Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Świadomość ekologiczna a”peak oil”

Świadomość ekologiczna a”peak oil”

Polacy, generalnie, nie interesują się sprawami środowiska naturalnego i nie chcą oszczędzać np. energii elektrycznej i wody – wynika z raportu „Świadomość ekologiczna polskiego społeczeństwa w zakresie zagadnień zrównoważonego rozwoju – w 2009 roku”.
Badanie przeprowadzone zostało w kwietniu 2009 roku na 1000-osobowej próbie reprezentatywnej dla dorosłych mieszkańców Polski przez Fundację CBOS na zlecenie Instytutu na rzecz Ekorozwoju (InE). Instytut prowadzi od szeregu lat badania świadomości ekologicznej polskiego społeczeństwa, podobne badania wykonane zostały w latach 1992, 1993, 1997, 2000 i w roku 2008

Większość badanych (71,0%) skłaniała się ku poszukiwaniu recepty na szczupłość zasobów środowiska przyrodniczego, wykorzystywanych do produkcji dóbr, w sferze technologicznej: 31,3% opowiedziało się za znalezieniem zupełnie nowych rozwiązań technologicznych, 22,1% – za oszczędzaniem zasobów przez bardziej efektywne ich wykorzystanie w ramach istniejących technologii, natomiast 17,8% – za rozwojem i upowszechnieniem systemów recyklingu. Tylko 12,4% upatruje rozwiązania tego problemu w zmianie stylu życia przez ograniczenie konsumpcji, a dalszych 8,9% – w sferze edukacji.

WNP.pl

Jak będzie wyglądał świat, gdy wyczerpiemy łatwo dostępne źródła ropy naftowej? Tak jak w przypadku większości prognoz i ta ma kilka wersji „peak oil”.

Większość scenariuszy przewiduje, że koniec szczytu produkcji ropy naftowej nastąpi około 2010 r. Nie znaczy to, że wówczas światowe zasoby ropy się skończą. Dzięki rozmaitym metodom pozyskiwania tego surowca, jak np. eksploatacji piasków roponośnych czy coraz głębszym odwiertom podmorskim ropa nadal będzie eksploatowana, choć jej wydobycie nie będzie już rosnąć. Rosnące zapotrzebowanie (a trzeba pamiętać, że konsumpcja paliw kopalnych nieustannie wzrasta) doprowadzi wówczas do bardzo szybkiego wzrostu kosztów wydobycia. Aż do momentu, w którym nakłady ponoszone na wydobycie kolejnych baryłek ropy okażą się większe niż energia uzyskiwana z ich spalania.

Scenariusz  „Chaos klimatyczny”:
Niekonwencjonalne źródła kopalne rekompensują wyczerpywanie złóż, przez co cena ropy będzie utrzymywać się na poziomie 80 USD za baryłkę przez dekady. Gospodarki w większym stopniu będą opierać się na o węglu i energii jądrowej. To z kolei gwałtownie przyspieszy degradację środowiska naturalnego. Produkcja tzw. czystej energii będzie rosła wolniej niż tej pozyskiwanej z węgla, czy biomasy (wycinanie lasów, które, wraz z polami uprawnymi, eksploatowane są zbyt intensywnie). Coraz częstsze klęski żywiołowe będą powodem masowych migracji i kryzysów zdrowotnych.
 

prof. dr hab. Jakub Siemek, kierownik Zakładu Inżynierii Gazowniczej Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie

„Gdyby wszyscy Ziemianie zaczęli żyć tak jak Amerykanie lub Europejczycy, koszt ekologiczny odpowiadałby dwunasto-krotnemu zwiększeniu liczby ludności na świecie” -wylicza Diamond. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie świat utrzymujący 72 mld osób?

Herman E. Dayle, amerykański ekonomista zajmujący się ekologią, zamienia powyższą ludzką arytmetykę na bardziej złożone kalkulacje ekonomiczne. W miesięczniku „Świat Nauki” pisze o konieczności odejścia od fetyszu wzrostu PKB, którym upajają się politycy i ekonomiści. Tym wskaźnikiem mierzy jedynie wzrost gospodarczy. To prosta rachunkowość, która jednak nie uwzględnia, przy wzroście PKB, m.in. kosztów obciążenia środowiska naturalnego.

Do pełniejszego obrazu rzeczywistości prowadzą takie mierniki jak wskaźnik zrównoważonego dobrobytu (ISEW). Zastosowany w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych pokazuje, że od lat 80. XX w. mimo dobrego wzrostu PKB zrównoważony dobrobyt Amerykanów nie rośnie. Gdyby w Chinach uwzględnić w rachunku rozwoju tego kraju koszty ekologiczne szybkiego rozwoju, okazałoby się, że niwelują one pozytywne efekty. Jeden tylko przykład- na skutek urbanizacji i dewastacji Chiny utraciły w latach 90. XX w. 7 min hektarów gruntów uprawnych, a każdego roku tracą kolejne setki tysięcy hektarów. Dayle potwierdza tezę Diamonda, że czasy rozwoju bez świadomości granic skończyły się bezpowrotnie. Zasoby wyczerpują się i braki będą odczuwalne dla wszystkich.

Link  Edwin Bendyk – Polityka 15-03-2008

Co dalej , czekamy ………


Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d bloggers like this: