Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Wysokie ceny ropy za przyczyną brak reinwestycji koncernów naftowych zagrożenie dla Polski.


– Koncerny nie reinwestowały wystarczająco zysków, aby teraz zwiększać dostawy, które zaspokoiłyby zwiększony popyt – powiedział Alan Greenspan na konferencji zorganizowanej przez Deutsche Bank AG w Singapurze. Informację podała agencja Bloomberg powołując się na anonimowego uczestnika tej konferencji.
Jeśli Greenspan się nie myli i ceny ropy rzeczywiście zdrożeją, to w USA pojawi się presja inflacyjna. To wymusiłoby na Fedzie zacieśnianie polityki pieniężnej – skomentował Dariusz Kowalczyk, szef analityków w firmie inwestycyjnej CDC Seymour Ltd. W Hong-Kongu.

Za Pulsem Biznesu

Financial Times sporządził listę nowych siedmiu sióstr, czyli najbardziej wpływowych spółek energetycznych. Są to Saudi Aramco, rosyjski Gazprom, chiński CNPC, irański NIOC, PDVSA z Wenezueli, Petrobras z Brazylii i Petronas z Malezji. Te spółki, w których większościowym udziałowcem jest państwo, kontrolują prawie jedną trzecią światowego wydobycia i ponad jedną trzecią łącznych światowych rezerw ropy i gazu. Stare siostry mają około 10 proc. udziału w wydobyciu i dysponują mniej więcej 3 proc. światowych rezerw. Dzięki jednak temu, że sprzedają nie tylko ropę i gaz, lecz także benzynę, olej napędowy i produkty przemysłu petrochemicznego pod względem przychodów ciągle jeszcze znacznie górują nad nowymi aktorami energetycznej sceny.

Wydatki zamiast inwestycji
Równocześnie krajowe spółki naftowe łączą siły, aby pomagać sobie w zagospodarowywaniu złóż, pozostawiając problem rozwoju przetwórstwa ropy i gazu a więc i kwestię środków umożliwiających światowy wzrost gospodarczy nowym siedmiu siostrom i kontrolującym je rządom. Ma to bardzo poważne konsekwencje. Faith Birol, główny ekonomista MAE, szacuje, że wielkość inwestycji, niezbędnych do zapewnienia światu dostatecznej podaży energii na najbliższych 25 lat, wynosi 20 bilionów dolarów i że do tej kwoty brakuje 20 proc.
Postawa rządów, które nie pozwalają krajowym spółkom naftowym na reinwestycje osiąganych ostatnio zysków, budzi poważne obawy o przyszłą podaż. Zamiast reinwestować, rządy przeznaczają te pieniądze na programy społeczne albo je marnotrawią.
Prezydent Wenezueli Hugo Chávez wydaje dwie trzecie budżetu PDVSA na populistyczne programy. W 2005 roku te przedsięwzięcia pochłonęły prawie 17 mld dolarów. MEA ostrzega, że w Rosji tylko niewielka część dochodów Gazpromu idzie na modernizację przestarzałych, nieszczelnych rurociągów, z których 30 proc. wymaga wymiany. W Iranie NIOC jest nadal importerem gazu, choć kontroluje największe na świecie pole gazowe Południowy Pars. Na przeszkodzie zwiększeniu wydobycia ropy i modernizacji rafinerii stoi finansowanie subsydiów, dzięki którym litr benzyny kosztuje tylko 10 centów.
Gazeta Prawna

Jednak FED
Idąc tym samym tropem, dochodzi się do wniosku, że o cenach czarnego złota zaczyna coraz bardziej decydować amerykański Federal Reserve, a dokładniej jej prezes Ben Bernanke. Jego zdecydowana walka z recesją ma najwyraźniej przełożenie na notowania dolara amerykańskiego, a te ostatnie z kolei na ceny czarnego złota. Najwyraźniej dotychczasowe obniżki stóp procentowych okazują się niewystarczające i już spekuluje się o kolejnych (które mogą wywołać dalszy spadek notowań dolara). Tym samym rodzi się nowy potencjał dla dalszego wzrostu cen ropy. Wznowienie tendencji spadkowej waluty amerykańskiej na przełomie lutego i marca (która przez ostatnie trzy miesiące wykazywała się dużą stabilnością) pomogła cenom ropy naftowej zdecydowanie przekroczyć psychologiczną barierę 100 dol.

Decyzje pozarynkowe
Wiele wskazuje na to, że przynajmniej na rynku ropy naftowej zwyciężyła teoria rozłączenia, gdyż ewentualna recesja w USA nie powinna mieć większego wpływu na to, jak się będzie kształtować popyt na ropę w najbliższym czasie. Co z innymi członami tejże teorii? Czy można rozszerzyć jej zakres na inne elementy naszej analizy? Raczej nie. Rynek ropy naftowej wydaje się rządzić swoimi prawami. Jest rzeczą oczywistą, że o spożyciu czarnego kruszcu decyduje przede wszystkim poziom rozwoju gospodarczego. Również to, że gospodarki rozwijające się (i tym samym doganiające resztę świata) zużywają i będą zużywać tego surowca coraz więcej.

Niebezpiecznie byłoby jednak przenosić wszystkie trendy pojawiające się na rynku ropy na całą gospodarkę światową. Dotyczy to przede wszystkim dolara. Owszem, można odnieść wrażenie, że obecnie o cenach ropy (z racji ich obecnej korelacji z dolarem) decyduje Federal Reserve. Jeżeli jest ono nawet prawdziwe, to zarazem chwilowe. Ponadto, mechanizm ten działa również w drugą stronę. Jesienią ubiegłego roku czynnikiem popychającym dolara w kierunku dalszej deprecjacji były spekulacje na temat tego, co uczynią kraje Gulf Cooperation Council ze swoją polityką kursową (która sprowadza się do powiązania lokalnych walut z kursem dolara USA). Powszechnie sądzono, że Zjednoczone Emiraty Arabskie pójdą śladami Kuwejtu i zdecydują się na poluzowanie swoich więzów z dolarem. Miało to wywołać reakcję łańcuchową obejmującą swoim zasięgiem cały region. Tak się jednak nie stało.

Za inwestycje.pl


KONKLUZJA WŁASNA

Brak reinwestycji sektora naftowo gazowego wydobywczego spowoduje w najbliższym 10 leciu detabilizacje podaży i popytu co może częściowo zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Polski.


Dodaj komentarz so far
Dodaj komentarz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d bloggers like this: