Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, gaz, Gaz łupkowy Shale gas, gazowy OPEC, Gazprom, Geopolityka, Historia, polityka, Polityka energetyczna, Ropa naftowa, rurociągi | Tagi: $500 us/100m3 . bezpieczeństwo energetyczne, ceny nośników energioi, gaz ziemny, Gazprom, prognoza ceny
Jak z fusów wróźyć cenę gazu na zimę czy to tylko Gazprom
Eksperci: trudno ocenić, ile zapłacimy za gaz pod koniec roku
PAP, 07.05.2011 16:35
Epoka taniego gazu dobiega końca – zapowiedział premier Rosji Władimir Putin, otwierając w Moskwie szczyt, na którym najwięksi producenci gazu na świecie utworzyli organizację wzorowaną na kartelu naftowym OPEC.
Otwierasię nowe pojęcie Forum Państw Eksporterów Gazu, które działa od siedmiu lat jako luźne stowarzyszenie, w organizację wzorowaną na OPEC – klubie państw, największych eksporterów ropy naftowej na świecie. .
GW Kublik 2008 trochę historyczne ale
Ceny historyczne rynku gazowego w USA z charakterystycznym spadkiem w 2009/2010 z powodu gazu łupkowego na rynku USA
![]() |
| Henry Hub Gulf Coast Natural Gas Spot Price (Dollars/Mil. BTUs) |
Analiza geopolityczna sytuacji i nuwarunkowań rosyjskich w obszarze cen gazu i ropy
Rynek poprzez obawy o potencjalne przerwy w dostawach surowców poddawany jest presji, która wpływa na wzrost wartości surowca. Utrzymywanie tej presji jest więc w żywotnym interesie Moskwy, która może wykorzystywać do tego szeroką gamę zabiegów polityczno ekonomicznych. Jednym z najważniejszych instrumentów, które w swoim arsenale posiada Kreml, jest prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dzięki tej możliwości Rosjanie mając na względzie swoje partykularne cele, od lat starają się na różne sposoby blokować inicjatywy państw zachodnich na forum NZ. Dotyczy to głownie polityki względem Iranu, który posiada jedne z największych rezerw ropy i gazu na świecie, jednak przez izolację międzynarodową i przez to braku odpowiednich technologii, nie jest w stanie rozwinąć odpowiednich mocy wydobywczych. Jest to jak najbardziej zgodne z interesami Rosyjskim ponieważ Iran nie jest w stanie konkurować z rosyjskim gazem m.in. na rynkach europejskich Co więcej, brak konsensusu międzynarodowego co do odpowiedzi na irański program nuklearny podtrzymuje w regionie stan permanentnej niepewności, który przekłada się na ceny ropy naftowej. Rosjanie mają więc wymierne korzyści z sytuacji politycznej i gospodarczej w Iranie, do której jawnie się przyczyniają sprzedając Persom broń oraz technologie nuklearne.
Podobne działania obserwowaliśmy w przypadku Libii. Rosja niechętnie wstrzymała się od prawa weta w sprawie interwencji państw zachodnich mając na uwadze gwałtowny skok cen ropy oraz stan kontraktów gospodarczych z reżimem Muammara Kaddafiego. Szybki upadek władz w Trypolisie spowodowałby spadek cen surowca oraz postawiłby pod znakiem zapytania rosyjskie kontrakty m.in. energetyczne i militarne zawarte z Kaddafim. Podobnie jak w przypadku Iranu, Rosjanie mają wymierne korzyści ekonomiczne z utrzymywania status quo.
Artykuł ukazał się w nr 11/2011 “Biuletynu Opinie” Fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae
Podsumowanie
Minister MG Waldemar Pawlak spokojnym tonem zapowiedział że przewidywalny jest wzrost cen o 8%nośników energii w tym gazu. Co to może spowodowaćlawinowy wzrost cen na runku krajowym.
Zakładając 30% udział w dostawach gazu krajowego i nie szalejącym popycie wg. alaiz EI(A i future FOREX spodzieważ się podwyżki ale nie na $500 USD.
Co robić w strategii bezpieczeństwa energetycznego – brak rzetelnego szacunku oby nie została nadzieja w opatrzności bożej.
Kejow
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, bezprawie, gaz, gazowy OPEC, Gazprom, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: Bezpieczeństwo energetyczne, gaz, kontrakt gazowy, odpowiedzialność, rosja. gazprom, rurociągi, trybunał konstytucyjny, umowa gazowa
Naśladować Egipcjan i pod sąd kontrakt gazowy z Rosją kto podsądnym ??
Egipska prokuratura; były minister energetyki Sameh Fahmy oraz sześciu innych polityków stanie przed sądem Zarzuca się im “popełnienie przestępstwa godzącego w interesy państwa, niegospodarne obchodzenie się ze środkami publicznymi”,
Egipt/ B. minister i 6 osób stanie przed sądem za kontrakt gazowy
Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował , że Maciej Woźniak 3 grudnia 2010 przestanie być głównym doradcą premiera Donalda Tuska ds. bezpieczeństwa energetycznego.Według Grasia Woźniak odchodzi z funkcji doradcy premiera z powodów osobistych. “Rezygnacja jest złożona za porozumieniem stron” – powiedział Graś.Informację o rezygnacji Woźniaka jako pierwsza podała “Rzeczpospolita”. Woźniak zajmował się sprawami bezpieczeństwa energetycznego, dywersyfikacją źródeł dostaw gazu, m.in. negocjacjami z Rosją na temat dodatkowych dostaw gazu.
Źródło: PAP.GAZETA PRAWNA
W każdym państwie, szczycącym się suwerennością i demokracją, tego rodzaju informacje stanowiłyby dostateczną przesłankę, by zablokować niekorzystny kontrakt, a winnych działania na szkodę polskich interesów postawić przed Trybunałem Stanu. Ponieważ III RP nie posiada tych atrybutów, a polskich wyborców, ich rodziny, dzieci i następne pokolenia Polaków stać na płacenie za „przyjaźń” grupy rządzącej z Putinem, żadna z informacji nie wzbudziła racjonalnych, obywatelskich reakcji. Również wtedy, gdy Donald Tusk z rozbrajającą szczerością wyznał w wywiadzie dla „Sygnałów dnia”, że podstawowa korzyść z umowy ma polegać na „zabezpieczeniu Polski na długie, długie lata w gaz, a przede wszystkim zabezpieczeniu Gazociągu Jamalskiego, to był priorytet nie tylko mojego rządu, tylko że mojemu rządowi udało się to wreszcie uzyskać”. Usłyszeliśmy też, że „najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu, na długie lata. I za cenę, która jest ceną porównywalną z innymi takimi kontraktami. I to uzyskaliśmy”.
Wbrew tej demagogicznej deklaracji, w rządowym dokumencie zatytułowanym „Uzasadnienia wniosku o udzielenie przez Radę Ministrów zgody na podpisanie umowy między Rzeczpospolitą Polską, a Federacją Rosyjską” zapisano m.in: „Wejście w życie obu ww. umów będzie sprzyjać poprawieniu współpracy w sektorze gazowym pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską. Przyczyni się do tworzenia pozytywnego klimatu społecznego, gospodarczego i politycznego we współpracy między oboma państwami”.
Było oczywiste, że kontrakt gazowy z Rosją nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i został podyktowany wyłącznie racjami politycznymi, których wspólnym mianownikiem było podporządkowanie Polski rosyjskim wpływom i interesom. Z przebiegu blisko dwuletnich negocjacji oraz końcowych ustaleń umowy wynika, że podstawowym celem wspólnej gry Putina i grupy rządzącej Polską, było przede wszystkim zapewnienie Rosji władania eksterytorialnym odcinkiem gazociągu jamalskiego i czerpania z tego politycznych i ekonomicznych korzyści. Na polski interes – zabrakło miejsca. Nic też bardziej nie przypomina o wasalnych, asymetrycznych stosunkach łączących grupę Tuska z reżimem Putina, niż fatalna dla Polaków umowa gazowa.
Nie może więc
W każdym państwie, szczycącym się suwerennością i demokracją, tego rodzaju informacje stanowiłyby dostateczną przesłankę, by zablokować niekorzystny kontrakt, a winnych działania na szkodę polskich interesów postawić przed Trybunałem Stanu. Ponieważ III RP nie posiada tych atrybutów, a polskich wyborców, ich rodziny, dzieci i następne pokolenia Polaków stać na płacenie za „przyjaźń” grupy rządzącej z Putinem, żadna z informacji nie wzbudziła racjonalnych, obywatelskich reakcji. Również wtedy, gdy Donald Tusk z rozbrajającą szczerością wyznał w wywiadzie dla „Sygnałów dnia”, że podstawowa korzyść z umowy ma polegać na „zabezpieczeniu Polski na długie, długie lata w gaz, a przede wszystkim zabezpieczeniu Gazociągu Jamalskiego, to był priorytet nie tylko mojego rządu, tylko że mojemu rządowi udało się to wreszcie uzyskać”. Usłyszeliśmy też, że „najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu, na długie lata. I za cenę, która jest ceną porównywalną z innymi takimi kontraktami. I to uzyskaliśmy”.
Wbrew tej demagogicznej deklaracji, w rządowym dokumencie zatytułowanym „Uzasadnienia wniosku o udzielenie przez Radę Ministrów zgody na podpisanie umowy między Rzeczpospolitą Polską, a Federacją Rosyjską” zapisano m.in: „Wejście w życie obu ww. umów będzie sprzyjać poprawieniu współpracy w sektorze gazowym pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską. Przyczyni się do tworzenia pozytywnego klimatu społecznego, gospodarczego i politycznego we współpracy między oboma państwami”.
Było oczywiste, że kontrakt gazowy z Rosją nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i został podyktowany wyłącznie racjami politycznymi, których wspólnym mianownikiem było podporządkowanie Polski rosyjskim wpływom i interesom. Z przebiegu blisko dwuletnich negocjacji oraz końcowych ustaleń umowy wynika, że podstawowym celem wspólnej gry Putina i grupy rządzącej Polską, było przede wszystkim zapewnienie Rosji władania eksterytorialnym odcinkiem gazociągu jamalskiego i czerpania z tego politycznych i ekonomicznych korzyści. Na polski interes – zabrakło miejsca. Nic też bardziej nie przypomina o wasalnych, asymetrycznych stosunkach łączących grupę Tuska z reżimem Putina, niż fatalna dla Polaków umowa gazowa.
Nie może więc dziwić, gdy rosyjska agencja Interfax ujawnia że obecnie, że Polska kupuje od Rosji gaz dwa razy drożej niż Wielka Brytania. Według danych agencji, spośród wszystkich odbiorców Gazpromu płaciliśmy w 2010 roku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę samą ilość paliwa tylko Węgrzy płacili więcej, bo 348 dol. Gaz dla Brytyjczyków Rosjanie wycenili na średnio 191 dol za tysiąc metrów sześciennych.
Warto tę informację zestawić z cytatem zaczerpniętym z blogu Waldemara Pawlaka na portalu salon24. Pod datą 12.02.2010 roku, w tekście „Gazowe fakty” wicepremier rządu zapewniał: „W wyniku negocjacji na najbliższy okres 5 lat uzyskano znaczący upust na cenie gazu powyżej minimalnej wartości kontraktowej. W konsekwencji cena gazu importowana przez PGNiG jest o około 10 proc. niższa niż cena dla firm zachodniej Europy”. dziwić, gdy rosyjska agencja Interfax ujawnia że obecnie, że Polska kupuje od Rosji gaz dwa razy drożej niż Wielka Brytania. Według danych agencji, spośród wszystkich odbiorców Gazpromu płaciliśmy w 2010 roku 336 dol za 1 tys. m3. Za tę samą ilość paliwa tylko Węgrzy płacili więcej, bo 348 dol. Gaz dla Brytyjczyków Rosjanie wycenili na średnio 191 dol za tysiąc metrów sześciennych.
Warto tę informację zestawić z cytatem zaczerpniętym z blogu Waldemara Pawlaka na portalu salon24. Pod datą 12.02.2010 roku, w tekście „Gazowe fakty” wicepremier rządu zapewniał: „W wyniku negocjacji na najbliższy okres 5 lat uzyskano znaczący upust na cenie gazu powyżej minimalnej wartości kontraktowej. W konsekwencji cena gazu importowana przez PGNiG jest o około 10 proc. niższa niż cena dla firm zachodniej Europy”.
Komemtarz przp. ” Zabawne porównaie ekonomiczne” blogiera Pawlaka
Kto zastawił na Polskę pułapkę gazową
Andrzej Sikora
- To nie rosyjski Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los – pisze Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych
Ostatni rok, a szczególnie ostatnie tygodnie, przyniósł gorące debaty mediów i polityków wokół braku dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Czy i dlaczego mamy problem gazowy? Problem jest przede wszystkim polityczny, a dopiero później gospodarczy.
Wicepremier Waldemar Pawlak, który niejako „oddał sprawę” w ręce ministra skarbu, w swoim blogu kilka tygodni temu sugerował, że „wokół nowego kontraktu gazowego z Rosjanami toczy się w Polsce dziwna gra”. Pawlak m.in. sugerował, że kłopoty sprawia „jeden doradca, który ma inne zdanie na działanie ministrów konstytucyjnych”. Jasno i wyraźnie decyzje i działania rządu premiera Tuska w gazowych kwestiach energetycznych kontestuje nie tylko opozycja w postaci wypowiedzi sugerujących postawienie decydentów przed Trybunał Stanu, ale i prezydent Lech Kaczyński i BBN z Piotrem Naimskim, wiceministrem gospodarki w latach 2005 – 2007, na czele. Podstawowym problemem, jaki mamy z „polską polityką energetyczną”, jest brak jej stabilności, a przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich.
Na ratunek PGNiG
Ostatni raz mówiło się o Polsce jako o kraju ze statusem państwa tranzytowego dla surowców rosyjskich w 2002 roku, bo dla Polski ważniejsze były kwestie i interesy ukraińskie. No i listopad 2006 r., kiedy okazuje się, że „musi” nastąpić zmiana formuły cenowej i następuje tzw. podwyżka dywersyfikacyjna o 10 proc. dziś przez niektórych zwana w kuluarach przymusem Naimskiego. Jednocześnie po bardzo burzliwych dyskusjach przeważa chęć protekcjonizmu krajowego wobec uratowanej kilka lat wcześniej nieomal przed bankructwem spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z dominującą pozycją na rynku gazu, nie następuje uwolnienie rynku, a postępuje jego izolacja przez zablokowanie możliwości budów interkonektorów. Z tego okresu pamiętamy hasło „najpierw dywersyfikacja później liberalizacja”, które precyzowało dywersyfikację, jako fundament polityczny działań z pominięciem, jak się dziś wydaje, czynnika biznesowego.
Przede wszystkim brak takiego „jednego człowieka”, jakiego mają Rosjanie, który co najmniej od 1993 r. uczestniczy we wszystkich negocjacjach polsko-rosyjskich
Z tego okresu mamy również słynną ustawę o zapasach strategicznych gazu, która praktycznie uniemożliwiła wejście na rynek jakiejkolwiek konkurencji dla PGNiG. W tym całym zamieszaniu polityczno—gospodarczym działa kolejny zarząd giełdowej spółki PGNiG i komfortowo zabezpieczony operator systemu przesyłowego Gaz-System, który jest tylko usługodawcą. Czy jest jakaś nowa, szybka alternatywa? Scenariusze, do których jesteśmy na szybko przygotowani zawsze są te same – możemy zwiększyć wydobycie krajowe lub poszukać pośrednika, który dostarczy nam gaz – via Ukraina. Niestety, aby istotnie zwiększyć wydobycie, potrzeba dodatkowych decyzji politycznych, środków i czasu. Rozwiązaniem na teraz może być zatem kupowanie gazu od pośredników lub spełnienie w stworzonych przez siebie warunkach twardych żądań Rosji.
Jesteśmy też winni
Sięgnięcie po takie rozwiązanie to jednak kolejna oficjalna informacja dla Rosjan, że Polskę stać na pośrednika. Kiedy osiem lat temu miałem możliwość negocjowania umów na dostawy gazu dla jednego z największych odbiorców gazu w Polsce ze zdziwieniem stwierdziłem, że dostawca nie gwarantuje bezpieczeństwa i stabilności dostaw. Ta funkcja jest niejako, do dzisiaj, przypisana do zadań ministra gospodarki. I myślę, że jest to kolejny problem, który powoduje takie zamieszanie i poplątanie działań politycznych i gospodarczych. Trzeba olbrzymiej determinacji, skoncentrowania wiedzy i decyzyjności w jednym miejscu, ale przede wszystkim olbrzymiego zaufania dla takiego ośrodka. Nie może on być przedmiotem rozgrywek politycznych, centrum konfliktów i zmagań polsko-polskich. Kilkanaście dni temu zarówno państwowy monopolista, jak i najwięksi odbiorcy gazu ziemnego w Polsce, których współwłaścicielem jest Skarb Państwa, pierwszy raz solidarnie stwierdzili, że dotychczas prowadzona przez Urząd Regulacji Energetyki polityka taryfowa doprowadziła do pata, którego jesteśmy świadkami (również w kwestii prywatyzacji zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej, których wartość wyceny tak prawie liniowo zależy od ceny gazu ziemnego). W sytuacji kryzysowej chcą wziąć odpowiedzialność na swoje barki i nie wahali się postawić politykom, od których są uzależnieni, czegoś w rodzaju ultimatum.
Dlaczego piszę teraz o tym wszystkim? Bo według mnie to nie Gazprom zastawił na Polskę pułapkę. To sami sobie zgotowaliśmy ten los, a Gazprom, wykonując dyrektywy Kremla, znakomicie wykorzystuje wszystkie stwarzane przez nas samych sytuacje, implementując swoją politykę wobec UE.
Sami sobie zgotowaliśmy ten los ponieważ:
- polityka energetyczna do 2030 roku nie stawia na gaz jako na podstawowy surowiec energetyczny i idzie w kierunku urynkowienia i zliberalizowania rynku gazu,
- polityka regulatora (w znacznej mierze polityka rządu, któremu URE podlega) niestety nie promuje działalności komercyjnej,
- panuje w Polsce izolacjonizm infrastrukturalny i brak jednomyślności wobec możliwości rozbudowy połączeń z Unią Europejską.
http://www.ecmpolska.pl/aktualnosci/84-kto-zastawi-na-polsk-puapk-gazow.html
Podsumowanie
N przemyślenia świateczne wzór egipski dla Polskich Realiów jest zbyt radykalny?
Kejow
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, gaz, Gaz łupkowy Shale gas, gazowy OPEC, Gazprom, Geopolityka, polityka, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: Gazprom, jakub święcicki, korupcja, lobbyzm, Nord Stream
Jak lobbować w biznesie gazowym -recepta nieudana
Gazprom GNU
Szwecja/Święcicki: Rosjanin chciał mnie przekupić w spr. Nord Stream
Próba skorumpowania przez Rosjan polskiego eksperta w Szwecji Jakuba Świecickiego.
Najlepszy cytat obazujący całość
- Dobrze pisze Ziemkiewicz w Rzepie:
“Bez wątpienia toczy się tutaj międzynarodowa gra o bardzo wysoką stawkę, gra, w której Polska jest niestety tylko przedmiotem leżącym w puli. Spełnia się najczarniejszy scenariusz, przed którym od lat przestrzegali publicyści i eksperci opisujący, jak państwo polskie stopniowo staje się atrapą niezdolną do wykonywania swych podstawowych funkcji, a państwowe elity dominowane są przez ludzi o mentalności drobnych geszefciarzy, skupionych wyłącznie na budowaniu swojej pozycji, z zupełnym lekceważeniem dobra wspólnego.”
Za blogerem JózefemK z Salonu 24.pl i
http://www.rp.pl/artykul/533607-Ziemkiewicz–Wbrew-interesowi-Polski.html
Trochę z WikiLeaks
Wywiad i PR
Jak pisze “Dagens Nyheter”, do rozpracowania przeciwników nie zawahano się użyć oficerów wywiadu, a strategia działań PR miała wyeliminować oponentów.
Początkowo amerykańscy dyplomaci sądzili, że procedura związana z pozwoleniem na budowę gazociągu będzie trwać latami. Powoływano się na przykład szwedzko-duńskiego mostu nad cieśniną Sund, którego projekt czekał na zatwierdzenie około 10 lat. W przypadku Gazociągu Północnego szybko jednak okazało się, że jego budowa rozpocznie się bez większych przeszkód administracyjnych.
“Dagens Nyheter” cytuje za dokumentem z ambasady USA w Moskwie rosyjskiego dyplomatę Dmitrija Polanskiego, który w 2007 roku stwierdził, że “gazociąg zostanie zbudowany bez względu na głośne protesty, w szczególności Polski, Estonii oraz Szwecji”. – Nie może być zatrzymany nawet przez jeden z dużych krajów UE, jak Polska – mówił rosyjski dyplomata.
Agent Stasi i przyjaciel Putina
W 2008 roku ambasada USA w Moskwie potwierdza zaangażowanie rządu rosyjskiego w inwestycję. Stwierdza, że “prezes konsorcjum Mathias Warnig to były agent Stasi, który od dawna jest “osobistym przyjacielem” Władimira Putina”.
W tajnym raporcie ambasada amerykańska wspomina o sprytnych działaniach PR. Szefowie Nord Stream biorą udział w licznych seminariach, gdzie wśród przywódców innych krajów lobują na rzecz gazociągu, szukają odbiorców gazu, a także pozyskują poparcie niezależnych organizacji.
Zachodni politycy dla Rosji
Amerykanie twierdzą, że sukces Nord Stream to odpowiedni dobór ludzi z polityczną przeszłością. Oprócz byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera na rzecz koncernu pracują m.in. były premier Finlandii Paavo Lipponen, była współpracowniczka szwedzkiego premiera Ulrica Schenstroem, a nawet była asystentka obecnego szwedzkiego ministra rolnictwa Tora Leifland Holmstroem. Jest ona dziś odpowiedzialna za PR gazociągu w Szwecji.
- Mądry dobór partnerów i beneficjentów sprawił, że projekt Nord Stream wydaje się być “politycznie uzasadniony” – napisał ambasador USA w Moskwie.
Niewinny poczatek sprawy o Nord Strem
W poniedziałek w szwedzkiej gazecie “Dagens Nyheter” ukazał się artykuł na podstawie depesz Wikileaks dotyczący kulis starań Rosji i Nord Stream o zgodę na budowę Gazociągu Północnego. Jak pisze dziennik, do rozpracowania przeciwników inwestycji nie zawahano się użyć oficerów wywiadu, a strategia działań PR miała wyeliminować oponentów. Według amerykańskich dyplomatów, szefowie Nord Stream brali udział w licznych seminariach, gdzie wśród przywódców innych krajów lobbowali na rzecz gazociągu, szukając odbiorców gazu, a także pozyskując poparcie niezależnych organizacji. Podał polski ekspert Jakub Święcicki .
Komentarz niebędzie ale nauczkapozostaje.
Kejow
Filed under: ekologia, Gaz łupkowy Shale gas, nowe technologie, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: frakturowanie, frakturowanie hydrauliczne, gaz łupkowy, shale gas
Informacja o gazie łupkowym która poruszyła sumienia w Polsce – zagrożenie wód podziemnych

Foto Driling in Quebec Source: The Market Oracle.UK. “The Utica Shale Natural Gas Play Revisited”. June 28, 2010 GNU Rurociagi
Tytuł roboczy
Will Canada’s Water be Protected in the Rush to Develop Shale Gas?
Ujawniona niedawno publikacja w języku angielskim dostępna na łamach Czasopisma Rurociagi nr. 4/62/2010 o gazie łupkowych , technice frakturowania hydraulicznego i jej skukach na środowisko . Przeraziła ogromem szkód.
link http://www.rurociagi.com/spis_art/2010_4/pdf/rurociagi_62.pdf Niestety dla specjalistów ale warto wiedzieć co nas czeka z technologia amrykańskich koncernów.
Kejow
Ps. Redakcja nie miała wystarczających funduszy na specjalistyczne tłumaczenie techniczne i jego weryfikację.
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, bezprawie, Gazprom, Geopolityka, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: Nord Stream, stefan hambera, wysłuchanie publiczne
Nord Stream polskie rozdanie, bloger Hambura
…Szczecin/Konferencja nt. kontrowersji wokół Nord Stream (opis)
Jarosław Kaczyński powiedział, że przez budowę gazociągu zostało naruszone prawo Polski do prawidłowego rozwoju. Chodzi o kwestię rozbudowy portów Szczecin-Świnoujście. Zdaniem polskiej strony, położenie gazociągu w poprzek toru podejściowego do portu może zagrozić jego rozwojowi, a wpłynąć korzystnie na rozwój na przykład portu w Rostocku. Zdaniem przedstawicieli Nord Streamu, nie ma takiego zagrożenia i jeżeli porty w Szczecinie i Świnoujściu planują się rozbudowywać, to będzie możliwość zagłębienia rury. Oczekiwane jest wystąpienie przedstawiciela Nord Stream, ale również adwokata Stefana Hambury. W jego wystąpieniu bowiem, według nieoficjalnych informacji, mają pojawić się nowe inforrmacje, czy inwestycja jest zgodna z prawem. Spotkanie odbywa się w formie tzw. wysłuchania publicznego, podczas którego po części oficjalnej uczestnicy będą mogli zadawać pytania.
FORSAL
Polska i Niemcy powinny zawrzeć umowę międzynarodową, która by regulowała zasady funkcjonowania gazociągu Nord Stream – powiedział we wtorek w Szczecinie na konferencji poświęconej gazociągowi, znawca prawa międzynarodowego mec. Stefan Hambura.
Mecenas dodał, że deklaracje szefów rządów obu krajów, iż są one skłonne do współpracy, to za mało
Hambura dodał, że znając prawo niemieckie i tamtejsze realia, wie, iż “nic tak dobrze nie robi jak zebranie wszystkich ustaleń w jednym konkretnym dokumencie”. Rządy się zmieniają, a dokument pozostaje, a w kwestii gazociągu jest dla obu krajów konieczny” – podkreślił.(PAP)
PODSUMOWANIE
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, bezprawie, gaz, Geopolityka, Historia, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: Bezpieczeństwo energetyczne, egipt, eksplozja, gaz, Izrael, rurociągi, złoża gazu
Gazociąg do Izraela zamknięto prewencyjnie – sytuacja ogólna i bezpieczeństwo energetyczne
Do wybuchu, który strona egipska określa jako zamach “terrorystyczny”, doszło w pobliżu egipskiego miasta El Arish, które leży 10 km od Strefy Gazy.
Gazociąg był już w przeszłości celem ataku plemion beduińskich zamieszkujących północną część Półwyspu Synaju. W lipcu ubiegłego roku Beduini usiłowali go wysadzić w ramach protestu przeciw egipskiemu rządowi.
Egipt zaczął przesyłać gaz do Izraela w lutym 2008 r. w ramach kontraktu na dostawę 17 mld m sześć surowca rocznie przez 15 lat. Gaz z Egiptu zabezpiecza w 40 procentach potrzeby Izraela. Kair dostarcza gaz także do innych krajów regionu m.in. do Jordanii.
Do sobotniego wybuchu w pobliżu gazociągu doszło prawie dwa tygodnie po tym, jak w Egipcie rozpoczęły się masowe protesty przeciw rządom prezydenta Hosniego Mubaraka.
Co traci Egipt na kontrakcie gazowymz Izraelem
Cztery izraelskie firmy podpisały 20-letnie kontrakty o wartości do 10 miliardów dolarów (7,4 mld euro) na import egipskiego gazu.
Izrael wstrzymał import gazu z Egiptu “ze względów bezpieczeństwa,” urząd premiera Benjamina Netanjahu powiedział w oświadczeniu.
“Ale nie będzie trudności w dostawie elektryczność ludności Izraela, ponieważ istnieje system alternatywnych dostaw energii,” oświadczenie powiedział Benjamina Netanjahu .
Rzecznik Uzi Landau Ministra Infrastruktury Izraela w poniedziałek wezwał szefów izraelskich firm, które eksplorują złoża gazu Tamar – w związku z planowanym rozpoczęciem produkcji w 2013 r. - i zawezwał ich do kontynuowania oraz szybki rozwój prac nad wydobyciem gazu,
http://news.yahoo.com/s/afp/20110205/wl_afp/egyptpoliticsunrestgasisrael
Rezerwy gazowe Izraela
By Ghassan Karam

PYTANIA DAVIDA ICKE
Militarna okupacja Gazy ma na celu przeniesienie kontroli nad złożami gazu do Izraela w pogwałceniu prawa międzynarodowego.
Czego możemy się spodziewać w następstwie inwazji?
Natychmiastowa konfiskata palestyńskich złóż gazu i jednostronna deklaracja izraelskiej kontroli nad obszarami morskimi Gazy?
Jeśli doszłoby to do skutku, gazowe złoża Gazy zostałyby włączone do izraelskich przybrzeżnych instalacji, które sąsiadują z tymi należącymi do Strefy Gazy?.
http://davidicke.pl/forum/izrael-kradnie-z-o-a-gazu-warte-4-mld-dolarow-t5035.html
Sytuacja jest napięta dla życia mieszkańców Izraela i Palestyny oraz Jordanii potrzebna jest dostarczana rurociągami woda pitna, gaz – rozwój wypadków może byćnieoczekiwany.
Kejow
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, bezprawie, Geopolityka, polityka, Polityka energetyczna, rurociągi | Tagi: atak terrorystyczny, egipt, eksplozja, gazociąg, Izrael, synaj el arish
Incydent poważny w skutkach – pretekst dla Izraela i Egiptu
Wybuch i pożar powstał wczoraj rano w pobliżu egipskiego miasta El Arish.
Mieszkańcy usłyszeli wybuch i zobaczyli płomienie.
Interesujący komentarz nt. niepokoju Izraela w WSJ
http://online.wsj.com/article/SB10001424052748704376104576122451899309100.html
Egipt i Izrael posiadają podpisaną 20 – letnią umowę. jest w Tel Awiwuezamieszaniei zaniepokojenie
04.02.2011
Gazociągi w Egipcie, Izraelu i Jordanii
Pierwszy komentarz
Grupa wywiadowcza SITE, która monitoruje Al Kaidę i inne islamskie ugrupowania Na stronach stron internetowych, ujawniła iż, było kilka grup nakłaniając islamskich bojowników do ataku na gazociąg do Izraela, z Egiptu, z którym ma traktat pokojowy.
Avi Issacharoff i Reuters
Kejow
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, Geopolityka, Polityka energetyczna, ropa, Ropa naftowa, rurociągi | Tagi: BTS, janukowycz, Odessa-Brody, rurociąg Przyjaźń
Rurociąg Odessa-Brody do Polski – koniec PRZYJAŹNI a Janukowycz zachęca do przedłużenia
Na zmianę kierunku tłoczenia doszło dzięki Białorusi, która dąży do dywersyfikacji źródeł dostaw paliw. W październiku władze w Mińsku podpisały umowę z Wenezuelą, zgodnie z którą kupią od niej do 2013 roku 30 mln ton rocznie.
Czy ten zwrot Ukrainy do Polski zawdzięczamy Hugo Chavezowi i Prezydentowi Łukaszenko
Widać po zabiegach Rosjan na przykładzie odcięcia Możejek i budowie obejścia rurociągu Przyjaźń poprzez BTS , że jest uzasadniona konieczność dokonia decyzji ostecznej w sprawie alterntywnego rurociągu do Płocka i Gdańska.
Projekt BTS-2 jest realizowany w rekordowym tempie (pomysł pojawił sięw styczniu 2007 roku, budowa rozpoczęła się w czerwcu 2009). Planuje się skrócenie o pół roku (z III kwartału 2012 roku do końca 2011) przewidywanego terminu ukończenia trasy o długości 1170 km i docelowej przepustowości50 mln ton rocznie wraz z portem przeładunkowym. Nowej inwestycji, ani tym bardziej pośpiechu w jej realizacji, nie tłumaczy sytuacja na rynku ropy (stagnacja wydobycia w Rosji, nadwyżka przepustowości istniejących rosyjskich ropociągów). Nie jest pewne, że projekt będzie rzeczywiście szybciej realizowany.Transnieft’ – koncern realizujący projekt – potwierdził, że otrzymał polecenie opracowania planu przyspieszenia, ale stwierdził, że wymaga to czasu. Uzasadniając decyzję szybszej realizacji projektu, Iwanow (który nie ma żadnych formalnych kompetencji w tej kwestii) wskazał na jej motywy polityczne:„nieprzewidywalną politykę Białorusi i Ukrainy”.
Biuletyn OSW nr. 25(100) ).
Mapa trasy odcinka BTS-II
Pisałem o tym w 2010r.
http://jaron.salon24.pl/115553,koniec-przyjazni-rurociag-bts-2-przyspiesza
Dlatego Rosjanie nie ustają w wysiłkach, aby wyeliminować Polskę z tranzytu ropy
BTS-2 uderzyprzede wszystkim w PERN, który operuje polską częścią ropociągu Przyjaźń i wkrótce może zostać z pustą rurą.
– Ciekawą alternatywą byłoby dobudowanie do Przyjaźni dodatkowego odcinka na terenie Niemiec, do naftoportu w Wilhelmshaven. Taki rurociąg można wykorzystywać wówczas dwukierunkowo: zarówno do wysyłania rosyjskiej ropy na Morze Północne, jak i sprowadzania surowca ze świata – mówi Andrzej Sikora.
W ten sposób PERN, właściciel polskiego odcinka ropociągu Przyjaźń, stałby się prawdziwym operatorem handlowym,
Historia sięga jeszcze czasów radzieckich, roku 1990 i początku politycznej kariery Władimira Putina. Kiedy jego koledzy w biurze mera Leningradu obwieszali swoje gabinety Leninem i Kirowem, on zamówił portret Piotra Wielkiego. Wizerunek cara wędrował później za Putinem z miejsca na miejsce, aż na Kreml. Bo to właśnie tego energicznego, skutecznego, a jednocześnie bezwzględnego władcę uczynił swoim guru.
Jego wzorem chce jeszcze szerzej otworzyć rosyjskie okno na świat, znajdujące się w Zatoce Fińskiej, jedynym miejscu, gdzie Rosja ma dostęp do Bałtyku. Rodzinny Petersburg otacza kolejnymi rurociągami, portami i terminalami. Wszystko po to, by móc swobodniej handlować i uzyskiwać lepsze ceny za największe bogactwo kraju, czyli surowce. Teraz przyszedł czas na ropę.
Kejow
Filed under: Bezpieczeństwo energetyczne, gazowy OPEC, Gazprom, LNG, Polityka energetyczna, rurociągi, Transport
Kiedy będzie w Polsce interkonektorowe bezpieczeństwo gazowe
Prosty ruch Slowacji i Wegier sieci gazowe razem polaczone.
Koszty budowy interkonektorów między Słowacją a Węgrami szacuje się na około 100 mln euro. Około 1/3 wydatków pokryje Unia Europejska. Terminal graniczny ma się znaleźć między miejscowościami Velky Krtisz po stronie słowackiej a Vecses po stronie węgierskiej.
A w Polsce
Pod koniec 2011 roku ma także zakończyć się rozbudowa sieci gazowej na Dolnym Śląsku, co umożliwi przesyłanie większych ilości gazu przez punkt w Lasowie. – Dzięki temu przepustowość interkonktora zwiększy się do 1,5 mln m sześc. rocznie. Nie jest to jednak maksimum możliwości tego połączenia. Rozbudowa infrastruktury po niemieckiej stronie może bowiem pozwolić na zwiększenie przepustowości do 2,5-3 mld m sześc. – powiedział prezes Gaz-Systemu.
Przyspieszenia nabrać mają prace nad interkonektorami na Litwę i Słowację. – W pierwszym półroczu powinniśmy zakończyć przygotowywanie studium wykonalności dla połączenia z Litwą. Do końca przyszłego roku zostanie złożona aplikacja do Komisji Europejskiej o dofinansowanie tego projektu z funduszy unijnych.
POLITYKA GAZOWA UE
Decyzją Komisji Europejskiej kwota 2,3 mld euro w ramach EERP zostanie rozdysponowana w ciągu 18 miesięcy między 31 inwestycji w branży gazowej i 12 projektów elektrycznych, które uzyskają wsparcie wysokości odpowiednio 1,39 mld i 910 mln euro. Największa część tej kwoty (ok. 770 mln euro) przeznaczona zostanie na rozbudowę gazowych połączeń międzysystemowych, z których część realizowana będzie również w Europie Środkowej i na Bałkanach (m.in. Węgry–Słowacja, Węgry–Chorwacja, Węgry–Rumunia, Słowenia–Austria, Bułgaria–Grecja). Jednostkowo na najwyższe wsparcie finansowe liczyć mogą natomiast projekty otwierające nowe szlaki dostaw gazu do regionu, tj. Nabucco (200 mln euro), terminal LNG w Świnoujściu (80 mln euro).
Beneficjentami programu są w głównej mierze projekty transgranicznej infrastruktury przesyłowej, co odzwierciedla dążenia UE do integracji unijnych systemów, szczególnie silne po kryzysie gazowym w styczniu 2009 roku.Decyzją Komisji Europejskiej kwota 2,3 mld euro w ramach EERP zostanie rozdysponowana w ciągu 18 miesięcy między 31 inwestycji w branży gazowej i 12 projektów elektrycznych, które uzyskają wsparcie wysokości odpowiednio 1,39 mld i 910 mln euro. Największa część tej kwoty (ok. 770 mln euro) przeznaczona zostanie na rozbudowę gazowych połączeń międzysystemowych, z których część realizowana będzie również w Europie Środkowej i na Bałkanach (m.in. Węgry–Słowacja, Węgry–Chorwacja, Węgry–Rumunia, Słowenia–Austria, Bułgaria–Grecja). Jednostkowo na najwyższe wsparcie finansowe liczyć mogą natomiast projekty otwierające nowe szlaki dostaw gazu do regionu, tj. Nabucco (200 mln euro), terminal LNG w Świnoujściu (80 mln euro).
Beneficjentami programu są w głównej mierze projekty transgranicznej infrastruktury przesyłowej, co odzwierciedla dążenia UE do integracji unijnych systemów, szczególnie silne po kryzysie gazowym w styczniu 2009 roku.
Czm sa interkonektory ich funkcja
Czym są interkonektory? To “przejścia graniczne” dla gazu. Właśnie tymi specjalnie zbudowanymi odcinkami możliwy jest transport surowca pomiędzy sieciami gazowymi różnych państw.
Co ciekawe, na brak interkonektorów narzeka praktycznie cała Unia Europejska. Mimo że specjaliści o potrzebie ściślejszego powiązania systemów gazowych krajów UE mówili od dawna, to dopiero ostatnie kryzysy gazowe pokazały, jak ważne są tego typu inwestycje. Gwoli ścisłości, to nie Polska ucierpiała najbardziej z powodu ich braku. Największe straty z powodu braku interkonektorów poniosły Bułgaria i Słowacja, które 100 procent gazu importują z Rosji. W sytuacji kryzysowej nie potrafiły przyjąć paliwa z innych kierunków, mimo że na rynku z powodu światowego kryzysu gospodarczego gazu nie brakowało. Abyśmy nie doświadczyli tego samego, musimy wybudować interkonektory – czyli dodatkowe bezpieczniki dla systemu.
Pożądanymi połączeniami byłyby także łączniki z południem. Finalizowane są rozmowy w sprawie przejęcia projektu “Moravia”. Współpraca ta może przełożyć się na konkretne dostawy gazu do Polski i to już w końcówce 2010 roku. Gaz płynąłby do kraju w okolicach Cieszyna. Chodzi wprawdzie o niewielkie ilości, ale w grę wchodzi także zbudowanie tłoczni i możliwości korzystania z czeskiego magazynu gazu. Wówczas z tego kierunku mogłoby płynąć nawet ponad miliard metrów sześciennych gazu rocznie. To połączenie byłoby o tyle cenne, że dzięki niemu mielibyśmy uzyskać dostęp do hubu (miejsca spotkania kilku gazociągów) koło austriackiego Bumgarten. W ten sposób moglibyśmy odbierać paliwo z gazociągu Nabucco, który połączy Turcję z Austrią
Podsumowanie
Interkonektory mają stanowić część projektowanego przez Grupę Wyszehradzką korytarza energetycznego północ-południe, biegnącego od gazoportu w Świnoujściu poprzez Czechy, Słowację, Węgry do terminalu gazowo-naftowego na wyspie Krk w Chorwacji. Projekt i pomzsl UE realizowany jest planowo i roszjskie zagrywki gazowe nie powtorza sie.
Kejow



