Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Nieoficjalny Główny Geolog Kraju (GGK) a gaz łupkowy

Nieoficjalny Główny Geolog Kraju (GGK) a gaz łupkowy

Mariusz Orion Jędrysek Od 1994 r. jest kierownikiem pracowni, a następnie od 1998 r. Zakładu Geologii Stosowanej UWr. W latach 2005–2007 był Podsekretarzem Stanu – Głównym Geologiem Kraju w Ministerstwie Środowiska

        Formalnie jest jeden Główny Geolog Kraju w osobie dr Henryka Jacka Jezierskiego, który z dniem 26 listopada 2007 roku objął to stanowisko jako podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska. Zastąpił on na tym stanowisku profesora geologii Mariusza Oriona Jędryska, który nadal podobnie jak jego następca zabiera publicznie głos prawie w każdej sprawie dotyczącej polityki surowcowej. Nie trzeba dodawać, że jest on bezwzględnie merytorycznym krytykiem najważniejszych decyzji rządowych w tej materii. Posądzany o polityczną stronniczość odparowuje, że nie jest związany z żadną partią polityczną, a poprzednie swoje rządowe stanowisko pełnił jako niezależny ekspert zawodowy. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Mariusz Orion Jędrysek nie przejmuje się tym, że został odwołany. Pod względem kompetencji, wiadomości i propozycji w niczym nie ustępuje on osobie sprawującej obecnie ten urząd. Pisze on pisma do premiera. Listy do parlamentarzystów. Zamieszcza liczne teksty swoich wypowiedzi we wszystkich możliwych mediach oraz na własnej stronie www.morion.ing.uni.wroc.pl Postronny obserwator, nie znający hierarchii rządowej mógł by odnieść wrażenie, że jest dwóch Głównych Geologów Kraju. Ten oficjalny – polityczny, będący podsekretarzem stanu, i ten nieoficjalny –merytoryczny będący profesorem zwyczajnym na Uniwersytecie Wrocławskim. Mają oni jednak całkiem przeciwstawne wizje, poglądy i stanowiska niemal w każdej sprawie dotyczącej geologii, surowców ich poszukiwań i związanych z tym uprawnień. Po prostu ten nieoficjalny GGK na bieżąco monitoruje postępowanie rządu w sprawach polityki surowcowej.

Jędrysek przeciw Axel Springer
W piątek 8 maja ubiegłego roku zakończyła się rozprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie z powództwa prof. dr hab. Mariusza Oriona – Jędryska b. Głównego Geologa Kraju i wiceministra środowiska w latach 2005 – 2007, przeciwko wydawnictwu Axel Springer. Wydawany przez to wydawnictwo „Dziennik” opublikował w dniu 21 stycznia 2008 r. notatkę pt. „Pomagał Rydzykowi, teraz pomógł sobie”. W tekście tym sformułowano wobec profesora zarzut „nieuzasadnionego pomagania w zakresie geotermii Ojcu Rydzykowi” oraz „zlecenie sobie za 660 tys. złotych koordynowanie serii monograficznej”. Profesor Jędrysek natychmiast napisał do „Dziennika” sprostowanie, lecz gazeta odmówiła zamieszczenia go na swoich łamach. W tej sytuacji złożył on pozew do sądu przeciw wydawcy. Mając niezbite dowody w obu sprawach bez trudu wygrał sprawę w sądzie pierwszej instancji w sądzie apelacyjnym i w sądzie egzekucyjnym. Jest faktem, że wydał on pozytywną opinię i koncesję na wiercenie otworów geotermalnych w Toruniu. Jednakże jego działalność w tym zakresie była czysto urzędowa oraz zgodna z przepisami i polityką dotyczącą odnawialnych źródeł energii, gdyż przedłożono wszystkie wymagane prawem dokumenty. W tej sytuacji obowiązkiem urzędnika było wydanie stosownej decyzji, co stało się faktem. Gazeta nie była w stanie udowodnić przed sądem swojego twierdzenia, że profesor zlecił sobie koordynowanie serii monograficznej i przyznał sobie z tego tytułu wynagrodzenie. Podjęta z inicjatywy profesora myśl wydania serii monograficznej o objętości ok. 30 tomów, miała być najnowszym podsumowaniem stanu badań, poszukiwań i prac naukowych z zakresu wszystkich kierunków geologii. Tego typu finansowanie działalności wydawniczej było prowadzone od dwudziestu lat, tyle, ze bez jakiejkolwiek koordynacji merytorycznej. Pieniądze na ten cel miały pochodzić jak zawsze z środków własnych uzyskanych z opłat eksploatacyjnych wnoszonych przez krajowe przedsiębiorstwa górnicze płacące ustaloną sumę za każdą wydobytą tonę surowca. Jak profesor udowodnił przed sądem wszystkie prace związane z przygotowaniem tego wydawnictwa wypełniał on w ramach obowiązków służbowych nieodpłatnie. Sąd zarządził opublikowanie przez Axel Springer oświadczenia prostującego nieprawdziwe wiadomości, jakie uprzednio podał w tej sprawie oraz nakazał wypłatę 50 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia. Wyrok jest prawomocny – Springer Axel wypłacił zadośćuczynienie i opublikował mikroskopijne ale chyba dla siebie bardzo bolesne przeprosiny. Do dziś jednak nie ma śladu opublikowania przeprosin przy właściwym internetowym archiwalnym wydaniu „Dziennika” – co nakazał sąd egzekucyjny. Parafrazując tytuł notatki zamieszczonej przez gazetę, można powiedzieć, że Axel Springer i jego „Dziennik” chcieli komuś zaszkodzić, a zaszkodzili przy tym sobie samemu.
Pierwsi odkrywcy gazu łupkowego w Polsce
Powszechnie uważa się, że Amerykanie we własnym interesie zainteresowali się poszukiwaniem gazu łupkowego w Polsce. Tak po prostu największe amerykańskie koncerny poszukiwacze nagle wpadły na pomysł, aby nie gdzie indziej szukać tego gazu tylko akurat u nas. Sprawa ta jak zwykle ma swoich cichych bohaterów, o których nikt nie wspomina., a sami nie mają oni ani śmiałości, ani tzw. siły przebicia, aby ich pomysłowość, upór, trud i praca zostały przynajmniej zauważone. Tak się akurat złożyło, że będąc 24 marca na uroczystościach pięćdziesięciolecia KGHM w Lubinie spotkałem się ze znanym uczonym i biznesmenem zajmującym się poszukiwaniem surowców na świecie. Był to dr Jan Krasoń, który od ponad pół wieku pracuje w tej branży w USA. Nie było by w tym nic specjalnie sensacyjnego, gdyby nie kilka dni później przypadkowe spotkanie w kameralnym gronie we wrocławskim klubie Civitas Christiana, gdzie były Główny Geolog Kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek opowiadał o krajowych zasobach złóż surowców naturalnych. Mówiąc o gazie łupkowym powiedział, że pierwszym który dostarczył mu, na jego prośbę, informacji o gazie łupkowym był dr Jan Krasoń z USA. Ponieważ profesor zajmował się od strony naukowej powstawaniem metanu i spodziewał się znaczących jego produkcji właśnie z polskich łupków, nowiny Dra Krasonia padły na podatny grunt. Na prośbę profesora Jędryska Krasoń spędził wiele godzin w Departamencie Geologii i Koncesji Geologicznych tłumacząc od podstaw sprawę gazu łupkowego w USA i szans dla Polski. Dr Krasoń, w porozumieniu z ministrem prof. Jędryskiem udał się do amerykańskich firm wiertniczych i przedstawił im możliwości odkrycia kolosalnych zasobów gazu łupkowego w Polsce. Amerykanie natychmiast przybyli do nas i uzyskali pierwsze koncesje na poszukiwania które wydał im prof. Mariusz Orion Jędrysek. Był to jeszcze 2006 rok. Dla czytelności całej sprawy trzeba przypomnieć, że dr Jan Krasoń ukończył Uniwersytet Wrocławski z dyplomem geologa (obaj znali się jako członkowie tej samej organizacji absolwentów, której Jędrysek był wtedy prezesem). Tutaj też Pan J. Krasoń uzyskał doktorat z sedymentacji cechsztyńskich złóż rud miedzi obecnie eksploatowanych przez KGHM. Jego doskonała znajomość geologii Polski była pierwszą gwarancją dla amerykańskich biznesmenów. Bez wiedzy i inicjatywy obu Panów poszukiwań gazu w łupkach być może jeszcze by nie było – w ślad za Polską podążyły inne kraje Europy. Krótko mówiąc obecne wielce rokujące poszukiwania gazu łupkowego w Polsce mają swój początek we Wrocławiu.
Państwowa Służba Geologiczna
        Obecnie cała administracyjna część służby geologicznej kraju mieści się w departamencie geologii w ministerstwie środowiska i liczy sobie razem 38 osób. Jest jasne, ze tak szczupły zespół pracowników administracji państwowej nie może podołać obowiązkom merytorycznego nadzoru geologicznego i udzielania koncesji oraz prowadzenia odpowiedniej polityki zagospodarowania krajowych złóż surowców naturalnych. Szczególnie, że podlega im zalegający pod powierzchnią ziemi majątek w przybliżeniu odpowiadający wartości tego co znajduje się na jej powierzchni. Mając to wszystko na względzie prof. Jędrysek jeszcze jako Główny Geolog Kraju forsował pomysł powołania odrębnej służby, która zajmowała by się gospodarką tymi surowcami. Propozycja ta spotkała się ze stanowczym sprzeciwem Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG) w Warszawie. Przede wszystkim dlatego, że instytucja ta statutowo pełni również rolę Państwowej Służby Geologicznej (PSG). Czy wywiązuje się z tej roli poprawnie i skutecznie? Są co do tego znaczące wątpliwości. Przede wszystkim dlatego, że jest to instytut badawczy. Służba geologiczna będąca jego częścią w jakiś sposób zleca i inicjuje niezbędne dla gospodarki badania, które wykonuje tenże sam instytut. W rezultacie brak jest gospodarza dla majątku decydującego o poziomie dochodów i przyszłości całego państwa. Rozerwanie wzajemnych ścisłych współzależności pomiędzy PIG i PSG [i]uznawanych za patologiczne było jednym z celów powołania tej służby. Na razie nic z tego po nie wyszło. Nowy GGK wszystkie pomysły swego poprzednika uznał za błędne i odstąpił od ich dalszej realizacji. Profesor Jędrysek jednak się tym nie zraża i wszędzie, gdzie tylko może tam przekonuje o potrzebie powołania tego rodzaju służby. Nie trzeba dodawać, że władze administracyjne polskiej geologii i górnictwa starają się jak mogą wyciszyć jego postulaty, propozycje i krytykę aktualnego stanu polskiej geologii.
Nowe prawo geologiczne i górnicze  
        Profesor Jędrysek w swoich ekspertyzach dla Sejmu i Senatu RP nie zostawia przysłowiowej suchej nitki na projekcie nowego prawa geologicznego i górniczego. Krytyka ta jest jednak całkowicie ignorowana i projekt ten po trzecim czytaniu jeszcze w tym miesiącu ma być uchwalony. Jego rządowi obrońcy odpowiadają na tę krytykę stwierdzeniem, że jest to zasadniczo projekt przygotowany jeszcze przez prof. Jędryska. Jest to tylko część prawdy. Przede wszystkim projekt pierwotny dotyczył powołania PSG, co zostało w obecnej jego wersji wykreślone, a tym samym stracił on rację bytu. Dodano do niego cały szereg załączników, w tym ustalenia stawek opłat eksploatacyjnych. Skutkuje to wielomilionowymi startami skarbu państwa, gdyż bez uchwały parlamentu nie można ich będzie na bieżąco wielkości opłat korygować. Wszystkie dokumenty towarzyszące tej ustawie liczą sobie ok. 1200 stron druku, czego nikt nie jest w stanie opanować, zapamiętać i stosować. Najbardziej zaś kontrowersyjny jest zapis podatku od podziemnych wyrobisk górniczych, który definitywnie przyczyni się do likwidacji polskiego górnictwa. Krótko mówiąc strona rządowa od strony surowców, zasobów i gospodarki nimi ma godnego i kompetentnego, ale osamotnionego, przeciwnika w osobie prof. Mariusza Oriona Jędryska.
                                                                                     Adam Maksymowicz

Publikacja na prośbe autora
tekst odrzucony na portalach górniczych.
 
Kejow 


Gaz łupkowy już w zasięgu – na sukces za wcześnie CENA?

Gaz łupkowy już w zasięgu – na sukces za wcześnie CENA?

Na uruchomienie wydobycia gazu na skalę przemysłową potrzeba setek milionów dolarów.
 
 
Źródło: Rzeczpospolita

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które dokonało pierwszego udanego próbnego odwiertu na swojej koncesji w rejonie Wejherowa, bada teraz pobrane próbki. Zdaniem wiceprezesa Marka Karabuły może to potrwać kilka miesięcy. Ale PGNiG nie chce czekać i planuje w tym rejonie kilka kolejnych pilotażowych odwiertów, których efekty będą znane w ciągu dwóch lat. Wiceprezes zapowiada, że jeżeli potwierdzą one przewidywania co do zasobów, to spółka przejdzie do fazy produkcji przemysłowej, co jest możliwe za trzy lata.

Gdyby ten plan się powiódł, PGNiG stałby się pierwszą firmą w Polsce eksploatującą złoża gazu  łupkowego.

Kierujący BNK Petroleum w Polsce Jacek Wróblewski mówi „Rz”, że dalsze prace mogą potrwać nawet pięć lat, zanim ruszy produkcja przemysłowa. Potrzeba bowiem czasu na wykonanie dokumentacji geologicznej, zdobycie niezbędnych pozwoleń  i uzgodnienia z władzami lokalnymi. BNK Petroleum właśnie rozpoczęło wykonanie drugiego próbnego odwiertu.

Agnieszka Łakoma Rzeczpospolita

CENY WYDOBYCIA GAZU ŁUPKOWEGO

Karabuła podkreślił, że dla opłacalności przedsięwzięcia kluczowe znaczenie mają koszty wydobycia – odwiertów i szczelinowania. Jak mówił, PGNiG intensywnie szuka metod obniżania tych kosztów, bo dopiero to sprawi, że gaz łupkowy będzie tańszy od surowca z innych źródeł.

Axel Scheuer z koncernu ExxonMobil uważa, że nie da się obecnie ocenić, kiedy polski gaz łupkowy mógłby być wydobywany na skalę przemysłową. Zwracał jednak uwagę na inne aspekty całego przedsięwzięcia, jak regulacje prawne gwarantujące dostęp do sieci gazociągów. Podkreślił, że na sukces gazu łupkowego w Stanach Zjednoczonych bardzo duży wpływ ma rozwiązanie gwarantujące, że każda ilość wydobytego i przesłanego do sieci gazu zostanie sprzedana.

Scheuer za optymalne uznał nowe rozwiązania UE, zawarte w tzw. 3. pakiecie energetycznym, które m.in. ustalają zasady dostępu do gazociągów. Im więcej graczy, im więcej źródeł, tym lepiej dla rynku gazu – mówił. Podkreślił, że liberalizacja rynku zawsze działa na jego korzyść

Puls Biznesu

JAK GAZPROM OCENIA UTRATĘ RYNKU GAZOWEGO W UE

Wiceszef Gazpromu potwierdza w dokumencie, że eksport rosyjskiego gazu w roku 2009 zmniejszył się o 11,4 proc. – do 140 mld metrów sześciennych surowca. Spadek był konsekwencją redukcji zużycia gazu (nie tylko rosyjskiego) w UE o 44 mld metrów sześciennych – do 555 mld. Raport nie zawiera danych na temat strat, jakie z tego powodu poniósł koncern. Jednak Miedwiediew przekazał wcześniej, że wpływy Gazpromu z eksportu błękitnego paliwa za ubiegły rok wyniosą 40-42 mld dolarów wobec 64 mld USD w 2008 roku.

Zdaniem wiceprezesa Gazpromu, są trzy przyczyny spadku sprzedaży rosyjskiego surowca w Unii Europejskiej.

Pierwsza– to uruchomienie przez Katari inne kraje nowych mocy do skraplania gazu. Jednocześnie wzrosły moce terminali regazyfikacyjnych w UE. Miedwiediew podkreśla, że w grudniu gaz z kontraktów wieloletnich był dwa razy droższy od paliwa kupowanego na rynkach spotowych, czyli rynkach transakcji krótkoterminowych.

Drugąprzyczyną – w jego ocenie – było zamknięcie największego na świecie rynku gazu – amerykańskiego. „Sytuację pogarsza rewolucja w wydobyciu gazu ze złóż niekonwencjonalnych w USA. Jeśli kilka lat temu żadna ze znanych nam instytucji nie prognozowała szybkiego wydobycia surowca w USA, to dzisiaj praktycznie wszystkie kompanie mówią o perspektywach wydobycia gazu łupkowego, które mogą radykalnie zmienić cały światowy rynek gazowy” – wskazuje wiceszef Gazpromu.

Forsal

UNIJNA OCENA RYNKU GAZU 

Zdaniem Oettinger Polska ma największe szanse na wydobycie gazu łupkowego. Podobnie jest także w Wielkiej Brytanii i w Niemczech, jednak w niektórych regionach Niemiec nie ma akceptacji obywateli. – Myślę, że minie jeszcze pięć-sześć lat, zanim uzyskamy odpowiedź na temat możliwości zwiększenia udziału UE w rynku gazowym – ocenił komisarz.

Roczne zużycie gazu w UE wynosi 520 mld m sześc., z czego 60-80 proc. jest zaspokajane importem. W celu zmniejszenia uzależnienia od niego może być pomocny np. właśnie gaz łupkowy. Oettinger przyznał, że nikt nie spodziewał się, że tak szybko rozwinie się rynek gazu łupkowego w USA, które teraz eksportują go do terminali LNG w Europie. Jednak w Europie, w jego ocenie, gaz łupkowy może odgrywać tylko rolę „uzupełniającą” i nie uniezależni nas od importu gazu m.in. z Norwegii i Rosji. Oczywiście gaz łupkowy może też odegrać swoją rolę w Europie, jednak komisarz zauważa, że UE ma swoje przepisy dotyczące ochrony wód podziemnych, prowadzenia wydobycia, emisji CO2 i bhp, których trzeba przestrzegać. Europa jest znacznie gęściej zaludniona niż USA. Wydobycie gazu niekonwencjonalnego z zaciśniętych skał wymaga użycia dużych ilości wody z niewielką domieszką chemikaliów, które potem mogą przedostać się do wód gruntowych. Zdaniem Oettingera trzeba zastanowić się, czy na poziomie UE nie trzeba bardziej zadbać o bezpieczeństwo przyszłego wydobycia.

Zdaniem polskich eurodeputowanych gaz łupkowy może być źródłem dywersyfikacji dostaw do Europy. Bogdan Marcinkiewicz z PO zaapelował do KE o analizę możliwości wydobycia w Europie.

Wyborcza,biz

Potencjał nowego gazu
Rozwój rynku gazu łupkowego w Polsce, przy wystąpieniu szeregu określonych okoliczności, może okazać się szansą naszego kraju na zwiększenie wewnętrznego bezpieczeństwa elektro-energetycznego, poprzez uniezależnienie od dostaw ze Wschodu. Gaz ze źródeł niekonwencjonalnych może okazać się również odpowiedzią na potrzebę redukcji emisji gazów cieplarnianych i sposobem na spełnienia stawianych sobie przez Europę, a w tym i Polskę, celów ilościowych.
 

 

Na koniec trzeba wskazać, że obecna cena importowanego gazu ziemnego do Polski waha się w okolicach 340 USD za 1 tyś. m3, zaś koszt wydobycia gazu łupkowego w USA (na rynku konkurencyjnym, bogatym w przedsiębiorstwa wydobywcze) wynosi około 140-210 USD. Gdyby zatem udało się osiągną podobną opłacalność ekonomiczną, gaz łupkowy może okazać się alternatywą dla polskiej energetyki gazowej.

źródło: Maria Przekopowska, Powermeetings.pl, Konferencja „Nowy gaz dla Polski. Shale, tight, coal”

Autor: Maciej Jóźwiak, Kancelaria Prawna Wierzbowski Eversheads
 

 Kejow



Informacja o gazie łupkowym która poruszyła sumienia w Polsce – zagrożenie wód podziemnych

Informacja o gazie łupkowym która poruszyła sumienia w Polsce – zagrożenie wód podziemnych

Foto Driling in Quebec Source: The Market Oracle.UK. “The Utica Shale Natural Gas Play Revisited”. June 28, 2010 GNU Rurociagi

Foto Driling in Quebec Source: The Market Oracle.UK. “The Utica Shale Natural Gas Play Revisited”. June 28, 2010 GNU Rurociagi

Tytuł roboczy

Will Canada’s Water be Protected in the Rush to Develop Shale Gas?

Autorstwa Ben Parfitt dla Programu on Water Issues Munk School of Global Aff airs at the University of Toronto
 

Ujawniona niedawno publikacja w języku angielskim  dostępna na łamach Czasopisma  Rurociagi  nr. 4/62/2010 o gazie łupkowych , technice frakturowania hydraulicznego i jej skukach na środowisko . Przeraziła ogromem szkód.

link http://www.rurociagi.com/spis_art/2010_4/pdf/rurociagi_62.pdf Niestety dla specjalistów ale warto wiedzieć co nas czeka z technologia amrykańskich koncernów. 

Kejow

Ps. Redakcja nie miała wystarczających funduszy na specjalistyczne tłumaczenie techniczne i jego weryfikację.



80 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego i zaciśnietego

80 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego i zaciśnietego

Ministerstwo Środowiska z wydanych do tej pory 70 koncesji, 11 dotyczy tylko poszukiwań gazu takiego typu, a pozostałe 59, to koncesje łączne – na poszukiwane konwencjonalnych i niekonwencjonalnych węglowodorów.

Wśród 11 koncesji wyłącznie na poszukiwania gazu niekonwencjonalnego najwięcej – cztery – ma ExxonMobil Exploration and Production Poland, po trzy Mazovia Energy Resources (EurEnergy Resources Corporation) i Mińsk Energy Resources (EurEnergy Resources Corporation), a jedną Strzelecki Energia.
 

Najwięcej spośród 59 wspólnych koncesji na poszukiwanie konwencjonalnych i niekonwencjonalnych węglowodorów ma Marathon Oil Poland – dziesięć. Siedem zakupiło Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Sześć takich koncesji ma Lane Energy Poland (3Legs Resources Plc), pięć Orlen Upstream (PKN Orlen S.A.) i DPV Service, a po trzy Chevron Polska Exploration and Production, Lane Resources Poland (3Legs Resources Plc), Oculis Investments (San Leon Energy Plc) oraz Indiana Investmetns (BNK Petroleum) i Saponis Investments (BNK Petroleum).

Po dwie koncesje kupiły Cuadrilla Polska, ExxonMobil Exploration and Production Poland i Liesa Investments (San Leon Energy Plc).

Po jednej mają Vabush Energy (San Leon Energy Plc), Chevron Polska Energy Resources, Helland Investments (Realm Energy International Co.), Joyce Investments (Realm Energy International Co.) oraz Maryani Investments (Realm Energy International Co.). Jedną koncesję ma też Energia Zachód (Aurelian Oil & Gas Poland), która będzie poszukiwała złóż gazu zaciśniętego.

PAP/WNP/MŚ

Wstępne, niepotwierdzone szacunki amerykańskich firm oceniają zasoby gazu łupkowego w Polsce na minimum 1,5 bln m sześc. Według niektórych ekspertów, w Polsce może być od 1,4 do nawet 3 bln m sześc. gazu uwięzionego w łupkach. Zdaniem polskiego Państwowego Instytutu Geologicznego może być go w naszym kraju ok. 150 mld m sześc

Więcej… http://wyborcza.pl/1,91446,8278308,MS__70_koncesji_na_poszukiwania_gazu_lupkowego.html#ixzz0xOvUKjZs
 

Czy Polska kontroluje szczelinowanie przy eksploracji gazu łupkowego

Post Salonu 24.pl

http://hakir.salon24.pl/206143,gaz-lupkowy-czy-polska-kontroluje-szczelinowanie-hydrauliczne

Komentarz

Szeczlinownie próbne dokonane przez Haliburton na zlecenie PGNiG jest faktem w Polsce , teraz czas na badania , czyli ekolodzy , hydrolodzy do pracy.

Kejow



Taktyka cen Gazpromu dla kontraktów długoterminowych- analiza

Taktyka cen Gazpromu dla kontraktów długoterminowych- analiza

 

Rosyjski „Gazprom” gotów jest wprowadzić nowy system opłat za dostawy gazu dla zagranicznych konsumentów. Chodzi o możliwe zniżki i zmiany w długoterminowych umowach. Zgodnie z tradycją cena gazu związana jest z ceną ropy naftowej. Jednak dziś ropa naftowa to produkt giełdowy. A gaz na razie takim produktem nie jest. To oznacza z kolei, że obecne ceny gazu obliczane są na podstawie wartości ropy. Jednocześnie wszystkie umowy o dostawy gazu są długoterminowe, przy czym konkretna cena nie jest w nich określona. Ustala się jedynie formułę, zgodnie z którą cena jest obliczana. Opiera się ona na wartości ropy naftowej z przerwą od 6 do 8 miesięcy. Jednakże zmiana sytuacji gospodarczej na świecie musiała wpłynąć na politykę cenową „Gazpromu”, zauważa analityk kompanii „Arbat Kapitał” Witalij Gromadin:

Niewykluczone, że „Gazprom” przez pewien czas będzie orientować się właśnie na ceny spotowe, czyli na aktualne ceny rynkowe, po których gaz jest sprzedawany na warunkach dostawy natychmiastowej. Właśnie te ceny biorą pod uwagę Francja, Włochy, Niemcy i Turcja, którzy są głównymi partnerami rosyjskiego koncernu gazowego.

Tym niemniej, nie warto liczyć na to, że polityka cenowa „Gazpromu” zmieni się w sposób gwałtowny. Chodzi tu raczej o tymczasową korektę. W przyszłości, kiedy wszystko powróci na swoje miejsce, „Gazprom” powróci do systemu kontraktów długoterminowych, w których wykorzystuje się formułę wartości ropy naftowej.

RUSSIA VOICE

Taktyka klientów GAZPROMU

 

Moskwa 14 kwietnia 2010 

Wzrost produkcji gazu z łupków w USA powoduje iż ładunki gazu skroplonego gazu LNG dla Europy i doprowadził tradycyjnych klientów Gazpromu do stanu żądać niższych cen umowy.

. „Różnica między cenami gazu jest czynnikiem destabilizującym, które stawia długoterminowe inwestycji na ryzyko”,  powiedział Zastępca Prezesa Gazpromu Aleksander Miedwiediew w wywiadzie w pobliżu Wyborg w Rosji( początek gazociągu NORD STREAM) . Jest to sytuacja wyjątkowa.

Rozbieżności mogą być kontynuowane do równowagi popytu i podaży w dwóch do trzech lat, podczas gdy Miedwiediew powiedział podczas uroczystości 09 kwietnia 2010r  podczas inauguracji budowy pierwszego w Rosji gazociągu bezpośredniego gazu do Europy Zachodniej, na Morzu Bałtyckim.

Bloomberg Bussines Week

Rekomendacje dla polityki UE w sprawie  Gazpromu

 

Nie ma sensu do Unii Europejskiej nadal domagać się, aby Rosja ratyfikowała Kartę Energetyczną, gdy jest zbyt oczywiste, że Rosja nigdy nie zrobi tego. Zamiast tego, Unia Europejska powinna otworzyć renegocjacji Karty Energetycznej. Unia Europejska powinna domagać się swoich podstawowych potrzeb, liberalizacja rosyjskiego (europejskim) rynku gazu, za darmo i niedyskryminacyjnego dostępu do systemu gazociągów w Europie, w tym Rosji, zobowiązania do ciągłości dostaw, i wzajemnie równe warunki dla inwestycji w sektorze energetycznym sektora.

Anders Aslund, Peterson Institute for International Economics

Pozycja ekonomiczna Gazpromu

Rosyjski Gazprombank poinformował o emisji euroobligacji, czyli obligacji emitowanych w walucie krajowej, których handel odbywa się za granicą w innym systemie monetarnym.

Kwota pozyskana z tej emisji wynosi 500 mln USD. Aleksiej Obozincew, zastępca przewodniczącego zarządu Gazprombanku zaznacza, że wyniki sprostały oczekiwaniom kierownictwa banku.
Sukces emisyjny kolejny raz potwierdził to, że inwestorzy zagraniczni darzą nas wysokim stopniem zaufania – podkreślił Obozincew

Irina Nowochatko WNP.pl

Plany i analiza rynku gazu w Rosji

 

Federacja Rosyjska zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem wielkości potwierdzonych zasobów, produkcji i eksportu gazu ziemnego. Blisko 75% rosyjskich zasobów gazu jest skoncentrowanych na obszarze Syberii Zachodniej, 16% – w europejskiej części Federacji (włącznie z Morzem Barentsa), pozostałe 9% – w Syberii Wschodniej i rosyjskim Dalekim Wschodzie. Większość dzisiejszej rosyjskiej produkcji (i ponad 90% produkcji monopolisty Gazpromu) pochodzi z czterech odkrytych w latach sześćdziesiątych XX w. olbrzymich złóż zachodniosyberyjskich znajdujących się w jamało-nienieckim obwodzie autonomicznym: Urengoj, Miedwieże, Jamburg i Zapolarnoje. W następnej dekadzie odkryto ogromne złoża na Półwyspie Jamalskim (największe z nich to Bowanienko i Charasiejew), których eksploatacja nie została jednak jeszcze rozpoczęta. Ostatnie znane, ale wciąż czekające na rozpoczęcie zagospodarowywania złoża tej skali to Sztokman na Morzu Barentsa i Kowykta nieopodal Bajkału.

Najbogatsze rosyjskie złoża można podzielić na trzy kategorie:

1) schyłkowe, o kurczącym się wydobyciu, których okres szczytowy przypadł na lata osiemdziesiąte (Urengoj, Miedwieże, Jamburg, Orenburg);
2) zbliżające się do swych szczytowych możliwości (Zapolarnoje, Astrachań);
3) niezagospodarowane (Sztokman, złoża na Półwyspie Jamalskim)”.

Wydobycie gazu według rosyjskich statystyk” w 2006 r. wyniosło 656,3 mld m3, o 2, 4% więcej niż w roku poprzednim. Na Gazprom przypadło 550, 5 mld m3. Udział monopolisty w całości wydobycia spadł z 85,9% do 83,9% wskutek przyrostu zanotowanego przez kompanie naftowe i niezależnych producentów gazu. Na rynek wewnętrzny trafiło 398,4 mld m3 (w tym 157,7 mld ni3 na potrzeby sektora elektroenergetycznego).

Dr. Andrzej J. Madera WNP.PL

 

Zmiany geopolityczne?

Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że w latach 2007-2030 wydobycie gazu niekonwencjonalnego, w tym łupkowego, zwiększy się na świecie o 71%. Co jeśli te prognozy okażą się prawdziwe? Próbę nakreślenia wizji nowego układu geopolitycznego podjęła A. Myers Jaffe, ekspert od spraw energetycznych, na łamach Wall Street Journal . Jej zdaniem znaczących zmian będzie co najmniej kilka. Rozwój wydobycia gazu łupkowego skutecznie oddali groźbę powstania kartelu gazowego. Spowolnieniu ulegnie rozwój odnawialnych źródeł energii, ponieważ będzie trudniej przekonać ludzi do subsydiowania energii wiatrowej czy słonecznej, w sytuacji gdy na wyciągnięcie ręki będzie tańszy od nich i czystszy od węgla gaz łupkowy. Świat Zachodu oraz Chiny zyskają własne źródło energii, co będzie szło w parze z relatywnym spadkiem znaczenia, gazowych i naftowych eksporterów, takich jak Rosja, Iran czy Wenezuela. W całościowym rozrachunku da się w przyszłości zauważyć ubożenie Bliskiego Wschodu, a od jego skali będzie zależeć, czy doprowadzi to do destabilizacji regionu. Zmiany dotkną także rynku LNG, o czym wyżej było już wspomniane. Przed erą łupek przewidywano, że LNG będzie stanowić połowę międzynarodowego handlu gazem w 2025 r. (dla porównania w 1990 r. udział ten wynosił zaledwie 5 %). Dziś eksperci są skłonni twierdzić, że będzie to ok. 1/3.

Moje Opinie Anna Kotwis

Wybrane wskaźniki produkcyjne i finansowe Gazpromu

Wskaźniki 2007 2008 2009 (prognoza)
Wydobycie gazu (mld m3) 548,6 549,7 450 – 510
Średnia cena gazu eksportowanego do Europy (1000 m3) 272 USD 400 USD 260-280 USD
Sprzedaż gazu w Rosji (mld m3)* 307 287 ok. 230
Eksport gazu (mld m3) 269,4 280,9 ok. 140
Wpływy z eksportu gazu (mld USD) 44,8 65 ok. 40

*Nie dotyczy m.in. surowca zużywanego w zakładach gazochemicznych, a także w elektrowniach należących do Gazpromu
Źródło: dane Gazpromu (sprawozdanie roczne za 2008)

Cięcia w budżecie inwestycyjnym informacje z Walnego Zgromadzenia Gazpromu

Niezależnie od spadku dochodów koncernu poważnym problemem Gazpromu jest utrzymujące się poważne zadłużenie. Na koniec 2008 roku dług grupy Gazpromu (według skonsolidowanego sprawozdania finansowego za rok 2008) wynosił ok. 70 mld USD, z tego kredyty krótkoterminowe, które muszą być spłacone w 2009 roku – ok. 15 mld USD. Sytuacja ta nie sprzyja inwestycjom. Obecnie proponowane zmiany w planie inwestycyjnym na rok 2009 przewidują redukcję wydatków na ten cel o 30%. Miałoby się to odbyć m.in. kosztem odroczenia o rok realizacji projektu zagospodarowania największego (4,9 bln m3) złoża gazu na Półwyspie Jamalskim – Bowanienkowskiego (miał to być początek realizacji tzw. Projektu Jamalskiego). W pierwotnym wariancie tegorocznego budżetu inwestycyjnego (w sumie ok. 20,5 mld USD) przewidziano na ten cel blisko 7 mld USD. Według nieoficjalnych informacji część tych środków miałaby być wykorzystana na realizację programu gazyfikacji Kraju Nadmorskiego, a ściślej – budowę gazociągu Sachalin-Chabarowsk-Władywostok, co stanowi część tzw. Programu Dalekowschodniego Gazpromu (zagospodarowanie zasobów Syberii Wschodniej i rozwój w tym regionie petro- i gazochemii). Ostateczną decyzję w sprawie korekty planu i budżetu inwestycyjnego ma podjąć zarząd koncernu po przeanalizowaniu wyników I półrocza 2009.

Sugerowana przez Gazprom możliwość zmiany priorytetów inwestycyjnych budzi poważne wątpliwości. Projekt Jamalski – utworzenia nowego centrum wydobycia gazu w Federacji Rosyjskiej, które powinno zastąpić w przyszłości gazowe zagłębie zachodniosyberyjskie, dostarczające obecnie ok. 90% produkcji surowca – jest kluczowy, jeśli Rosja chce utrzymać pozycję największego eksportera gazu. Wydobycie na wyeksploatowanych już złożach w tym zagłębiu spada bowiem rocznie o 20-25 mld m3. Tymczasem docelowe roczne wydobycie na samym złożu Bowanienkowskim wyniesie ok. 140 mld m3, a szacowany na 11 bln m3 (zasoby potwierdzone) potencjał gazowy Półwyspu Jamalskiego powinien dostarczyć rocznie 310-360 mld m3 błękitnego paliwa. Z kolei Program Dalekowschodni istnieje tylko jako ogólna koncepcja. Nie przeprowadzono jeszcze kompleksowych badań zasobów regionu.
Forsowanie Programu Dalekowschodniego, którego realizacja nie byłaby możliwa w przewidywalnej perspektywie, wydaje się zatem zabiegiem propagandowym. Jego celem jest najprawdopodobniej zasugerowanie partnerom europejskim, że Gazprom zamierza rozwijać azjatycki kierunek eksportu. Wydaje się, że w ten sposób Gazprom próbuje zniechęcić Unię Europejską do poszukiwania sposobów dywersyfikacji źródeł dostaw gazu.

OSW Tydzień na Wschodzie

Prognozy dla Gazpromu

Z badań Międzynarodowej Agencji Energetyki (IEA) wynika, że niekorzystne dla eksporterów tendencje – nadpodaż gazu i niższe od kontraktowych ceny na rynku spotowym – mogą się utrzymać do 2015 roku. Niemiecki koncern RWE przewiduje ustabilizowanie się udziału rosyjskiego surowca w rynku europejskim do 2020 roku na poziomie 20–22%. Zdaniem Cambridge Energy Research Associates (CERA) rynek amerykański będzie w średniej perspektywie praktycznie zamknięty dla importu rosyjskiego gazu.

Podsumowanie własne

Sytuacja  Gazpromu zmieniła się na rynku europejskim . przewidywalny wzrost dostaw gazu do Europy spowodował zmianę cen na rynku spotowy. Chęć Rosjan i taktyka kontraktów długoterminowych załamuje się. Jest dobra prognoza dla polskiej umwy gazowej z Rosją. Jak wykorzysta to polski rząd  czyli MG  i PGNiG  to jest nadal zagadką.

Kejow



Donald Tusk po raz pierwszy o gazie łupkowym i Gazpromie

Jeśli by się okazało w najbliższym czasie, że możemy zastąpić istotne partie rosyjskiego gazu tym gazem łupkowym w przewidywalnym czasie, to absolutnie możliwe są jeszcze zmiany w tej umowie, bo ona jeszcze nie jest sfinalizowana do końca” – oświadczył premier w niedzielę w Radiu ZET.

Premier zaznaczył, że gaz musi płynąc do polskich firm i mieszkań, „więc przez długie, długie lata będziemy jeszcze potrzebowali spore ilości gazu od Rosji”. „Uniezależniamy się od Rosji, bo budujemy gazoport i rozpoczynają się wiercenia, jeśli chodzi o gaz łupkowy” – zaznaczył.

Od maja Komisja Europejska przygląda się umowie gazowej między Polską a Rosją. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Aneks do porozumienia z 1993 roku, choć wynegocjowany, nie został jeszcze podpisany. Resort gospodarki wstrzymał ustalanie terminu podpisania porozumienia do czasu wyjaśnienia pytań KE. Żeby dostawy zostały zwiększone, aneks do kontraktu jamalskiego muszą też podpisać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gazprom.
 

PAP – 13-06-2010 12:41

WNP.pl

Czy umowa długoterminowa z Rosją została zerwana, bo polskie władze już liczą na gaz łupkowy?

– Umowa nie została zerwana, Wstępnie uzgodniono jej treść, ale nie podpisano jej ostatecznie. W świetle prawa międzynarodowego umowa jeszcze nie obowiązuje. Są w stosunku do niej liczne zastrzeżenia w tym również natury prawnej. Główne zastrzeżenia wynikają z prawa Unii Europejskiej. W chwili obecnej trwa wyjaśnianie wątpliwości zgłoszonych przez Komisję Europejską.

Główne problemy dotyczą funkcjonowania zasady TPA, wyznaczania operatora systemu przesyłowego oraz sposobu ustalania taryf. Znamienne jest, że opinia o zgodności z prawem Unii Europejskiej przedstawiona przez dawny Urząd Komitetu Integracji Europejskiej (obecnie od 1 stycznia 2010 r. wchłonięty przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych) została utajniona. Podnoszone są również wątpliwości natury konstytucyjnej dotyczące tego, czy umowa ta nie powinna być przypadkiem ratyfikowana w procedurze tzw. dużej ratyfikacji, a nie tylko przyjęta jako umowa międzyrządowa.

WNP.pl

Niegotowi do wojny

 

Rosjanie tradycyjnie z właściwą sobie wirtuozerią wykorzystali kwestie proceduralne w ramach taktyki dziel i rządź. Strona polska pozwoliła sobie narzucić negocjacje na poziomie międzyrządowym, a nie międzykorporacyjnym – co powinno być normą w UE. W wyniku tego po stronie polskiej rozmyta została polityczna odpowiedzialność za wynik tych negocjacji, ponieważ teoretycznie spoczywać może ona zarówno na ministerstwach Gospodarki, Skarbu Państwa, jak i Spraw Zagranicznych. Nie należy zapominać, że podobny sposób wykorzystania procedur przez Rosję do dzielenia polskich polityków na dobrych i złych legł u źródeł katastrofy w Smoleńsku.

Odkrycie gazu łupkowego w Polsce nie zostało uwzględnione ani w polskiej polityce energetycznej, ani strategii negocjacyjnej. Zaskoczyło ono jednak nie tylko Ministerstwo Gospodarski i PGNiG, ale przede wszystkim Federację Rosyjską.

Rozpoczęcie eksploatacji gazu łupkowego w perspektywie dziesięciu lat wraz z uruchomieniem od 2014 r. terminalu LNG w Świnoujściu daje Polsce szansę nie tylko na energetyczne usamodzielnienie się, ale w przyszłości także na potraktowanie polskich zasobów energetycznych jako narzędzia budowania stabilności w naszym sąsiedztwie. Sytuacja, w której nasz gaz płynie do krajów bałtyckich, na Ukrainę i Białoruś, leży w naszym żywotnym interesie. Oznacza jednak zakwestionowanie geopolitycznej strategii, którą Władimir Putin – polityczny spadkobierca Jurija Andropowa – konsekwentnie realizuje od czasu sformułowania jej w swojej pracy doktorskiej w latach 90.

Oznacza to też bezwzględną rywalizację z Rosją, na podobieństwo tej, która toczyła się w XVI i XVII w. Sądząc po wyniku „negocjacji jamalskich”, jest jednak wątpliwe, by dzisiejsze polskie elity polityczne, korporacyjne i intelektualne były mentalnie gotowe do podjęcia tak poważnego wyzwania.

Piotr Naimski był wiceministrem gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego oraz doradcą szefa BBN Aleksandra Szczygły

Jan Filip Staniłko jest członkiem zarządu Instytutu Sobieskiego oraz redaktorem dwumiesięcznika „Arcana”

Rzeczpospolita

Bronisław Komorowski o gazie łupkowym w relacji na Salonie 24.pl

Polska powinna zrezygnować z wydobycia gazu łupkowego, bo grozi to… dewastacją środowiska naturalnego. Tę kuriozalną tezę wyartykułował pełniący obowiązki prezydent RP, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Według polityka PO, przy wydobyciu stosuje się prymitywną metodę odkrywkową. To bzdura, gaz łupkowy wydobywa się metodą głębokich odwiertów w ziemi i nie trzeba do tego budować wielkich kopalń. Marszałek uważa też, że wydobywanie gazu łupkowego jest niepotrzebne, bo mamy dobry kontrakt gazowy z Rosją (nowy ma nas uzależnić aż do 2037 roku). Tymczasem większość ekspertów ostrzega właśnie przed uzależnieniem naszego kraju od Gazpromu i dlatego stawia na wydobywanie gazu ze skał, którego mamy duże pokłady, co ma zapewnić nam bezpieczeństwo energetyczne. To nie pierwsza kompromitacja Bronisława Komorowskiego. Kilka razy został już przyłapany na swojej ignorancji w najprostszych kwestiach ekonomicznych. Choćby wtedy, gdy deficyt budżetowy mylił z długiem publicznym. Teraz jednak wypowiedzi Komorowskiego podważające sens wydobywania gazu łupkowego są bardziej niebezpieczne.
http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/537131,Bronislaw-k…
http://www.wykop.pl/link/378757/komorowski-przeciw-wydobyciu-gazu-lupkowego
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100604&typ=sw&id=sw01.txt

Polscy eurodeputowani są zdziwieni i zażenowani wypowiedzią marszałka Sejmu odnośnie gazu łupkowego.- Argumentacja ekologiczna – ochrona krajobrazu, to jest główna argumentacja, której powinniśmy się obawiać ze strony Gazpromu. Jest to bardzo dziwne w ustach polskiego polityka, który albo ma bardzo nieodpowiedzialnych doradców, albo sam ma bałagan w głowie, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne – uważa Konrad Szymański z PiS. Również deputowani z Platformy Obywatelskiej nie kryją zdziwienia. Jeden z ważnych europosłów PO ubolewa nad kolejną gafą marszałka i mówi, że jest to tym groźniejsze, iż uderza w strategiczne interesy Polski – donosi RMF FM. Co więcej, niedawno szef klubu PO w Parlamencie Europejskim Jacek Saryusz-Wolski wyrażał zupełnie odmienną opinię na temat gazu łupkowego. Stwierdził, że skoro w sposób środowiskowo bezpieczny wydobywa się go w USA, nie ma problemu, by robić to również w Europie.
http://niezalezna.pl/article/show/id/34965

Według PiS Bronisław Komorowski powinien wycofać się ze swoich słów o tym, że eksploatacja gazu łupkowego w naszym kraju musiałaby oznaczać zastosowanie metod odkrywkowych, a zatem byłaby to „dewastacja obszarów krajobrazowych Polski”. Poseł zapytał jak Komorowski wyobraża sobie eksploatację gazu łupkowego metodą odkrywkową, skoro jego złoża znajdują się od 2 do 4 km pod ziemią. – Gaz ma to do siebie, że się ulatnia, więc jak pan marszałek Komorowski wyobraża sobie odkrywkową kopalnię gazu, surowca, który się ulatnia?
http://fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/news/pis-komorowski-powinien-…
 

Publikacja blogera  Filipa Stankiewicz Salon24.pl

RADEK SIKORSKI POPARCIE CZY WYBIELANIE

 Szef polskiej dyplomacji powiedział, że w przyszłym tygodniu będziemy mieli pierwsze wiercenia, które dadzą nam lepsze pojęcie o tym, jak duże są te zasoby i jakim kosztem można je wydobywać, bo to będzie kluczowe. – Ale gaz łupkowy już rewolucjonizuje globalny rynek gazowy – ocenił Sikorski.

Pytany o słowa Komorowskiego odparł, że prezydent nie jest władzą wykonawczą w sensie rządzenia, więc nie musi się znać na wszystkim. – A akurat jestem jednym z lepiej poinformowanych osób w Polsce na ten temat – dodał Sikorski, gdyż – jak tłumaczył – rozmawiał z szefami największych firm energetycznych, które szukają tego gazu w Polsce.

– To jest szansa na to, aby Polska stała się – nie chcę przesadzać – ale za 10-15 lat taką drugą Norwegią. To jest też szansa, aby Rosja stała się drugą Norwegią, to znaczy krajem, który jest zamożnym dzięki handlowi ropą i gazem, ale który nie używa tego do celów politycznych – mówił szef MSZ. Podkreślił, że Gazprom właśnie podjął decyzję o zakupie jednej z firm, która dysponuje technologią wydobycia gazu łupkowego. – Więc sądzę, że Gazprom też to będzie robił, a co za tym idzie, trudno mu będzie protestować – zaznaczył Sikorski.

Kandydat PO na prezydenta mówił o eksploatacji gazu łupkowego w środę podczas przedwyborczej wizyty w Londynie. Według Komorowskiego, decyzja w tej sprawie wymaga przemyślenia argumentów zarówno „za”, jak i „przeciw”. Ocenił też, że eksploatacja gazu łupkowego musiałaby oznaczać zastosowanie metod odkrywkowych, jak w przypadku węgla brunatnego, a zatem byłaby to „dewastacja obszarów krajobrazowych Polski”.
 

KOMENTARZ

Donald Tusk pociesza Polaków , Radek Sikorski wybiela w oczach  Polaków kandydata na Prezydenta RP , to brak jasnej oceny polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Poprzednik LK miał dużo lepsze rozeznanie w sprawach energetycznych. Walka wyborcza trwa i argmenty padają gęsto czasem rzeczowe.

Kejow



Shale gas (gaz łupkowy) amerykańska technologia vs. Gazprom

Shale gas (gaz łupkowy) amerykańska technologia vs. Gazprom

Kliknij i odsłuchaj 29.03.10 11:33 przez Radio Wnet radio Wywiad Wnet

 rozmawia z Krzysztofem Skowrońskim i Wojciechem Cejrowskim o gazie łupkowym
 
Największe koncerny światowe już w maju zaczynają poszukiwania gazu w łupkach.
Jeżeli sprawdzą się przewidywania geologów, Polska ma zapas gazu na 200 lat.
Polski gaz ziemny z łupków – wielkie koncerny naftowe wkraczają do akcjiNadzieje na nowe zasoby gazu ziemnego przyciągają do Polski największych inwestorów przemysłu naftowego. Rodzi się jeden z najbardziej atrakcyjnych rynków gazowych na świecie

W Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie spotkali się wczoraj, 30 marca, managerowie największych światowych koncernów naftowych z naukowcami i przedstawicielami administracji państwowej. Obecni byli specjaliści z ExxonMobil, Lane – ConocoPhilips, Chevron, Marathon, BNK Petroleum, Talisman, EurEnergy, jak również z polskich firm – Orlen i PGNiG. Przybyli eksperci z firm geofizycznych i wiertniczych, obsługujących poszukiwania gazowe – Schlumberger, Halliburton, Poszukiwania Nafty i Gazu Kraków, Geofizyka Toruń. Administację państwową reprezentowali dyrektorzy departamentów w Ministerstwie Środowiska, Ministerstwie Gospodarki i Wyższym Urzędzie Górniczym. Rolę gospodarzy pełnili specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego, który w Polsce wykonuje zadania państwowej służby geologicznej.

Spotkanie „Polish Shale Gas Day” miało charakter roboczy. Udział wzięło ponad sto osób. Oprócz kwestii czysto technicznych poruszano zagadnienia wyboru strategii poszukiwawczych na najbliższe lata. Dyskutowano na temat barier, które mogą utrudniać prace poszukiwawcze. Firmy naftowe przedstawiły swoje oczekiwania wobec administracji publicznej.

 

http://www.pgi.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2412&Itemid=2

KOMENTARZE

Komentując wydarzenie, dyrektor Państwowego Instytutu Geologicznego Jerzy Nawrocki powiedział:

– Spotkanie w Państwowym Instytucie Geologicznym dowodzi, że kończy się faza wstępnego rozpoznania, a rozpoczyna faza aktywnych, wysokonakładowych prac poszukiwawczych. Przykładem jest pierwsze wiercenie realizowane przez Lane – ConocoPhillips w okolicach Lęborka, które rozpocznie się w maju br.  Kolejne firmy wkrótce rozpoczynają prace sejsmiczne i wiertnicze. Mamy więc gwarancję, że za kilka lat dowiemy się czy posiadamy złoża gazu ziemnego w łupkach, a jeśli tak, to jak bogate.

Główny organizator spotkania, Paweł Poprawa z Państwowego Instytutu Geologicznego dodał:

Dziś w Warszawie spotkaliśmy ludzi, którzy tworzyli amerykańską „rewolucję gazową” ostatnich 20 lat. Dzięki nim Stany Zjednoczone odzyskały niezależność energetyczną i przekształciły się w eksportera gazu ziemnego. Ci sami ludzie są teraz w Polsce. Reprezentują przemysł dysponujący zarówno zasobami finansowymi, jak i technologiami. Będą próbowali przenieść amerykański sukces na grunt polski. Czy zmienią nasz kraj w eksportera gazu? Trzeba będzie poczekać kilka lat, w czasie których będą prowadzone intensywne prace poszukiwawcze. Wezmą w nich udział zarówno wielkie zagraniczne koncerny naftowe jak i polskie firmy wiertnicze, geofizyczne i instytuty naukowo–badawcze. Polska, dzięki korzystnej budowie geologicznej i sprzyjającym warunkom dla inwestycji, stała się już zdecydowanie najbardziej atrakcyjnym rynkiem poszukiwania gazu łupkowego w Europie, zarazem jednym z najważniejszym tego typu rynków na świecie.

http://nowa-energia.com.pl/index.php/2010/03/31/polski-gaz-ziemny-z-lupkow-%e2%80%93-wielkie-koncerny-wkraczaja-do-akcji/

KOMENTARZE ZAGRANICZNE

Rosja i Gazprom musza się martwić pomimo , iż Europa nie ma tak duzych złoż ja USA , ale poważnie może obniżyć zapotrzebowanie na rosyjski gaz.

Paolo Scaroni prezes wloskiego ENI powiedział że gaz lupkowy z Afryki może zapewnić dodatkowy gaz na europejski rynek. Jego wypowiedż na poczatku marca na CERAweek w Houston spowodował nerwowość w Moskwie.

W technologii pozyskania gazu łupkowego przewagą ERuropy nad USA są liczne zasoby wody , i stanowią przewagę. Są obawy o ekologiczny problem skażenia wód podziemnych.

PODSUMOWANIE

Popyt i podaż to najważniejsze regulacje na rynkach dóbr energetycznych. USA gdy uzyskały relatywnie tani gaz z lupków dramatycznie zmiejszyły odbiory gazu skroplonego LNG. Cena w Europie na rynku spotowy  bardzo szybko spadła. Polska szansa na tani gaz istnieje.

Kejow