Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Czy polskie górnictwo węglowe może być dochodowe – sytuacja na przykładzie KWK Bogdanka
22 marca, 2011, 4:17 am
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, ekologia | Tagi: , ,

Zysk netto Bogdanki w IV kw. ’10 wyniósł 38,13 mln zł

Pełne dane kopalni Bogdanka jako najlepszej

 Onet

Informacja o sytuacji w górnictwie weglowym według Ministerstwa Gospodarki

Plany działań antykryzysowych

Wszystkie spółki nadzorowane przez Ministra Gospodarki wdrażają opracowane przez siebie plany antykryzysowe.

Kompania Węglowa S.A.

Planem antykryzysowym objęto wszystkie obszary działalności spółki. Działania ukierunkowane będą przede wszystkim na utrzymanie płynności finansowej. Najistotniejsze z nich to:

  • ograniczenie wielkości produkcji węgla z 44,8 mln ton do 42,1 mln ton. Stan zapasów węgla na koniec 2009 r. przy prognozowanym spadku sprzedaży wyniesie 4 mln ton,
  • ograniczenie zakresu robót przygotowawczych,
  • redukcję nakładów inwestycyjnych,
  • ograniczenie stanu zatrudnienia na koniec 2009r. (decyzja o wstrzymaniu przyjęć począwszy od 1 kwietnia 2009r.),
  • ograniczenie poziomu kosztów materialnego zabezpieczenia produkcji przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy załóg górniczych,
  • wydłużenie terminu płatności w nowo zawieranych umowach na dostawy i usługi,
  • sprzedaż posiadanego pakietu akcji KGHM SA i PUŁAWY SA w przypadku korzystnych notowań na GPW,
  • zwiększenie finansowania inwestycji z wykorzystaniem leasingu,
  • intensyfikacja działań w celu uzyskania dokapitalizowania.

Zarząd Kompanii Węglowej SA na bieżąco podejmuje działania antykryzysowe, weryfikując miesięczne plany operacyjne do aktualnych uwarunkowań ekonomiczno – finansowych. Odzwierciedleniem tego są comiesięczne zadania operacyjne, w których ograniczono poziom kosztów w odniesieniu do założeń przyjętych w PTE na 2009 r.

Katowicki Holding Węglowy S.A.

Najważniejsze działania antykryzysowe przyjęty przez Spółkę to:

  • ograniczenie liczby przyjęć nowych pracowników przy zachowaniu zaplanowanej wielkości odejść osób posiadających uprawnienia do emerytury, zmniejszenie zatrudnienia administracyjnego w wyniku połączenia 3 kopalń, utrzymanie średniej płacy na poziomie 2008 r., wdrożenie doraźnych systemów motywacyjnych ukierunkowanych na zwiększenie wydajności pracy,
  • przeniesienie załóg, gdzie wystąpi konieczność zatrzymania frontów ścianowych do prac związanych z odtwarzaniem zdolności wydobywczych kopalń, utworzenie oddziału zbrojeniowo-likwidacyjnego dla wszystkich kopalń, wprowadzenie regulacji, które pozwolą na elastyczne zatrudnianie pracowników między kopalniami kosztów usług wiertniczo-górniczych; zmniejszenie zużycia materiałów, gospodarka mediami; odzysk odpadów górniczych z kopalń Spółki,
  • weryfikacja zadań pod kątem możliwości przesunięcia ich w czasie, przedłużenie żywotności środków trwałych poprzez modernizacje lub remonty, rzeczowe ograniczenia zadań inwestycyjnych,
  • wyodrębnienie z własnych aktywów majątku nieprodukcyjnego i utworzone na jego bazie spółki prawa handlowego, prowadzącej działalność poboczną w stosunku do podstawowego profilu KHW, połączenie 3 kopalń i w efekcie prowadzenie wspólnej administracji, księgowości i logistyki oraz uwolnienie nieruchomości,
  • przyjęcie zasady płatności rozłożonych w czasie za pozyskiwany sprzęt, maszyny i urządzenia, rozszerzenie zakresu przedsięwzięć finansowanych z funduszu likwidacji zakładu górniczego, realizacja w pełnym zakresie emisji obligacji dedykowanych spółkom grupy kapitałowej KHW S.A., dołożenie wszelkich starań w celu uplasowania emisji obligacji „węglowych”.

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

Program oszczędnościowy realizowany będzie poprzez:

  • zmniejszenie stanu zatrudnienia – maksymalne wykorzystanie możliwości rozwiązania umów z pracownikami posiadającymi uprawnienia emerytalne, uzupełnianie załogi tylko w niezbędnym zakresie, konieczność uzupełnienia pracowników o specjalistycznych kwalifikacjach,
  • zamrożenie płac – wynagrodzenie za przepracowaną dniówkę przyjęte na poziomie IV kwartału 2008 r.,
  • ograniczenie do niezbędnego minimum prac w soboty i niedziele,
  • realizacja węgla deputatowego dla pracowników z własnych kopalń,
  • ograniczenie kosztów administracji,
  • zmniejszenie zakresu drążenia wyrobisk korytarzowych oraz robót zbrojeniowo-likwidacyjnych wykonywanych przez firmy obce,
  • ograniczenie pozostałych usług obcych,
  • opracowanie i wdrożenie planów oszczędności energii,
  • ograniczenie planowanych remontów,
  • spowolnienie procesu modernizacji budynku przeznaczonego na nową siedzibę JSW S.A.,
  • zmniejszenie nakładów inwestycyjnych – zmniejszenie kosztów amortyzacji o ok. 25 mln zł oraz kwoty odpisu na fundusz likwidacji kopalń o ok. 9 mln zł,

 

2) ograniczenie wydatków inwestycyjnych,

3) działania, które mają poprawić efektywność, m.in.: poprawa wydajności pracy połączona z lepszym wykorzystaniem posiadanych środków technicznych, wykorzystanie dekoniunktury na wykonanie planowych remontów, przeglądów i napraw, zwiększenie wykorzystania posiadanych środków techniczno-organizacyjnych dla zwiększenia wydobycia w kopalniach produkujących węgiel do celów energetycznych, analiza umów na usługi i dostawy pod kątem renegocjacji cen.

Ministerstwo Gospodarki

Czy gaz  łupkowy jest wrogiem górnictwa

SUWERENNOŚĆ ENERGETYCZNA POLSKI
– WĘGIEL

Polska jest potencjalnym mocarstwem energetycznym na skalę europejską! Tak, połączenie zasobów węgla kamiennego, gazu, energii geotermalnej, węgla brunatnego i ropy naftowej daje Polsce czołową pozycję w Europie i znaczącą w świecie pod względem zasobności w surowce energetyczne. Polskie przemysłowe zasoby węgla kamiennego są szacowane na ok. 24 mld ton (geologiczne na ok. 61 mld ton) co daje Polsce 1-sze miejsce w Europie (bez krajów b. ZSRR) i 6-te miejsce w świecie. Przemysłowe zasoby węgla brunatnego wynoszą 14 mld ton, co daje również 6-te miejsce na świecie. Polska posiada największe w Europie udokumentowane zasoby gorących wód, pozwalające na korzystanie z wody o temperaturze 60-120oC na obszarze 4/5 powierzchni kraju. W tej chwili istnieje kilka tysięcy gotowych odwiertów i przygotowane plany wykonania dalszych o głębokości do 3.000m. Potencjał energetyczny krajowych zasobów energii geotermalnej wielokrotnie przekracza roczne potrzeby a koszt jednostki energii cieplnej otrzymanej ze źródeł geotermalnych jest o 30-50% niższy niż energii cieplnej otrzymanej ze spalania gazu lub oleju. Energię geotermalną uznaje się za energię całkowicie odnawialną, stąd jej zasoby można traktować jako niewyczerpalne. Potwierdzone krajowe zasoby gazu ziemnego wynoszą w chwili obecnej ok. 160 mld m3 a oszacowane dotąd przez Państwowy Instytut Geologiczny oraz Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN zasoby prognostyczne gazu ziemnego wynoszą ok. 1.100 mld m3 (prof. J. Sokołowski, 2001), przy czym realnie mogą być jeszcze większe. Przy takich złożach i rocznym zużyciu gazu na poziomie 10-11 mld m3/ rok, Polska ma zasoby wystarczające na pokrycie w całości własnego zapotrzebowania na gaz przez okres 100 lat. Wydobycie rodzimego gazu ziemnego sięgało już w latach 70-tych poziomu ok. 8 mld m3/rok, a więc poziomu obecnego rocznego importu gazu z Rosji, a ciągle jest możliwe zwiększenie wydobycia gazu stosunkowo małym nakładem środków do poziomu 9-10 mld m3/rok, a więc pokrycie prawie w pełni obecnego zapotrzebowania rocznego na gaz wydobyciem krajowym. Do tego bilansu należy też dodać liczące się krajowe zasoby ropy naftowej.
Polska była samowystarczalna energetycznie do lat 70-tych, od tego czasu następuje proceder świadomego obniżania przez siły rządzące stopnia samowystarczalności energetycznej państwa: rok 1960 – 118%, 1975 – 113%, 2000 – 85%, plany na rok 2020 – 60%.
Zaniedbania, zaniechania i celowe działania ograniczające możliwości wydobycia i wykorzystania własnego gazu ziemnego, gorących wód i ropy naftowej spowodowały pewne ubytki organizacyjno-techniczne zaplecza poszukiwawczo-wydobywczego, jednak w skali dającej prawdopodobnie ciągle szansę na szybką poprawę sytuacji. Dużo dramatyczniejsza sytuacja została stworzona w górnictwie węgla kamiennego, podstawie polskiej energetyki i niegdyś czołowej branży eksportowej. Godzącą w polską rację stanu destrukcję górnictwa węgla kamiennego konsekwentnie dokonywano poprzez:
– wywołanie zadłużenia górnictwa na skutek utrzymania w roku 1990 cen administracyjnych na węgiel wyznaczonych poniżej kosztów jego wydobycia i utrzymanie w kolejnych latach mechanizmu sterowania cenami węgla poniżej kosztów wydobycia przez wprowadzenie cen kontrolowanych przez Izby Skarbowe a następnie dopuszczenie do dyktowania cen zaopatrzeniowych węgla dla energetyki przez monopolistyczny sektor energetyczny, co wygenerowało nieuzasadnione straty w górnictwie a nadwyżki dochodu w energetyce,
– sztuczną, niczym nie usprawiedliwioną podwyżkę cen energii elektrycznej o 10% na żądanie Banku Światowego oraz inne tego typu działania uruchamiające spiralę wzrostu kosztów wydobycia, przerobu i transportu węgla,
– politykę nadwartościowości złotego względem dolara i innych walut zachodnich, co wywołało obniżenie o co najmniej 200% opłacalności eksportu polskiego węgla,
– restrykcyjną politykę fiskalną wobec branży górniczej polegającą na bezwzględnym egzekwowaniu wszelkich możliwych należności podatkowych aż do wymierzania podatku od nieruchomości za podziemne wyrobiska górnicze (!) oraz wzrost obciążeń podatkowych, np. wzrost w latach 1996-1998 podatku VAT od sprzedawanego węgla o 15%,
– nałożenie znacznych kar ekologicznych związanych z wydobyciem węgla i ciągłe ich zwiększanie, np. przy karach za odprowadzanie zasolonych wód kopalnianych w latach 1992-2002 wzrost o 2.505% (!) w przypadku zawiesiny ogólnej i o 15.316% (!) w przypadku chlorków i siarczanów,
– dopuszczenie do monopolistycznego narzucania przez PKP zawyżonych stawek za przewozy węgla, co zwłaszcza w przypadku przewozów na trasie Śląsk – porty wpłynęło na obniżenie rentowności eksportu węgla,
– zaniechanie odpowiedniego utrzymania torów wodnych, infrastruktury brzegowej i taboru rzecznego Odry, co doprowadziło do degradacji spławności Odry i zredukowania najtańszego sposobu transportu węgla na odcinku Śląsk – Szczecin jakim jest transport barkami, czym wyeliminowano jedną z możliwości utrzymania rentowności eksportu węgla,
– politykę ograniczania i blokowania eksportu polskiego węgla kamiennego przez tworzenie barier ekonomiczno-administracyjnych jak 80% podatek eksportowy w roku 1990 czy zakaz eksportu w roku 1992, oraz brak wsparcia organizacyjnego dla promocji eksportu węgla,
oraz inne działania będące efektem praktycznej realizacji przez kolejne ekipy rządzące różnych wariantów programu Banku Światowego ze stycznia 1991 dotyczącego tzw. restrukturyzacji polskiego sektora węgla kamiennego czyli docelowej likwidacji do 56 kopalń, zwolnienia ok. 300.000 górników i przejścia na import węgla kamiennego przez Polskę. Ta skandaliczna i nadgorliwa – tak nadgorliwa, że rząd Jerzego Buzka nie omieszkał się pochwalić, że zlikwidował najszybciej i największą część narodowego górnictwa spośród wszystkich krajów – realizacja obcych planów likwidacji podstawowego polskiego sektora przemysłowego nosi wszelkie znamiona zdrady stanu i sabotażu gospodarczego, i tak też będzie musiała być osądzona w stosownym czasie. Likwidacji kopalń dokonywano przy tym bez żadnego głębszego uzasadnienia, w sposób autorytarny i dewastacyjny. Najlepszym tutaj przykładem jest likwidacja kopalni „Morcinek”. Tę bardzo nowoczesną kopalnię posiadającą bogate złoża dobrego gatunkowo węgla zamknięto zasypując szyby i pozostawiając nawet część sprzętu i oporządzenia, główny wyciąg przed ostatecznym zasypaniem zrzucono do szybu, pomimo tego, że wcześniej delegacja miejscowych „złomiarzy” zaproponowała odkupienie go i pocięcie na złom własnym kosztem. Obecnie sąsiadująca czeska kopalnia drąży pod granicą pokłady wydobywcze i zamierza wydobywać węgiel z dawnych złóż kopalni „Morcinek”… Polskie rządy redukują górnictwo w sytuacji kiedy wzrost zużycia węgla jako nośnika energii planują m.in. Chiny, Indie, Australia, RPA, Rosja, USA, Indonezja, Japonia i Korea Południowa a UE przewiduje utrzymanie w najbliższych latach obecnego poziomu udziału węgla w strukturze energii pierwotnej. W przypadku UE oznacza to, że zakłada się zużycie przez kraje uprzedniej „piętnastki” średnio w ciągu roku ok. 250 mln ton węgla energetycznego, z czego import to 170-180 mln ton. Import ten może jeszcze rosnąc ze względu na stopniowe zmniejszanie wydobycia węgla kamiennego przez kraje zachodniej Europy ze względu na wysokie, kilkukrotnie wyższe niż w Polsce, koszty wydobycia (Polska – ok. 30 Euro/t, Niemcy, Hiszpania – 130-140 Euro/t, Francja – 170 Euro/t). Polska mogłaby przejąć znaczną część tego importu. Zamiast tego dąży się do jak największej redukcji wydobycia. Nikt nie zadał pytania po co właściwie redukować górnictwo? Przyjęto za pewnik, że tak ma być i koniec, nie zastanawiając się nad powodami dla których redukcja miałaby być czymś korzystnym dla kraju i co zagraniczna instytucja finansowa ma do polskiego górnictwa. Tak zwany Bank Światowy to przy tym mocno podejrzana organizacja, której prawdziwych celów można się w tej chwili jedynie domyślać ale destrukcyjne skutki jej działalności we wszystkich państwach w których zdobyła ona znaczne wpływy są oczywiste i mówią same za siebie. Jedynym pozytywnym przykładem relacji różnych państw z Bankiem Światowym jest Botswana, kraj który po przeanalizowaniu proponowanych mu programów Banku Światowego zerwał z nim kontakty a jego ekspertów i doradców wyrzucił ze swego terytorium, co zaowocowało utrzymaniem a nawet wzrostem bardzo dobrej, nie tylko w skali afrykańskiej, kondycji gospodarczo-finansowej Botswany. Niestety u nas zaczęto realizować plan Banku Światowego i część sektora węglowego trwale zlikwidowano, dokonując przy tym zamykania kopalń w dewastacyjny sposób poprzez ich zatapianie czy zasypywanie. Jest to przykład rozpasanego wandalizmu gospodarczego, gdyż każda ze zlikwidowanych kopalni mogła i powinna być utrzymywana w stanie umożliwiającym powrót do eksploatacji a nawet z tych kopalni w których ewentualny powrót do wydobycia węgla byłby zupełnie niemożliwy można było czerpać znaczne pożytki, np. z wydobycia wód kopalnianych o temperaturze do 60oC – doskonałego i taniego źródła energii geotermalnej (większość potrzebnych instalacji do czerpania gorących wód już istnieje w każdej kopalni w ramach systemu odwadniania) lub wydobycia metanu. Do dzisiaj przy chętnej pomocy środków masowego przekazu okłamuje się społeczeństwo twierdząc, że górnictwo jest nierentowne, przynosi straty i jest utrzymywane kosztem podatników! Tymczasem nie jest to prawdą! Pomimo wymienionych wyżej działań godzących w kondycję górnictwa, okazuje się, że nadal jest ono rentowną gałęzią przemysłu! Wykonany w 2003 roku w Górniczej Izbie Przemysłowo-Handlowej „Roczny bilans w sektorze górnictwa węgla kamiennego” oparty o dane Ministerstwa Gospodarki za rok 2001, wykazał, że sektor górniczy wpłacił w badanym roku do budżetu państwa, budżetów lokalnych i funduszy publicznych kwotę 6 mld 258,3 mln zł. Wpływy z sektora górniczego stanowiły tutaj 4,6% całości dochodów państwa. Odejmując od tych wpływów wielkość dotacji dla górnictwa, czyli 1 mld 366,7 mln zł oraz wielkość umorzonych przez państwo zobowiązań górnictwa – 1 mld 910,9 mln zł, otrzymujemy kwotę 2 mld 980,7 mln zł zysków dla państwa wygenerowanych przez górnictwo mimo niesprzyjających warunków dla górnictwa tworzonych przez to państwo. Ze stosownych sprawozdań rządowych oraz raportów NIK wynika, że w ostatnich 12 latach do roku 2003 przekazano górnictwu ze środków publicznych kwotę 12 mld 836 mln zł, tj. mniej niż przychody jakie państwo uzyskało od tej branży w ciągu 2 lat. W tym kontekście wszelkie twierdzenia o nierentowności sektora górniczego są zwykłym kłamstwem. Dodatkowo ukrywa się fakt, że w latach 1990-2002 ogromnej poprawie uległy prawie wszystkie górnicze wskaźniki techniczne, w tym dwukrotnie wrosła wydajność pracy i w wielkim stopniu obniżono koszty produkcji! Nie dosyć, że polskie górnictwo przynosi w rzeczywistości wpływy dużo wyższe niż dotacje, to analizy w Niemczech, Anglii, Francji i Hiszpanii wykazały, że w sumie i tak taniej jest dotować górnictwo niż je gwałtownie likwidować! Dodatkowo, wprowadza się w błąd społeczeństwo co do kalkulacji korzyści z eksportu węgla. Wmawia się ludziom, że eksport węgla po cenach niższych niż tzw. jednostkowe koszty produkcji węgla równa się dotowaniu zagranicznych odbiorców. Tymczasem kierowanie na eksport nadwyżek węgla, które nie mogą być sprzedane na rynku krajowym, nawet po cenach niższych niż jednostkowe koszty produkcji węgla, jest korzystne, dlatego, iż kopalnie są przedsiębiorstwami o wysokich kosztach stałych, które trzeba ponosić bez względu na to czy węgiel się produkuje i sprzedaje, czy też nie. Dlatego każda produkcja i sprzedaż węgla po cenach wyższych od kosztów zmiennych kopalń jest bardziej opłacalna niż jej brak. Poza tym, przy eksporcie polskiego węgla, wykonywanym zwyczajowo z gestią transportową eksportera, znaczne wpływy osiąga PKP, krajowi armatorzy statków przewożących węgiel, krajowe porty, firmy obsługujące eksport i firmy ubezpieczające transport. Są to poważne środki które wprowadza na polski rynek importer węgla. Dodatkowo mamy tutaj do czynienia ze znacznym pozyskiem dewiz dla kraju, dużo tańszym od najtańszych zagranicznych kredytów dewizowych, co również daje globalnie wymierne korzyści. W tym świetle, ograniczanie produkcji węgla do poziomu krajowego popytu przez likwidację kopalń jest działaniem szkodliwym i nieusprawiedliwionym a jedynie pozornie i doraźnie polepszającym sytuację finansową sektora górniczego kosztem katastrofalnych skutków społecznych i ekonomicznych w otoczeniu górnictwa. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest utrzymywanie produkcji na dotychczasowym poziomie i kierowanie nadmiaru produkowanego węgla na eksport. W swojej konsekwentnej polityce anty-górniczej żaden z kolejnych rządów nie uczynił też nic dla rozszerzenia zakresu wykorzystania węgla gdyż byłoby to sprzeczne z planami likwidacyjnymi. Tymczasem istnieją ogromne możliwości wykorzystania węgla na nowe sposoby, co pozwoliłoby nie tylko na utrzymanie wydobycia węgla na obecnym poziomie ale nawet na jego znaczne ponowne zwiększenie. Należy zapytać, co kolejne rządy zrobiły dla:
– rozwoju zdolności produkcyjnych krajowych koksowni w celu wyjścia naprzeciw stałemu dużemu popytowi na rynku międzynarodowym na koksy dobrej jakości,
– powstania przy części kopalń instalacji do płukania węgla dla otrzymywania poszukiwanych za granicą asortymentów węgla jakościowego,
– budowy przy kopalniach linii do brykietyzacji węgla lub budowy samodzielnych wytwórni brykietów węglowych w rejonach wydobycia węgla w celu wejścia na bardzo szeroki rynek międzynarodowy brykietów węglowych oraz stworzenia potencjalnie dużego popytu na krajowym rynku, zwłaszcza w świetle opracowania przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu przyjaznego środowisku węglowego bezdymnego paliwa zbrykietyzowanego, bardzo poszukiwanego za granicą i mogącego znaleźć szeroki zbyt również w kraju,
– wdrożenia technologii gazyfikacji, bezpośredniego upłynnienia węgla i wytwarzania mieszanki wodno-węglowej oraz innych metod przeróbki węgla na potrzeby produkcji węglopochodnych paliw płynnych oraz półproduktów chemicznych?
Do tej pory nie zrobiono nic. I powodem nie był brak możliwości, czy to finansowych czy też naukowo-techniczych, ale brak woli. Polska jest dużym krajem europejskim, stosunkowo silnym gospodarczo i dysponującym znacznymi środkami finansowymi, niestety w ogromnej części marnowanymi i rozkradanymi. Dysponuje też znacznym potencjałem badawczym i technologicznym będącym zapleczem sektora węglowego. Dlatego można było zrobić wiele dla zwiększenia stopnia wykorzystania węgla kamiennego w gospodarce. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym z ww zagadnień.
 

Paranolmane Blog

Górnicy z PIS  BUNT NIEWOLNIKÓW

PiS Katowice zajmie stanowisko mam nadzieję po stronie górników i branży górniczej, a przeciw bandyckiej prywatyzacji, zamykaniu kolejnych kopalń z jednoczesnym zwiększaniem importu węgla z zagranicy? To ważne. Niech związki zawodowe wiedzą iż PiS jest z nimi, tzn z górnikami, z górnictwem.

Jednocześnie jako konsument śląskiego (niekiedy jednak też z Brzeszcz) węgla w cenie już nierzadko ponad 700zł… za tonę apeluję żeby nie iść linią dobicia Narodu Polskiego coraz wyższymi cenami węgla. Są zbyt wysokie, o połowę za wysokie licząc dowóz na 50 czy 100 km!

Zatem trzeba takich działań PiS żeby ją radykalnie, trwale obniżyć systemowo, zatem żadnych podatków wliczanych do ceny, najlepiej ZEROWA STAWKA VAT, oraz rozbicie wreszcie mafii węglowej, układu pośredników mafijnych i „wolnorynkowych” moim zdaniem z przestępczych jednak układów. W każdym razie to systemowa patologia, wolny rynek to mit, branża jest monopolistą przecież. Państwo zatem musi czuwać nad niskimi cenami, oraz jako właściciel oczyszczać kopalnie z pijawek, pasożytów pośredników hurtowych. Jak to możliwe że cena węgla wydobytego na hałdę przy kopalni nie kalkuje się tejże spółce, kopalni, ale pośrednicy mnożą ją razy dwa nierzadko plus transport, sieć handlu, marże handlowe, haracze na rzecz państwa, gmin?

MY PIS

Zwyżka światowych cen węgla  po kryzysie japońskim , nie obejmie Polski z uwagi na brak eksportu , opłacalność importu węgla do Polski istnieje.

Kejow 



Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

Cios UE dla polskiego górnictwa i energetyki – w dyrektywach

avatar użytkownika kejow
Kejow 

Powstają jednak kolejne regulacje ograniczające stosowanie węgla w energetyce…

Wkrótce grupa kilkunastu dyrektyw, z których najważniejsze są dyrektywy IPCC (w sprawie zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli) oraz LCP (w sprawie emisji zanieczyszczeń z dużych obiektów przemysłowych), oraz tzw. dyrektywa pułapowa NEC, zostanie zastąpiona nową dyrektywą – IED (o emisjach przemysłowych). Ta regulacja spowoduje kolejne bardzo istotne ograniczenia emisyjne w zakresie małych źródeł. Obecnie ta dyrektywa jest na etapie drugiego czytania w Parlamencie Europejskim. Zostało sporządzone, przez tzw. reportera, kolejne sprawozdanie dla Parlamentu Europejskiego, gdzie wycofano się z większości ustaleń zawartych w czerwcu 2009 r. za prezydencji czeskiej. Wrócono do bardzo restrykcyjnych wymagań. Może być ona trudna dla mniejszych źródeł produkcji energii elektrycznej i ciepła. Jeżeli dyrektywa weszłaby w obecnie proponowanym kształcie, bez derogacji i możliwości łączenia emisji i przesuwania ich z jednych obiektów na inne, to przełoży się to na odstawienie kolejnych mocy po roku 2016-2017.

Wciąż nie zostały uregulowane sprawy dotyczące przydziału częściowo darmowych uprawnień do emisji CO2 po roku 2012. Jeśli by się okazało, że wszystkie planowane bloki – poza budowanym blokiem 858 MW w Elektrowni Bełchatów – będą musiały kupić prawo do emisji ok. 750-800 kg CO2 na każdą MWh, a wszystkie stare bloki będą musiały kupić prawo do emisji ok. 400-450 kg na MWh (około roku 2016), trzeba będzie rozważyć, przy jakiej cenie CO2 będzie się opłacało pracować blokami o niższej sprawności o mocy 200 czy 360 MW, a przy jakiej cenie CO2 opłacalna będzie praca nowych jednostek, dla których trzeba będzie kupić całość pozwoleń. Wyjaśnienie tych wątpliwości jest kluczową kwestią dla sektora.
 

Rozmawia Daiusz Ciepiela WNP z  S Tokarskim z Tauron

Czyste Technologie Weglowe – mit czy prawdą?

Komisja Europejska robi wszystko, aby czyste technologie węglowe zostały wdrożone jak najwcześniej. W tym celu m.in. wspiera budowę demonstracyjnych instalacji CCS. Pierwsze z nich muszą powstać do końca 2015 r. Zakłada się, że instalacje demonstracyjne będą prekursorami dla zakładów przemysłowych, które nie będą wymagały finansowego wsparcia. Vattenfall przyjmuje, że będzie to możliwe około roku 2020. W latach 2020-25 powstaną elektrownie z pełną technologią CCS, które powinny być opłacalne. To oznacza, że koszt wychwycenia, transportu i składowania CO2 będzie niższy niż zakup pozwoleń na emisję CO2.

Wychwytywanie CO2 nie jest problemem technologicznym, czego dowodem jest m.in. działająca instalacja w elektrowni Schwarze Pumpe. Zadanie polega na tym, aby taką instalację zrobić w skali sto razy większej i aby takich projektów na świecie było tysiąc, a nawet więcej. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w 2050 roku będzie pracowało na świecie ok. 3400 instalacji, zarówno w energetyce, jak i w przemyśle. Aby wychwytywać nie 200 ton, lecz tysiące ton CO dziennie. To nie jest niemożliwe.
 

Przeciwnicy Technologii składowania CO2 – CCS

 Przeciwnicy technologii CCS wskazują na niebezpieczeństwa związane z podziemnym składowaniem CO2 i nieszczelnością złóż.

– Ludzie zawsze boją się czegoś, co jest nieznane. W tym przypadku obawiają się, że zmagazynowany pod ziemią dwutlenek węgla może wydobyć się na powierzchnię i zagrozić środowisku oraz życiu ludzi. O tym, aby składowanie CO2 było bezpieczne, mówi dyrektywa CCS, która weszła w życie 25 czerwca br. Opisane są w niej szczegółowe wymagania, które musi spełnić inwestor, przygotowując złoże do składowania. Jeżeli zostaną spełnione te warunki, to nie ma szans na to, aby CO uwolnił się spod ziemi i stanowił zagrożenie dla ludzi.

Proszę pamiętać, że przez miliony lat pod ziemią składowany jest gaz czy ropa. Gaz jest wybuchowy, a nie obawiamy się go składować w podziemnych zbiornikach, gdzie jest pompowany, a potem wydobywany. Uważamy, że jest to normalne. Technologia CCS jest podobna, tyle że CO2 składowany będzie jeszcze głębiej niż gaz w magazynach. CO2 zostanie raz wtłoczony, a otwór dokładnie zaplombowany. Dyrektywa CCS nakazuje, że takie złoże musi być szczegółowo monitorowane, nie tylko w okresie zatłaczania, ale także przez 20 lat po zakończeniu składowania przez operatora składowiska. Przez kolejnych 30 lat monitoringiem złoża zajmować się będzie wyspecjalizowana agenda rządowa.

CO2 będzie składowany m.in. w wyeksploatowanych zbiornikach ropy lub gazu – jeżeli nie wydobywa się z nich ropa i gaz, to nie będzie się wydobywał także CO2. Inna możliwość to składowanie CO2 w zasolonych wodach znajdujących się poniżej tysiąca metrów. Wtłoczony pod ciśnieniem, w stanie ciekłym, dwutlenek wypełni przestrzeń pomiędzy znajdującymi się tam skałami, a także częściowo rozpuści się w słonych wodach. Nie ma szans na to, aby wydostał się na powierzchnię.

KONIEC EPOKI WĘGLA w Polsce

 Skoro cena energii z węgla wzrośnie o kilkadziesiąt procent, to czy oznacza to w praktyce koniec węgla w energetyce? Wówczas będzie tańsza produkcja energii z innych nośników…

– Dzisiaj odbiorcy dopłacają do 1 MWh energii produkowanej ze źródeł odnawialnych ok. 250 zł, czyli prawie 60 euro. Dopłaty do energii produkowanej z wykorzystaniem technologii CCS będą niższe. Według obecnych analiz, przygotowywanych dla zakładów demonstracyjnych, do każdej MWh trzeba dopłacać ok. 60-90 euro. Technologia CCS będzie stale rozwijana i w przyszłości będzie kosztowała mniej, będzie ona konkurencyjna w porównaniu z niektórymi technologiami odnawialnymi.

W perspektywie kilkudziesięciu lat zmniejszy się ilość energii wytwarzanej z paliw kopalnych, a zwiększy się ilość energii produkowanej w źródłach odnawialnych i elektrowniach jądrowych. Polska elektroenergetyka zapewne jeszcze przez 30-40 lat będzie oparta na węglu.

W latach 70. XX w. instalacje odsiarczania spalin pobierały do 30 proc. energii, mówiono, że to bzdura, że nie będą one nigdzie funkcjonować. Obecnie te instalacje średnio zużywają 6 proc. energii i są one standardem w elektrowniach. Podobna sytuacja będzie z instalacjami CCS. Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że CCS jest technologią przejściową. W przyszłości zapewne pojawią się nowe technologie energetyczne, tańsze i bardziej przyjazne dla środowiska.

WNP.PL

Polskie pomysły

POLSKA USTAWA „CCS” – zakres kompetencyjny

Minister Środowiska powinien przekazać część swoich kompe­tencji dotyczących kwestii technicznych Głównemu Geologowi Kra­ju. Kompetencje dotyczące opłat przekazane powinny być Urzędowi Regulacji Energetyki, z wyłączeniem kompetencji prawodawczych i wydawania nakazów.

Minister Gospodarki powinien wyznaczać kierunki dotyczące działalności oraz sposobu prowadzenia działalności związanej z przesyłem CO2.

Wydaje się, że wy tym celu należałoby utworzyć spółkę, która pod kierunkiem Ministra Gospodarki wybudowałaby i udostępniała (za opłatą) sieć rurociągów do transportu dwutlenku węgla.

Na potrzeby kontroli nad instalacjami wychwytu i zatłaczania oraz nadzoru nad składowiskiem i opieki późniejszej, jak również w celu budowy infrastruktury oraz zapewnienia kontroli i bezpieczeństwa przesyłu CO2 utworzona powinna zostać spółka Skarbu Państwa – Krajowy Administrator Wychwytywania, Transportu i Składowania Dwutlenku Węgla (KA WTS).

ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIE

Poważnie brany pod uwagę przez Unię Europejską, jest metoda CCS (Clear Carbon System). W uproszczeniu — technologia ta polega na wychwytywaniu CO2, produkowanego przez elektrownie węglowe, zagęszczaniu, a następnie transportowaniu rurociągami do zbiorników powstałych po wyrobiskach gazu ziemnego lub ropy naftowej i zatłaczaniu pod ziemię. Metoda posiada niestety sporo wad, do których należą olbrzymie koszty m.in. infrastrukturalne, co będzie bezpośrednio przekładało się na wysokość cen energii elektrycznej. W praktyce za jej wdrożenie będzie musiał zapłacić przeciętny Kowalski, w postaci wyższych rachunków za prąd. Nie przyczyni się to raczej do wzrostu popularności samej Unii w Polsce, nie mówiąc już o dalszych konsekwencjach. Ponadto kolejny ważkim argumentem przeciwko tej technologii jest groźba wjazdu naszego kraju na ślepy tor rozwoju technologicznego i to na wiele lat. Wdrożenie CCS uniemożliwiałoby bowiem wprowadzenia w Polsce innej technologii, ograniczającej emisję CO2 nie w sposób administracyjny, ale zgodnie z prawami rynku. Zgodnie z nią CO2 zostałby potraktowany, jako surowiec do dalszego przerobu na gazy węglowodorowe lub paliwa płynne, a nie jako szkodliwy ekologicznie związek mający podlegać neutralizacji.

Aby móc efektywnie działać w obszarze technologii synergii węglowo-jądrowej, powinniśmy jak najszybciej dołączyć do dziesiątki państw UE, które skupiają ośrodki pracujące na rzecz HTR w programie RAPHAEL (ReActor for Process heat, Hydrogen And ELectricity generation). Jak dotąd, Polacy biorą udział w wielu międzynarodowych projektach, lecz w ośrodkach, których infrastruktura w istotny sposób współtworzona i finansowana przez Polskę, znajduje się poza naszym krajem. Należy ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić i dążyć do tego, by HTR, który jest urządzeniem ważnym dla całej UE, a dla Polski superważnym, był zbudowany w Polsce i aby Polska stała się koordynatorem programu RAPHAEL. Problem ten powinien być priorytetem w działaniach polskich europosłów na forum Parlamentu Europejskiego, bowiem od jego pozytywnego dla nas rozwiązania zależeć może w istotny sposób przyszłość rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, a także jej pozycji n światowej scenie.prof, Zbigniew Wrzesiński – Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych

 Podsumowanie 

Należy jeszcze raz rozważyć politykę rzadową w zakresie wyważenia celi pomiędzy sklaą ograniczenia emisji CO2 , utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego opartego o polski wegiel, oraz zapobieżenie śmiecionosnemu składowaniu pod ziemią dwutlenku węgla CCS.

 Kejow