem dla powolnego tempa realizacji niektórych celów dialogu Rosja–UE czy wręcz stagnacji w niektórych dziedzinach (np. integracji systemów elektroenergetycznych). Dodatkowym czynnikiem wpływającym na relacje UE z producentami są trwające zmiany na europejskim rynku gazu. Nadpodaż surowca, większa dostępność LNG, czy wreszcie – perspektywa pojawienia się gazu niekonwencjonalnego, zwiększają płynność na rynku i modyfikują zasady gry (choć trudno stwierdzić, jaki będzie ich ostateczny kształt). W szczególności utrudniają sytuację rosyjskiego Gazpromu, którego wolumen eksportu do UE i udział w unijnym rynku spada (potwierdzają to dane z III kwartału 2010 roku). Rosja szuka więc nowej definicji swojej roli na zmieniającym się rynku europejskim.

 
 
Stabilne dostawy energii z państw trzecich UE stara się osiągnąć wspierając:
 
·       dywersyfikację źródeł/szlaków dodatkowych dostaw surowca;
·       rozwój produkcji/eksportu w krajach trzecich;
·       modernizację infrastruktury istniejącej (np. Ukraina) i powstawania nowej (Nabucco);
·       polepszanie klimatu inwestycyjnego (m.in. dla unijnych inwestycji) w krajach trzecich;
·       integrację infrastruktury i/lub rynków krajów trzecich z unijnym;
·       upowszechnianie wysokich standardów środowiskowych/bezpieczeństwa/efektywności energetycznej i in.
 
 
Traktat Karty Energetycznej nie tylko wprowadza dodatkowe (wobec tych funkcjonujących w UE i krajach trzecich) reguły, ale też część jego zapisów i trudność w faktycznej egzekucji zobowiązań budzi zastrzeżenia m.in. kluczowych państw-producentów surowców – Norwegii oraz Rosji, która w 2009 roku zrezygnowała z członkostwa w Karcie Energetycznej. Wspólnota Energetyczna jest ciałem, w którym Unia odgrywa kluczową rolę – KE koordynuje prace Wspólnoty, a odnośnikiem prawnym jest unijne prawodawstwo/regulacje. Jej celem jest de facto eksport zasad wspólnego unijnego rynku energetycznego do sąsiedztwa UE (Bałkany Zachodnie, Ukraina, Mołdowa, przed 2007 rokiem także Bułgaria i Rumunia, potencjalnie także Turcja i Gruzja). Unia dąży tym samym do poszerzenia wewnętrznego rynku oraz zmniejszenia ryzyka i kosztów transakcyjnych funkcjonowania na nim podmiotów z UE. Państwa-członkowie Wspólnoty liczą natomiast na większy napływ inwestycji, objęcie mechanizmami solidarnościowymi, a w niektórych przypadkach traktują swoje członkostwo we Wspólnocie jako przygotowanie do akcesji do UE (tak jak to było w przypadku Bułgarii i Rumunii). Po poszerzeniu Wspólnoty w 2010 roku o Ukrainę i Mołdawię pojawia się pytanie, czy istnieje możliwość i na jakich zasadach rozważenia w najbliższych latach przyciągnięcia do Wspólnoty Energetycznej Białorusi.
OSW  
Agata Łoskot-Strachota
 
 
Umarł traktat, niech żyje traktat!
 
Traktat Karty Energetycznej nie pozwala też na blokowanie wstępu kluczowego personelu na terytorium danego państwa. Nie ma więc możliwości wykorzystania rosyjskiej drogi rozwiązywania sporów poprzez odmawianie przedłużenia/przyznania wiz pracownikom firm, które toczą spór z władzami rosyjskimi.
Kolejną kwestią sporną z Unią Europejską jest żądanie tej ostatniej traktowania całego jej obszaru jako obszaru „jednego państwa”, czyli zmuszenie Rosji do traktowania Unii jako jedności, a nie związku pojedynczych państw. Nie byłoby więc rozgrywania poszczególnych członków UE przeciw sobie, w czym Rosja się lubuje. Traktat w dość szczegółowy sposób opisuje także procedurę rozwiązywania sporów. Rosja, która tylko prowizorycznie stosuje postanowienia Karty (de facto może uznaniowo zdecydować, które postanowienia zamierza stosować, a których nie) i która nie jest członkiem WTO (spory można rozwiązywać także według procedur tej organizacji) jest więc skutecznie wyłączona z tych mechanizmów. Oznacza to, że spory dotyczące kwestii energetycznych będą rozwiązane tak, jak Rosja zechce.
 
Piotr Wołejko
 
 
Polityka KE i UE powoduje wyraźny nacisk na zawieranie umów . Traktat Kart energetycznej częściowo spełnił swoje oczekiwania . Ryzyka kosztó transakcyjnych są nadal nie uregulowane , dominują kontrakty długoterminowe .
 
Nadal nie widać zasady tzw, jednego państwa unijnego w procedurach dla dostawców ze Wschodu m zwłaszcza ze Rosja nie należy do WTO.
 
Kejow


Europoseł Szymański , CO2, energetyka i gaz a, zagrożenie dla UE i Polski

Europoseł Szymański , CO2, energetyka a, zagrożenie dla UE

Niemniej, sprzeciwiamy się inicjatywie narzucenia przez Unię wspólnej polityki energetycznej, która dyktowałaby krajom członkowskim proporcje produkcji energii pochodzącej z paliwa atomowego, paliw kopalnych i źródeł odnawialnych. Popieramy jednak wspólną, zewnętrzną politykę bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Wspieramy unijną politykę klimatyczną, jednak zdajemy sobie jednocześnie sprawę z dodatkowych kosztów ograniczających konkurencyjność przemysłu europejskiego, które ta polityka za sobą pociąga.Europejskie uzależnienie od surowców energetycznych pochodzących z krajów niestabilnych lub potencjalnie wrogich będzie rosło w najbliższych latach. Obojętne przyglądanie się penetracji europejskiego rynku przez Gazprom, bez zastosowania jakichkolwiek form kontroli lub przeciwdziałania, nie pomaga Europie w uzyskaniu niezależności energetycznej i dywersyfikacji źródeł energii. —Projekt Komisji Europejskiej zakłada przyjęcie gazu ziemnego, jako paliwa referencyjnego dla wyznaczania wskaźników emisyjności. Powoduje to, że w tym samym procesie produkcyjnym, w którym wykorzystywany jest gaz ziemny oraz inne bardziej emisyjne paliwa, producenci wykorzystujący gaz znajdą się w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do producentów wykorzystujących np. węgiel.

„Komisja swoją decyzją doprowadzi do dyskryminacji części przedsiębiorstw oraz pozbawi konkurencyjności wiele sektorów polskiego przemysłu. Dominacja polityki klimatycznej nad energetyczną w Unii Europejskiej uderza w polską energetykę i górnictwo węglowe. Polityka klimatyczna Unii jest dziś największym zagrożeniem dla polskiego przemysłu i bezpieczeństwa energetycznego Polski.” – mówi Konrad Szymański, który zasiada w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii PE.

Zastosowanie zasady „jeden produkt – jeden benchmark” nie jest podyktowane wymogami prawa europejskiego i przy uwzględnieniu różnic w specyfice procesów produkcyjnych w różnych sektorach może prowadzić do naruszenia fundamentalnej zasady prawa wspólnotowego: zasady równości i zakazu dyskryminacji.

Zastosowanie zbyt rygorystycznych benchmarków spowoduje, iż instalacjom będzie przypadało mniej uprawnień niż byłoby to konieczne dla osiągnięcia zakładanych celów emisyjnych. Dlatego też obecny projekt Komisji narusza unijną zasadę proporcjonalności.

http://www.konradszymanski.pl/wiadomosci.php?id=10174KRYTYKA

Komisja Ochrony Środowiska PE debatowała w czwartek nad zasadami przydziału bezpłatnych emisji CO2. – Projekt KE ma charakter dyskryminacyjny, narusza konkurencję na wspólnym rynku, jest nieproporcjonalny, nieskuteczny i dlatego powinniśmy go odrzucić – powiedział podczas swojego wystąpienia na forum komisji Konrad Szymański z PiS.
– Projekt decyzji Komisji Europejskiej w sprawie zasad przyznawania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 opiera się na wskaźnikach dotyczących spalania gazu, mimo, że w Europie przedsiębiorcy opierają się na różnych źródłach energii. Uważam ten projekt za błędny i dlatego proponuję jego odrzucenie – powiedział polityk PiS

WNP.PL

Podsumowanie

Gra na korzyśćRosji z gazem jako paliwemreferencyjny orazimport elektryczzności z krajów poza ETS.

Zasadność okresleń

 Skutki polityczne i ekonomiczne, bez kontroli demokratycznej, ma ona charakter dyskryminacyjny, narusza knkurencję na wspólnym rynku, jest nieproporcjonalna,

Kejow



Renegocjacja z UE pakietu energetycznego i klimatycznegoRenegocjacja z UE pakietu energetycznego i klimatycznego ALERT POLSKA

Renegocjacja z UE pakietu energetycznego i klimatycznego

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak mówił, że ceny energii od początku rządów PO i PSL wzrosły o przeszło 30 procent. Dodał, że wprowadzenie pakietu klimatyczno-energetycznego w obecnym kształcie negatywnie odbiłoby się na stanie polskiej gospodarki.

„Firmy związane z działalnością chemiczną przeniosą produkcję z Polski do innych państw, w których energia elektryczna jest tańsza. To oznacza likwidację kolejnych miejsc pracy” – mówił Błaszczak.

Wiceprezes PiS Beata Szydło zauważyła, że polska gospodarka jest oparta o energię pochodzącą z węgla i trudno będzie to zmienić w najbliższym czasie. „Do 2013 roku nie uda się nam zmodernizować polskiej energetyki węglowej. Trudno też wyobrazić sobie, że powstanie energetyka atomowa” – zaznaczyła.

Błaszczak powiedział, że sprawa renegocjacji pakietu klimatycznego powinna być jednym z priorytetów polskiej prezydencji obok wyrównania dopłat dla polskich rolników w UE

PAP/WNP.pl

GŁOS EKSPERTÓW

Według prezesa Instytutu na rzecz Ekorozwoju Andrzeja Kassenberga, UE nie realizuje w całościowy sposób polityki klimatycznej. – Z jednej strony Unia ma pakiet energetyczno-klimatyczny, próbuje być liderem ochrony klimatu na świecie z warunkowo postawionym celem 30-proc. redukcji CO2 do 2020 r. Z drugiej strony, jeśli spojrzymy na wydawanie pieniędzy z budżetu unijnego – zwłaszcza funduszy dla takich krajów jak Polska – to można stwierdzić, że polityka klimatyczna UE nie istnieje – powiedział.

Zauważył, że kwoty przeznaczane na odnawialne źródła energii, czy efektywność energetyczną są znikome w porównaniu z tymi, które przeznacza się na tradycyjne projekty. – To takie dwie bajki. W jednej opowiadamy, jak byłoby świetnie realizować politykę klimatyczną, oszczędzać energię, a w drugiej zgadzamy się, by rządy wydawały pieniądze w sposób antyklimatyczny – mówił Kassenberg.

Przy różnicy zdań w kwestiach ochrony klimatu między krajamiUE, na razie raczej nie dojdzie do zgody na redukcję emisji dwutlenku węgla o 30 proc. do 2020 r. Ten proces się jednak nie zatrzyma – uważa ekspert – a „wcześniej, czy później polityka unijna będzie rugowała węgiel z gospodarki”.

Według niego inwestycje wspomagane z Funduszu Spójności utrwalały do tej pory gospodarkę opartą na tradycyjnym modelu, nie są natomiast wykorzystywane jako instrument, który ma ułatwiać budowę gospodarki niskowęglowej. Wiele zależy od tego, jak uda się ustawić priorytety w kolejnym unijnym budżecie na lata 2014-20.

Polska The Times
Koszty pakietu dla Polski

Podczas szczytu Unii Europejskiej 11-12 grudnia 2008 r. uchwalono pakiet energetyczno-klimatyczny. 

Pakiet zawiera postanowienia wykonawcze do unijnej polityki energetycznej  spopularyzowanej pod hasłem 3×20% , tj. redukcja emisji CO2 o 20%, uzyskanie 20% udziału Odnawialnych Źródeł Energii w zużyciu energii, 20% poprawa efektywności energetycznej.

Podstawowe postanowienia pakietu dotyczące polskiej gospodarki

  •  Stopniowe likwidowanie od 2013 roku systemu bezpłatnych kwot emisji CO2 dla elektrowni, począwszy od poziomu 30%Wprowadzenie od 2020 pełnej odpłatności za emisje
  • nowo budowane elektrownie nie otrzymują bezpłatnych kwot emisji. Takie rozwiązanie pogarsza opłacalność inwestycji w energetyce, zważywszy na potrzeby inwestycyjne polskiej energetyki to postanowienie uniemożliwia ich sfinansowanie.

Polska energetyka jest oparta na węglu, dlatego skutki finansowe pakietu są znacznie wyższe niż w pozostałych krajach Unii. Koszty finansowe pakietu dla Polski (za opracowaniem firmy Energsys Sp. z o.o) to:

  • wzrost średnich kosztów wzrost kosztów wytwarzania energii wyniesie 65-80%w latach 2015 – 2020 i będzie 2-3 wyższy od średniego wzrostu kosztów w EU
  • w liczbach bezwzględnych wzrost rocznych kosztów wytwarzania energii wyniesie ok. 8-12 mld zł rocznie ( ze względu na koszty zakupu praw emisji)
  • wzrost cen energii spowoduje wzrost udziału kosztów energii w budżetach domowych z 11% w roku 2005 do ok. 14,1 – 14,4% w latach 2020 – 2030

·        Wydatki roczne za kwoty emisji CO2 po roku 2020, czyli po wprowadzeniu pełnego aukcjoningu w wysokości 34 mld zł

Powyższe koszty są pozycjami twardymi, policzalnymi z dużą dokładnością. Szacowany jest także ubytek PKB w wysokości 7,5%, czyli ca 150 mld zł do 2020 roku. Z drugiej strony, Polska może uzyskać wsparcie finansowe inwestycji w sektorze elektroenergetycznym o wartości  60 mld zł w latach 2013-2020 (tzw. mechanizm solidarnościowy).

 

Kontrowersje polityczne wokół pakietu

W związku z negatywnymi kosztami finansowymi pakietu dla gospodarki powstała dyskusja dotycząca odpowiedzialności politycznej za jego kształt. Tak jak niemal wszystkie spory w ostatnich latach zdefiniowana była przez żelazną regułę Tusk-Kaczyński. Premier Donald Tusk jeszcze w październiku 2008 argumentował, że uniemożliwia prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu udział w szczycie Unii po to, aby naprawić jego błędy, który wg Donalda Tuska miał zgodzić się w 2007r na niekorzystny kształt postanowień pakietu. Aby osiągnąć swój cel, kancelaria premiera odmówiła udostępnienia samolotu ówczesnej głowie państwa.

Stanowisko obozu rządowego zostało przejęte przez część prasy, przy czym co charakterystyczne, czasem mylono Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Przykładowo, Witold Gadomski 22 listopada 2009 twierdzi : „rząd PO musiał odkręcać wcześniejsze uzgodnienia, zaakceptowane bez sprzeciwu przez Jarosława Kaczyńskiego”. 

Instytut Sobieskiego

PODSUMOWANIE

Sygnały z różnych stron agend rządowycch , organizacji pozarządowych , ekspertów i ekologów potwierdzają ,iż Polska jest w pułace legislacyjnej w prawodawstwie  UE ,w klinczu elektroenergetyki węglowej oraz pod lobbyzmen elektrowni gazowych 

Spostrzeżenie przez PiS zagrożenia  z ograniczeniami emisji CO2 powodujące stopniową eliminację polskiego górnictwa węglowego jest ważne.

Kejow



Zbrodnie komunizmu a zbrodnie nazistowskie wg. UE
25 grudnia, 2010, 8:59 am
Filed under: Uncategorized | Tagi: , ,

Zbrodnie komunizmu a zbrodnie nazistowskie wg. UE

Eurokomisia odmówiła przyrównania zbrodni reżimu komunistycznego do zbrodni nazistów. O podjęcie takiego kroku zwrócili się szefowie MSZ Litwy, Łotwy, Bułgarii, Republiki Czeskiej, Węgier i Rumunii.

   „Podejmowanie przez kraje wschodnioeuropejskie prób przyrównywania reżimu radzieckiego do nazistowskiego mają dość trwałą tradycję. Do niedawna udawało się im dość skutecznie przeforsowywać to swoje stanowisko w strukturach Unii Europejskiej. Jednak podobne próby zbyt wyraźnie kolidują z zasadami paneuropejskimi, respektowanymi przez starą Europę, zasadami wolności opinii, zasadami wolności słowa. Stara Europa, jak wykazują decyzje podjęte przez Eurokomisję, gotowa jest w pewnej mierze do tolerowania tego urojonego bólu, lecz granica tej tolerancji mimo wszystko istnieje”.

Russia Voice

Porównanie a negacja

Szef litewskiej dyplomacji Audrionius Ażubalis, pomysłodawca apelu do Komisji Europejskiej, powiedział agencji AFP, że UE powinna zdawać sobie sprawę z zaniepokojenia nowych członków Unii.

– Każdy zna zbrodnie nazizmu, lecz tylko część Europy jest świadoma zbrodni komunizmu – podkreślił.

Negowanie zbrodni popełnionych przez nazistowskie Niemcy jest zakazane w wielu krajach UE, lecz sześciu sygnatariuszy listu do KE chce, aby takie samo prawo dotyczyło zbrodni popełnionych przez Związek Radziecki i satelickie reżimy komunistyczne.

Wiadomości ONET

Propagowanie komunizmu a akcja w Polskim Parlamencie

Nie będzie mi prawił morałów jakiś komunistyczny profesorek – odpowiada Iwińskiemu autor poprawki, poseł PiS Stanisław Pięta. Poprawka do kodeksu karnego, która zakaże rozpowszechniania w Polsce symboli komunizmu, przeszła już przez Sejm. Czeka teraz na głosowanie w Senacie i podpis prezydenta. SLD nie ma ani jednego senatora, mimo to stara się robić co może, by nie dopuścić do przyjęcia poprawki.

Poseł Tadeusz Iwiński złożył w Biurze Analiz Sejmowych wniosek o zbadanie konstytucyjności zakazu stosowania symboli komunistycznych. – Nie znam innego kraju europejskiego, w którym funkcjonowałoby takie kuriozum. Za to w wielu europejskich państwach funkcjonują partie komunistyczne – tłumaczy Iwiński. – W dodatku nie sprecyzowano, co dokładnie jest symbolem komunistycznym. Czy oznacza to, że dwa lata więzienia grożą za noszenie koszulki z Che Guevarą albo sprzedaż dzieł Marksa? – ironizuje poseł.

Bibuła.com

Polska pasywna w UE

Dlaczego Polska nie podpisała się pod listem?

Nie zostaliśmy o tej inicjatywnie poinformowani – mówi Polskiemu Radiu rzecznik MSZ Marcin Bosacki. Dodał, że Polska stanowczo potępia zbrodnie obu totalitaryzmów i jest za ich karaniem. Natomiast jeśli chodzi o unijne regulacje w tej sprawie, to Warszawa czeka na propozycje Komisji i zamierza uczestniczyć w pracach nad ich tworzeniem.

IAR

Na Litwie już ścijaą negowanie zbroni komunistycznych

Na Litwie w bieżącym roku przyjęto poprawki do kodeksu karnego przewidujące karę dwóch lat więzienia dla osób m.in. publicznie aprobujących agresję ZSRR lub nazistowskich Niemiec na Litwę.

Również wiele państw tak zwanej „starej Unii” przewiduje odpowiedzialność karną dla obywateli, którzy aprobują zbrodnie nazistowskie, zaprzeczają, że miały one miejsce, lub je bagatelizują. W prawodawstwie wielu krajów ścigani są również sprawcy „podobnych czynów”. Oznacza to, że negowanie zbrodni innych totalitaryzmów de facto już dziś podlega karze. Komisja Europejska miałaby więc to tylko uporządkować i ujednolicić.

Wilnoteka

Definicja zbrodni komunistycznych według Wikipedii

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_komunistyczna

Zbrodniami komunistycznymi są również czyny popełnione przez tych funkcjonariuszy , zawierające znamiona czynów zabronionych określonych w art. 187, 193 lub 194 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. – Kodeks karny albo art. 265 § 1, art. 266 § 1, 2 lub 4 lub art. 267 ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny, dokonane przeciwko dokumentom w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów  na szkodę osób, których te dokumenty dotyczą. Bieg terminu przedawnienia zbrodni komunistycznych, w rozumieniu art. 2, niebędących zbrodniami wojennymi lub zbrodniami przeciwko ludzkości, rozpoczyna się od dnia 1 sierpnia 1990 r. Karalność tych zbrodni ustaje po 40 latach, gdy czyn stanowi zbrodnię zabójstwa, oraz po 30 latach, gdy czyn stanowi inną zbrodnię komunistyczną.

Podsumowanie

Zbrodniami komunistycznymi w Polsce nie zajeto się w sposób jednoznaczny, obszerna praca IPN jest dostrzega. Ale czegoś brakuje, dlaczego. Wydano w PRL 8 tysiecy wyroków śmierci. Największą masową zbrodnią dokonaną w PRL przez sowieckich bandytów było wymordowanie co najmniej ponad 500 — z 1878 osób — które zostały zatrzymane w Polsce w trakcie tzw. obławy augustowskiej przeprowadzonej w lipcu 1945 r.

Dyskusja na Salonie 24.pl też nie obszerna

http://lubczasopismo.salon24.pl/stoprosja/post/196377,zbrodnie-komunistyczne-przeciw-niepodleglej-polsce-liczby

Pamięć o pomordowanych  wraca przy stole światecznym.

Kejow



Renegocjacja umowy gazowej , komisja śledcza a Waldemar Pawlak

Renegocjacja umowy gazowej , komisja śledcza a Pawlak

 

Wicepremier Pawlak o rozmowach z unijnym komisarzem ds. energii

– Mamy klarowną sytuację w konsultacjach z Komisja Europejską, przed nami jeszcze rozmowy ze stroną rosyjską, które mamy nadzieję już wkrótce zakończą się podpisaniem międzyrządowego porozumienia ws. dostaw gazu do Polski – powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak podczas konferencji prasowej, która odbyła się 7 września 2010 r. w MG

Ministerstwo Gospodarki

OFICJALNE WIEŚCI

Porozumienie między Polską i Rosją w sprawie dostaw gazu trzeba przeredagować tak, by uwzględniało ono zapisy prawa UE – powiedział we wtorek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Dodał, że KE nie ma wątpliwości wobec kluczowych elementów porozumienia.
 
 Natomiast pozostałe propozycje związane (są) z potrzebą przeredagowania tekstu, aby w sposób bardziej dla Komisji odpowiedni, uwzględniał prawo europejskie. To dotyczy w szczególności zapisów, które są związane z operatorem przesyłowym” – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Pawlak.

W poniedziałek w Brukseli Pawlak rozmawiał z komisarzem Oettingerem o umowie gazowej między Polską a Rosją. Spotkanie dotyczyło wątpliwości KE do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku.

Zastrzeżenia KE dotyczyły przede wszystkim braku poszanowania unijnej zasady rozdziału właścicielskiego w zakresie produkcji i przesyłu energii, faktycznej niezależności operatora gazociągu jamalskiego oraz dostępu do niego stron trzecich, zainteresowanych przesyłem gazu. Chodzi o tzw. zasadę TPA (Third Party Access), zgodnie z którą operator gazociągu tranzytowego, w tym przypadku gazociągu jamalskiego, powinien być niezależny i gwarantować uczestnikom rynku dostęp do infrastruktury przesyłowej.

Zgodnie z projektem umowy, operatorem gazociągu jamalskiego na polskim odcinku ma zostać należący do Skarbu Państwa Gaz-System. KE chce się upewnić, że decydującej roli nie będzie odgrywała pełniąca obecnie funkcję operatora, należąca głównie do PGNiG i Gazpromu, spółka EuRoPolGaz.
 

PAP/WMP

UMOWA GAZOWA DO KOMISJI ŚLEDCZEJ

Zarząd PGNiG bije kolejne rekordy w manipulowaniu informacjami dotyczącymi nowej umowy gazowej z Rosją. Należy zadać publicznie pytanie: dlaczego Zarządowi PGNiG zależy tak bardzo na zawarciu arcyniekorzystnej dla Polski umowy gazowej? 

Szukając odpowiedzi na tak postawione pytania, warto dokonać m.in. analizy oficjalnego oświadczenia PGNiG SA z 5 sierpnia br., wydanego w związku z publikacją mojego artykułu w „Naszym Dzienniku”, poprzez zacytowanie jego najciekawszych fragmentów oraz ich skomentowanie. 
„Trzeba też sobie jasno powiedzieć, że polska pozycja negocjacyjna była bardzo słaba. Jako kraj nie mieliśmy technicznych możliwości zakupu gazu z żadnego innego kierunku z wyłączeniem wschodniego. (…) Nie jest prawdą, że PGNiG SA nie wykorzystało możliwości zakupu rosyjskiego gazu od spółek niemieckich, ponieważ pomimo podpisanej umowy nie były one w stanie zrealizować dostaw”.
Powyższa opinia PGNiG nie znajduje oparcia w faktach. Po pierwsze, w 2009 r. w wyniku ogólnoświatowego kryzysu gazowego zapotrzebowanie na gaz ziemny w Europie i w Polsce gwałtownie spadło. Od 2009 r. do chwili obecnej rosyjski surowiec jest najdroższy na kontynencie – droższy od gazu norweskiego czy katarskiego. Gazprom zanotował spadek eksportu na rynek europejski o ponad 11 proc., a europejskie koncerny od tego czasu uzyskują znaczne zniżki w obowiązujących kontraktach poza, niestety, polskim PGNiG. Kiedy od stycznia 2009 r. spółka zależna od Gazpromu RosUkrEnergo przestała realizować kontrakt na dostawy do Polski rocznie 2,3 mld m sześc. gazu, polska pozycja negocjacyjna w rozmowach dotyczących uzupełnienia niedoboru gazu była wyjątkowo silna w porównaniu z podobnymi sytuacjami w poprzednich latach. Ponadto Gazprom Export był winien polskiej spółce EuRoPol Gaz SA, będącej właścicielem polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego, ok. 360 mln USD za przesył surowca w poprzednich latach. Same zobowiązania RosUkrEnergo wobec PGNiG wynosiły ok. 60 mln USD. Jeżeli polska pozycja została osłabiona, to odpowiedzialność za ten fakt spoczywa na wicepremierze Waldemarze Pawlaku, odpowiedzialnym za prowadzenie polsko-rosyjskich negocjacji, oraz na zarządzie PGNiG. Rezygnacja przez Waldemara Pawlaka w trakcie negocjacji z dochodzenia przez EuRoPol Gaz ww. roszczeń oscylujących wokół 1 mld złotych (sic!) i rezygnacja PGNiG z żądania 60 mln USD odszkodowania od spółki Gazpromu RosUkrEnergo sama w sobie jest niebywałym „posunięciem negocjacyjnym” i skandalem, który na pewno będzie w przyszłości przedmiotem badania sejmowej komisji śledczej. Jest oczywiste, że PGNiG nie stać na rezygnację lekką ręką z milionów dolarów, które potrzebne są na kosztowne krajowe inwestycje infrastrukturalne. Po drugie, Polska rzeczywiście wciąż nie ma – na skutek 3-letnich zaniechań rządu PO – PSL – możliwości zakupu gazu ziemnego z innego kierunku niż wschodni, lecz ma techniczną możliwość zakupu surowca od innego dostawcy niż Gazprom. Problem polega na tym, że ani premier Donald Tusk, ani minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski – nie wspominając Waldemara Pawlaka, który miał i ma ogromny problem zdefiniowania swojej roli w rozmowach i wyboru, czy działa w interesie Rzeczypospolitej, czy Gazpromu – nie chcą z tej możliwości skorzystać. Politycy Platformy Obywatelskiej nie zrobili kompletnie nic, aby umożliwić zakup na terenie Polski przez PGNiG rosyjskiego gazu ziemnego od np. niemieckiej spółki przesyłającej surowiec polskim odcinkiem Gazociągu Jamalskiego lub umożliwić przesył zakupionego od zachodnich spółek gazu z kierunku ukraińskiego, działając tym samym na korzyść Gazpromu, wbrew gospodarczym interesom państwa. W sytuacji realnego zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego państwa polski premier uchyla się od działania i podjęcia próby rozwiązania tego problemu na drodze bilateralnych rozmów z kanclerz Angelą Merkel. Rozwiązanie problemu sprowadza się do zmiany sytuacji, w której kupiony przez Niemców rosyjski gaz staje się własnością niemieckiej spółki dopiero na granicy polsko-niemieckiej, a nie na granicy polsko-białoruskiej. Dzięki temu PGNiG mógłby kupić brakujący gaz na terenie Polski lub z kierunku ukraińskiego od np. niemieckiej czy francuskiej spółki. 
„Brak tych możliwości wynikał m.in. z wstrzymania przez rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego realizacji projektów infrastrukturalnych mających połączyć polski system gazowy z systemami krajów ościennych. Do tych planów powrócił dopiero rząd PO – PSL”.
Radio Maryja

PODSUMOWANIE

1. Słuszna wydaje się,  być  słuszna i zasadna teza Komisji Europejskiej  gdzie Bruksela domaga się, aby taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu były ustalane  (sprawiedliwie, uczciwie) . Chce też, by rurociągiem jamalskim, którym płynie rosyjski surowiec, zarządzał niezależny operator i by dostęp do niego miały wszystkie unijne firmy, a nie tylko rosyjski monopolista, czyli Gazprom.

2. $60 mln USD odszkodowania jest języczkiem  u wagi w negocjacjach z Gazpromemo czym się mało wspomina

3. Sytuacja jest trudna i trzeba miecza do rozcięcia węzła gordyjskiego lub dalsze czekanie, stracić może sporo PGNiG , które niejest firmą niezależną (niestety).

4. Pozycja Waldemara Pawlaka jest nie do pozazdroszeczenia , Ministerstwo Skarbu ma swją politykę, MSZ i Radek Sikorski raczej krutycznie oceniają działania wtejs sprawie, BBN od czasu odejścia L. Kaczyńskiego nie liczy się w opiniowaniu, Sejm pasywny, sporo faktów jest przemilczanych oraz PGNiG jest celowo manipulowane – aleprzez kogo?

Kejow