Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Naśladować Egipcjan i pod sąd kontrakt gazowy z Rosją kto podsądnym ??

Naśladować Egipcjan i pod sąd kontrakt gazowy z Rosją kto podsądnym ??

Egipska prokuratura; były minister energetyki Sameh Fahmy oraz sześciu innych polityków stanie przed sądem Zarzuca się im „popełnienie przestępstwa godzącego w interesy państwa, niegospodarne obchodzenie się ze środkami publicznymi”,

Egipt/ B. minister i 6 osób stanie przed sądem za kontrakt gazowy

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował , że Maciej Woźniak 3 grudnia 2010 przestanie być głównym doradcą premiera Donalda Tuska ds. bezpieczeństwa energetycznego.Według Grasia Woźniak odchodzi z funkcji doradcy premiera z powodów osobistych. „Rezygnacja jest złożona za porozumieniem stron” – powiedział Graś.Informację o rezygnacji Woźniaka jako pierwsza podała „Rzeczpospolita”. Woźniak zajmował się sprawami bezpieczeństwa energetycznego, dywersyfikacją źródeł dostaw gazu, m.in. negocjacjami z Rosją na temat dodatkowych dostaw gazu.

 

Źródło: PAP.GAZETA PRAWNA

W każ­dym pań­stwie, szczy­cą­cym się su­we­ren­no­ścią i de­mo­kra­cją, te­go ro­dza­ju in­for­ma­cje sta­no­wi­ły­by do­sta­tecz­ną prze­słan­kę, by za­blo­ko­wać nie­ko­rzyst­ny kon­trakt, a win­nych dzia­ła­nia na szko­dę pol­skich in­te­re­sów po­sta­wić przed Try­bu­na­łem Sta­nu. Po­nie­waż III RP nie po­sia­da tych atry­bu­tów, a pol­skich wy­bor­ców, ich ro­dzi­ny, dzie­ci i na­stęp­ne po­ko­le­nia Po­la­ków stać na pła­ce­nie za „przy­jaźń” gru­py rzą­dzą­cej z Pu­ti­nem, żad­na z in­for­ma­cji nie wzbu­dzi­ła ra­cjo­nal­nych, oby­wa­tel­skich re­ak­cji. Rów­nież wte­dy, gdy Do­nald Tusk z roz­bra­ja­ją­cą szcze­ro­ścią wy­znał w wy­wia­dzie dla „Sy­gna­łów dnia”, że pod­sta­wo­wa ko­rzyść z umo­wy ma po­le­gać na „za­bez­pie­cze­niu Pol­ski na dłu­gie, dłu­gie la­ta w gaz, a przede wszyst­kim za­bez­pie­cze­niu Ga­zo­cią­gu Ja­mal­skie­go, to był prio­ry­tet nie tyl­ko mo­je­go rzą­du, tyl­ko że mo­je­mu rzą­do­wi uda­ło się to wresz­cie uzy­skać”. Usły­sze­li­śmy też, że „naj­waż­niej­szym za­da­niem dla pol­skie­go rzą­du są nie ide­olo­gicz­ne woj­ny z ja­kimś pań­stwem, tyl­ko za­bez­pie­cze­nie pol­skich do­mów w trwa­łe do­sta­wy ga­zu, na dłu­gie la­ta. I za ce­nę, któ­ra jest ce­ną po­rów­ny­wal­ną z in­ny­mi ta­ki­mi kon­trak­ta­mi. I to uzy­ska­li­śmy”.

Wbrew tej de­ma­go­gicz­nej de­kla­ra­cji, w rzą­do­wym do­ku­men­cie za­ty­tu­ło­wa­nym „Uza­sad­nie­nia wnio­sku o udzie­le­nie przez Ra­dę Mi­ni­strów zgo­dy na pod­pi­sa­nie umo­wy mię­dzy Rzecz­po­spo­li­tą Pol­ską, a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską” za­pi­sa­no m.in: „Wej­ście w ży­cie obu ww. umów bę­dzie sprzy­jać po­pra­wie­niu współ­pra­cy w sek­to­rze ga­zo­wym po­mię­dzy Rze­czą­po­spo­li­tą Pol­ską a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską. Przy­czy­ni się do two­rze­nia po­zy­tyw­ne­go kli­ma­tu spo­łecz­ne­go, go­spo­dar­cze­go i po­li­tycz­ne­go we współ­pra­cy mię­dzy obo­ma pań­stwa­mi”.

By­ło oczy­wi­ste, że kon­trakt ga­zo­wy z Ro­sją nie ma żad­ne­go uza­sad­nie­nia eko­no­micz­ne­go i zo­stał po­dyk­to­wa­ny wy­łącz­nie ra­cja­mi po­li­tycz­ny­mi, któ­rych wspól­nym mia­now­ni­kiem by­ło pod­po­rząd­ko­wa­nie Pol­ski ro­syj­skim wpły­wom i in­te­re­som. Z prze­bie­gu bli­sko dwu­let­nich ne­go­cja­cji oraz koń­co­wych usta­leń umo­wy wy­ni­ka, że pod­sta­wo­wym ce­lem wspól­nej gry Pu­ti­na i gru­py rzą­dzą­cej Pol­ską, by­ło przede wszyst­kim za­pew­nie­nie Ro­sji wła­da­nia eks­te­ry­to­rial­nym od­cin­kiem ga­zo­cią­gu ja­mal­skie­go i czer­pa­nia z te­go po­li­tycz­nych i eko­no­micz­nych ko­rzy­ści. Na pol­ski in­te­res – za­bra­kło miej­sca. Nic też bar­dziej nie przy­po­mi­na o wa­sal­nych, asy­me­trycz­nych sto­sun­kach łą­czą­cych gru­pę Tu­ska z re­żi­mem Pu­ti­na, niż fa­tal­na dla Po­la­ków umo­wa ga­zo­wa.

Nie mo­że więc

W każ­dym pań­stwie, szczy­cą­cym się su­we­ren­no­ścią i de­mo­kra­cją, te­go ro­dza­ju in­for­ma­cje sta­no­wi­ły­by do­sta­tecz­ną prze­słan­kę, by za­blo­ko­wać nie­ko­rzyst­ny kon­trakt, a win­nych dzia­ła­nia na szko­dę pol­skich in­te­re­sów po­sta­wić przed Try­bu­na­łem Sta­nu. Po­nie­waż III RP nie po­sia­da tych atry­bu­tów, a pol­skich wy­bor­ców, ich ro­dzi­ny, dzie­ci i na­stęp­ne po­ko­le­nia Po­la­ków stać na pła­ce­nie za „przy­jaźń” gru­py rzą­dzą­cej z Pu­ti­nem, żad­na z in­for­ma­cji nie wzbu­dzi­ła ra­cjo­nal­nych, oby­wa­tel­skich re­ak­cji. Rów­nież wte­dy, gdy Do­nald Tusk z roz­bra­ja­ją­cą szcze­ro­ścią wy­znał w wy­wia­dzie dla „Sy­gna­łów dnia”, że pod­sta­wo­wa ko­rzyść z umo­wy ma po­le­gać na „za­bez­pie­cze­niu Pol­ski na dłu­gie, dłu­gie la­ta w gaz, a przede wszyst­kim za­bez­pie­cze­niu Ga­zo­cią­gu Ja­mal­skie­go, to był prio­ry­tet nie tyl­ko mo­je­go rzą­du, tyl­ko że mo­je­mu rzą­do­wi uda­ło się to wresz­cie uzy­skać”. Usły­sze­li­śmy też, że „naj­waż­niej­szym za­da­niem dla pol­skie­go rzą­du są nie ide­olo­gicz­ne woj­ny z ja­kimś pań­stwem, tyl­ko za­bez­pie­cze­nie pol­skich do­mów w trwa­łe do­sta­wy ga­zu, na dłu­gie la­ta. I za ce­nę, któ­ra jest ce­ną po­rów­ny­wal­ną z in­ny­mi ta­ki­mi kon­trak­ta­mi. I to uzy­ska­li­śmy”.

Wbrew tej de­ma­go­gicz­nej de­kla­ra­cji, w rzą­do­wym do­ku­men­cie za­ty­tu­ło­wa­nym „Uza­sad­nie­nia wnio­sku o udzie­le­nie przez Ra­dę Mi­ni­strów zgo­dy na pod­pi­sa­nie umo­wy mię­dzy Rzecz­po­spo­li­tą Pol­ską, a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską” za­pi­sa­no m.in: „Wej­ście w ży­cie obu ww. umów bę­dzie sprzy­jać po­pra­wie­niu współ­pra­cy w sek­to­rze ga­zo­wym po­mię­dzy Rze­czą­po­spo­li­tą Pol­ską a Fe­de­ra­cją Ro­syj­ską. Przy­czy­ni się do two­rze­nia po­zy­tyw­ne­go kli­ma­tu spo­łecz­ne­go, go­spo­dar­cze­go i po­li­tycz­ne­go we współ­pra­cy mię­dzy obo­ma pań­stwa­mi”.

By­ło oczy­wi­ste, że kon­trakt ga­zo­wy z Ro­sją nie ma żad­ne­go uza­sad­nie­nia eko­no­micz­ne­go i zo­stał po­dyk­to­wa­ny wy­łącz­nie ra­cja­mi po­li­tycz­ny­mi, któ­rych wspól­nym mia­now­ni­kiem by­ło pod­po­rząd­ko­wa­nie Pol­ski ro­syj­skim wpły­wom i in­te­re­som. Z prze­bie­gu bli­sko dwu­let­nich ne­go­cja­cji oraz koń­co­wych usta­leń umo­wy wy­ni­ka, że pod­sta­wo­wym ce­lem wspól­nej gry Pu­ti­na i gru­py rzą­dzą­cej Pol­ską, by­ło przede wszyst­kim za­pew­nie­nie Ro­sji wła­da­nia eks­te­ry­to­rial­nym od­cin­kiem ga­zo­cią­gu ja­mal­skie­go i czer­pa­nia z te­go po­li­tycz­nych i eko­no­micz­nych ko­rzy­ści. Na pol­ski in­te­res – za­bra­kło miej­sca. Nic też bar­dziej nie przy­po­mi­na o wa­sal­nych, asy­me­trycz­nych sto­sun­kach łą­czą­cych gru­pę Tu­ska z re­żi­mem Pu­ti­na, niż fa­tal­na dla Po­la­ków umo­wa ga­zo­wa.

Nie mo­że więc dzi­wić, gdy ro­syj­ska agen­cja In­ter­fax ujaw­nia że obec­nie, że Pol­ska ku­pu­je od Ro­sji gaz dwa ra­zy dro­żej niż Wiel­ka Bry­ta­nia. We­dług da­nych agen­cji, spo­śród wszyst­kich od­bior­ców Gaz­pro­mu pła­ci­li­śmy w 2010 ro­ku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę sa­mą ilość pa­li­wa tyl­ko Wę­grzy pła­ci­li wię­cej, bo 348 dol. Gaz dla Bry­tyj­czy­ków Ro­sja­nie wy­ce­ni­li na śred­nio 191 dol za ty­siąc me­trów sze­ścien­nych.
War­to tę in­for­ma­cję ze­sta­wić z cy­ta­tem za­czerp­nię­tym z blo­gu Wal­de­ma­ra Paw­la­ka na por­ta­lu sa­lo­n24. Pod da­tą 12.02.2010 ro­ku, w tek­ście „Ga­zo­we fak­ty” wi­ce­pre­mier rzą­du za­pew­niał: „W wy­ni­ku ne­go­cja­cji na naj­bliż­szy okres 5 lat uzy­ska­no zna­czą­cy upust na ce­nie ga­zu po­wy­żej mi­ni­mal­nej war­to­ści kon­trak­to­wej. W kon­se­kwen­cji ce­na ga­zu im­por­to­wa­na przez PGNiG jest o oko­ło 10 proc. niż­sza niż ce­na dla firm za­chod­niej Eu­ro­py”. dzi­wić, gdy ro­syj­ska agen­cja In­ter­fax ujaw­nia że obec­nie, że Pol­ska ku­pu­je od Ro­sji gaz dwa ra­zy dro­żej niż Wiel­ka Bry­ta­nia. We­dług da­nych agen­cji, spo­śród wszyst­kich od­bior­ców Gaz­pro­mu pła­ci­li­śmy w 2010 ro­ku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę sa­mą ilość pa­li­wa tyl­ko Wę­grzy pła­ci­li wię­cej, bo 348 dol. Gaz dla Bry­tyj­czy­ków Ro­sja­nie wy­ce­ni­li na śred­nio 191 dol za ty­siąc me­trów sze­ścien­nych.
War­to tę in­for­ma­cję ze­sta­wić z cy­ta­tem za­czerp­nię­tym z blo­gu Wal­de­ma­ra Paw­la­ka na por­ta­lu sa­lo­n24. Pod da­tą 12.02.2010 ro­ku, w tek­ście „Ga­zo­we fak­ty” wi­ce­pre­mier rzą­du za­pew­niał: „W wy­ni­ku ne­go­cja­cji na naj­bliż­szy okres 5 lat uzy­ska­no zna­czą­cy upust na ce­nie ga­zu po­wy­żej mi­ni­mal­nej war­to­ści kon­trak­to­wej. W kon­se­kwen­cji ce­na ga­zu im­por­to­wa­na przez PGNiG jest o oko­ło 10 proc. niż­sza niż ce­na dla firm za­chod­niej Eu­ro­py”.

Komemtarz  przp. ” Zabawne porównaie ekonomiczne” blogiera Pawlaka

Gazeta Warszawska

Kto zastawił na Polskę pułapkę gazową

Andrzej Sikora

– To nie rosyjski Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los – pisze Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych

Ostatni rok, a szczególnie ostatnie tygodnie, przyniósł gorące debaty mediów i polityków wokół braku dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Czy i dlaczego mamy problem gazowy? Problem jest przede wszystkim polityczny, a dopiero później gospodarczy.

Wicepremier Waldemar Pawlak, który niejako „oddał sprawę” w ręce ministra skarbu, w swoim blogu kilka tygodni temu sugerował, że „wokół nowego kontraktu gazowego z Rosjanami toczy się w Polsce dziwna gra”. Pawlak m.in. sugerował, że kłopoty sprawia „jeden doradca, który ma inne zdanie na działanie ministrów konstytucyjnych”. Jasno i wyraźnie decyzje i działania rządu premiera Tuska w gazowych kwestiach energetycznych kontestuje nie tylko opozycja w postaci wypowiedzi sugerujących postawienie decydentów przed Trybunał Stanu, ale i prezydent Lech Kaczyński i BBN z Piotrem Naimskim, wiceministrem gospodarki w latach 2005 – 2007, na czele. Podstawowym problemem, jaki mamy z „polską polityką energetyczną”, jest brak jej stabilności, a przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich.

Na ratunek PGNiG

Ostatni raz mówiło się o Polsce jako o kraju ze statusem państwa tranzytowego dla surowców rosyjskich w 2002 roku, bo dla Polski ważniejsze były kwestie i interesy ukraińskie. No i listopad 2006 r., kiedy okazuje się, że „musi” nastąpić zmiana formuły cenowej i następuje tzw. podwyżka dywersyfikacyjna o 10 proc. dziś przez niektórych zwana w kuluarach przymusem Naimskiego. Jednocześnie po bardzo burzliwych dyskusjach przeważa chęć protekcjonizmu krajowego wobec uratowanej kilka lat wcześniej nieomal przed bankructwem spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z dominującą pozycją na rynku gazu, nie następuje uwolnienie rynku, a postępuje jego izolacja przez zablokowanie możliwości budów interkonektorów. Z tego okresu pamiętamy hasło „najpierw dywersyfikacja później liberalizacja”, które precyzowało dywersyfikację, jako fundament polityczny działań z pominięciem, jak się dziś wydaje, czynnika biznesowego.

Przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich

Z tego okresu mamy również słynną ustawę o zapasach strategicznych gazu, która praktycznie uniemożliwiła wejście na rynek jakiejkolwiek konkurencji dla PGNiG. W tym całym zamieszaniu polityczno—gospodarczym działa kolejny zarząd giełdowej spółki PGNiG i komfortowo zabezpieczony operator systemu przesyłowego Gaz-System, który jest tylko usługodawcą. Czy jest jakaś nowa, szybka alternatywa? Scenariusze, do których jesteśmy na szybko przygotowani zawsze są te same – możemy zwiększyć wydobycie krajowe lub poszukać pośrednika, który dostarczy nam gaz – via Ukraina. Niestety, aby istotnie zwiększyć wydobycie, potrzeba dodatkowych decyzji politycznych, środków i czasu. Rozwiązaniem na teraz może być zatem kupowanie gazu od pośredników lub spełnienie w stworzonych przez siebie warunkach twardych żądań Rosji.

Jesteśmy też winni

Sięgnięcie po takie rozwiązanie to jednak kolejna oficjalna informacja dla Rosjan, że Polskę stać na pośrednika. Kiedy osiem lat temu miałem możliwość negocjowania umów na dostawy gazu dla jednego z największych odbiorców gazu w Polsce ze zdziwieniem stwierdziłem, że dostawca nie gwarantuje bezpieczeństwa i stabilności dostaw. Ta funkcja jest niejako, do dzisiaj, przypisana do zadań ministra gospodarki. I myślę, że jest to kolejny problem, który powoduje takie zamieszanie i poplątanie działań politycznych i gospodarczych. Trzeba olbrzymiej determinacji, skoncentrowania wiedzy i decyzyjności w jednym miejscu, ale przede wszystkim olbrzymiego zaufania dla takiego ośrodka. Nie może on być przedmiotem rozgrywek politycznych, centrum konfliktów i zmagań polsko-polskich. Kilkanaście dni temu zarówno państwowy monopolista, jak i najwięksi odbiorcy gazu ziemnego w Polsce, których współwłaścicielem jest Skarb Państwa, pierwszy raz solidarnie stwierdzili, że dotychczas prowadzona przez Urząd Regulacji Energetyki polityka taryfowa doprowadziła do pata, którego jesteśmy świadkami (również w kwestii prywatyzacji zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej, których wartość wyceny tak prawie liniowo zależy od ceny gazu ziemnego). W sytuacji kryzysowej chcą wziąć odpowiedzialność na swoje barki i nie wahali się postawić politykom, od których są uzależnieni, czegoś w rodzaju ultimatum.

Dlaczego piszę teraz o tym wszystkim? Bo według mnie to nie Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los, a Gazprom, wykonując dyrektywy Kremla, znakomicie wykorzystuje wszystkie stwarzane przez nas samych sytuacje, implementując swoją politykę wobec UE.

Sami sobie zgotowaliśmy ten los ponieważ:

– polityka energetyczna do 2030 roku nie stawia na gaz jako na podstawowy surowiec energetyczny i idzie w kierunku urynkowienia i zliberalizowania rynku gazu,

– polityka regulatora (w znacznej mierze polityka rządu, któremu URE podlega) niestety nie promuje działalności komercyjnej,

– panuje w Polsce izolacjonizm infrastrukturalny i brak jednomyślności wobec możliwości rozbudowy połączeń z Unią Europejską.

http://www.ecmpolska.pl/aktualnosci/84-kto-zastawi-na-polsk-puapk-gazow.html

Podsumowanie

N przemyślenia świateczne wzór egipski dla Polskich Realiów  jest zbyt radykalny?

Kejow



Gazociąg do Izraela zamknięto prewencyjnie – sytuacja ogólna i bezpieczeństwo energetyczne

Gazociąg do Izraela zamknięto prewencyjnie – sytuacja ogólna i bezpieczeństwo energetyczne

Do wybuchu, który strona egipska określa jako zamach „terrorystyczny”, doszło w pobliżu egipskiego miasta El Arish, które leży 10 km od Strefy Gazy.

Gazociąg był już w przeszłości celem ataku plemion beduińskich zamieszkujących północną część Półwyspu Synaju. W lipcu ubiegłego roku Beduini usiłowali go wysadzić w ramach protestu przeciw egipskiemu rządowi.

Egipt zaczął przesyłać gaz do Izraela w lutym 2008 r. w ramach kontraktu na dostawę 17 mld m sześć surowca rocznie przez 15 lat. Gaz z Egiptu zabezpiecza w 40 procentach potrzeby Izraela. Kair dostarcza gaz także do innych krajów regionu m.in. do Jordanii.

Do sobotniego wybuchu w pobliżu gazociągu doszło prawie dwa tygodnie po tym, jak w Egipcie rozpoczęły się masowe protesty przeciw rządom prezydenta Hosniego Mubaraka.

PAP/WNP.pl

Co traci Egipt na kontrakcie gazowymz Izraelem

Cztery izraelskie firmy podpisały 20-letnie kontrakty o wartości do 10 miliardów dolarów (7,4 mld euro) na  import egipskiego gazu.

Izrael wstrzymał import gazu z Egiptu „ze względów bezpieczeństwa,” urząd premiera Benjamina Netanjahu powiedział w oświadczeniu.

„Ale nie będzie trudności w dostawie elektryczność ludności Izraela, ponieważ istnieje system alternatywnych dostaw energii,” oświadczenie powiedział Benjamina Netanjahu .

Rzecznik  Uzi  Landau  Ministra Infrastruktury  Izraela w poniedziałek wezwał szefów izraelskich firm, które eksplorują  złoża gazu Tamar – w związku z planowanym rozpoczęciem produkcji w 2013 r. – i zawezwał  ich do kontynuowania oraz szybki rozwój prac nad wydobyciem gazu,

http://news.yahoo.com/s/afp/20110205/wl_afp/egyptpoliticsunrestgasisrael

Rezerwy gazowe Izraela

By Ghassan Karam

. YA LIBNAN

PYTANIA DAVIDA ICKE

Militarna okupacja Gazy ma na celu przeniesienie kontroli nad złożami gazu do Izraela w pogwałceniu prawa międzynarodowego.

Czego możemy się spodziewać w następstwie inwazji?

Natychmiastowa konfiskata palestyńskich złóż gazu i jednostronna deklaracja izraelskiej kontroli nad obszarami morskimi Gazy?

Jeśli doszłoby to do skutku, gazowe złoża Gazy zostałyby włączone do izraelskich przybrzeżnych instalacji, które sąsiadują z tymi należącymi do Strefy Gazy?.

Obrazek

http://davidicke.pl/forum/izrael-kradnie-z-o-a-gazu-warte-4-mld-dolarow-t5035.html

Sytuacja jest napięta dla życia mieszkańców Izraela i Palestyny oraz Jordanii potrzebna jest dostarczana  rurociągami woda pitna, gaz – rozwój wypadków może byćnieoczekiwany.

Kejow



Gudzowaty Bartimpex–skarga na rząd Tuska i PGNiG do PE

Gudzowaty Bartimpex–skarga na rząd Tuska i PGNiG do PE

Sekretariat komisji ds. petycji Parlamentu Europejskiego poinformował w poniedziałek PAP, że otrzymał petycję Bartimpeksu, którą wniosła w jej imieniu Kancelaria Adwokacka Wojciecha Tomczyka.

Bartimpex złożył skargę do Parlamentu Europejskiego przeciwko polskiemu rządowi oraz PGNiG. Spółka domaga się powrotu do projektu połączenia gazowego z Niemcami Bernau-Szczecin i jego realizacji przy udziale Bartimpeksu.
 
Zdaniem Wojciecha Tomczyka, połączenie Boernicke-Police to odwzorowanie projektu Bernau-Szczecin, które ma na celu wyeliminowanie Bartimpeksu. „Uważamy, że polski rząd złamał zasady wolności gospodarczej ingerując w ten projekt, a następnie go przywłaszczając” – powiedział PAP. „Wobec faktu, że dysponujemy aktualnym pozwoleniem na budowę, a strategią rządu jest dywersyfikacja dostaw gazu – domagamy się, żeby inwestycja była kontynuowana z udziałem Bartimpeksu” – dodał.
Adwokat uważa, że to pod wpływem rządu PGNiG nie sfinalizował umowy. „Zarzucamy PGNiG nielojalność w negocjacjach, bo spółka podpisała list intencyjny, który upewnił Bartimpex w sensowności projektu. Bartimpex poniósł wydatki, a PGNiG podjął działania konkurencyjne” – powiedział adwokat.
 
Za PAP/FORSAL
 
Trochę historii o gazociągu Bernau Szczecin czyli jak Tusk oszukał Gudzowatego
 
Rządy RP przez 10 lat blokowały gazociąg Bernau – Szczecin, kierując się rzekomą intencją „zabezpieczenia interesu państwa”. Ostatnio nasz projekt został skradziony przez PGNiG, za wiedzą i przyzwoleniem Premiera. (…) Był on najszybszym (2 lata) i najtańszym rozwiązaniem. Brak tego gazociągu umocnił pozycję Gazpromu i „rosyjskiej pętli gazowej”, a my musimy liczyć się z dyktatem – w ten sposób na swoim blogu Aleksander Gudzowaty krytykuje premiera Donalda Tuska.
Aleksander Gudzowaty, potentat na polskim rynku gazowym, uważa, ze został oszukany przez Donalda Tuska. Dlaczego? Biznesmen twierdzi, że budowę rurociągu Bernau – Szczecin, które dostało PGNiG, było jego pomysłem.
Za WPROST z 2009
 
http://www.wprost.pl/ar/166547/
 
Pisałem trochę o tym jak PGNiG 3 x przebiło Gudzowatego
 
 TROCHE Z HISTORII
Cierpliwość wyczerpana – rosyjski dominujacy dostawca gazu górą
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niemiecki koncern gazowy już dwa lata temu wypowiedział umowę Bartimpeksowi, ale strony postanowiły zachować to w tajemnicy. Dziś przedstawiciele E.ON Ruhrgas potwierdzają te informacje.
— Podjęliśmy taką decyzję, kiedy po latach negocjacji PGNiG poinformowało nas, że nie jest zainteresowane odbiorem gazu z Bernau-Szczecin — mówi Paul Wolters, dyrektor E.ON Ruhrgas w Polsce.
Tymczasem PGNiG jest głównym odbiorcą hurtowym gazu w kraju. Bez współpracy z nim E.ON Ruhrgas i Bartimpex nie miałyby komu sprzedać paliwa z Bernau-Szczecin (2,5-5 mld m sześc. rocznie). Co gorsza, w 2006 r. Urząd Regulacji Energetyki cofnął E.ON Ruhrgas koncesję na obrót gazem z zagranicą. Regulator decyzję uzasadnił tym, że firma jej nie wykorzystuje.
Niemiecki potentat gazowy ma teraz inne priorytety. Jest udziałowcem spółki Nord Stream (24,5 proc.), która ma budować gazociąg północny przez Bałtyk, którym rosyjski Gazprom (51 proc. udziałów w Nord Stream) chce tłoczyć gaz do Europy Zachodniej z pominięciem Polski. E.ON Ruhrgas jest też udziałowcem gazociągu OPAL, który buduje Wingas, spółka niemieckiego koncernu BASF, mającego 24,5-procentowy udział w spółce Nord Stream, i Gazpromu.
— Po stronie niemieckiej w znacznej mierze jego trasa pokrywa się z niedokończoną trasą Bernau — Szczecin — dodaje Paul Wolters.
 
Link
http://jaron.salon24.pl/111395,pgnig-przebilo-3x-gudzowatego-w-gazociagu-szczecin-bernau
 
KONKLUZJA
 
Cena inwestycji wg. Gudzowatego 100 mln zł
Cena inwestycji wg. PGNiG 1,6 – 1,9 mld zł
 
Nie wyszło za SLD, to uda się za PiS lub PO ? Aleksander Gudzowaty namawia państwowy Gaz-System do budowy gazociągu Bernau-Szczecin. A Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo działa tak, jakby sprzyjało tej inwestycji.
 
Czy udział za Europol Gaz za zgodę za 16 mln złotych  za prawo budowy rurociągu Bernau Szczecin dla Gudzowatego
 
Kejow


Nowa książka Witolda Michałowskiego jest utrzymaniem  linii tematycznej o rurociagach i ich istotnej roli w gospodarce każdego kraju i roli służb specjalnych oraz polityki w tej newralgicznej dziedzinie

Słowo wstępne  napisał Jerzy Pomianowski

 Wspominając o suwerenności energetycznej Polskipo poprzednich doświadczeniach z 1992 gdzie Sąd Wojewódzki w Warszawiee zakazał rozpowszechniania treści w książce tematycznie pokrewnej pt. ” Przekręt stulecia” obecne wydabnie jest bardziej wyważone w ocena bardzo realistycznych bez lobbystycznego zacięcia oraz nie obliczna  na sensacyjny posłuch ale zawiera niezwykłe wątki mało znane z łam gazet.

Wydawca ksiązki ” Wydawnictwo von  Borowiecki” z Warszawy opatrzyło wydanie następujacym opisem

Książka ostrzega przez uzależnieniem energetycznym Polski od Rosji jako jedynego dostawcy ropy i gazu. Sprawa Gazociągu Północnego, który będzie omijał terytorium naszego kraju, jest dla autora szczególnie ważna, ponieważ eliminuje nas z europejskiego rynku.

Michałowski wie, co mówi, jest inżynierem od kilkudziesięciu lat specjalizującym się w budowie rurociągów. Udowadnia, że nigdzie na świecie budowa rurociągu nie jest sprawą wyłącznie gospodarczą, zawsze jest to też sprawa polityczna. Afery, jakie ujawnia, gigantyczne prowizje wypłacane w zamian za pozwolenie na budowę, układy biznesowo-polityczne, o jakich ogląda się filmy, budzą zdumienie, a nawet niedowierzanie u zwykłych ludzi.

Michałowski jest niestrudzony w walce o niezależność polskiej energetyki, w swojej walce ponosił też klęski, m.in. w 1992 roku, czyli już w III RP, sąd wydał zakaz publikacji jego książki „Tranzytowy Przekręt Stulecia”. Nie poddaje się jednak i wciąż ostrzega przed odradzającym się imperializmem rosyjskim.

ISBN978-83-60748-18-3

Dedykacja która otrzymałem od Autora dla Kejowa dotyczy o dziwo 10 przykazań

Kejow



Bezpieczeństwo energetyczne Izraela a podobieństwa zagrożeń dostaw ropy od strony Rosjan

Mapa okolic Izraela z rurociagami paliwowymi

Ruraciągi naftowe sąsiadujace z Izraelem Syrią

 

Poniżej znajduje się mapa, która  daje wizualne tego starego rurociągu brytyjczyków zbudowanego w latach’30s .  I idzie przez prawo Jordanię i kończysię w Hajfie.

http://www.nogw.com/images/h123.jpg

Turcja była jedynym beneficjentem po rurociągu Mosul-Hajfa została zamknięta 56 lat temu. Ankara udało w tedy w głównym rurociągu do Mosulu, że pozwala ona na pompowanie ogromnych ilości ropy naftowej, które dostarcza do większości krajów europejskich. Jednak w przypadku ożywienia rurociągu do Hajfy głównych przepływ oleju akcji będzie w niej znacznie zmniejszał udział Ankara i szkodzi to jej  jej interesom gospodarczym. Turcja została pracuje nad planem połączenia jej z Mosal rurociągu i gazociągu z Azji Środkowej BTC i łączących je zarówno do jej portu miasta Gihan ale to USA oraz izraelskiego planu zdewastowanego starego rurociagu tych perspektyw. 
Według szacunków, Izrael stanie się jednym z wiodących dostawców ropy naftowej w regionie po Oddanie do Hajfy rurociągu, a realizacja tych ogromnych perspektyw gospodarczych opierały się na pobyt sił USA w Irak.
PYTANIA
1) W jaki sposób wszystkie te kraje arabskie mogą znaleźć w sobie chęć do współpracy naftowej  po tym, jak udowodniono, że są one w sprzeczności ze sobą, a także  USA z Izraelem?
2) Po incydencie wstrzymania dostaw dot. wojny gruzińskiej opcja bezpiecznej  ropy  ze wschodu rurociągiem BTC stała się dla Izraela poważnym problemem bezpieczeństwa energetycznego nawet dla koncepcji rurociągu podwodnego.
3) Projekt i budowa „ruruciągu pokoju”  dla ułożenia pozytywnych relacji z krajami arabskimi daje szansę dla zapewnienia dostaw do politycznego projektu zasalania ropociągu Odessa – Brody – Gdańsk  czy wizyty Prezydenta rP w Izraelu beły do ońca bezcelowe?
KONKLUZJA
Czy umowa Izrael USA z 1975 zobowiazująca do spęlniania potrzeb energetycznych , gdzie USA wspierało Izrael w zabiegach i ograniczenia rekstrykcji ilościowych sankcjami z krajów arabskich. Co odnowiono w dalej w 1980.
Deklaracja będą krokiem brytyjczków w kierunku utworzenia państwa Izrael  kierowana na ręce żydowskiego lord Lionela Waltera Rotschilda była poczatkiem budowy innego rurociagu TAPLINE od roku 1947.
Jest szansa na reakktywację rurociagu AKKADA możliwy do połaczenia z rurociągiem Ejlatt – Aszkelon.
Innym problemem dla krajów ( Izrael , Palestyna, Liban) pragnacych „rurociagów pokoju” jest budowa rurociagu z wodą pitną wobec zwiekszajacego się deficytu.
Polecam uwadze analityczny artykuł w czasopiśmie RUROCIAGI nr. 1-2/52/2008  str.35-41autorstwa Przemysława Ozierskiego.