Jaronwoj Blog Warszawa Polska


Co będzie z gazem z Rosji w 2010 roku szanse , negocjacje, ceny, monopol
Import gazu do Polski
Import gazu do Polski

POSEŁ ANDRZEJ CZERWIŃSKI [PO]

Jesteśmy w specyficznej sytuacji stąd udział w negocjacjach gazowych przedstawicieli rząd. Idealnym byłoby, aby umowa była parafowana na szczeblu spółek PGNiG i Gazpromu, ewentualnie Gazeksportu – mówi Andrzej Czerwiński, poseł Platformy Obywatelskiej i przewodniczący podkomisji energetyki. Faktem jest bowiem że to firmy porozumiewają się co do aspektów technicznych, np. dotyczących czystości gazu, jego składu czy ciśnienia. To zagadnienia, w zakresie których rząd z pewnością się nie wypowiada – dodaje nasz rozmówca. Jak zaznacza: jednak ze względu na to, że dla nas umowa ta ma strategiczne znaczenie, bo chodzi o bezpieczeństwo energetyczne kraju, udział w negocjacjach biorą także przedstawiciele rządu.

DORADCA PREZYDENTA RP JANUSZ KOWALSKI
Skoro polscy negocjatorzy nie potrafili lub nie chcieli wynegocjować z Kremlem krótkoterminowego kontraktu na dostawy 2 mld m3 gazu (wolumen odpowiadający nierealizowanemu kontraktowi z RosUkrEnergo) do momentu otwarcia gazoportu w 2014 r. to nie sposób oczekiwać, że skutecznie powstrzymają gazowy napór Rosjan i Niemców poprzez tzw. “interkonektory” zza zachodniej granicy RP – uważa Janusz Kowalski członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii Prezydenta RP. Uważa on, że jesli polscy negocjatorzy założyli, że przez następne 30 lat nasz gazowy potentat nadal będzie posiadał 96% rynku to należy mieć nadzieję, że mają również plan powstrzymania konkurencji. I tu można mieć uzasadnione wątpliwości skoro obecna administracja forsuje projekty budowy interkonektorów łączących polski i niemiecki system przesyłowy przez które popłynąć ma surowiec z gazociągu Nord Stream.
STARE ZAGROŻENIE WCIĄŻ AKTUALNE – UKRAIŃSKI KUREK
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego Ukraina może mieć ponowne problemy z uregulowaniem należności za rosyjski gaz. Zdaniem MFW może to spowodować, że Ukraina nie będzie miała skąd wziąć pieniędzy, a chodzi o niebagatelną kwotę dwóch miliardów dolarów.
Może to więc oznaczać, powtórkę tegorocznych wydarzeń, kiedy to Rosja wstrzymała tranzyt gazu przez Ukrainę. W następstwie tego energetyczne problemy dosięgły wielu krajów UE.

PGNiG – ENEA Prąd z gazu w walce z CO2?

Innym wyzwaniem dla potentata jest szersze zaistnienie na rynku energii elektrycznej. Obecnie bowiem struktura nośników energetycznych w Polsce jest dość jednorodna. Aż 94 proc. produkowanej w kraju energii pochodzi z elektrowni opalanych węglem brunatnym lub kamiennym. To zrozumiałe – decydują własne zasoby węgla, ale gospodarcze realia w ostatnich latach zmieniają się radykalnie…

Polskę, jak i pozostałe kraje Unii Europejskiej, obowiązują limity emisji CO2, a Polska potrzebuje nowych mocy. W obu przypadkach pomóc może większe wykorzystanie niż dotychczas gazu w energetyce. Spalanie gazu powoduje bowiem znacząco niższą emisję CO2 (o około 30 proc.). Budowa siłowni gazowych jest także znacznie szybsza niż klasycznych elektrowni.

Szefowie PGNiG rozważają inwestycje np. w wytwarzanie energii elektrycznej z gazu. Limity CO2 będą w pewnej mierze ograniczały produkcję energii czerwonej (energia elektryczna produkowana z węgla w skojarzeniu z ciepłem). W związku z tym, zdaniem menedżmentu gazowego potentata, zapotrzebowanie na energię zieloną (energia ze źródeł odnawialnych) i żółtą (energia elektryczna produkowana z gazu w skojarzeniu z ciepłem), bardziej efektywną z punktu widzenia emisji dwutlenku węgla, będzie duże.

Jak zapowiada prezes Szubski, firma będzie obserwowała giełdowy debiut Enei i rozważy zaangażowanie się w tę spółkę. Jednak PGNiG nie zamierza uczestniczyć w realizacji wyłącznie dużych projektów energetycznych. – Prowadzone są również rozmowy z firmami elektroenergetycznymi w sprawie tzw. małej energetyki. Projekt ten polegałby na zagospodarowaniu małych lokalnych złóż gazu ziemnego do produkcji na miejscu energii elektrycznej – powiedziano nam w PGNiG.
ROZSADNA OPINIA BOGDANA PILCHA
Bogdan Pilch, dyrektor Gaz de France na Polskę: – Uważam, że w perspektywie krótkookresowej czeka nas stagnacja. Nadal dominującą pozycję zachowa PGNiG. Być może przełom nastąpi w 2010 roku. Do tego czasu PGNiG będzie musiał wynegocjować nowy kontrakt na dostawy gazu z kierunku wschodniego. Chodzi o około 2,5 mld m sześc. surowca rocznie. Możliwe są trzy rozwiązania. Dochodzi do przedłużenia obecnego kontraktu z RosUkrEnergo prawdopodobnie na całkowicie nowych warunkach, podpisania nowego ramowego kontraktu z Gazpromem lub fi aska rozmów. W kontekście niedawnych wydarzeń (m.in. konflikt w Gruzji – przypomnienie DM) ten ostatni scenariusz wcale nie jest niemożliwy. Mając do czynienia ze znaczącym deficytem, konieczny byłby import surowca z innego kierunku i od innego dostawcy. Ograniczenia techniczno-infrastrukturalne i czasowe znacząco redukują liczbę możliwych rozwiązań tego problemu. Jednakże zagadnienie dostaw gazu do Polski może doprowadzić do zmian na krajowym rynku gazu.
Głównym problemem branży jest nadal polityka taryfowa URE wobec PGNiG. W praktyce firmy zagraniczne nie mogą konkurować z PGNiG, bo ponosiłyby straty. Mamy więc do czynienia z paradoksem, że jedną z głównych przeszkód w liberalizacji rynku gazu w Polsce są stosunkowo niskie ceny. Drugim elementem powodującym małą konkurencyjność na rynku jest kwestia dostępu do magazynów i zapasów obowiązkowych. Obecnie praktycznie w całości magazyny wykorzystują Gaz-System i PGNiG. Zagraniczne fi rmy, chcąc importować większe ilości gazu, musiałyby wybudować własne pojemności, a to bardzo odległa perspektywa ze względu na cykl inwestycyjny i uwarunkowania prawne. Być może coś w tej kwestii zrobi KE i wymusi na PGNiG udostępnienie części pojemności magazynowej lub wprowadzi tzw. programy gas release. Taki krok mógłby być impulsem w pobudzeniu konkurencji na rynku.

ZALEŻNOŚC PGNiG od GAZPROMU

http://bi.gazeta.pl/im/9/7214/m7214449.jpg

W Rosji zacierają ręce z zadowolenia. W przyszłym roku na dodatkowych dostawach gazu do Polski Gazprom zarobi 900 mln dol. – szacuje “Kommiersant”. Według tego dziennika już w grudniu rosyjski koncern sprzeda PGNiG ekstra do 0,5 mld m sześc. gazu (za ponad 100 mln dol.).

OPŁATY TRANZYTOWE ZA GAZ ( CELE ROSJAN)
W praktyce Gazprom domagał się, by EuRoPol Gaz w ogóle nie miał zysków z tranzytu gazu – co jest niezgodne z polskimi przepisami. Według “Kommiersanta” Gazprom poszedł “na ustępstwo”, zgadzając się, aby EuRoPol Gaz miał 2 do 3 mln dol. zysku rocznie.

Obecnie za transport 1000 m sześc. gazu na odległości 100 km EuRoPol Gaz pobiera 2,05 dol. W zeszłym tygodniu wicepremier Waldemar Pawlak mówił, że nowa stawka wyniesie 1,5 do 2 dol.

Obniżkę opłat za tranzyt gazu przez Polskę Rosjanie chcą wykorzystać do negocjacji wysokości takich opłat na Ukrainie – sugeruje dziennik “Wiedomosti”. W tym roku za tranzyt gazu przez Ukrainę Gazprom płaci ulgową cenę 1,7 dol. Od przyszłego roku stawka powinna wzrosnąć do 2,56-2,7 dol., zapowiadał Gazprom we wrześniu.

Moskwa już rozpoczęła propagandowe przygotowanie do gazowych negocjacji z Ukrainą. Od piątku premier Rosji Władimir Putin co dzień ostrzega UE, że Kijów może mieć problemy z zapłatą rachunków za gaz, co może zagrozić stabilności tranzytu rosyjskiego surowca na Zachód.

http://gazownictwo.wnp.pl/umowa-gazowa-z-rosja-nie-jest-standardem,97399_1_0_0.html

http://gazownictwo.wnp.pl/znowu-nie-bedzie-gazu,97586_1_0_0.html

http://gazownictwo.wnp.pl/doradca-prezydenta-rp-o-tym-czy-zaleje-nas-rosyjski-gaz-z-niemiec,97555_1_0_0.html

http://www.wnp.pl/artykuly/gazowy-potentat-przed-wyzwaniami,4881_0_0_1_0.html

http://www.wnp.pl/foto/10912.html

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7214461,PGNiG_dopasowuje_strategie_do_Gazpromu.html

PODSUMOWANIE WALDEMARA PAWLAKA NA SALONIE 24.pl
1 Czy rzeczywiście jest Pan przekonany, że zawieranie kontraktu z Gazpromem sięgającego do roku 2037 ma sens, np. w kontekście tego o czym pisze w najnowszym numerze “Gazety Wyborczej” Witold Gadomski?
2) Czy po zawarciu tej umowy będzie Pan nadal zwolennikiem budowy gazoportu?)

PAWLAK ODPOWIADA
Ad 1. Kontrakt jamalski wygasa w 2022 roku jeśli nie przedłużymy kontraktu zostanie nam tylko zakopana w ziemi rura. Jeśli patrzymy na firmy niemieckie, francuskie, włoskie a nawet brytyjskie to w ostatnich dwu latach przedłużały kontrakty poza 2035 rok. To normalan praktyka na tym rynku. Drugim argumentem jest konsekwencja budowy Nord Streem – jeśli powstanie to brak kontraktu na jamale może skutkować przekazaniem całości dostaw przez NS. Oczywiście możliwe są dostawy wyłącnie przez Ukrainę i Białoruś do Polski bez gazociągu jamalskiego ale po co gazociąg który nie pracuje. Porozumienie dotyczy nie tylko dostaw do Polski ale także tranzytu przez Polskę.
Ad. 2 Jestem zwolenikiem gazoportu (umiarkowanym – nie podzielam egzaltacji tym projektem). Na 2015 bilans gazu wygląda następująco: produkcja krajowa 4 mld m3, kontrakt jamalski 10 mld m3 oraz gazoport 1,5 mld m3. Wszystko jest zbilansowane a prognozy zużycia różnych surowców wskazują na rosnące znaczenie gazu.

http://pawlak.salon24.pl/145382,odpowiedzi-na-pytania-o-gaz

Mali zyskają najmniej – Dziwna polityka URE

Najliczniejszą grupę odbiorców gazu spośród blisko 6,5 mln, stanowią klienci indywidualni, to aż 99,6 proc. odbiorców PGNiG SA. Jednak ich udział w wartości sprzedanego gazu wynosi niewiele ponad 26 proc. Z tej liczby około 3,5 mln odbiorców to zwykłe gospodarstwa domowe, a około 1,5 miliona domy ogrzewane gazem czy niewielkie firmy.

Średnia cena gazu ziemnego dla gospodarstw domowych wraz z opłatami przesyłowymi w zł za m3
2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009
0,90 1,22 1,31 1,35 1,40 1,49 1,85 2,01 2,43 2,41*

Źródło: GUS, URE
*cena po zatwierdzonej obniżce

Jednoczesna obniżka cen gazu i podwyżka opłat przesyłowych przekłada się na ostateczną obniżkę cen gazu dla gospodarstw domowych o około jeden procent. Rodziny ogrzewające domy gazem, niewielkie firmy, czy osiedlowe kotłownie, zaoszczędzą na rachunkach około dwa procent.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html

WŁASNE PODSUMOWANIE
Bilansowanie i planowanie potrzeb dostaw gazu to zadanie administracji rządowej gdzie zasady są określony z założeniach polityki energetycznej do 2030 roku ( mocno zmienianej na przełomie rządów (PiS/PO)
Goracym kartoflem jest i będzie porozumienie w sprawie stawek tranzytowych, które – jak informował wcześniej wicepremier Pawlak – mają zagwarantować spółce EuRoPol Gaz 2-procentową rentowność netto.
Watpliwa rola URE dla regulacji cen de facto utrzymujaca monopol PGNiG i utrzymywanie wysokich cena bez uzasadnienia np. ceny transakcji spotowych w Europie zachodniej
Fakt przeciagajacego się terminu podpisania i ratyfikowania umowy gazopwej z rosją jest niepokojący oraz wyzwania PiS o charakterze politycnym dla postawienia przed Trybunałem Stanu DONALDA TUSKA I WALDEMARA PAWLAKA.



PiS nawołuje do niepodpisywania umowy gazowej i grozi Trybunałem

PiS nawołuje do niepodpisywania umowy gazowej i grozi Trybunałem

Eurodeputowany PiS Paweł Kowal pytał z kolei dlaczego szczegóły umowy, którą mamy podpisać ze stroną rosyjska nie są znane opinii publicznej. “Jaki ma sens pytanie w UE o solidarność energetyczną, skoro sami decydujemy się na to, żeby uzależnić się na trwało i na długi czas od dostaw gazu z Rosji?” – pytał.

Kowal jest zdania, że rząd zdecydował się zmienić kurs polityki energetycznej i zaniechać działań zmierzających do zdywersyfikowania źródeł dostaw surowców energetycznych.

Politycy nie chcieli potwierdzić nieoficjalnych doniesień medialnych, że jeśli kontrakt zostanie zawarty, PiS będzie wnioskowało o postawienie premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Waldemara Pawlaka przed Trybunałem Stanu.

10 grudnia Polska i Rosja uzgodniły w Moskwie treść porozumienia międzyrządowego w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Chodzi o zwiększenie dostaw do 10,2 mld m sześc. gazu rocznie oraz przedłużenie ich o 15 lat, do 2037 roku. Jednak w piątek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak ogłosił, że wynegocjowane międzyrządowe porozumienie nie trafi na posiedzenie rządu, zanim nie będzie wiążących uzgodnień między firmami – PGNiG i Gazpromem.

“Mamy podejrzenie, że chodzi o to, żeby znaleźć jakikolwiek pretekst do tego, żeby wycofać się z tej umowy. Jeśli tak, to bardzo dobrze” – komentował stanowisko wicepremiera Błaszczak.

Na konferencji przytoczono dane dotyczące kilku krajów europejskich, z których wynika, że Polska jest dużo bardziej od nich uzależniona od dostaw gazu z Rosji. “To są twarde dane, które mówią wprost, że podpisanie tej umowy uzależniałoby nasz kraj od dostaw gazu w 92 proc. ze strony rosyjskiej. To jest sprzeczne z polityką bezpieczeństwa naszego kraju” – przekonywał Błaszczak. Jego zdaniem to podstawa do tego, żeby tej umowy z Rosją nie podpisywać.
PAP/WNP.pl

O co toczy się gra pomiędzy PiS i PO w sprawie gazu z Rosji i umowy gazowej

J. Kowalski z KAncelarii prezydenta  twierdzi, że oznacza to, iż gaz z jednego kraju konkuruje z gazem z innego kraju powodując spadek cen błękitnego paliwa. Według Międzynarodowej Agencji Energii taka sytuacja powinna utrzymywać się co najmniej do 2020 r. Polski rząd przedstawia, jako sukces przedłużenie o 15 lat kontraktu jamalskiego, którego formuła cenowa oparta jest na cenie ropy naftowej. Problem z tym sukcesem polega na tym, że cena gazu ziemnego, w szczególności w kontraktach krótkoterminowych, oderwała się zupełnie od powiązania (korelacji) z cenami ropy naftowej.
 

—- *** ——-

Spójrzmy na prognozy dotyczące zaledwie 2015 roku. Według “Polityki Energetycznej do roku 2030″ przyjętej przez Radę Ministrów 10 listopada, do roku 2015 ma powstać 200 MW mocy opalanej gazem, a konsumpcja w tymże roku ma wynosić 15,4 mld m sześc. PGNiG S.A. w opublikowanej w listopadzie 2008 r. (czyli rok przed uchwaleniem dokumentu rządowego) własnej strategii zakłada wzrost konsumpcji gazu do 18,4 mld m sześc. w roku 2015 r. Różnica w prognozach wynosi “skromne” 3 mld m sześc. gazu ziemnego. Doświadczenia ostatnich lat wskazują jednak, że konsumpcja gazu ziemnego w Polsce utrzymuje się na stałym poziomie.

SPOJRZENIE NA RYNEK KRAJOWY I STRUKTURĘ

Bilans gazu ziemnego wysokometanowego (2007)

Wydobycie: 1838 mln m3

Odmetanowanie kopalń: 379 mln m3

Z odazotowania gazu: 914 mln m3

Zakup z zagranicy: 9598 mln m3

Sprzedaż za granicę: 42 mln m3

Zmiana zapasów: -266 mln m3

Zużycie krajowe: 12 953 mln m3
w tym:
- zużycie na cele produkcyjne: 7754 mln m3
- zużycie w gospodarstwach domowych: 3374 mln m3
- do przetwarzania na inne paliwa gazowe: 66 mln m3
- straty przesyłu i dystrybucji: 56 mln m3

Dane http://rynekgazu.pl/index.html?id=89

KONLUZJA

Rzecznik prasowy rządu zapewnia o właściowości i należytym celu zapewnenia dostaw gazu z Rosji, opozycja jest odwrotnego zdania. Czyli gazu jest za dużo czy zamało?

Co do  projektu umowy gazowej  większość wypowiadajacych się polityków nie czytała , więc i ja poczekam parę dni.

Cena gazu z kontraktu jamalskiego (objeta tajemnicą) wg. eksperta rynku paliw red. Andrzeja Szcześniaka wynosi $ 300 USD za  1000 m3. Jak jest prawda?



Geopolityczny wymiar rywalizacji o gaz w Azji Centralnej

Geopolityczny wymiar rywalizacji o gaz w Azji Centralnej

Gazociąg Turkmenistan–Chiny jest obok istniejącego ropociągu Kazachstan– Chiny elementem chińskiej strategii zdobywania wpływów poprzez rozwój współpracy gospodarczej i budowę infrastruktury energetycznej z regionem (strategia ta została zrealizowana w latach 2005–2009).

Jego powstanie w niemal nieodwracalny sposób zmienia układ geopolityczny w Azji Centralnej. W dającej się przewidzieć perspektywie wprowadza Chiny jako głównego obok Rosji (i znacznie mocniej zakorzenionego niż USA czy UE) gracza w regionie, mającego w nim swoje ekonomicznie interesy o charakterze strategicznym (bezpieczeństwo dostaw gazu, wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę oraz złoża surowców). Oznacza to, że znaczenie Azji Centralnej dla Chin rośnie, co z kolei jest równoznaczne z większą determinacją do obrony przez Pekin swoich interesów w regionie.

Co więcej, w wymiarze gospodarczym Chiny stają się głównym obok Rosji odbiorcą gazu z Azji Centralnej, co w przyszłości wraz z ponownym wzrostem spożycia w Europie, a co za tym idzie zapotrzebowania Gazpromu na surowce centralno azjatyckie może doprowadzić do ostrej konkurencji o charakterze nie tylko ekonomicznym. Dla Rosji powstanie gazociągu oznacza klęskę jej polityki monopolizacji tras eksportu gazu z Azji Centralnej i utrzymywania zależności politycznej państw regionu (najbardziej jaskrawy przykład to Turkmenistan). Poza tym, jeszcze silniejsza pozycja Chin w Azji Centralnej powoduje, że także mniejsze państwa regionu, niezasobne w surowce energetyczne – Tadżykistan oraz Kirgistan (do tej pory zależne politycznie od Rosji) coraz aktywniej będą pogłębiać współpracę z Państwem Środka. Powstanie trasy eksportu gazu do Chin ma także konsekwencje dla prób Zachodu uzyskania dostępu do zasobów gazu w Azji Centralnej. Pozytywnym efektem zaangażowania Chin jest rozszerzenie pola manewru państw regionu i potencjalnie większa chęć dywersyfikacji tras eksportu surowców energetycznych. Negatywną konsekwencją jest z kolei konieczność dorównania przez Zachód ofercie chińskiej, a więc przede wszystkim – olbrzymiego zaangażowania finansowego i zgody na turkmeńskie czy też kazaskie warunki współpracy.
OSW nr. 43 (118)
MAPA RUROCIĄGU
Źródło Wikipedia
 
ROSJA I GAZPROM WOBEC DOSTAW Z TURKMENISTANU
 
Pojawiające się kontury konkurencji o dostęp do zasobów energetycznych w Azji Centralnej są też inne czarne  chmury na horyzoncie dla Gazpromu. Przewiduje strategię znacznych  wzrostów  zakupów gazu z Azji Środkowej. Vladimir Milov, z Instytutu Polityki Energetycznej, wyjaśnił  w briefingu w Carnegie  Endowment w Waszyngtonie, w dniu 16 marca 2008 , że Gazprom nie będzie miał środków do wyrównania spadku krajowej produkcji gazu na początku 2008 r. i 2010 r. będzie zakupie 100 bcm gazu z Azji Środkowej. Gazprom liczy na Turkmenistanu w celu zapewnienia, że część gazu z zakupem trafi, aby przejść do 70-80 mld metrów sześciennych rocznie już w 2007-2008.
 
Plany na przyszłość Gazpromu zakładają, że Turkmenistan sprzedaje praktycznie wszystkie jego produkcję na eksport do Rosji (Gazprom) . Ale projekt porozumienia między Chinami i Turkmenistanem wynika, że jeśli nowy gazociąg staje się rzeczywistością, może to być zobowiązania priorytet Turkmenistanu. Gaz  na eksport do Chin będzie pochodzić z pola na prawym brzegu rzeki Amu-darii, ale dodaje: “Jeżeli dodatkowe ilości gazu są niezbędne do budowy gazociągu Turkmenistan-Chiny, obok Turkmenistanu może przesyłania gazu gwarancji z innych pól gazowych.
 
Radio Free Europe http://www.rferl.org/content/article/1067535.html
KOMENTARZ
Prezydent Miedwiedem ma się udać pilnie do Turkmenistanu jeszcze w tym miesiącu na rozmowy objęte  tematem energii i przerwanych dostaw dla Gazpromu  wskutek eksplozji rurociągu…
Chiny ze swej strony, pomogły  Turkmenistanowi częściowo zrekompensować straty, dając mu 3 miliardów dolarów pożyczki na rozwój Strefy Południowego Lolotan, jednego z pięciu największych na świecie złóż gazu ziemnego.


W co grają Rosjanie z umowa gazową z Polską / PGNiG-rozbieżności
grudzień 7, 2009, 7:41 am
Zaszufladkowany do: Bezpieczeństwo energetyczne, Gazprom, gaz, rurociągi | Tagi: , ,

W co grają Rosjanie z umowa gazową z Polską / PGNiG-rozbieżności

Rosja chce umieścić niektóre zapisy z porozumienia gazowego między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) a Gazpromem w umowie międzyrządowej. Polska nie chce się na to zgodzić, stąd opóźnienie w podpisaniu aneksu do porozumienia międzyrządowego ws. długoterminowych dostaw gazu do Polski – poinformował w poniedziałek dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki Maciej Kaliski. 

“Strona rosyjska chciałaby, żeby niektóre zapisy – które znajdują się w porozumieniu między spółkami PGNiG i Gazprom – znalazły się w umowie międzyrządowej. Natomiast my nie możemy się na to zgodzić, ponieważ naszym zdaniem umowa międzyrządowa ma zupełnie inny charakter niż porozumienie korporacyjne” – powiedział Kaliski. Dodał, że stąd wynika opóźnienie w podpisaniu aneksu do porozumienia międzyrządowego, a zasadnicze kwestie są “dogadane”.

PAP/WNP

PAWLAK POWIEDZIAL W KRAKOWIE Wicepremier ocenił, że w tej sytuacji jest “trudniej zrozumieć Rosjan”, bo już w lipcu można było dojść do porozumienia, pod koniec listopada była podobna sytuacja i “nagle pojawiły się nowe elementy”.

“Trudno się spodziewać, że w takim stylu można dojść szybko do porozumienia, tak więc zachęcam do pewnej cierpliwości, bo partner jest jak widać dość trudny” – podsumował Pawlak.

Według czwartkowych zapowiedzi resortu gospodarki, kolejna tura polsko-rosyjskich rozmów międzyrządowych odbędzie się w Moskwie “w tygodniu po 5 grudnia”. Jak oceniła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, 90 proc. spraw zostało omówionych podczas ostatniego spotkania; pozostały natomiast “pewne szczegóły wymagające uzgodnień między PGNiG i Gazpromem”.
  ZA WNP http://gazownictwo.wnp.pl/pawlak-nie-jest-pewien-kontraktu-gazowego-z-rosja-w-tym-roku,95360_1_0_0.html

Bliżej podpisania umowy ws. dostaw gazu
 

    Link do Akualności Ministerstwa Gospodarki  http://www.mg.gov.pl/Wiadomosci/Strona+glowna/Blizej+podpisania+umowy+ws+dostaw+gazu.htm              PRAWDA WEDŁUG ROSYJSKIEGO GAZPROMU O PRZYCZYNACH Ps. Skąd rozbieżność , cedzenie informacji a nawet dezinformacja – transparentna polityka informacyjna.  Pewnie Aleksander Gdzowaty rzucił zaklęcie i wszystko staneło. Kejow  

http://www.gazpromGazprom and PGNiG settle cooperation issues in gas sector 30.10.2009 14:45 

Gazprom and PGNiG have settled the Russian-Polish cooperation issues in the gas sector. The parties agreed to increase the volumes of Russian gas supply to Poland and to extend the existing supply contract until 2037.  In addition, they resolved the issues relevant to EuRoPol GAZ management and its tariff policy when transmitting Russian hydrocarbons. Nie rozwiazano istotnych kwestii dotyczacych EuroPOlGazu dotyczach zarzadzania i planów taryfowych dot. przesyłu rsyjskich weglowodorów..com/press/news/2009/october/article70291/

 - Mamy zagwarantowane dostawy gazu w bezpiecznym i długoterminowym okresie. Jesteśmy też blisko podpisania umowy międzyrządowej na dostawy gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej do Polski – powiedziała wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska po spotkaniu polsko-rosyjskiego zespołu negocjacyjnego, które odbyło się w 26 listopada br. w MG. Wiceminister Strzelec-Łobodzińska podkreśliła, że podczas dzisiejszych rozmów strony uzgodniły większość spraw zawartych w porozumieniu międzyrządowym. – Określiliśmy m.in. wielkość dostaw gazu oraz okres obowiązywania dokumentu. Przedłużony został również termin obowiązywania umowy tranzytowej – powiedziała.  Wiceminister zaznaczyła jednocześnie, że umowa wymaga jeszcze doprecyzowania sformułowań prawnych i technicznych. – Rozmowy w tych kwestiach będą prowadzone w Moskwie po 5 grudnia br. – dodała.



W co grają Rosjanie z umowa gazową z Polską / PGNiG-rozbieżności
listopad 30, 2009, 9:50 pm
Zaszufladkowany do: Bezpieczeństwo energetyczne, Gazprom, gaz, polityka | Tagi: , , , ,

W co grają Rosjanie z umowa gazową z Polską / PGNiG-rozbieżności

Rosja chce umieścić niektóre zapisy z porozumienia gazowego między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) a Gazpromem w umowie międzyrządowej. Polska nie chce się na to zgodzić, stąd opóźnienie w podpisaniu aneksu do porozumienia międzyrządowego ws. długoterminowych dostaw gazu do Polski – poinformował w poniedziałek dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki Maciej Kaliski.

“Strona rosyjska chciałaby, żeby niektóre zapisy – które znajdują się w porozumieniu między spółkami PGNiG i Gazprom – znalazły się w umowie międzyrządowej. Natomiast my nie możemy się na to zgodzić, ponieważ naszym zdaniem umowa międzyrządowa ma zupełnie inny charakter niż porozumienie korporacyjne” – powiedział Kaliski. Dodał, że stąd wynika opóźnienie w podpisaniu aneksu do porozumienia międzyrządowego, a zasadnicze kwestie są “dogadane”.

PAP/WNP

PAWLAK POWIEDZIAL W KRAKOWIE

Wicepremier ocenił, że w tej sytuacji jest “trudniej zrozumieć Rosjan”, bo już w lipcu można było dojść do porozumienia, pod koniec listopada była podobna sytuacja i “nagle pojawiły się nowe elementy”.

“Trudno się spodziewać, że w takim stylu można dojść szybko do porozumienia, tak więc zachęcam do pewnej cierpliwości, bo partner jest jak widać dość trudny” – podsumował Pawlak.

Według czwartkowych zapowiedzi resortu gospodarki, kolejna tura polsko-rosyjskich rozmów międzyrządowych odbędzie się w Moskwie “w tygodniu po 5 grudnia”.

Jak oceniła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, 90 proc. spraw zostało omówionych podczas ostatniego spotkania; pozostały natomiast “pewne szczegóły wymagające uzgodnień między PGNiG i Gazpromem”.
 

ZA WNP

http://gazownictwo.wnp.pl/pawlak-nie-jest-pewien-kontraktu-gazowego-z-rosja-w-tym-roku,95360_1_0_0.html

Bliżej podpisania umowy ws. dostaw gazu
 

 Link do Akualności Ministerstwa Gospodarki  http://www.mg.gov.pl/Wiadomosci/Strona+glowna/Blizej+podpisania+umowy+ws+dostaw+gazu.htm     

        PRAWDA WEDŁUG ROSYJSKIEGO GAZPROMU O PRZYCZYNACH

Ps. Skąd rozbieżność , cedzenie informacji a nawet dezinformacja – transparentna polityka informacyjna.  Pewnie Aleksander Gdzowaty rzucił zaklęcie i wszystko staneło.

Kejow

Gazprom and PGNiG settle cooperation issues in gas sector 30.10.2009 14:45

Gazprom and PGNiG have settled the Russian-Polish cooperation issues in the gas sector. The parties agreed to increase the volumes of Russian gas supply to Poland and to extend the existing supply contract until 2037.

 In addition, they resolved the issues relevant to EuRoPol GAZ management and its tariff policy when transmitting Russian hydrocarbons.

Nie rozwiazano istotnych kwestii dotyczacych EuroPOlGazu dotyczach zarzadzania i planów taryfowych dot. przesyłu rosyjskich weglowodorów.

http://www.gazprom.com/press/news/2009/october/article70291/

- Mamy zagwarantowane dostawy gazu w bezpiecznym i długoterminowym okresie. Jesteśmy też blisko podpisania umowy międzyrządowej na dostawy gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej do Polski – powiedziała wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska po spotkaniu polsko-rosyjskiego zespołu negocjacyjnego, które odbyło się w 26 listopada br. w MG.

Wiceminister Strzelec-Łobodzińska podkreśliła, że podczas dzisiejszych rozmów strony uzgodniły większość spraw zawartych w porozumieniu międzyrządowym. – Określiliśmy m.in. wielkość dostaw gazu oraz okres obowiązywania dokumentu. Przedłużony został również termin obowiązywania umowy tranzytowej – powiedziała.

Wiceminister zaznaczyła jednocześnie, że umowa wymaga jeszcze doprecyzowania sformułowań prawnych i technicznych. – Rozmowy w tych kwestiach będą prowadzone w Moskwie po 5 grudnia br. – dodała.



Jutro 26.11 umowa gazowa z Rosją – ryzyka , szanse , krytyka

Jutro 26.11 umowa gazowa z Rosją – ryzyka , szanse , krytyka

Rząd poinformował  – 26 listopada odbędą się w Warszawie polsko-rosyjskie negocjacje w sprawie dodatkowych dostaw gazu do Polski – poinformował dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki Maciej Kaliski.

PGNiG informowało niedawno, że porozumiało się z Gazpromem w sprawie zwiększenia łącznych dostaw z Rosji do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 roku. Jednak ustalenia spółek muszą jeszcze parafować rządy Polski i Rosji.

Zwiększenie dostaw wymaga aneksowania nie tylko kontraktu jamalskiego między PGNiG i Gazpromem, ale także porozumienia między rządami Polski i Rosji w sprawie długoterminowych dostaw gazu do Polski z 1993 r. Instrukcję negocjacyjną polski rząd przyjął w tej sprawie 10 listopada.
WNP/PAP

PANEL – Bezpieczeństwo energetyczne KPRM 20.11.2009r.

Bezpieczeństwo energetyczne to pewność dostaw po akceptowalnej cenie. Dywersyfikacja jest narzędziem do realizacji tego celu – rozpoczął wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Zapotrzebowanie na gaz w Polsce - mat. inf KPRM 20.11.2009

Zapotrzebowanie na gaz w Polsce - mat. inf KPRM 20.11.2009

Prognoza zużycia gazu wg. V-ce Premiera Waldemara Pawlaka ( mat. Informacyjne  z panelu)

 

Posłowie PiS skrytykowali w środę rząd za plany zaakceptowania polsko-rosyjskiej umowy na dostawy gazu. 

Uzależnimy się od dostawcy nie ukrywającego swoich intencji. W strategii z 2003 roku Federacja Rosyjska przyznała, że polityka energetyczna będzie wykorzystywana do realizacji polityki zagranicznej tego kraju” Natalli-Świat zwróciła uwagę, że aż 92 proc. importowanego przez nasz kraj gazu pochodzi z Rosji, podczas gdy w Czechach jest to 75 procent.

Paweł Poncyljusz (PiS) zaznaczył, że umowa gazowa z Rosją, poprzez monopol jaki zdobędzie Gazprom, będzie skutkowała wzrostem cen tego surowca dla odbiorców oraz zagrożenie naszego bezpieczeństwa energetycznego. “Podpisanie umowy oznacza uzależnienie Polski na 28 lat. Dzisiaj Polska ma kontrakt jamalski do 2020 roku. Nie ma pilnej potrzeby w kategoriach czasowych, aby renegocjować ten kontrakt” – argumentował Paweł Poncyljusz (PiS).

WNP/PAP

GŁOS FACHOWCA  – red. Witold Michałowski czasopismo RUROCIĄGI


słuchaj

zapisz

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19127

KOMENTARZ

Akcja informacyjna agencji rządowych i  PR  PGNiG  jest prowadzona bardzo starannie i systematycznie. Przejrzystość i transparentność została za kurtyną tajemnicy handlowej. Nikt nie potępia agentów wpływu rosyjskiego lobby gazowego.

Kejow

 



Nelson na kurku gazowym PGNiG vs. Z.A. Police
listopad 20, 2009, 8:17 am
Zaszufladkowany do: gaz | Tagi: , , , ,

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwa skierowało do Zakładów Chemicznych „Police” pismo zawierające decyzję o odstąpieniu od umowy sprzedaży gazu ziemnego.Powodem tej decyzji jest stale rosnące zadłużenie wobec PGNiG SA z tytułu nieuregulowanych przez Zakłady Chemiczne „Police” rachunków za dostawy gazu ziemnego.

Stan zobowiązań Zakładów Chemicznych “Police” wobec PGNiG na dzień 17 listopada 2009 roku znacznie przekracza wartość trzymiesięcznych dostaw paliwa gazowego dla tego przedsiębiorstwa (to jak nieoficjalnie wiadomo może być nawet 130 mln zł).

 

wnp.pl (Dariusz Malinowski)

Prezes Polic Zbigniew Miklewicz o decyzji PGNiG dowiedział się od nas. – Wierzę, że się dogadamy, spłacimy dług i nadal będziemy mieli gaz – komentował na gorąco.
Zaległe rachunki Police mają spłacić z kredytu, o który starają się od maja br. Chodzi o 190 mln zł, z których 150 mln zł obiecała poręczyć Agencja Rozwoju Przemysłu. Kiedy Police występowały o kredyt, miały 80 mln zł długu za gaz. Od tego czasu wzrósł o 55 mln zł.
- Ostateczną decyzję o wypłacie kredytu wstrzymała pogarszająca się sytuacja finansowa naszej spółki. Wierzę, że do końca grudnia pieniądze wpłyną i uregulujemy zaległości. Teraz za gaz płacimy na bieżąco – mówi Bogusław Kokotowski, wiceprezes i dyrektor handlowy Polic.

Gazeta Wyborcza Biznes

Rafał Kuźmiczonek, rzecznik Zakładów Chemicznych Police SA, powiedział w środę PAP, że spółka jest zaskoczona decyzją PGNiG.

“W naszej ocenie decyzja ta jest nieuzasadniona, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż obecne zobowiązania wobec PGNiG płacimy regularnie. Nie są też zagrożone kolejne płatności za gaz” – wyjaśnił Kuźmiczonek.

Rzecznik ZCh Police SA dodał, że PGNiG dobrze zna sytuację spółki, która obecnie na etapie finalizowania uruchomienia odnawialnego kredytu obrotowego w wysokości 190 mln zł z PKO BP. Kredytem tym ZCh Police chcą m.in. spłacić zaległe zobowiąznia.

PAP/Bankier

KOMENTARZ

Gaz jest podstawowym surowce do produkcji nawozów azotowych ,  W Policach pracuje 3  tysiące pracowników a w spółkach podległych  1,2 tysiąca.

Moje pytanie na konferencji w Hotelu Holiday Inn w Warszawie na początku bm.  „ Czy zakłady azotowe Puławy i Police , będą realizowały dostawy gazu bez marży PGNiG według zasady  TPA i Open Season  GAZ-SYSTEM , z uwagi na znaczne różnice cen regulowanych ( kontrolowanych przez regulatora URE w stosunku do cen rynkowych na  europejski rynku spotowym)

 

Od prawej Tomasz Zieliński ZA Police oraz przedstawiciele ZA Puławy

Od prawej Tomasz Zieliński ZA Police oraz przedstawiciele ZA Puławy

Foto Redakcja Rurociągi

Odpowiedzi udzielił Prezes ZA Puławy Zenon Pokojski  , TAK” było to ostanie pytanie konferencji – Prezes Zakładów Azotowych POLICE  Tomasz Zieliński poparł wypowiedź .

Widmo upadku ostatniego z dużych zakładów w zachodniopomorskim zwłaszcza po likwidacji stoczni to poważny cios na rynku pracy.

Znamienna była wypowiedź lepiej  aby zakłady azotowe pośredniczyły w imporcie mocznika z Rosji gdzie jest tańszy gaz , niż importował jego gazociągami w formie gazu.

Kejow

 

 



Interkonektory,błędy w polityce gazowej rządu wytyka raport Szczygły

Interkonektory,błędy w polityce gazowej wytyka raport Szczygły

 

Ogólnie budowa połączeń międzysystemowych z Niemcami, Czechami, a także z Austrią zanim powstanie gazoport, zyskuje krytyczną opinię BBN. Wyjątkiem jest połączenie z Niemcami w ramach zwiększenia przepustowości istniejącego połączenia w Lasowie na Dolnym Śląsku. Tylko jednak w przypadku, gdy będzie on wykorzystywany “zgodnie z rządową deklaracją” w sytuacjach awaryjnych.

W przeciwnym razie, pisze BBN “połączenie międzysytemowe: Berlin – Szczecin z Niemcami, Gaz Moravia z Czech do Polski i w przyszłości połączenie Austria – Polska zdywersyfikują szlak transportowy, pozostawiając najprawdopodobniej to samo źródło gazu ziemnego”.

“W konsekwencji może zostać pogłębione uzależnienie Polski od rosyjskich węglowodorów”, podsumowuje raport BBN, wskazując na jedyny pozytywny aspekt działalności obecnego rządu, czyli kontynuację budowy gazoportu.

BBN ostrzega jednak, że październikowa umowa z Rosjanami dotyczący nowego “kontraktu jamalskiego” może utrudnić podpisanie kolejnych kontraktów na gaz skroplony.
 

Pełny tekst Raportu BBN

 

BIURO BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO
        ANALIZA
nt. oceny działań na rzecz bezpieczeństwa energetycznego państwa w obszarze gazu ziemnego realizowanych przez struktury administracji rządowej RP i spółki energetyczne.
                                                 - ……………….-
Podsumowanie.
 
  • ·        Obowiązująca rządowa „Polityka dla przemysłu gazu ziemnego” z marca 2007 r. zakładała że głównymi działaniami wzmacniającymi bezpieczeństwo energetyczne państwa będą: terminal do odbioru gazu skroplonego, bezpośrednie połączenia gazociągiem ze złożami skandynawskimi (Baltic Pipe), zawarcie kontraktów długoterminowych na dostawy gazu ze źródeł innych niż rosyjskie.
  • ·        Z rządowej polityki wynika, że budowa jakiegokolwiek połączenia międzystemowego Polski z innym krajem, do czasu oddania do użytku terminala LNG i gazociągu transportującego gaz z Norwegii będzie skutkować dalszym uzależnieniem dostaw gazu do Polski od jednego dostawcy (Federacji Rosyjskiej) lub podmiotów od niej zależnych.
  • ·        Wstrzymanie budowy interkonektora gazowego Baltic Pipe łączącego Polskę z Danią ma negatywne konsekwencje dla polityki dywersyfikacji dostaw gazu do kraju. Utrudnia transport surowca z pól gazowych spółki PGNiG S.A. położonych na szelfie norweskim. Zablokowanie budowy połączenia Polska – Dania nastąpiło w konsekwencji wstrzymania przez Norwegię budowy podmorskiego gazociągu Skanled, mającego dostarczyć surowiec dla Baltic Pipe i jest niezależne od działań podejmowanych przez stronę polską.
  • ·        Za pozytywne należy uznać podjęcie przez administrację rządową, spółkę PGNiG S.A. i OGP Gaz – System S.A. działań mających za cel wybudowanie terminala do odbioru gazu skroplonego. Kontrakt na dostawy gazu skroplonego z Kataru jest stosunkowo niewielki, pokrywa ok. 27 % planowanych technicznych możliwości regazyfikacyjnych szczecińskiego gazoportu. Budowa połączeń międzystemowych z Niemcami, Czechami i Austrią a także zwiększenie do Polski dostaw gazu w wyniku renegocjacji tzw. „kontraktu jamalskiego”, z października 2009 r. może nasycić rynek krajowy gazem przed wybudowaniem gazoportu w Świnoujściu i tym samym utrudnić podpisanie kolejnych kontraktów na gaz skroplony. Wymienione czynniki będą wpływać na to, czy terminal LNG zostanie ważnym instrumentem dywersyfikacji, czy też jego wpływ na bezpieczeństwo energetyczne kraju będzie umiarkowany.
  • ·        Niezgodna z obowiązującą rządową „Polityką dla przemysłu gazu ziemnego” z marca 2007 r. jest budowa połączeń międzystemowych z Niemcami, Czechami i w przyszłości z Austrią przed oddaniem do użytku gazoportu.
  • ·        Proponowana przez Radę Ministrów rozbudowa połączenia międzystemowego Polska – Niemcy w Lasowie na Dolnym Śląsku, choć jest niezgodna z rządową „Polityką dla przemysłu gazu w Polsce” z 2007 r., to jednak może być uzasadniona o ile połączenie będzie wykorzystywane zgodnie z rządową deklarację do importu gazu w sytuacjach awaryjnych.
  • ·        Logika budowy połączeń międzystemowych jest taka, że najczęściej z każdym nowym połączeniem związane jest zobowiązanie do wieloletniego odbioru gazu ziemnego. Tym samym działania spółek: PGNiG S.A. i OGP Gaz ‑ System stwarzają niebezpieczeństwo kolejnych dostaw gazu od jednego dostawcy (Gazprom) lub podmiotów z nim współpracujących. Te działanie są sprzeczne z obowiązująca rządową polityką.
  • ·        Część projektów budowy nowych tras przesyłu gazu dokonuje jedynie pozornej dywersyfikacji dostaw. Budowa terminala do odbioru gazu skroplonego w Świnoujściu stanowi bezpośrednie połączenie ze złożami na Bliskim Wschodzie, realnie dywersyfikuje dostawy gazu. Połączenie międzystemowe: Berlin – Szczecin z Niemcami, Gaz Moravia z Czech do Polski i w przyszłości z połączenie Austria ‑ Polska zdywersyfikują szlak transportowy, pozostawiając najprawdopodobniej to samo źródło gazu ziemnego. W konsekwencji może zostać pogłębione uzależnienie Polski od rosyjskich węglowodorów.
 
 KONFRONTACJA OPINII
  • Plan gospodarki energetycznej do 2030 opracowany przez rząd Premiera Kaczyńskiego
  • Plan gospodarki energetycznej do 2030 opracowany przez rząd Premiera Kaczyńskiego
Plany różnią się ale generalnie nie upowazniją do tak dalekich ocen zawartych w raporcie , negatywna ocena braku i zaniechania działania w Baltic Pipe Scanled wydaje sie uzasadniona.
 
OPINIA ALEKSANDRA GUDZOWATEGO W TVN 24
 

“Wbrew polskiej racji stanu”

 Już najwyższa pora, żeby Donald Tusk zdał sobie sprawę, ze nie potrafi rządzić – mówił w TVN24 Aleksander Gudzowaty.

 

Gudzowaty: Umowa z Rosją  to nowa Targowica
 

W Moskwie dalszy ciąg negocjacji w sprawie dostaw gazu do Polski…. czytaj więcej »

Według Gudzowatego to narusza polską rację stanu.
- To jest szwindel, to narusza interes gospodarki polskiej i Polaków. Trzeba jak najszybciej znaleźć prokuratora i dać ich (obecny rząd – red.) pod Trybunał – mówił biznesmen. – Nikt nigdy nie sprecyzował, dlaczego Gudzowaty przeszkadza w EuRoPol Gazie – dodał. Przypomniał też, że poza obecnym premierem Rosji Władimirem Putinem, który dziwił się ostatnio obecności Bartimpexu w tym interesie, a nawet podejrzewał korupcję, to tylko Polacy zawsze domagali się usunięcia jego firmy z EuRoPol Gazu.

Jest artykuł na Gudzowatego. Reszta to kwestia ceny
 

Zgodnie z polskim kodeksem spółek handlowych Aleksander Gudzowaty dość… czytaj więcej »

- To Polacy pierwsi chcieli wywalić mnie z EuRoPol Gaz. Nie można wywalać takiego partnera. Ja się obracałem w tym towarzystwie, to ja to zbudowałem, zajmowałem się tam logistyką.
 Według niego zgodnie z literą prawa nie można usnąć Gas Tradingu z EuRoPol Gazu.
- Wyrzucenie mnie jest niezgodne z prawem. Nie mogę się nadziwić w jakim państwie żyjemy – mówił Gudzowaty.

TVN24

Nieoczekiwane poparcie ze strony Pawlaka

Wicepremier Waldemar Pawlak nieoczekiwanie poparł zarzuty Aleksandra Gudzowatego, który skarżył się, że kolejne rządy nie pozwalają mu zbudować gazociągu z niemieckiego Bernau do Szczecina.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7226732,Wicepremier_Pawlak_wspiera_Aleksandra_Gudzowatego.html

OPINIA AUTORA

W sytuacji presji monopolisty o tendencjach imperialnych w sprawach realizacji polityki gospodarczej zapewniającej określoną podległość czego dowodzi geopolityka bieżąca – nie ma 100% dobrego rozwiązania w tej sprawie. Rozbieżności stanowisk są znaczne i w chwili obecnej nie można ich rztelenie ocenić moim zdaniem.

 

KEJOW



Wkopać rurę NORD STREAM w dno morskie na torze do Polski
listopad 10, 2009, 6:46 am
Zaszufladkowany do: Bezpieczeństwo energetyczne, Gazprom, Geopolityka, LNG, gaz | Tagi: , , ,

Wkopać rurę NORD STREAM w dno morskie na torze do Polski

Jak wyjaśnił dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Andrzej Borowiec, jedynym ograniczeniem dostępności portów polskich dla żeglugi powinny być parametry statków, które mogą przejść przez Cieśniny Duńskie, czyli o maksymalnym zanurzeniu 17,5 m. W tej chwili wodny tor podejściowy do Świnoujścia jest głęboki na 14,5 m. Rura na jego dnie zablokuje ewentualne jego pogłębienie w przyszłości.

Jak zaznaczył Budzanowski stanowisko polskiego rządu jest “absolutnym priorytetem” i zostało już stronie niemieckiej przedstawione w oficjalnych dokumentach.

Wiceminister wziął udział w Szczecinie w posiedzeniu Społecznej Rady Konsultacyjnej w sprawie budowy terminala LNG w Świnoujściu.

“W rozmowach ze stroną niemiecką poruszane są dwie kwestie – kwestia zagospodarowania przestrzennego, jak ona będzie wyglądać po stronie niemieckiej w związku z budową Nord Stream, oraz kwestia negatywnego, wg polskiej strony, wpływu budowy na środowisko naturalne” – zaznaczył Budzanowski.

Jak poinformował, rozmowy prowadzone są na poziomie “międzyrządowym”, a zaangażowane w nie są m.in. resorty środowiska, spraw zagranicznych i infrastruktury obu państw.

Według wiceministra, efektem negocjacji jest zobowiązanie strony niemieckiej, że w nowym planie zagospodarowania przestrzennego znajdzie się zapis, że Nord Stream, czy każda tego typu inwestycja w przyszłości, musi być wkopana w dno morskie.

Zagłębienie rury – podkreślał wiceminister – ma zasadnicze znaczenie dla terminalu LNG w Świnoujściu, ale jest też ważne dla całości zespołu portów Szczecin-Świnoujscie. Położenie rury na dnie morskim może ograniczać możliwości rozwoju w przyszłości terminala i portów, czyli mogłoby ograniczyć swobodę żeglugi na torze podejściowym do nich – wyjaśnił.

Budzanowski dodał, że ograniczenie swobody żeglugi byłoby sprzeczne z prawem morskim.

Akcjonariuszami budującego go konsorcjum Nord Stream są: rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.). 20 października br. konsorcjum uzyskało zgodę Danii na ułożenie gazociągu na jej wodach terytorialnych. W czwartek zaś zgodę wyraziły Szwecja i Finlandia.

Budowa gazoportu w Świnoujściu może kosztować od 500 do 600 mln euro. Terminal pozwoli na odbiór do 5 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. Możliwa będzie jego rozbudowa nawet do 7,5 mld m sześc. Harmonogram zakłada uruchomienie terminalu LNG w 2014 roku.
 

PAP WNP

 

KOMENTARZ

W lato rozmawiałem z Dyrektorem Borowcem z Urzędu Morskiego w Szczecinie , jak informację o zbyt płytkim kanale żeglugowym, i torze wodnym do Świnoujścia rozpowszechniła GAZETA WYBORCZA

Jak wyglądają fakty w sprawie?

Polecam uwdze opracowanie  pt. Terminal LNG w porcie zewnetrznym w Świnoujściu -  optymalna lokalizacja autor prof. dr hab. inż Stanisłąw Gucma z  Akademii Morskiej w Szczecinie  z Instytutu Inżynierii Ruchu Morskiego

Link : 

http://irm.am.szczecin.pl/docs/LNG/Terminal%20LNG%20w%20porcie%20zewn%C4%99trznym%20w%20%C5%9Awinouj%C5%9Bciu.pdf

Są szanse na bezkolizyjny ruch gazowców z LNG poprzez skrzyzowanie torów rury gazowej Nord Stream  i polskiego szlaku wodnego.

 

Pozostało hasło  przewodnie “wkopać rurę”

Kejow



Rosja o porozumieniu gazowym Gazprom -PGNiG
listopad 6, 2009, 9:25 pm
Zaszufladkowany do: Bezpieczeństwo energetyczne, Gazprom, Geopolityka, Polityka energetyczna, gaz, rurociągi | Tagi:

Rosja o porozumieniu gazowym Gazprom -PGNiG

Media rosyjskie o najnowszym porozumieniu gazowym Gazprom–PGNiG

Nie jest oczywistą korzyścią w warunkach kryzysowego spadku spożycia błękitnego paliwa. Najtrwalszą konsekwencją porozumienia, które miało zaspokoić doraźne potrzeby Polski, jest zawężenie pola manewru państwa w sferze gazowej. W tej sytuacji, zdaniem mediów rosyjskich, Warszawa będzie musiała zapomnieć o zamiarze dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w gaz,w tym o planach budowy gazoportu.gazu rocznie dostarczała spółka RosUkrEnergo zlikwidowana w efekcie rosyjsko-ukraińskiego konfliktu gazowego). Obecny kontrakt, obowiązujący do 2022 roku, poszerzony o dodatkowe dostawy, przedłużono o 15 lat (do 2037 roku). PGNiG miał wprawdzie w planach przedłużenie kontraktu z 1993 roku (na dostawy ok. 80% importowanego gazu), ale zgodnie z życzeniem Rosji przedłużony kontrakt przewiduje dostawy całego importowanego do Polski surowca. 

Treść porozumień

 

Zawarte przez Gazprom i PGNiG porozumienia, których treść znana jestz komunikatów obydwu firm oraz informacji medialnych, wymagają zatwierdzenia przez obydwa rządy i właściwe urzędy regulacyjne. Jeżeli zostaną one wprowadzone w życie, to bezpośrednie udziały obydwu koncernów w EuroPolGazie wzrosną z 48 do 50% kosztem postulowanej przez stronę rosyjską eliminacji trzeciego udziałowca – spółki Gas Trading i podziału jej 4-procentowego pakietu (w której PGNiG posiada 43,41% udziałów, Bartimpex Aleksandra Gudzowatego – 36,17%, Gazpromexport – 15,88%, co daje obecnie faktyczną przewagę w EuroPolGazie stronie polskiej). Od 2010 roku wzrośnie z 8 do 11 mld m 3wielkość dotychczasowych dostaw Gazpromu, o co zabiegała strona polska (do stycznia 2009 roku 2 mld m3

 

Komentarze mediów rosyjskich
Zawarcia polsko-rosyjskiego porozumienia gazowego nie komentowały głów­ne kanały rosyjskiej telewizji, jednak odnotowała je prawie cała rosyjska prasa centralna. Poświęcone temu tematowi publikacje informowały o szczegółach zawartego porozumienia, które uznano za sukces Gazpromu („Gazprom zdobył Polskę”, Kommiersant, 2.11.2009). Autorzy przyznają, że z chwilą przerwa­nia dostaw RosUkrEnergo bilans gazowy Polski był zagrożony. W publikacjach dominuje przekonanie, że Gazprom wykorzystał trudną sytuację Polski, która od początku roku nie otrzymuje ok. 25% gazowego importu (gaz dostarczany przez RosUkrEnergo), by wymusić ustępstwa.
Za najważniejsze ustępstwo strony polskiej komentatorzy rosyjscy uważają uzyskanie przez Gazprom parytetu udziałów w EuroPolGazie. Zdaniem dzien­nika Wiedomosti, po przejęciu kontroli nad Gazpromem przez ekipę Putinaw 2001 roku pogorszyły się relacje rosyjskiego monopolisty z Aleksandrem Gudzowatym. Konflikt polskiego biznesmena z wiceprezesem zarządu Gaz­promu Aleksandrem Miedwiediewem sprawił, że lojalny przedtem wobec Gaz­promu Gudzowaty zaczął grać po stronie PGNiG i dzięki temu polski monopo­lista od kilku lat kontrolował sytuację w EuroPolGazie. „Miedwiediew – cytuje portal NEWSru – zrealizował swoją zapowiedź, iż zrobi wszystko, by pozbyć się Gas Trading z tego schematu i by Gazprom odzyskał wpływ na spółkę”.
Korzystne dla strony polskiej było, według rosyjskiej prasy, rozstrzygnięcie kwestii taryf tranzytowych. Stanowiska stron były sprzeczne: Gazprom doma­gał się, by EuroPolGaz był przedsiębiorstwem non profit, a taryfy tranzytowe pokrywały tylko koszty jego funkcjonowania (tak stanowiła polsko-rosyjskie porozumienie międzyrządowe z 1993 roku), zaś PGNiG żądał podniesienia stawek. Prasa podkreśla, że Rosja uzależniła zgodę na zmianę warunków do­staw gazu od decyzji Warszawy w kwestii taryf. Niektórzy publicyści uważają osiągnięte w tej sprawie porozumienie za kompromis, przynoszący korzyści obu stronom. Stawka taryfowa, która powinna być określona do końca roku, będzie raczej niższa niż przewiduje polski regulator, ale zapewni minimalny dochód EuroPolGazowi (2–3 mln USD) oraz środki na spłatę kredytu Gaz­prombanku (ok. 300 mln USD).
Za „kapitulację Polski” (Kommiersant) większość komentatorów uznaje punkt nowego porozumienia gazowego dotyczący przedłużenia do 2037 roku kon­traktu na dostawy surowca. Zdaniem gazety, jest to kolejne potwierdzenie faktu, że Europa Środkowa ma niewielkie możliwości dywersyfikacji dostaw gazu i staje się coraz bardziej zależna od rosyjskiego surowca. Kommiersant przytacza opinię rosyjskiego eksperta, że konieczność zakupu przez PGNiG drogiego rosyjskiego gazu w obliczu liberalizacji rynku może doprowadzić do bankructwa tej firmy. Zwiększając pakiet akcji w EuroPolGazie i przedłużając międzyrządową umowę z Polską (z 1993 roku) – pisze Nieft’ Rossii – udało się Gazpromowi załamać polskie plany dywersyfikacji dostaw gazowych.
Ewa Paszyc Tydzień na Wschodzie

KOMENTARZ

 

30 października Gazprom i PGNiG zawarły wstępne porozumienia korygujące dotychczasowe zasady polsko-rosyjskiej współpracy gazowej. Zmieniono warunki obecnego długoterminowego kontraktu gazowego, zasady kształtowania taryf przesyłowych oraz zapowiedziano zmianę struktury akcjonariatu spółki EuroPolGaz (operatora polskiego odcinka gazociągu Jamał–Europa).
W ocenie rosyjskich mediów, ogólny bilans nowego porozumienia gazowego Gazprom– PGNiG jest zdecydowanie korzystniejszy dla Moskwy. Gazpromowi udało się odzyskać kontrolę nad EuroPolGazem i nie dopuścić do nadmiernego wzrostu taryf tranzytowych. Ponadto nowe porozumienie gazowe zapewni koncernowi długoterminową obecność na polskim rynku i dodatkowe gwarantowane zyski. Dla Polski bilans ten, zdaniem rosyjskich mediów i ekspertów, jest mniej pozytywny. Nawet uzupełnienie brakujących dostaw (2 mld m

Kejow

Ps. Nie mogę w pełni skomentować brak danych dodatkowych